Dodaj do ulubionych

jestem....

02.07.01, 14:53
JESTEM KOBIETĄ
........................
Obserwuj wątek
    • nieznajoma Re: jestem.... 02.07.01, 14:58
      ja również i co z tego?
      • Gość: i duch Re: jestem.... IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 02.07.01, 15:20
        Jestes
        • zarazka Re: jestem.... 02.07.01, 15:55
          a ja jestem zarazka
          • kropka! Re: jestem.... 02.07.01, 15:57
            > a ja jestem zarazka

            a ciebie wszędzie pełno!!!

            • Gość: bebe Re: jestem.... IP: *.*.*.* 02.07.01, 16:28
              a mnie nie ma
              lub tylko sie zdaje
              ogolnie znikam, czasami gdzie niegdzie bywam
              albo calkiem sie rozplywam
              • Gość: boruta Re: jestem....boruta1@hoga.pl IP: 10.31.40.* 06.07.01, 11:56
                a ja szukam toważystwa na weekaend , jestem
                chłopczykiem, jestem ze Śląska i mi się nudzi,
                poszedłbym z jakąś miłą koleżanką na piwo....
            • zarazka Re: jestem.... 02.07.01, 16:28
              kropka! napisał(a):

              > a ciebie wszędzie pełno!!!

              a to zle czy dobrze?
              • kropka! Re: jestem.... 02.07.01, 16:52
                skoro szukasz to chyba dobrze.


                zarazka napisał(a):

                > kropka! napisał(a):
                >
                > > a ciebie wszędzie pełno!!!
                >
                > a to zle czy dobrze?

              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 09:49
                Nie, dlaczego, super, ale oznaczać to może również, że:
                1. w pracy akurat jest przestój,
                2. masz urlop i wykorzystujesz go w ten dający wypoczynek i odetchnięcie na
                łonie przyrody sposób,
                3. stoisz w korku i się nudzisz,
                4. założyłeś się z kimś/ przegrałeś w kuku na rozkazy i dostałeś rozkaz, ze
                wypowiesz się absolutnie na każdym wątku forum Gazety,
                5. w miejscu, w którym pracujesz, akurat było trzęsienie ziemi i Twój budynek
                został odcięty od świata, ale łącze przetrwało...,
                6. piszesz pracę dyplomową na temat: "Podpuszczanie ludzi na internecie a
                sprawa polska":)
                itd.

                buziaki,
                Ronja
                • zarazka Re: jestem.... 03.07.01, 09:55
                  Ronju, dzieki serdeczne i pozdrawiam

                  Gość portalu: Ronja napisał(a):

                  > Nie, dlaczego, super, ale oznaczać to może również, że:

                  > 1. w pracy akurat jest przestój,
                  w pracy sa czesto przestoje i to jest dobre

                  > 2. masz urlop i wykorzystujesz go w ten dający wypoczynek i odetchnięcie na
                  łonie przyrody sposób,
                  nie mam urlopu, urlop wykorzystuje w calkowicie inny sposob (udaje mi sie wowczas
                  nie widziec nawet przez szybe komputera, telefonu itp.

                  > 3. stoisz w korku i się nudzisz,
                  stoje w korku i slucham muzyki

                  > 4. założyłeś się z kimś/ przegrałeś w kuku na rozkazy i dostałeś rozkaz, ze
                  wypowiesz się absolutnie na każdym wątku forum Gazety,
                  lubie sie zakladac (tym razem masz racje, tez jest tu element zakaldu, ale nie
                  moge zdradzic wiecej), ale malo kto to rowniez lubi, wiec cierpie

                  > 5. w miejscu, w którym pracujesz, akurat było trzęsienie ziemi i Twój budynek
                  został odcięty od świata, ale łącze przetrwało...,
                  w miejscu, w ktorym pracuje jest codziennie trzesienie ziemi

                  > 6. piszesz pracę dyplomową na temat: "Podpuszczanie ludzi na internecie a
                  sprawa polska":)
                  nie pisze takiej pracy, ale mysl godna uwagi

                  pozdrawiam cie serdecznie, jak mozna najlepiej
                  zarazka
                  • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 10:38
                    Odzew Twój, można powiedzieć, błyskawiczny; człowiek sobie z szatańskim
                    uśmieszkiem wali w klawiaturkę przyzwyczajony, że reakcje na posty bywają
                    często spóźnione (przyzwyczajony, bo najwięcej działam z sentymentu na forum
                    lubelskim, gdzie odpowiedzi na nawet najbardziej namiętne i gorączkowe odezwy
                    przychodzą po 2 dniach, tygodniu, miesiącu...), a tu niewidzialne oczy wciąż
                    cię obserwują i niemalże spijają z twoich rąk (tych walących w klawiaturę)
                    każde słowo.

                    Pozdrawiam słuchającą w korkach muzyki, stojącą w pracy, na urlopach widzącą
                    różne rzeczy przez szybę, np. :
                    - siebie, bo ta szyba to lustro,
                    - miłą panią w białym fartuchu, mówiącą zawsze Tak, tak, oczywiście, proszę się
                    nie denerwować ;),
                    - różne produkty, bo Zarazka pracuje w sklepie i jest miłą ekspedientką, a spod
                    szyby podaje klientom różne rzeczy, np. wibratory itp. :),
                    trzęsącą ziemią i zakładającą się ZARAZKĘ,

                    Ronja

                    PS A w kuku na rozkazy grasz?
                    • Gość: nikita2 Re: jestem.... IP: 217.11.134.* 03.07.01, 11:58
                      widze ,że zaczyna się rozkręcac
                      tylko mam nadzieje że krew sie nie poleje......................
                      • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 12:28
                        Nikito,
                        nkit krwi nie zamierza rozlewać. Wszystkie te mniej
                        lub bardziej inteligentne wypowiedzi są skutkiem Twego
                        prowokacyjnego wątku...

                        Pozdrawiam,
                        Ronja
                    • zarazka Re: jestem.... 03.07.01, 12:04
                      Gość portalu: Ronja napisał(a):

                      > Odzew Twój, można powiedzieć, błyskawiczny; człowiek sobie z szatańskim
                      > uśmieszkiem wali w klawiaturkę przyzwyczajony, że reakcje na posty bywają
                      > często spóźnione, a tu niewidzialne oczy wciąż cię obserwują i niemalże spijają
                      z twoich rąk (tych walących w klawiaturę) każde słowo

                      Boisz sie? zazyj tabaaaaaki!!!!!!!

                      > Pozdrawiam (...) miłą panią w białym fartuchu, mówiącą zawsze Tak, tak,
                      oczywiście, proszę się nie denerwować ;), różne produkty, bo Zarazka pracuje w
                      sklepie i jest miłą ekspedientką, a spod szyby podaje klientom różne rzeczy, np.
                      wibratory itp.

                      Skad wiesz, ze jestem ekspedientka w sklepie miesnym? Staralam sie tutaj robic za
                      faceta i to calkiem innej branzy

                      > PS A w kuku na rozkazy grasz?

                      A w Kuku gram, jak najbardziej
                      • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 12:27
                        Miła ekspedientko...:)

                        Zauważyłam w liście Twym zarzut jakobym się czegoś bała. Wybacz, ale nie
                        zrozumiałam. Uściślij więc. A właśnie chyba zrozumiałam. Nie boję się.
                        Zaskoczyła mnie nieuchronność odpowiedzi.

                        Co do miłej ekspedientki, to w takim razie ja jestem staruszkiem, weteranem
                        walk o Lasy Janowskie i trzęsącymi się dłońmi, które pamiętają jeszcze ucisk
                        wodzy w dłoni i podciąganie popręgu na końskim brzuchu, walę jednak w tę
                        klawiaturę, żeby nie nudzić się zbytnio w te wakacje, kiedy znajomi jescze
                        studiujący porozjeżdżali mi się po świecie... ;)))

                        Nie chciałm urazić staruszków, ano tym bardziej weteranów...

                        Ronja-staruszek
    • mario2 Re: jestem.... 03.07.01, 12:32
      Jestem mezczyzna
      • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 12:37
        Jakie mało wyszukane informacje podajemy na tym wątku...
        • Gość: NIKITA2 Re: jestem.... IP: 217.11.134.* 03.07.01, 12:47
          no dobrze wszyscy mniej albo więcej określili lim są plciowo
          w przpadku zarazki sa niwątpliwie z tym jakies problemy
          ale ja z tego co czytam na fiorum to odbieram <ją> jako faceta i tym chyba ona
          sie czuje wiec prosze uszanowac to stanowisko
          co robimy dalej
          wszystkim sie nudzi ....
          czekam na propozycje..........
          pozdrawiam wszystkie i wszystkich.......
          • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 13:24
            Gramy w kuku na rozkazy...
            • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 03.07.01, 13:51
              kuku
              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 03.07.01, 14:49
                Dobra, to mów ten rozkaz. Tylko od razu mówię, że uprasza się o oryginalność
                rozkazu, z góry uprzedzam, ze biegałam już po plaży drąc się: Oddam się za 100
                zł, wychylałam się z okna schroniska krzycząc: Jajka sprzedaję! Jajka! i
                czytałam fragmenty artykulów politycznych na melodię "Hej, sokoły!".
                • zarazka Re: jestem.... rozkaz 03.07.01, 14:52
                  W imieniu ekspedientek sklepow miesnych
                  rozkaz dzienny nr 234/567/890

                  wszysycy zbieramy manatki, lecimy na lotnisko i lecimy na bahama
                  • nikita2 Re: jestem.... rozkaz 03.07.01, 15:13
                    rozkaz nr 1
                    /ten poprzedni unieważniony z powodu braku związku z rality/
                    każdy pisze 3 zdania o sobie
                    1.jastem w polowie drogi do trzydziestki
                    2.lubie dobrze zjeść i czasem wypic
                    3. marza mi sie wakacje w Tunezji /3 miesiące/
                    • zarazka Re: jestem.... rozkaz 03.07.01, 15:15
                      nikita2 napisał(a):

                      > rozkaz nr 1
                      > /ten poprzedni unieważniony z powodu braku związku z rality/

                      nie zgadzam sie, bo niby dlaczego? jak rozkaz, to rozkaz! chcesz byc rozstrzelana
                      za odmowe wykonania?

                      > każdy pisze 3 zdania o sobie
                      1. jestem w polowie drogi do szczescia
                      2. lubie sluchac muzyki, ogladac malarstwo, jesc i pic
                      3. chcialabym (jestem wszak pamietacie ekspedientka) spedzic wakacje z... (a
                      gdzie, to juz sprawa wtorna)
                    • Gość: Ronja Re: jestem.... rozkaz IP: 212.244.252.* 03.07.01, 15:22
                      Oki, dzisiaj spełniam rozkazy wszystkie jak leci, a co, mam taką fanaberię.

                      1. Jestem prawie w połowie drogi do weekndu.
                      2. Lubię oszołomienie spowodowane alkoholem, zwłascza gdy tańczę (wyobrażacie
                      sobie jak moje oficerki stukają o drewnianą podłogę, a panny w kolorowych
                      sukniach aż piszczą z zachwytu, że mogą zatańczyć z oficerem konnicy, wszak,
                      nie zpominajcie, że jestem staruszkiem-weteranem).
                      3. Marzą mi się wkacje na Roztoczu albo na Mazurach...

                      Bezzębni staruszkowie pozdrawiają ekspedientki dążące do szczęścia i
                      tunezyjskie nikity!
                  • Gość: Ronja Re: jestem.... rozkaz IP: 212.244.252.* 03.07.01, 15:14
                    Bezzębny staruszek-weteran wolałby wprawdzie rozkaz:
                    "Na koń!!! W Lasy Janowskie!",
                    ale rozkaz jest rozkaz. Wedle rozkazu: rozwijajmy te skrzydła i lećmy...
                    Tylko co staruszkowi po Bahama?....
                    • zarazka Re: jestem.... rozkaz 03.07.01, 15:18
                      Gość portalu: Ronja napisał(a):

                      > Bezzębny staruszek-weteran wolałby wprawdzie rozkaz:
                      > "Na koń!!! W Lasy Janowskie!",
                      > ale rozkaz jest rozkaz. Wedle rozkazu: rozwijajmy te skrzydła i lećmy...
                      > Tylko co staruszkowi po Bahama?....

                      popatrzysz se dziadku na ladne laski w topless!
                  • Gość: Ronja Re: jestem.... rozkaz IP: 212.244.252.* 03.07.01, 15:16
                    Czy rozkaz dzienny nie powinien mieć w numerze po prostu numeru rozkazu, dnia,
                    miesiąca i roku?

                    Niedoinformowana
                    • zarazka Re: jestem.... rozkaz 03.07.01, 15:17
                      Gość portalu: Ronja napisał(a):

                      > Czy rozkaz dzienny nie powinien mieć w numerze po prostu numeru rozkazu, dnia,
                      > miesiąca i roku?
                      > Niedoinformowana

                      a czy my jestesmy normalne wojsko?
                      nienormalna ekspedienta z miesnego

                      • Gość: Ronja Re: jestem.... rozkaz IP: 212.244.252.* 03.07.01, 15:23
                        Chylę czoła przed tym niezaprzeczalnym faktem i przed bystrymi ekspedientkami...
                        • zarazka Re: jestem.... rozkaz 03.07.01, 15:38
                          Gość portalu: Ronja napisał(a):

                          > Chylę czoła przed tym niezaprzeczalnym faktem i przed bystrymi ekspedientkami..
                          > .

                          staruszek tez, jak na swoje lata, kurcze blade, niczegowaty
                          pije jeszcze i tanczy
                          a mocna macie glowe dziadku?
                          • Gość: Ronja Re: jestem.... rozkaz IP: 212.244.252.* 03.07.01, 16:04
                            Mocną, dobrodzieju,
                            dużo się ćwiczyło za młodu, ćwiczenie wszak czyni mistrza, a koniarze mocną
                            muszą mieć głowę, te chrzty jeździeckie, zdrowia konia pite o północy,
                            strzemienne, po szabli, oj, oj, łza się w oku zakręziła za dawnymi czasy. A i
                            panny jeżdżące konno niczego sobie, mocne uda, mocna głowa do wypicia, a jak
                            tańczą!

                            Panno ekspedientko, wszystko przed Tobą, na koń, że tak powiem, bez skojarzeń!

                            Stara wiara
                            • zarazka Re: jestem.... rozkaz - uda 04.07.01, 10:48
                              Gość portalu: Ronja napisał(a):

                              > A i panny jeżdżące konno niczego sobie, mocne uda, mocna głowa do wypicia, a
                              jak tańczą!

                              ech, dziadku, gdzie te czasy, co panna udami orzechy gniotla, a posladkami
                              gwozdzie wbite w belke wyciągala; moja kolezanka jedna ze sklepu, co potem
                              zostala barmanka w jednym hotelu (to sie znaczy dziadku ten hotel mial nocny klub
                              taki, co kierowcy tirow lubjeli), potrafila 8 browarow walnac jednego za drugim,
                              butelka wodki w leb oberwac i dwoch facetwo pod pachami z lokalu wyniesc, jak
                              szumieli za bardzo; a dzisiaj? chuchra jeno chodza po tym swiecie; u nas w
                              sklpie, jak swiniaka przywioza, tokierownik i pomocnicy mnie do tasaka wolaja;
                              martwego zwirza nawet sie boja; a udziec wolu, kto na kark zarzuci? chlop jakis?
                              nie, ja! ech, a i potnczyc tez bym jeszcze po 12 godzinach za lada mogla -
                              obertasa, kujawiaka, polke-swawolke
                              >
                              > Panno ekspedientko, wszystko przed Tobą, na koń, że tak powiem, bez skojarzeń!
                              >
                              > Stara wiara

                        • Gość: nikita2 Re: jestem.... rozkaz IP: 217.11.134.* 03.07.01, 16:08
                          baczność !!!!!!!!!!
                          co to za pogaduszki
                          czżby jakieś chlansko było w jednostce?
                          ja sie za was zaraz wezmę robaczki!!!!!!!!!!!
                          do szeregu zbiurka!!
                          i meldować sie po koleiiiii.......
                          rozkaz nr 2 /zgodnie z zyczeniem 2 \3lipca 2001 roku ze wtorku /
                          tu generał nikita podwójna
                          rozkaz brzmi nagadać się ile sie da bo zaraz tj o 17 idę do domciu

                • Gość: crimen Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 03.07.01, 22:21
                  1.Wyczyścić konia
                  2.Wyczyścić oficerki
                  3.Stawić się na odprawę na godzinę 10 w dnia następnego w oficerkach i z koniem
                  Wykonać!!!!!
                  • nikita2 Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 10:09
                    słuchaj kolego to ja yu wydaję rozkazy
                    p.s. dlaczego nikt się nie melduje
                    POSZUKIWANE!!!!!!!!!!:
                    --wszelkie Zarazki
                    --Ronia
                    • Gość: Szwejka Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: *.centrala.pbk.pl 04.07.01, 10:34
                      i czego tak krzyczy? 10 rano dopiero. pospac/poczytac w spokoju gazety nie da,
                      nadgorliwiec jeden....
                      • Gość: crimen Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 10:47
                        I Szwejkę można nauczyć musztry paradnej:)))
                    • Gość: crimen Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 10:45
                      Proszę o wybaczenie Nikito ale po nickach nie da się rozróżnić
                      dystynkcji.Mianuj mnie swoim zastępca a ja tu utrzymam porządek.Pozdrawiam.
                    • zarazka Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 10:52
                      nikita2 napisał(a):

                      > POSZUKIWANE!!!!!!!!!!:
                      > --wszelkie Zarazki
                      > --Ronia
                      >
                      • nikita2 Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 11:14
                        dziękuję za stawienie się na wezwanie a gdzie reszta?
                        co tam dziś spod lady dostanę?
                        • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 11:28
                          Generale, nie rób mi tego, ach, ach, jesteś dla mnie iderałem i ostoją
                          uczciwości ludzkiej i kawaleryjskiej,

                          naiwny podporucznik
                      • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 11:26
                        Mrrrr, co za uda ma ta ekspedientka... mruczeć mi się zachciewa jak to drzewiej
                        bywało na widok co zgrabniejszych dziewuch...

                        Staruszek
                    • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 11:24
                      Podporucznik Ronja-staruszek-kombatant melduje się na
                      rozkazy łaskawego towarzysza generała!
                      Czołem, towarzyszu-generale!!!

                      PS Czasami po prostu wychodzę z pracy do domu...
                  • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 11:16
                    Rany boskie! Skąd ja Ci wezmę teraz konia i oficerki, koń to betka, ale
                    oficerek jakoś nigdy nie udało mi się na mój rozmiar nogi kupić, buuuu...,
                    chlip, chlip...
                    A poza tym 10 minęła, kombatant beztrosko zapił ostatniego wieczoru ,
                    podrywając przy okazji co piękniejsz epanny w okolicy, finału wieczoru nie
                    pamięta, a rano obudził się z kacem i pięknym niby-wspomnieniem kolejnej
                    szmpańskiej kawaleryjskiej imprezy...
                    Rotmistrzu, sorry...

                    "Więc pijmy wino, szwoleżerowie..."hep!

                    Z kawaleryjskim pozdrowieniem!
                    Staruszek kombatant
                    • nikita2 Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 11:23
                      KOCHANI TAK DLUŻEJ BYĆ NIE MOŻE
                      może czytaja to osobniki poniżej 18 roku życia które jeszcze nie mialy
                      alkocholu w ustach/chociaż wątpie czy jeszcze takie sie trafiają/
                      no wiec skonczmy z tym pijaństwem bo zamiast w wojsko mbedziemy musieli sie
                      bawić w klub AA
                      gdzie ta zarazka?
                      zostaw tych klientów i baw się z nami najwyżej Cię z roboty wywalą.....
                      • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 11:30
                        Koniarz bez alkoholu? Nie może być! Młodocianych uprasza się o zauważenie że
                        piszą to osobnicy, którzy wojnę jeszcze pamiętają...
                  • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 11:23
                    Rany boskie! Skąd ja Ci teraz wezmę konia i oficerki, skoro sukienkę obecnie na
                    sobie mam (taką skłonność staruszek też ma)?! Koń to betka, ale oficerków na
                    swój rozmiar nogi nigdy mi się nie udało kupić, buuu..., chlip, chlip...
                    Zresztą 10 już minęła, więc dziadek po przebalowaniu i prześpiewaniu całej
                    nocy, podczas to której parę panien udało mu się poderwać, a rano obudził się z
                    przerwami w życiorysię i pięknym niby-wspomnieniem szmpańskiej imprezy w stylu
                    kawaleryjskim, nie ma zbytnich wyrzutów sumienia.
                    Rotmistrzu, sorry, hep!

                    "Więc pijmy wino, szwoleżerowie!" hep!

                    Z kawaleryjskim pozdrowieniem,

                    Staruszek
                    • nikita2 Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 11:34
                      rozumiem że wszyscy już są
                      trzeżwi czy na kacu
                      tylko proszę mi nie pić przy komputerze bo niedajboże wyleje się na klawiaturę
                      no i samo to że się wyleje to straaaaaszna strata
                      najgorszy gdzech to marnować alkochol -pamietajcie o tym podwładni
                      więc jesli macie jakąś setkę pod pryczą to przynięście -rozpijemy razem/ja
                      dzisiaj nie mam żadnej akci /
                      • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:14
                        Jak to ??? Na kacu czy nie - chcę wyruszyć na patrol!
                        Dowódco! Proszę przydzielić mi konia i zdradzić plan jakiejkolwiek akcji!

                        nadgorliwy...
                    • anulka Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 11:37
                      sledze wasza rozmowe zainteresowaniem, coraz bardziej podoba mi sie struszek w
                      sukience
                      • nikita2 Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 11:43
                        rozumiem że obsetwujesz
                        ale czy wiesz że jest to niedozwonone z e względu na tajność naszej misjiiii
                        • nikita2 Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta 04.07.01, 11:47
                          misja nr 1/04-07-2001/
                          zarazka
                          • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:17
                            Spóźniona ale z gotowością do akcji stawiam się na rozkaz!
                            Jaki napój?
                            Prawdziwi żołnierze nie zapijają!
                            Może być spitytus lotniczy?...
                      • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:15
                        Dziękuję bardzo!
                        Sukienka wpradzie jest długa, ale ma z boku rozporek.
                        Co tam sukienki!!!
                        Oficerek! Konia! Akcji!

                        Do broni!!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: crimen Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 11:44
                      Nie dyskutować!Przyjąć postawę!Sukienkę można zdjąć.Ćwiczymy krok marszowo
                      defiladowy w terenie podmokłym.Za spóznienie trzy dni paki w zawieszeniu.
                      Wykonać!!!
                      • nikita2 Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.01, 11:49
                        aaaaaaaaaaa Ty tu cooooooooo robisz??????????
                        co to za podważanie mojego autorytety
                        jak chcesz się zrechabilitować to kup flaszkę denaturatu i przeczytaj sobie
                        rozkaz wyżej........
                        • Gość: crimen Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 11:55
                          Denaturat ma być chrzczony czy nie?
                          • nikita2 Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.01, 11:59
                            BYLE MOCNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • Gość: crimen Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 12:06
                              I kulki naftaliny na zagrychę?
                              • nikita2 Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.01, 12:20
                                HM. JAK NIE MA POD CO NAWET MOŻNA PIĆ POD ZAPACH TRAWY
                                • Gość: crimen Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 12:35
                                  Wodzu(Wódzko...Wódko...???) prowadz!!!!
                                  • nikita2 Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.01, 12:45
                                    zawiodłam się na WAS
                                    stoję jak głupia pod tym samem a tu nikogo nie ma
                                    nie wiem jak się teraz pozbieram po tym wystawieniu do wiatru.............
                                    może kilka godzin u psychoterapełty wyprowadzi mnie z dołka
                                    jednak zapamietam że to przez was!!!!!!!!!!!!!
                                    • nikita2 Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.01, 12:46
                                      p.s. zabieram zabawki i idę do swojej piaskownicy!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • zarazka Re: jestem....wedle rozkazu generale 04.07.01, 13:24
                                        nikita2 napisał(a):

                                        > p.s. zabieram zabawki i idę do swojej piaskownicy!!!!!!!!!!!!!!!!!


                                        Generale, szeregowa ekspedientka zarazka melduje:
                                        zap... ze sklepu 3 kg kaszanki, 2 plastry boczku, 5 kg kosci dla psow, slonine i
                                        12 puszek wolowiny przebadanej weterynaryjnie
                                        klienci odprawieni, sklep zawrzeny
                                        co robic?


                                      • Gość: Ronja Re: NIE ODDAMY NASZEGO KOMENDANTA!!! IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:25
                                        Towarzyszu generale!
                                        Nie odchodź! Ja się tylko spóźniłem!!! Sukienka mi się plątała między nogami...

                                        Twój wierny samozwańczy adiutant Staruszek-kombatant
                                        • zarazka Re: NIE ODDAMY NASZEGO KOMENDANTA!!! 04.07.01, 13:28
                                          Generale!!!!
                                          Nie poddawaj sie! Chcesz juz isc? Slowik to a nie skowronek sie zrywa
                                          Ja pojde za toba zdobywac wszystko, nawet meblowy z kanapami zdobede i wygodna
                                          wersalke ci na plecach wyniose
                              • Gość: Ronja Re: jestem....WYKONAĆ --LENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:22
                                Na zagrychę kiełbasa czosnkowa i ogórki.
                                A propos piliście kiedyś z wydrążonego ogórka
                                kiszonego?...
                      • Gość: Ronja Re: jestem....rozkaz nocny nr 2 dla Ronji Kombatanta IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:20
                        Do zdjęcia sukienki potrzebuję: "Spocznij!"...
                        Kombatant w sukience też żołnierz! wspomnienie rogatywki na czole pozostaje na
                        zawsze!
                        • zarazka Re: jestem....dziadek w sukience 04.07.01, 13:26
                          Czys ty zdurnial stary?
                          bedzies zdejmowal sukienke? Poszedl won, cholero, bo ja cie zaraz ta slonina po
                          glowie!!!
                          Jeszcze czego! Nienormalne wojsko, ale porzadek musi byc!
                          Bo jak ja zdejme fartuch i macne was cycami (XXXXXXXX 203 cm obwod klatki pod
                          piersia), to pozabijam
                          • Gość: Ronja Re: jestem....dziadek w sukience IP: 212.244.252.* 04.07.01, 13:35
                            Ratunku! Czepiają się!
                            jeden każe zdjąć sukienkę, drugi chce za to walić cycami, i co ja mam biedny
                            staruszek kombatant zrobić?

                            Wasz omalże walony/a (przyznam się Wam, że zaczynam mieć problemy z określeniem
                            własnej płci, przez tego staruszka, albo sukienkę...) cycami staruszek
                            • Gość: crimen Re: jestem....dziadek w sukience IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 13:43
                              Spocznij!Sukienkę wolno zdjąć.Zarazkę wysłać na
                              nieszpory.
                              • zarazka Re: jestem....dziadek w sukience 04.07.01, 13:48
                                Gość portalu: crimen napisał(a):

                                > Spocznij!Sukienkę wolno zdjąć.Zarazkę wysłać na
                                > nieszpory.

                                a chesz plastrem boczku w leb? dziadu napalony?

                                • Gość: crimen Re: jestem....dziadek w sukience IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 14:00
                                  Boczkiem!!!W kombatanta.Was zarazka dobrobyt rozpiera.
                            • zarazka Re: jestem....dziadek w sukience 04.07.01, 13:45
                              Gość portalu: Ronja napisał(a):

                              > Ratunku! Czepiają się!

                              Ratunku zboczeniec, hermafrodyta, dwuplciowiec

                              > jeden każe zdjąć sukienkę, drugi chce za to walić cycami, i co ja mam biedny
                              > staruszek kombatant zrobić?

                              nie zdejmuj, bo to tfu, ohyda, jakze mozna, tak z golym tylkiem w armii sluzyc?
                              na kon wskocz i pedz przez blon, niech ci siwa glowa ostygnie
                              • Gość: Ronja Re: jestem....dziadek w sukience IP: 212.244.252.* 04.07.01, 14:13
                                A jeździleś kiedyś w sukience na koniu, wszystko jedno, w siodle czy na oklep?
                                Wrażenie niezapomniane! Przez wiele dni...
                                Sukienkę dziadek musi zdjąć, żeby:
                                a) głupio nie wyglądać, bo o tej fanaberii kombatanta wiecie tylko Wy, drodzy
                                towarzysze broni,
                                b) nałożyć mundur ułański, na który to rwać będę młode panny, albowiem za
                                mundurem panny sznurem
                                c) nie świecić gołym tyłkim, gdyż groziłoby mi owo świecenie w galopie w
                                półsiadzie,
                                d) pogalopowć przez błoń...

                                Dzięki za troskę o mój tyłek, towarzyszu zarazko i o nienawykłe do takich
                                widoków oczy ekspedientki, towarzyszu/szko? crimen

                                Cześć pracy
    • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 04.07.01, 14:21
      Generale!!!
      Wróć!
      rozpasanie w naszym oddzial enastało! brakuje szefa!
      Nie radzimy sobie bez Ciebie!

      Stęskniony staruszek
      • zarazka Re: jestem.... 04.07.01, 14:28
        generale wroc, podejmuje okrzyk dziadka ulana!
        dziadek w sukience, ktora chce zdejmowac
        jakis crimen chce sie do dziadka dobierac
        leje na oslep, na prawo i lewo i nie daje rady
        chyba moja kumpele barmanke z hotelu poprosze ona wazy 250 kg przy 210 cm
        wzrostu, to tu postawi wszystko na bacznosc!
        co mamy robic generale?
        • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 04.07.01, 14:56
          Ach, to o to chodziło towarzyszowi Crimenowi... Chciał się dobrac do cnoty i
          czci dziadka..
          Bez sensu, nasz oddział jest wspólnotą braterstwa, stanowimy garstkę ludzi
          (???), między którymi "nic" nie ma, są tylko czyste układy , przyjaźń; czas
          spędzamy na smęceniu przy ognisku i opowiadaniu sobie, co kto ostatnio poderwał
          i jaką burdę gdzie zrobił.
          Generale, nie dlatego masz wrócić, że Ci dziadka podrywają, ale brakuje nam
          twego głosu w naszym chórze...

          "Wojenko, wojenko, cóóóóóżeś ty za pani..."
          • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 15:26
            Nigdy nie ośmieliłbym się znieważyć staruszka kombatanta który sądząc po
            wspomnieniach może pamiętać szarżę lekkiej brygady w wojnie krymskiej.Toż to
            chodzący pomnik.Zarazkę proponuję oddelegować do kantyny z zakazem mieszania
            się do spraw sztabowych.
    • zarazka Re: jestem.... 04.07.01, 14:33
      nie ma rady, ktos musi objac dowodzenie, general naprawde poszedl do innej
      pisakownicy
      kto jest najstarszy ranga?
      ekspedientak szeregowiec, poza tym nie lubie dowodzic
      • nikita2 Re: jestem.... 04.07.01, 14:55
        ratunku!!!!!!!!!!!!!!1
        nawet nie wiedziałam że tak niebezpiecznie jest wkraju czy już ogłosili stan
        wojenny?
        czy jako generał byłem na takim rauszu że taka wiadomość do mnie nie dotarła
        wróciłem do was i to na dobre
        w tamtej piaskownicy jacyś agresywni kolesie siedza
        połamali mi grabki i zabrali wiaderko
        wołałem głośno o pomoć ale żaden z moich podwładnych nie ruszyl mi z odsieczą
        ZAPAMIĘTAM TO SOBIE PRZY AWANSACH
        A ponieważ posiłki nie nadchodziły to rąbneli mi też dwie foremki/czołg i kbks-
        moje ulubione/
        wiec jak widzicie zostaliśmy rozbrojeni
        niech ktorys skoczy na stadion i zakupi u ruskich co potrzeba bo sztuki sie
        musza zgadzać
        a u was też się działo
        a co Wy generała chcecie zmieniać
        PROTESTUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 04.07.01, 15:18
          No dobra cieszymy się, że generał wrócił i nawet wykazuje inicjatywę, ale nie
          zastanawia Was (i tu mam na twarzy uśmiech przemiłej pani z telewizora
          zapowiadającej wieczorynkę...), moi mili, z kim to też nasz generał obalił ten
          alkohol, co to miał go z nami wypić? Niby obce podwórko, foremki, piasek,
          ajednak jakieś kontakty tam nawiązał...
          Może nam to WYNAGRODZI PRZY AWANSACH...
      • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 04.07.01, 14:58
        Jo tyż nie lubie.
        Wprawdzi ejestem podporucznikiem, ale co to ma do rzeczy???
        Buuuuuuuuuuuuu...
        My biedne osierocone maszynki do zabijania...
        • nikita2 Re: jestem.... 04.07.01, 15:23
          ja wam dam zaraz nagrody obiboki w sukienkach i za ladami i inni
          alkohol został skonsumowany bo na was czekałam a że nie przyszliście -cieplo
          na dwożu to szkoda bylo żeby sie zgrzał i wyparowal należalo skonsumować
          a że zaraza nawalila z tą kaszanką to nas tak wzięlo że mieliśmy pół godzinny
          odlot
          co do moich kontaktów to zwerbowalem dwóch agentów którzy będą naszymi szpiegami
          1 jeden w mięsnym w Auchanie
          2 drugi w hicie na stoisku z sukienkami
          a co wy załatwiliście???????????????/
          • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 04.07.01, 15:35
            Bez rozkazów przychodzi anarchia i ciury obozowe chodzą gdzie chcą i jak chcą.
          • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 04.07.01, 15:39
            Ja tam się spóźniałem i to mi tyle zajęło...
            Poza tym ja tu nie jestem od załatwiania, skoro jest taki obrotny dowódca, ja
            stwarzam atmosferę starej wiary, która spotkała się, by znowu coś razem
            przeżyć, gorzałę obalić itd.
            Fajnie się piło samotnie, człowieku bez uczuć, podczas kiedy innych suszy???

            Podwładni pozdrawiają przełożonych- to była wazelina
            • nikita2 Re: jestem.... 04.07.01, 16:11
              dobra Moje dzieci
              zapraszam wszystkich wysuszonych i tych których suszy lub będzie suszylo
              na wielkie chlańsko
              ilość napojów nieograniczona ...........
              wystarczą dobre chęci no... i załatwcie sobie transport do domciu bo kierowca z
              jednostki/ten chlor/ też będzie tankował
              spotykamy sie dziś o 22.oo nad wislą tam gdzie zawsze obecność obowiązkowa
              to był rozkaz
              możecie przyprowadzić swoje kobiety i jakiegos mena dla mnie!!!!!!!!!!!11
              • zarazka Re: jestem.... 04.07.01, 16:13
                bede obecny generale!
                to injakiegos mena dla mnie, jesli laska; tylko, zeby byl silny jak tur, a nie
                takie chucherko, co go ostatnio mialam; jak siadlam na niego to mu kregoslup
                poszedl w drebizgi... hi, hi
              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 04.07.01, 16:27
                Nad Wisłą byłam cholera jasna wczoraj, dzisiaj może nie wyjść...
                wracać mozemy na piechotę, na szczęście ulice dziś szerokie i równe, a i
                pośpiewać stare żołnierskie piosenki będzie można!

                Odmeldowuje sięna dzisiaj, ale jutro obiecuję się stawić i troche chłopów ze
                sobą przyprowadzić, w tym silnego jak tur dla naszej ekspedientki ze sklepu
                mięsnego!

                Miłego wieczoru, towarzysze, oby Wam upłynąłszybko i wesoło w towarzystwie
                przyjaciół, a w nocy niech Wam się przyśnią nasze przyszłe liczne imprezy z
                zalewaniem ryja w piaskownicy pośród porozrzucanego sprzętu wojskowego i
                sukienek

                Wasz Staruszek
    • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 08:07
      Cześć, generale i reszto!
      Jesteście?
      Dziś staruszek jest wyspany i głowa go nie boli. Choć również w sukience.
      Ale wciąż jest gotowy do nowych szaleństw...
      To dzisiaj gdzie z tym spirytem i bimbrem?

      Pozdrawiam,
      Staruszek
      • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 09:42
        witam moje OWIECZKI
        ciesz sie że Cię wczoraj nie bylo
        zarazka tak się schlała że lepiej nie mówić dziś się nie odzywa bo jak ją szef
        na kacu zobaczył to chce ją zwolnić bo ludzie myślą że zamiast do mięsnego to
        do monopolowego przyszli tak od niej dziś zionie
        p.s. ja też nie lepiej wyglądam
        mam piersiuweczkę ale nie wiem czy to mi na dziś wystarczy
        KACOR TO STRASZNA RZECZ
        • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 10:13
          Ach, biedny generale,
          jak już skończysz z piersióweczką i ocenisz swój stan na oddalajacy się od
          nietrzeźwości a zbliżający się do kaca, sięgnij po kefirek, bo kefirek z rana
          pod wiejskim sklepem, gdy słońce nieco razi, a psy wokół tak cholernie głośno
          szczekają, is the best!
          Klinik też jest niezły, albowiem, jak to pouczał mnie niegdyś mój kumpel, nie
          wyskakuje się z pędzącego pociągu, trzeba pozwolić, aby pociąg zwolnił...
          Widzę, że dzisiaj z akcji nici, będę co najwyżej donosił steranym nocą kolegom
          kliniki albo kefirki...

          Dziadek wiec siądzie na trawie i zamyśli się o dawnych czasach, a w stosunku do
          swoich kolegów będzie czuł nieco zazdrości: Oni poplil, a ja nie...

          Oby psy za głośno nie szczekały!
          Z pozdrowieniami dla uczestników pijaktyki,
          Staruszek
          • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 10:26
            hm.......... z tym pociągiem to masz zupełną rację
            zobacz jaka ta zarazka to zawzięta baba
            jest już po 10 a ona cały czas tego szefa błaga żeby jej z roboty nie wywalał
            mam nadzieję ze jej się uda go przekonąć , ale czy jej się uda przekonąć
            klientów że jest tzeeżwa to nie wiem............
            p.s. ale jednak jakiś pożytek z tego jest przynajmniej odkazila organizm
            a odkażona zarazka to już jest cos
            mam nadzieję ze staruszku Ty zmieniasz raz na jakiś czas te sukienki
            chciaz sama już nie wiem... ciagle Cię widzę w tym samym
            jak chcesz to mam swoją od komunii -tanio odstąpię -wianuszek i ę kawiczki
            gratissssssssss
            • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 10:31
              W tym momencie wyobraziłam sobie naszego generała, wielkiego wąsatego chłopa w
              sukience od komunii i rękawiczkach...I w wianku...
              No comment.

              Pozdrawiam,
              Ronja

              PS Sukienki zmieniam, dzisiaj mam zieloną, więc możemy pobawic się w podchody.
              PS 1 Nasza ulubiona ekspedientka, jak podejrzewam, musiała użyć bardziejj
              czasochłonnych argumentów, by przekonać szefa, że powinna nadal pracować na
              mięsnym. Kto wie? Może doszło do zrzucania naszej wszędobylskiej sukienki?...
              • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 10:36
                hiba tak hi hi.........
                w końcu wczoraj porzyczała biale rajstopki-dlatego Ci ich nie proponowalam
                p.s. nie mam wąsów ...........
                jestem jedyną na świecie KOBIETĄ generałem - wspaniałym jakbyście jeszcze tego
                nie zauważyli
                p.s. w podchody to chyba zarazka się z szefem na zapleczu bawi między szynkami
                słoniną a mięsem mielonym
                • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 10:45
                  No widzisz, takie jest życie, ech...
                  Jednym pożyczają białe rajstopki, innym nie...

                  Ale dobra, ja sobie poradze bez białych rajstopek, o!
                  Wystarczą białe podwiązki!
                  Pod ułański mundur! He! He!

                  "Nie złote lampasy, lecz szary ich strój,
                  Nie znają ni srebra, ni złota.
                  Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
                  Piechota, ta szara piechota!"
      • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 05.07.01, 12:48
        Z ostatniej chwili.
        Jak donoszą podległe mi tajne służby Generał odbywa libację z nplem nad
        brzegami Odry.Zdrada czai się wszędzie.Nikomu już nie można ufać.Do broni.
        • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 12:56
          żbym Ci zaraz garści soli w dupę nie musiała wystrzelić!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 13:01
            Komu? Mi??? Twojemu najwierniejszemu żołnierzowi???
            Policzymy się w nocy w koszarach!
            Już ja coś wymyślę!
        • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 12:58
          I nawet nie powie staremu dobremu kumplowi, z którym szedł na berlin, żeby się
          przyłączył...
          Porzucony oddział nudzi się i zastanawia się, co by tu zdemolować...
          Najbliżej są drzwi, potem korytarz, ale dalej spłuczki w toalecie! Tak, to jest
          to!!! Na spłuczki!!!


          "Myyyy, pierwsza brygada,
          Strzelecka gromada!
          Na stos rzuciliśmy
          Swój życia los, na stos! Na stos!"
          • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 13:03
            chyba Ty Ronia troszeczkę dzisiaj przytankowałeś
            ale to się chwali należy chartować organizm.............

            WYBILA SETKA NASZYCH SPOTKAŃ
            ABY DOCIĄGNĄĆ DO NASTEPNEJ I PRZEGONIĆ W TEJ KWESTI INNE TEMATY
            CHCIAŁABYM BAĆ KAZDEMU BUZI Z OKAZJI NASZEJ ROCZNICY KTO
            PIERWSZY????????????????????????????????
            :-* cmok..........
            • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 13:05
              Ronia to bylo do criimena czy jak tam go zwą
              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 05.07.01, 13:43
                Co było do Crimena?
                To że przytankował?
                Czy o rozdawaniu całusów?
                Bo już się miałam poświęcić dla sprawy i ewentualnie podetknąć Ci czułko do
                ucałowania...

                Pośiwęcony dla sprawy
                • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 14:12
                  chodziło mi o tą sól
                  zamotany mój podwładnyyyyyyyyyyy
    • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 05.07.01, 14:14
      Generał grozi mi niehonorową raną.Co robić?Chyba trzeba się wyróżnić w boju.
      Sojuszniku Staruszku Ronju nie demoluj spłuczki.Lepiej razem zdemolujmy kantynę.
      Może zarazka się obudzi.
      • nikita2 Re: jestem....wybaczammmmmmmm 05.07.01, 14:19
        więc kochani byłem w mięsnym tzn pod mięsnym
        wisi kartka zamknięte do odwołamia!!!!!!!!!!
        czy myślicie o tym samym co ja????
        dla niezbyt zorientowanych i zamotanych wyjaśnienie
        kierownik robi remament zarazce~!@@@
        • ronja Re: jestem....wybaczammmmmmmm 05.07.01, 14:21
          Psiakrew!
          Demoralizacja w szeregach!
      • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 14:20
        No to zdemolujmy...
        Ja będę strzelać do wszystkich butelek stojących za trotuarem, a Ty będziesz
        ganiał piszczące tancerki z nożem w zębach, OK?
        • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 14:23
          SPOKUJ!!!!!!!!!!!
          BACZNOŚĆ!!!!!!!!
          JA WAM ZARAZ DAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          600 OKRĄŻEŃ WARSZAWAY W PEŁNYM RYNSZTUNKU.

          WYKONĄĆ!!!!!!!!!
          • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 14:28
            A skąd ja Ci teraz warszawę wezmę? To chyba się wynajmuje w wypożyczalni
            starych samochodów, no nie?
            Proszę o instrukcje!
            • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 14:31
              jeny jeszcze takich gląbów w jednosce w żadnym
              roczniku nie było
              Warszawa dzieci to takie miasto w Polsce a Polska w
              Europie/podobno/
              ale żeby wam nie zaśmiecać umysłów glupotami
              600pompek!!!!!!!!!!
              wykonać
              bo jak nie..to ....zakupiłam KBKS u ruskich
              więc........
              • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 15:07
                Przy 50-tej pompce umrę i będziesz miała generale problemy:
                1. przestępstwo z art. któregoś tam 148 albo innego k.k. nieumyślnego
                spowodowania śmierci
                2. napiszę testament, uczynię Ciebie wykonawca mojego testamentu i będziesz
                musiała szukać moich licznych kuzynów i rozdawać im moje brudne skarpetki, na
                podziale majątku się nie skończy, poczynię też polecenia i zapisy, np. będziesz
                musiał pojechać na Tasmanię, złapać diabła tasmańskiego i zaśmiać mu się prosto
                w nos
                3. zostanie Ci nieco okrojony oddział
                4. zapłaczesz się z tęsknoty za mną...
        • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 05.07.01, 14:50
          Zrobi się.Ganiałem już kelnerki, ale nigdy z nożem w zębach.Trzeba spróbować.
          Gdy zrobię 600 pompek przestanę być grożny.Generale co rpbić?
          • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 15:03
            Poddasz się wtedy zachwyconym kelnerkom...
            • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 15:57
              wróciłam z wojarzy
              mam nadzieje że zaraza sie dziś znajdzie
              p.s. sluchajcie a może trzeba ruszyć jej z odsieczą bo ja zakatuje na śmierć
              co wy na to?
              ja szykuje już w razie czego amunicję ostrą
              • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 16:01
                Da sobie radę! W końcu jest z naszego oddziału...

                Wojażowałaś, żeby jakieś lokum na dzisiejszą popijawę znaleźć?
                • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 16:12
                  znajomi mi dali NA CAŁĄ NOC klucze od swojej piwnicy
                  mówie wam swojskie klimaty
                  na ścianach sietka maskująca wszędzie pełno butelek no i na pułkach ogoreczki
                  • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 16:16
                    Znaczy się, izolujemy się z naszym pijaństwem?
                    Dobra obalimy we dwie te flachy zagryzając ogórkami,
                    a jutro będziemy miały stany podwójnej świadomości, białka oczu pokreślone
                    czerwonymi żyłkami, mewy będą tupały...
                    Jak to w woju bywa...

                    PS Pojutrze proponuję krzaki nad rzeką, ścieżki wydeptane przez pokrewnych nam
                    żuli, to nie będziemy musiały walczyć maczetą...
                    • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 16:19
                      hmmmmmmmmm podoba mi się !
                      chyba Cię awaqnsuję na mojego zastępcę
                      • ronja Re: jestem.... 05.07.01, 16:25
                        Nie zapominaj, generale, że już od jakichś 26 godzin jestem Twoim samozwańczym
                        adiutantem.
                        Ale mogę też nim byc oficjalnie.

                        Odmeldowuję się.
                        Do jutra!
                        • nikita2 Re: jestem.... 05.07.01, 16:33
                          do jutra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • ronja Re: jestem.... 06.07.01, 07:54
                            Aaaaaaaaaaach, moja głowa..........
                            A jak tam Twoja generale? Jak sądzę z Tobą po wczorajszym holowaniu Cię do
                            domu, powinno być jeszcze gorzej....
                            • nikita2 Re: jestem.... 06.07.01, 09:22
                              haolowaniu ??? co za łobuz zostawił mnie na klatce schodowej?
                              ukradli mi oficerki i dziś do pracy przyszedłem w klapeczkach....
                              meldowac mi się tu wszysce !!
                              gdzie zaraza skończyli już ten remament?
                              lepiej dzisiaj uważajcie bo general ma zły dzień a ostatnio gdy taki był to
                              wywolalem wojnę atomową////
                              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 06.07.01, 10:40
                                Witaj generale, zostawiłem Cię na klatce bo:
                                1. stary jestem i na 11 piętro nie zdołałem Cię zaciągnąć, a winda zepsuta,
                                2. zajęła się tobą urocza panienka spod nru 457, i to jak uroczo sie zajęła!!...

                                Gdy tak patrzę na nasze zakaprawione mordy, to bardziej niż wojsko przywodzą mi
                                na myśl Wesoły Klubik Małych Chlorków...

                                Co do Lily, ja tam, panie dziejku jestem za stałym powiększaniem naszego
                                oddziału, im więcej nas do picia i przestępstwa kradzieżą koni zwanego, tym
                                lepiej!
                                Ale decyzja rzecz jasna zależy od naszego miłościwie nam panującego i
                                świecącego przykładem generała!

                                Co dzisiaj oprócz picia będziemy robić? Pić!

                                Chlorek
                            • Gość: Lilly czy można z wami....? jasne IP: *.dialup.medianet.pl 06.07.01, 09:23
                              Czy można z wami:
                              1)konie kraść
                              2)poharcować w woju (ew. boju)
                              3)napić się czego
                              4)zagryźć kiełbą od sklepowej zarazki (a propos - może kiełba-trujka i zarazka na
                              detoksie leży?, teraz te upały, mucha siada)
                              5)poświntuszyć nieco?

                              Jestem zudzoną luksusem i sercowymi podbojamy, lekko podstarzałą markizą.
                              Biała broń w najlepszym odpalaniu.
                              Kończę i lecę do buduaru rzucić gorseta, co by mi zmarszczki na piersiątkch
                              troche zluzowały.
                              Odpowiadajta, silwuple

                              Lilly
                  • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 06.07.01, 10:29
                    Witaj Lilly.Przenosisz pojedynek na to forum?
                    Przygotować galaretkę? :)))))
                    • Gość: Lilly Re: jestem....do crimena IP: *.dialup.medianet.pl 06.07.01, 10:53
                      Przenosze pojedynki godzinami.
                      Gotuj galant. Spytaj zaraze czy sie troche kości na zapleczu nie ostało, to sie
                      wygotuje.
                      Już trenuję przed zwierciadłem...

                      Lilly
                      • Gość: crimen Re: jestem....do crimena IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 06.07.01, 11:21
                        Od momentu gdy Twój pojedynek z Single2 oscyluje w kierunku przyjazni, Zarazka
                        nie chcąc stanowić tła usunął się w cien.
                        • Gość: Lilly Re: jestem....do crimena IP: *.dialup.medianet.pl 06.07.01, 11:45
                          skąd wiesz czy zarazka nie wącha już kwiatków od spodu, gdyż serce nie wytrzymało
                          tego napięcia na ringu...
                          żadnych przyjaźni z single2!
                  • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 06.07.01, 10:38
                    Generale tak dalej być nie może.Zrobiłem wczoraj 599 wirtualnych pompek i
                    padłem na klawiaturę.Następnie zamiast umacniać frontową więz ze Staruszkiem-
                    Kombatantem myślałem o hippicznym tyłeczku Ronji.Dyscyplina pada.

                    Jedzie, jedzie na kasztance....
                    • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 06.07.01, 10:43
                      Cholera jasna! Psiakrew!
                      Co to za spoufalanie się z moim tyłkiem???
                      A pozwoliłem?
                      Dziś mam na sobie dżinsy! I do tego czarne - jako znak żałoby po umarłych
                      czystych uczuciach między nami, towarzyszami w boju!

                      Motto dnia: Wara Crimenom od tyłków staruszków!

                      A mój koń to siwek, i do tego wałach,o!
                  • Gość: Crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 06.07.01, 10:52
                    Teraz wara.A wizja tego tyłeczka kosztowała mnię bezsenną noc o suchym pysku.I
                    komu się można skarżyć jak nie Generałowi.
                    • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 06.07.01, 11:47
                      A popatrz, a mi się śniło, że brat wsadził mnie w tekturową rakietę i chciał
                      wysłać w kosmos, i wszyscy znajomi mnie żegnali...
                      Całe szczęście, że nie śnił mi się tyłek Crimena, bo też bym miała bezsenną
                      noc...:)
                    • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 06.07.01, 11:51
                      O suchym pysku?
                      Hm... a wydawało mi się, że piłeś z nami w krzakach nad rzeką...
                      To kto z nami tam pił?!?!?
                      • nikita2 Re: jestem.... 06.07.01, 12:07
                        spanie na schodach nie wyszło mi na najlepsze
                        mam teraz katar
                        słucham propozycji moich podwładnych jak sie go pozbyć
                        tylko nic o piciu proszę nie pisać bo jaszcze leczę kaca...
                        WASZ GENERAŁ
                        • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 06.07.01, 12:28
                          Przepłucz nos spirytem
                          • nikita2 Re: jestem.... 06.07.01, 12:33
                            robiłes to już wcześniej żołniezu czy chcesz na mnie wypróbować tą jakże
                            nowatorską metodę
                            • Gość: nikita2 Re: jestem.... IP: 217.11.134.* 06.07.01, 13:33
                              gdzie moi żołnieże????????????????????
                              przecież nie padl rozkaz rozejść się !!!!!!!!!!!!!!!
                              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 06.07.01, 14:45
                                odpowiedź A: Robiłem...
                                Odpowiedź B: Tu.
                                Odpoweidź C: Zaiste, nie padł.
                                • ronja Re: jestem.... 06.07.01, 15:16
                                  Ja kombatant oświadczam, że lad amoment się odmeldowuję na cały weekend, a Wy
                                  śpicie!
                                  Co to ma znaczyć?
                                  Generale, a może i Ty masz remanent...?

                                  Wasz Staruszek
                                  • Gość: nikita2 Re: jestem.... IP: 217.11.134.* 06.07.01, 16:27
                                    oj wierz mi chłopcze chciałbym........
                                    to do poniedziałku
                                    jak widać cala armia się już rozeszła
                                    i to bez mojego pozwolenia
                                    już ja sie z wami policzę w poniedziałek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    WASZ KOCHANY UWIELBIANY I NIEZASTĄPIONY GENERAŁ!!!!!!!
                                    • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 08:10
                                      Kochana kompanio karna generała Nikity!!!
                                      Stęskniłam się z Wami! Gdzie jesteście!

                                      Wasz Staruszek-Kombatant

                                      PS Bawiłam się w weekend na weselu ułańskim! Ale się wytańczyłam!!! Aż sukienka
                                      furczały, a oficerki stukały (nie moje tym razem)!

                                      A główka boil.
                                      Może klinika w towarzystwie walnę?...
                                      • ronja Re: jestem.... 09.07.01, 08:42
                                        Towarzysze broni!
                                        Gdzie jesteście? Smutno mi bez Was....
                                        • nikita2 Re: jestem.... 09.07.01, 10:00
                                          jestem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          właściwie to tak jak by mnie nie było mam tyle tajnych misji dziś do wykonania
                                          że nie zabardzo będę miała dziś dla was czass
                                          ale postaram się ...
                                          w razie ewentualnego ataku wroga przekazuje dowództwo /ale TYLKO na
                                          dzisiaj /Ronji
                                          kluczyki do bąbek atomowych są u ciecia
                                          p.s. nie szalej tak z amunicja bo naste pna dostawa jest w środę więc musi nam
                                          wystarczyć
                                          aaa zabijaj w razie WYRAŻNEJ potrzeby albo jeśli gosciu sie o to sam prosi
                                          p.s. w starych Domach Centrum wWarszawie śą przeceny nawet do 60 procent -
                                          sukienek
                                          • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 10:13
                                            nikita2 napisał(a):

                                            > jestem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            > właściwie to tak jak by mnie nie było mam tyle tajnych misji dziś do wykonania
                                            > że nie zabardzo będę miała dziś dla was czass
                                            > ale postaram się ...
                                            > w razie ewentualnego ataku wroga przekazuje dowództwo /ale TYLKO na
                                            > dzisiaj /Ronji
                                            > kluczyki do bąbek atomowych są u ciecia
                                            > p.s. nie szalej tak z amunicja bo naste pna dostawa jest w środę więc musi nam
                                            > wystarczyć
                                            > aaa zabijaj w razie WYRAŻNEJ potrzeby albo jeśli gosciu sie o to sam prosi
                                            > p.s. w starych Domach Centrum wWarszawie śą przeceny nawet do 60 procent -
                                            > sukienek

                                            Co mi po dowództwie nawet tymczasowym jak generała nie będzie, chlip, chlip...
                                            No tak ta możliwość rozporządzania amunicją stanowi pewną pociechę... A,
                                            postrzelam sobie do ludzików i zwierzątek! Już się trochę pocieszyłam...
                                            Sukienki, OK, dodam do tych 3 jeszcze jedną jak tak bardzo chcesz, cieszę się, że
                                            generał dba o wyposażenie i ubiór swoich podkomendnych, ale buty!!! Zatańczyłam
                                            na tym weselu swoją ulubioną parę na śmierć!
                                            Następnym razem biorę oficerki, tych nic nie zmoży...

                                            PS Co z tymi rękawiczkami, sukienką komunijną i wiankiem? Przyniesiesz mi dzisiaj
                                            do mordowni na Jasnej?

                                            PS2 Klina walnąłem sam - ile można czekać?... Trochę pomogło, pociąg gna dalej,
                                            ale zwolnił i mam nadzijeę przed wieczorem się zatrzyma...

                                            PS3 Obiecuję uroczyście na swój żołnierski honor i sukienki utrzymać wątek do
                                            jutra!
    • zarazka Re: jestem.... 09.07.01, 13:03
      Towarzysze broni! Ratujcie! Jakem w czwartek przyszla do sklepu, aby kaszanki i
      boczku nabrac na nasza balange nad Wisla, to mnie kerownik w pol olapil i
      cyckac chcial; pelna wiary w nasza wiare skrecialam mu kark jednym palcem lewej
      dloni, przerobila i w puszki; dzisiaj juz jest w sprzedazy biedaczysko; ale
      policja mi depcze; schowacie mnie?
      • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 13:44
        Jasne!
        Schowam Cię u dziadków na wsi w schowku na bimber pod podłogą w sieni - idealna
        kryjówka!
        Trzymali tam w czasie wojny ułana, który tam zresztą zszedł z tego świata
        pozostawiając po sobie konia i rząd koński. Jest więc szansa, że jak zapomną o
        Tobie, zostaniesz odnaleziony dopiero podczas następnej wojny światowej, gdy
        zjawi siękolejny ułan.
        Głupiaś, ekspedientko - zamiast skręcać szefowi kark, powinnaś wykorzystać
        sytuacje na wymuszenie podwyżki... A tak ani pracy, ani pracodawcy, ani
        podwyżki. Ucharakteryzuj się na ciecia budowy spółdzielni mieszkaniowej i
        zakamufluj się na jakiejś budowie.

        Ze szczerą radą,
        Kombatant
        • zarazka Re: jestem.... 09.07.01, 13:49
          Droga Ronju! Przykro mi, ze nazywasz mnie glupia, boc myslalam, ze w ulanie tez
          goraca krew siedzi i zrozumienie pelne chocby u ciebie znajde; a tak sie tylko
          przekonuje, ze jakies obelgi, ajkby fala w naszym wojsku tez byla...
          W schowku do nasepnej wojny siedziec nie chce, ale skorzystalam z rady i na
          ciecia do spoldzielni mieszkaniowej sie zaciaglam; papierosy bez filtra palic
          umiem i piwko z gwinta tez pociagne...
          wasz ciec
          ps. szynki konserowoej nie kupujta przez najblizsze tygodnie, bo to moze byc
          kierownik przerobiony...
          • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 14:21
            zarazka napisał(a):

            > Droga Ronju! Przykro mi, ze nazywasz mnie glupia, boc myslalam, ze w ulanie tez
            >
            > goraca krew siedzi i zrozumienie pelne chocby u ciebie znajde; a tak sie tylko
            > przekonuje, ze jakies obelgi, ajkby fala w naszym wojsku tez byla...
            > W schowku do nasepnej wojny siedziec nie chce, ale skorzystalam z rady i na
            > ciecia do spoldzielni mieszkaniowej sie zaciaglam; papierosy bez filtra palic
            > umiem i piwko z gwinta tez pociagne...
            > wasz ciec
            > ps. szynki konserowoej nie kupujta przez najblizsze tygodnie, bo to moze byc
            > kierownik przerobiony...

            Droga ex-ekspedientko vel cieciu!
            Jak może Ci być smutno, mała! Przecież Cię lubię, ale ponieważ płynie we mnie
            gorąca krew, zadziwienie wielkie na mnie spadło, że nie wykorzystałaś faceta
            skoro miałaś okazję po temu przy sposobności odnosząc dodatkowe korzyści.
            Jaka fala? Przecież nie każę Ci zmywać podłogi szczotką do zębów, tylko poddałam
            w wątpliwość Twoje walory umysłowe.
            Zresztą niech generał rozstrzygnie. Jak wróci.
            Z moich obserwacji i przypuszczeń wynika, że nie piwko z gwinta powinnaś pić, ale
            napój prytą zwany o wdzięcznych nazwach typu "Kazimierz" czy "Zakazany owoc".

            Z kawaleryjskim pozdrowieniem,
            Staruszek

            "O mój rozmarynie, rozwijaj się..."
            • zarazka Re: jestem.... 09.07.01, 14:55
              Ledwo juz widze te litery, bo robota ciecia na terenie spoldzielni latwa nie
              jest; tak dalim w palnik, ze mnie sie litery rozmazujo w kompitrze...
              ja tesz cie lubie, liebie, ich libie dis... jezusie nazarenski, nie polewajta
              wiencej mnie, bo sk on a m...

              "siedzi ulan na widecie, a siodlo, go w ... gniecie, a szkapina poczciwina nie
              chce dalej isc"
              • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 15:10
                Ależ, brawo!!!cieciu, za znajomość piosenek ułańskich!

                Niezła popijawa tam u was, wypijta za moje zdrowie. I co tak piwo z gwinta Ci
                polewają?:)

                "Dadzą mi manierkę z gorzałczyną, dadzą mi manierkę z gorzałczyną
                ażebym nie tęsknił, ażebym nie tęsknił za dziewczyną!!!"
                • zarazka Re: jestem.... 09.07.01, 15:32
                  Gość portalu: Ronja napisał(a):

                  > Ależ, brawo!!!cieciu, za znajomość piosenek ułańskich!

                  No, mam nadzieje, poruczniku weteranie, zem sie sprawdzil(a)...

                  > Niezła popijawa tam u was, wypijta za moje zdrowie. I co tak piwo z gwinta Ci
                  > polewają?:)

                  nie piwo, ino wino za 4 zl liter z kanki

                  oczi cziornyje, oczi strasznyje...
                  • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 15:41
                    Mniam, mniam, sama bym się takiego napiła...
                    Ten spiryt do niego dolewany, żeby wino szybciej dojrzało i na rynek weszło...

                    Tak trzymajcie, drogi cieciu, zwłaszcza, że oprócz picia i wzbraniania się od
                    polwenia, toczycie urozmaiconą rozmowę na innym wątku.
                    Powodzenia!

                    "Miła, nie przychodź na wołanie,
                    Miła, wojenko, moja pani,
                    z nią się kochać chcę,
                    gdy w nocy się budzę..."
                    • zarazka Re: jestem.... 09.07.01, 15:47
                      Gość portalu: Ronja napisał(a):

                      > Mniam, mniam, sama bym się takiego napiła...
                      > Ten spiryt do niego dolewany, żeby wino szybciej dojrzało i na rynek weszło...

                      a tyton jak smakuje po tym winsku, hej, hej...

                      > Tak trzymajcie, drogi cieciu, zwłaszcza, że oprócz picia i wzbraniania się od
                      > polwenia, toczycie urozmaiconą rozmowę na innym wątku.

                      a co wy dziadek? zazdrosni o ciecia?

                      > Powodzenia!

                      gdzie, w czym, kim?

                      spoza gor i rzek wyszlismy na brzeg
                      • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 09.07.01, 15:54
                        Jacy zazdrośni?!?
                        Raczej cholernie zaitrygowani dyskusją.

                        A powodzenia w:
                        1. w dalszym tak owocnnym istnieniu w wirtualnej rzeczywistości,
                        2. w karierze,
                        3. w degustacji napojów alkoholowych na budowie - oby ci się metanol nigdy nie
                        trafił,
                        4. w kuku na rozkazy
                        5. w manewrach
                        6. itd.

                        Siewodnia pierwyj maja w kraju radnom...
                        • zarazka Re: jestem.... 09.07.01, 16:01
                          Gość portalu: Ronja napisał(a):

                          > Jacy zazdrośni?!?
                          > Raczej cholernie zaitrygowani dyskusja

                          no, wy tam dziadek tez nizle sobie poczynacie w czarach, magiach, urokach (sa
                          rezultaty?)

                          > A powodzenia w:
                          > 1. w dalszym tak owocnnym istnieniu w wirtualnej rzeczywistości,

                          juz mnie to troche...

                          > 2. w karierze,

                          dziekuje, postoje

                          > 3. w degustacji napojów alkoholowych na budowie - oby ci się metanol nigdy nie
                          > trafił,

                          spokojna twoja brudna rozczochrana

                          > 4. w kuku na rozkazy

                          spasiba senkju, damy rade, jak przyjda

                          > 5. w manewrach

                          jakos sobie radzimy z boza pomoca

                          > 6. itd.

                          to nam idie najsprawniej

                          o Wołodie Wysotskim ja chotiel wam skazat; jak umiel tak i zyl, bo bezgriesnych
                          ne lubjat priroda
                          • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:39
                            zarazka napisał(a):

                            > no, wy tam dziadek tez nizle sobie poczynacie w czarach, magiach, urokach (sa
                            > rezultaty?)
                            >
                            Jak widać nie ma, bo na urlop nie poszłam, tylko siedzę i zbijam bąki gadając z
                            Wami...
                            Odniosłem wrażenie towarzyszu cieciu, że znużenie Cię pewne opadło, pewnie na
                            skutek Twego urozmaiconego życia przybyłe... Boję się w imieniu Generała i swoim
                            ze Cię w końcu stracimy, więc propnuję żebyś się odmeldował, ruszył na parę dni
                            wolnego na łono natury z ukochaną kobietą, wycisz się tam, ukój swój niepokój
                            duszy, przystopuj nieco z piciem, a z tym lepszym humorem i werwą wrócisz na łono
                            swojego oddziału.

                            >
                            > spokojna twoja brudna rozczochrana

                            Co ja mam takiego spokojnego brudnego i rozczochranego. hm?

                            Pozdrowienia od towarzysza broni,
                            Staruszek

                            "Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny,
                            Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów..."
                  • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.07.01, 10:13
                    Generale melduję że już jestem.Po piątkowym chlansku dosiadłem konia Staruszka
                    Kombatanta i ruszyliśmy szlakiem barów.Ja znalazłem się dzisiaj, a kon pewnie
                    pije dalej.Chyba trzeba go na odwyk oddać pijanicę.Dbajcie o Zarazkę w
                    konspiracji bo kto inny "zorganizuje" zaopatrzenie.Z frontowym pozdrowieniem,
                    • Gość: ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:32
                      Ach, to dlatego... ledwo się trzyma na nogach, odmawia współpracy i ma
                      przekrwione oczy... I 4 wiadra wody dzisiaj wypił.
                      Koń mi wprawdzie nie był w weekend potrzebny, bo hulałem na weselu i troska o
                      rumaka mogłaby trochę przeszkadzać w hulaniu, piciu i niszczeniu butów, ale co
                      to ma znaczyć za koniokradziejstwo, hm??? Crimenie, skarbie, mogłeś się
                      spytać, zrobiłabym Ci szybki egzamin z jazdy konnej i użyczyłabym 4-nożny
                      pojazd na weekend. A tak niepokój i nieufność siejecie po szeregach. Nie wiem,
                      czy kiedykolwiek z Wami wypiję tak do utraty przytomności, bo sam rozumiesz -
                      strach o konia...
                      GENERAAAAAALE!!! WRÓĆ I ZRÓB PORZĄDEK Z ODDZIAŁEM!!!

                      No to chlup w ten głupi ślub!
                      Ronja
                      • Gość: crimen Re: jestem.... IP: 10.1.2.* / *.dnet.pl 10.07.01, 10:38
                        Staruszku zastępco Generała wybacz.Nie kradłem konia.To on mnie zaprosił i
                        stawiał.
                        • Gość: Ronja Re: jestem.... IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:44
                          Cholera, niewierna zdrajca!
                          A ja na idiotę wyszedłem!
                          Nie będzie dzisiaj krycia tej gniadej klaczki z naprzeciwka, oj, nie będzie!
                      • Gość: nikita2 Re: jestem....WRÓCIŁEM ---- OBIBOKI IP: 217.11.134.* 10.07.01, 10:44
                        śpię sobie w mięciutkiej pościeli
                        z prawdziwym facetem /tak mi sie przynajmniej wydawało/
                        a tu wpadają komandosi w poszukiwaniu zarazki
                        mój toważysz sie popłakał i narobil ze strachu w gacie
                        a że to moi kumple z piaskownicy chlamy teraz i uzgadniamy warunki
                        kapitulacji/ich oczywiście bo ja zawszze wygrywam/

                        nie musiałaś go wykancząć
                        trzeba bylo go do nas dostarczyć na pranie muzgu
                        • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 11:15
                          Szanowny Panie Generale!!!!

                          W zwiazku z zadaniem porucznika Ronji abym opusciala oddzial w zwiazku ze
                          spadekiem mojej mocy zwracam sie z prosba o zwolnienie ze sluzby. Nie chce
                          przebywac z ludzmi, ktorzy mnie nie chca wsrod siebie. Jako osoba wielokrotnie
                          sprawdzona w sluzbach kwatermistrzowskich bez trudu znajde now przydzial,
                          chocby w Marynarce Wojennej na lodzi podwodnej.

                          czujki w dol, oczyscic mostek, zanurzenie peryskopowe, jest peryskopowe, kurs 0-
                          9-0, odleglosc od celu 2000 jardow, przy 1500 odpalic obie torpedy bez komendy,
                          jest przy 1500 odpalic dwie torpedy, zanurzenie 39, zejsc do 50, jest zejsc do
                          50, 1500 jardow do celu, prawa poszla, lewa poszla

                          na pokaldzie od rana ciagle slychac bosmana
                          bez potrzeby on ciagle sie drze
                          to nie lajba niemiecka, trzeba wiedziec od dziecka,
                          ze to okret wojenny RP
                          jeszcze raz czyscic dzialo, chlopcy co wam sie stalo
                          • ronja Re: jestem....do generala 10.07.01, 11:25
                            ZARAZKO!
                            Źle oczytałeś mojego posta!
                            Albo ja żle Twojego... Wydawało mi się, żeś znużon swoją powszechną obecnością
                            w sieci i poradziłem Ci ze swojego szczerego, partyzanckiego serca, abyś dał se
                            luz. Ale jeżeli w sercu Twym nadal ta sama niezmienna ochota do chlania i boju,
                            ZOSTAŃ i walcz razem z nami. Z nałogiem...

                            GENERALE!
                            Wróciłeś. Osłabłem ze wzruszenia.
                            Cieć mi nie chciał klucza wydać i se nie postrzelałem do ludzików i zwierzątek,
                            cholera.
                            W związku z czym stan amunicji bez zmian. Stan oddziału zdaje się też. Melduję t
                            trzech żołnierzy plus pijany koń.

                            Kombatant

                            "Jak to na wojence ładnie, jak to na wojence ładnie,
                            kiedy ułan z konia spadnie, kiedy ułan z konia spadnie."
                            • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 12:06
                              Poruczniku!
                              Dobrze odczytalem twojego posta a i ty mojego!
                              Z nalogiem nie musze walczyc, bo ludzie sie dziela na
                              tych co pija, bo lubia (czyli ja) i na tych, co pija
                              bo musza (czyli ty).
                              Nigdzie sie nie wpraszam. Jestem obrazona.
                              z pokladu ORP Blyskawica
                              majtek-kuchmistrz

                              moooorze nasze moooorze, bedziem ciebie wiernie strzec
                              maaamy rooozkaz cie utrzyyyymac, albo na dnie, na dnie
                              twoim leeeec
                              albo naaaa dnie, z honoooorem, lec, z honorem, lec z
                              honorem, lec
                              • Gość: nikita2 Re: jestem....do generala IP: 217.11.134.* 10.07.01, 12:19
                                zaraza---DEZERCJI nie uznaje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                i nawet nie myśl nas opuszczać
                                p.s na Złotej mój kumpel potrzebuje sprzedawcy do sklepu fakt spożywczego ale
                                maja jakieś tam konserwy mięsne więc może się tam odnajdziesz
                                • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 12:22
                                  Gość portalu: nikita2 napisał(a):

                                  > zaraza---DEZERCJI nie uznaje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i nawet nie myśl
                                  nas opuszczać

                                  nigdy bym tego nie zrobil najwspanialszy pod sloncem generale ale co z
                                  porucznikiem Ronja? bedzie mnie gnebil!!!

                                  > p.s na Złotej mój kumpel potrzebuje sprzedawcy do sklepu fakt spożywczego ale
                                  maja jakieś tam konserwy mięsne więc może się tam odnajdziesz

                                  jak by bylo miejsce na 1/2 etatu to chetnie
                                  • Gość: nikita2 Re: jestem....do generala IP: 217.11.134.* 10.07.01, 12:38
                                    Ronia - żeby było sprawidliwie/a widać że się do winy poczuwa /dostanie na
                                    wieczornym apelu po dupie
                                    a z tym miejscem to zaznaczyl że musi to być czysta osoba o nienagannej
                                    moralności
                                    myślę że do takich NALEŻYSZ /hi hi/
                                    wiec masz tę robotę zaczynasz od stycznia 2002
                                    • Gość: Ronja Re: jestem....do generala IP: 212.244.252.* 10.07.01, 13:03
                                      Drodzy współtowarzysze broni!
                                      Droga części bielizny damskiej o zmienionej koń(iiii-ha-ha)cówce deklinacyjnej!

                                      Czuwam cały czas i widzę co wy o mnie wypisujecie.

                                      1. Ja, koleżanko zarazko, piję bo muszę (wszak trzeba smutki w kieliszku utopić
                                      - "Więc pijmy wino, szwoleżerowie, niech troski zginą w rozbitym szkle...") i
                                      bo lubię (bo to takie przyjemne...)
                                      2. Proszę mnie lać w prawy pośladek, bo lewy wraz z całym zakończeniem (udo,
                                      kolano, łydka itd.) mam nadwerężony po weselu.
                                      3. Cokolwiek byście nie napisali, i tak Was lubię.

                                      "Już nie wrócę na morze,
                                      nigdy więcej, o nie,
                                      wreszcie koniec włóczęgi,
                                      Na pewno to wiem."

                                      Z pozdrowieniami dla majtka i reszty.
                                      Ronja
                                      • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 13:11
                                        No dobra, zgredy stare, koniec wasni i nieporozumien; gotuj bran, na ramie
                                        bron, naprzod marsz...
                                        Generale, czekajem na rozkaza


                                        dziewiec dziewczat z Albatrosa, tys jedyna
                                        a na imie miala wlasnie Beata, piekne imie mowie wam
                                        17 lat mialas dziewczyno, gdy w Karwii na wczasach poznalim sie
                                        • Gość: NIKITA2 Re: jestem....do generala IP: 217.11.134.* 10.07.01, 13:48
                                          "Kochalem ja o ona mnie
                                          lubiłem ją a ona mnie....."
                                          to sobie pośpiewaliśmy!
                                          zarazka idż do sklepu i kup pejcz
                                          o 16 apel i Ronia zgodnie z zapowiedzia dostanie manto!
                                          Rozkaz NR 1 /10/07/2001 ZAKUPIŚ ODPOWIEDNIE ILOSCI
                                          BANDAŻY I PLASTRÓW OPATRUNKOWUCH BO O 16 BĘDZIE MASAKRA

                                          P.S podwladni rozkaz nr 2 /10/07/2001
                                          każdy ma sobie zalatwic swoją połówkę bo funduje wam
                                          wczasy 2 tygodniowe w Tunezji
                                          dostałem misje od MSZ a przy okazji troszeczke sie
                                          opalimy
                                          tylko nie narzekać!!!!!!!!!!1
                                        • Gość: Ronja Re: jestem....do generala IP: 212.244.252.* 10.07.01, 13:49
                                          Zróbmy jakąś rozróbę, cooo...?

                                          Generale...
                                          Zarazko...
                                          Crimenie...
                                          I inni...

                                          Znudzony Staruszek-Kombatant pamiętjący dawne szampańskie czasy, kiedy to nigdy
                                          się nie nudziliśmy...

                                          "Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
                                          Hej, way, roluj go,
                                          Zwiało nam z pokładu skrzynki,
                                          Pełne śledzia i sardynki,
                                          Taki był cholerny sztorm..."

                                          PS Zagrajmy w kuku na rozkazy! Wymieniam!
                                          • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 13:52
                                            Generale mam dwie polowki, czyli jedna calosc
                                            to nie beda wczasy w tej tunezji, ale zdaje sie ciezka robota, az chrapy
                                            wielbladom sie zroluja

                                            grajy w kuku na rozkazy, czekam
                                            • Gość: Ronja Re: jestem....do generala IP: 212.244.252.* 10.07.01, 14:31
                                              Czegoś tu nie rozumiem... Nieważne.

                                              Słońce wyszło!!!

                                              Bawiliście się kiedyś w 3 szczere pytania? Każdej osobie zadaje się 3 pytania,
                                              na które musi ona odpowiedzieć zgodnie z rzeczywistością. Niesamowite. Można
                                              się ciekawych rzeczy dowiedzieć.
                                              W ten sposób udało mi się poznać moją najlepszą koleżankę, można powiedzieć
                                              jednego dnia tak się zaprzyjaźniłyśmy, że mija już 3 rok naszej przyjaźni.
                                              W ten sposób też nawiązałam kontakt, który doprowadził później do związku z ex-
                                              moim mężczyzną.
                                              Ciekawe, nie? I w dziwny sposób zobowiazuje do mówienia prawdy.
                                              • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 16:08
                                                czego nie rozumiesz?

                                                to sa pytania z formularza, czy panuje dowolnosc?

                                                no to wal, dziadku, ciekawe, jeszcze ciekawsze, jak zadasz pytanie i sam na nie
                                                od arzu odpowiesz, jedna osoba zawodow byla by odfajkowana
                                                • Gość: Ronja Re: jestem....do generala IP: 212.244.252.* 10.07.01, 16:16
                                                  Panuje jak najbardziej dowolność, choć w zależności od środowiska, ustanawiały
                                                  się pewne prawidłowości. Zabawne, jak poważni przy zadawaniu tych pytań ludzie
                                                  się stają. Dziewczyny zadają proste pytania, faceci traktują formułowanie
                                                  pytania jak sprawdzian swojej inteligencji, np. kiedyś pewien chłopak zadała mi
                                                  pytanie, na ile w skali od 1 do 10 oceniam jego szanse na mnie, natomiast
                                                  podstawowym pytaniem między dziewczynami było, który facet z tego naszego
                                                  ówczesnego środowiska najbardziej nam się podoba. Fajne były też pytania o
                                                  przeszłość, tu człowiek się jeży, to widać.

                                                  Jak mam sobie sam ana nie odpowiadać, to najlepiej od razu zapytam siebie, czy
                                                  mam dzisiaj na nogach skarpetki. Odpowiedź brzmi: "Nie".

                                                  Pytanie dla Ciebie: Czy nasz generał ma dzisiaj na nogach skarpetki?

                                                  "Żegnaj mi, dostojny, stary poooorcie..."
                                                  • zarazka Re: jestem....do generala 10.07.01, 16:50
                                                    odpowiedz na pytanie pierwsze: tak, nasz general ma na sobie dzisiaj skarpetki


                                                    czekam na pytanie 2.

                                                    gdy wyplywal z portu stary bryg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka