Dodaj do ulubionych

święta...nie dla singla

02.12.07, 20:12
cześć!jestem tu poraz pierwszy...znalazłam zakładkę(czy jak to się
tam nazywa) "centrum użalania się nad sobą"...i przeszła przeze mnie
taka refleksja, że ten tytuł jest najbardziej adekwatny do
tego...gdzie chciałam trafić.to żałosne, że zycie tak się
układa...nie krytykuję tego forum-absolutnie NIE...uratowaliście mi
życie...samym swoim istnieniem...bo wybuchł we mnie wulkan z którego
wylała się lawa goryczy, gniewu, frustracji i smutku...mam dość
bycia singlem! kurwa mam dość...już nie umiem...jakoś daje sobie
rade na codzień...ale przed i w trakcie świąt...to się we mnie
kumuluje nawarstwia i potem nadchodzi taki wieczór jak dziś i
wszystko pęka! kocham święta, atmosferę, tardycję, czas spędzony z
rodzicami, prezenty, potrawy, pasterkę...nawet bombki na choinkę
kocham...ale serce mi pęka gdy idę na przedświąteczne zakupy i idę
sama. przyjaciółka to nie to samo...widze te pary zakochane...a ja
sama...tak marze żeby kupić dla ukochanego praezent...podzielić się
opłatkiem...spędzić dni świąteczne...jeść wspólnie..celebrować ten
czas...serce mi pęka że kolejne święta spędzam jako singiel...boże
serce mi pęka...tak mi z tym źle...nikt z moich znajomych mnie nie
rozumie, bo tak się złożyło, że jestem jednym singlem...i w takie
dni oni spotykają się parami...a ja...zamykam oczy i marzę o tym, że
jest obok mnie ktoś...kto mnie przytula i życzy wesołych
świąt...smutno mi. czy wy też tak macie...??mam nadzieję, że
nie...bo nie życzę tego nikomu...pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wojtek56 Re: święta...nie dla singla 02.12.07, 21:27
      Bezcukrowa, w takim duchu, jak opisujesz, to jest nas wiele singli, niezależnie
      od stanu, orientacji, statusu itp.
      Tyle, że ja wcale nie lubię kupować prezentów specjalnie z tej okazji. Nie lubię
      tej całej krzątaniny, przywożenia mokrej choinki, obrabiania świeżo
      ukatrupionych karpi, podpitych facetów ciągnących na pasterkę, ciągłego
      brzękania dzwonków na szyjach reniferów i innych Mikołajów. Źle mi się kojarzy
      świąteczne obżarstwo. Najchętniej ukryłbym się na jakimś zadupiu, obejrzał z
      dawna odkładany film i posłuchał dobrej muzyki w nielicznym, przyjacielskim gronie.
      Nie daj się, to nie jest czas tylko dla zakochanych czy połączonych w pary. To
      także nasz czas.
    • almondgirl Re: święta...nie dla singla 02.12.07, 23:09
      ale dlaczego akurat w święta? pytam, bo sama jestem singlem, ale
      akurat dla mnie święta to czas na to, żeby nacieszyć się byciem z
      rodziną w sensie rodzicow, rodzenstwa itd. żaden facet mi wtedy
      niepotrzebny:)
      • sugarfree1985 Re: święta...nie dla singla 03.12.07, 08:11
        ja również traktuje święta jak czas który nieodzownie kojarzy mi się
        z cudownymi chwilami z rodziną. na codzień nie mamy zbyt dużo czasu
        na to, żeby nacieszyć się sobą.to kolejny powód dzięki któremu
        kocham święta. a na pytanie dlaczego akurat w święta czuję się
        bardziej samotna...nie potrafię odpowiedzieć.sama sobie zadawałam to
        pytanie.czułam się nie raz okropnie, ze zamiast w pełni cieszyć się
        świętami...ja zatruwam się myślami o samotności. nie wiem dlaczego
        tak się dzieje...może dlatego, że mam więcej czasu na
        rozmyślanie...i moje myśli nie są przygniecione codziennością...może
        dlatego, ze święta to czas na refleksje...nie wiem. wiem jedno, że
        nie potrafię sie tego pozbyć.sama pod sobą kopię jakiś dół...no, ale
        cóż...
    • joanna784 Re: święta...nie dla singla 03.12.07, 10:08
      witaj w Centrum :)
      święta-jak najbardziej dla singla. szukaj w tym samych pozytywów.
      mniej kasy wydasz,masz kuuupe wolnego czasu dla rodziny, sama sobie
      robisz prezent od mikołaja. to nawet może być fajne :) poza tym
      nawet nie wiesz ilu ludzi tzw. "nie-singli" czuje się tak jak ty.
      trzymaj się.
      • antygen Re: święta...nie dla singla 03.12.07, 18:38
        Jeszcze z jednego powodu nie przepadam za świętami.Przy dzieleniu
        sie opłatkiem padaja życzenia o ułożeniu sobie życia, o drugiej
        połówce, o fajnym chłopie. Wiem, że to ze szczerego serca i z troski.
        W tym momencie zaczynam czuć, że oczy mam w mokrym miejscu...
        • wojtek56 Re: święta...nie dla singla 03.12.07, 19:40
          Boże, Antygen! Gdzie Ty masz oczy?!
          • yvona73pol Re: święta...nie dla singla 03.12.07, 19:59
            fakt, jest to wqrwiajace.... nawet jesli ze szczerego serca, to dla
            mne gafa....
            only moze babcia moze takie cos powiedziec
            • sugarfree1985 Re: święta...nie dla singla 03.12.07, 20:07
              ...właśnie dostałam zaproszenie do fajnego lokalu w katowicach na
              imprezę sylwestrową...menu ok! lokal ok! tylko cena nie jest ok...bo
              podali ją za parę...ojeju! ha ha ha ...chyba mam obsesje... ;)
              pozdrawiam was gorąco...
              • antygen wojtek... 03.12.07, 21:47
                ale z ciebie numerek :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka