Dodaj do ulubionych

wrocilem do biegania

31.08.07, 15:37
Nic takiego ale strasznie sie ciesze. Cztery lata temu bylem zmuszony przestac
biegac. Bol kolan byl nie do zniesienia. Trzy miesiace temu nie wytrzymalem i
zaczalem z nowu. Kupilem lepsze buty. Dwa razy w tygodniu po 10km. Ciagle
jeszcze "nasluchuje" ale chyba wszystko jest o.k. Moze to buty? Poprzednie
byly cieniutkie, te nowe to prawdziwe biegowki i moze dzieki elastycznym
podeszwom uderzenia sa mortyzowane w wystarczajacy sposob aby chronic kolana?
Tym razem przed zakupem butow poczytalem troche na ten temat i wybralem buty
polecane. Przy okazji dowiedzialem sie ze ludzie srednio w jednych butach
przebiegaja o.k. 400km czyli dla mnie o.k. 20 tygodni (sa tacy co musza
wymieniac buty co dwa trzy miesiace).

Tak czy siak, nie musze juz z zazdroscia patrzec na biegaczy.
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Re: wrocilem do biegania 01.09.07, 02:03
      broch napisał:

      > Moze to buty? Poprzednie
      > byly cieniutkie, te nowe to prawdziwe biegowki i moze dzieki
      elastycznym
      > podeszwom uderzenia sa mortyzowane w wystarczajacy sposob aby
      chronic kolana?

      Jest właśnie tak jak piszesz. Ja używam albo biegowych New Balance z
      serii M767 albo Reeboka. Bieganie w trampkach albo popularnych
      butach bez amortyzacji to gwarancja problemów ze stawami.
      Sądzę jednak, że powinieneś biegac na początku zamiast 2 razy po 10
      km - częsciej ale krótszy dystans. Wiem, że duch chciałby, ale ciało
      może nie wytrzymać. 10 km to spory dystans.....
      Aha - z moich doświadczeń polecam bieganie z pulsometrem. Doskonały
      sposób aby nauczyć się czegoś o własnych możliwościach, rozkładaniu
      sił i tak dalej.
      • broch Re: wrocilem do biegania 01.09.07, 03:17
        Czesc Doktorze,
        Ja kupilem Asics Kayano XIII. Polecano mi tez Saucony Hurricane 9 i Brooks
        Adrenaline GT7. Asics sa (dla mnie) bardzo wygodne i na razie bez babli sie obywa.

        Niestety bieganie musze ograniczyc sie do 2x/tydzien:
        1) do pracy wyjezdzam przed 5am
        2) upaly w naszej dolince sa straszliwe w ciagu lata (poznego) > 40C wiec nie
        moge biegac po poludniu (wychodze na trase o.k. 6:30am)
        3) 10km znosze bez wiekszych problemow (tzn zadnej zadyszki, zawrotow glowy,
        itp) mimo pagorkowatego terenu.

        Przed przerwa biegalem na nieco dluzszych dystansach i sadze ze cialo
        "przypomnialo" sobie o rozkladaniu sil, wezme jednak Twoja sugestie serio.

        Pulsometr to znakomity pomysl, jutro podade kupic sobie.

        Dzieki za sugestie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka