Dodaj do ulubionych

wymyśliłam

10.09.07, 10:18
Po wczorajszej rodzinnej imprezie zauważyłam, że nikt tak naprawdę mi nie
pomaga w opiece nad dziećmi w obcych domach, będących pełnymi pułapek dla
takich malców jak moi chłopcy. Tatusia zarzucają swoimi problemami, a tu mi
się komputer zepsuł, a tu mam jakiś problem, a wytłumacz mi to itd. Sami zaś
owszem patrzą na moje malce, ale nie ma konkretnych osób, które non stop
zwracały uwagę na choćby jedno dziecko. Więc kiedy jedno skończy swoją rolę
opiekuna i odwraca się od dziecka nim przejmie go drugi opiekun, malec w tym
czasie broi. A na dodatek miewają problemy opanować jedno dziecko i wołają na
pomoc, a ja latam jak głupia od jednego do drugiego i jeszcze trzeciego, bo
siusiu, bo pić itd. I w ten sposób poleciały kieliszki z szampanem, talerz na
głowę Magdy leżącej w pobliżu na podłodze, sztućce, obrusy, lampki na
wysokości ich łapek, kosmetyki i wszystko co się dało. W pewnym momencie
pękłam i wrzasknęłam. Oczywiście obrócone w żart nikt się nie przejął.
Postanowiłam więc stanowczo więcej nigdzie się nie ruszać. I tak rzadko
chodzę, ale jeszcze raz na kilka miesięcy gdzieś poszłam.. A tymczasem przed
nami święta i już wiem co sie będzie działo i jak znów będą obiecywać pomoc i
znów będą leciały kieliszki, itp..

Wymyśliłam więc, że mojej mamie powiem, że spędzam święta z Wojtka mamą i
ciocią, im powiem, że spędzam z mamą, a Wojtek z Madzią pójdą gdzie im pasuje,
a ja pierwszy raz w życiu obejrzę sobie filmy w święta ;P
Obserwuj wątek
    • marzenek3 Re: wymyśliłam 10.09.07, 10:58
      Ania, bo to sie konkretnie mówi.
      Np do cioci. Popatrz, na Krzysia.
      Wtedy ciocia czuje sie odpowiedzialna i patrzy.
      a jak zostawiasz dziecko ze Wszystkimi, to nikt nie patrzy, albo wszyscy na raz.
      Zauważyłam to przy Weronice.
      • anna_sla Re: wymyśliłam 10.09.07, 11:06
        ale nikt tak naprawdę nie chce się tego podjąć na "stałe", nawet jeżeli komuś
        któregoś zostawiam i tak po jakimś czasie (zwykle dość krótkim czasie) ta osoba
        zmęczona tym podrzuca go kolejnej. Dłużej przebywa u kobiet, wujkowie żaden tak
        naprawdę dłużej nie spojrzy i tylko szuka jelenia w postaci kobiety, która
        akurat na niego spojrzy.. a swoją drogą wujkowie żaden nie ma obecnie pod opieką
        takich dzieci, jedni w ogóle, drudzy już dawno zapomnieli i nie zdają sobie
        sprawy z możliwości takiego dziecka. Poza tym nawet jeśli już komuś kogoś
        zostawię i nagle ma problem, woła mnie o pomoc, to jaki w tym interes? Nie
        jestem w stanie w takich warunkach pilnować wszystkich i wszystkiego..
      • blizniaki14 Re: wymyśliłam 10.09.07, 11:07
        Nie mam problemu , bo wszyscy krewni i znajomi daleko stąd ;)
        a święta od 4 latach spędzamy samotnie :) i jest OK
        w tym roku będziemy w piątkę , bo rok temu maluchy były jeszcze w brzusiu w
        święta :)
        ale ja bym powiedziała tak jak ci radzi marzenek3
        • daisyka Re: wymyśliłam 10.09.07, 14:36
          Przepraszam moze nie będzie to zbyt miłe, ale Aniu chyba nikt nie ma
          w obowiązku zajmować się Twoimi dziećmi.Myślę, że jeśli decydujecie
          się na wyjście wszyscy razem do kogoś w gości to ustal to ze swoim
          mężem, że
          -idziecie razem, więc potrzebujesz jego pomocy
          -jeśli ktoś odrywa Twojego faceta to po prostu powiedz ze
          przepraszam, ale jesteśmy z trójką dzieci i jeśli teraz mój mąż
          zajmie się danym problemem to ja sobie z dziećmi sama nie dam rady,
          więc albo decyduje się na ewentualne straty albo niech poczeka z
          problemem aż dzieci będą starsze i koniec.
          -możesz również nie chodzić na takie imprezy i odmawiając
          powiedzieć, z jakiego powodu.

          Co do Świąt to, po co masz kłamać powiedz ze dzieci są jeszcze za
          małe, aby tak długo być poza domem później to bardzo przeżywają
          Tobie nie ma, kto pomóc i jesteś zrypana...Po co kombinować
          dodatkowo.

          Myślę, że tu też chodzi o komunikację między Wami Tobą i Twoim mężem.
          • anna_sla Re: wymyśliłam 10.09.07, 14:51
            wiesz jak widzę, to cała ta rodzina ma problemy z dotrzymaniem słowa. Wszyscy
            obiecują a potem wielki problem dotrzymać słowa. Mąż obiecuje, tak pomogę Ci, a
            potem zarzucany przez "problemy" rodzinne jest nieobecny duchem. Inni cały czas
            obiecują, że będą mi pomagać dzieci pilnować i nawet mówią "przecież to robimy".
            Tak było za każdym razem! A jak odmówiłam pójścia na Wielkanoc w zeszłym roku to
            o ile mama fajnie przywiozła mi tylko za pośrednictwem mojego brata dania
            świąteczne co by mi smutno nie było, o tyle rodzina Wojtka zrzuciła się do
            mojego domu. Więc chyba wolę już tym razem skłamać.. Nie wiesz, że z rodziną to
            najlepiej wygląda się na zdjęciu?? ;P Ogólnie nie mam na co narzekać, ja po
            prostu nie nadaję się jeszcze ze swoją czeladką na takie imprezy. Jeszcze rok,
            może dwa i wtedy..
            • rene-76 Re: wymyśliłam 10.09.07, 16:12
              też wpadłam na taki pomysł szczególnie jeśli chodzi o wyjazdy do
              teściów gdzie kompletnie nikt się dziećmi nie interesuje-bo moi
              rodzice-nie powiem-potrafią się świetnie bawić z wnukami.Teraz to
              mój m jeżdzi z nimi sam i tyle.Jeśli chodzi o święta to już od
              ostatnich;)podjęłam decyzję że robię w domu ja mój i dzieci.Koniec
              nie będę się męczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka