butterfly05
08.10.07, 01:21
Nigdy JEJ nie lubiłam Zawsze tylko na pierwszym miejscy były sąsiadki
,koleżanki ,plotki - o mnie również W domu chłód ,bałagan i Matka wiecznie
zmęczona ,niezadowolona z życia .Brak całkowity rodzinnej atmosfery .Pragnęłam
tej ciepłej atmosfery dlatego szybko wyszłam za mąż .Urodziłam dwoje
dzieci.Byłam szczęsliwą mężatką Mąż zmarł 2 lata temu.
Teraz zamierzam wyprowadzić się z kraju razem z dziećmi,Są dorosłe .Mam już
wnuka
Po wielu latach Matka wróciła do mnie Jest bardzo chora ,sparaliżowana
Opiekuje sie Nia , ponieważ wymaga stałej pomocy
Jest jedno 'ALE' ..Nie potrafię Jej wybaczyć W chwilach ciężkich dla mnie
denerwuję sie ,krzyczę w Jej obecności, do Niej a Ona widzi to i
płacze.Teraz kiedy spi ,jak patrze na Nia jest mi Jej żal .
Nie wiem co mam zrobić z sobą.Jak uporządkować swoje życie jak walczyć z
negatywnymi emocjami?
Może ,nie walczyć z sobą?Może pozostaje tylko czekanie na Jej śmierć?