26.01.08, 23:16
Kupiłam. Czytam. Na razie bez większej przyjemności.
Ale zdałam sobie sprawę, że już z poprzedniego tomu niewiele
pamiętam - po prostu kiedy skończyło się pisanie o życiu w
Hogwarcie, książka zrobiła się poważna i nieco nudna.
Ale... Jestem na 150 stronie, a stron jest w sumie 800 :-)
Poczekajmy.
Tyle że nie wiem, kiedy skończę, bo o 14:30 odłożyłam książkę i
dotąd do niej nie wróciłam.
Obserwuj wątek
    • catalina1 Re: Harry... 27.01.08, 22:10
      Że tak powiem - jestem chyba totalną ignorantką w kwestii Harrego :) nie
      przeczytałam ani pół linijki, nie zobaczyłam ani pół minuty z żadnej serii
      Harrego... i dobrze mi z tym ;) nie muszę się martwić jak tu znaleźć czas na 800
      stron, skoro ze 150 Chmielewskiej mam duży problem :)
      • the_dzidka Re: Harry... 28.01.08, 11:19
        > skoro ze 150 Chmielewskiej mam duży problem :)

        A propos, przyjdziesz 8 lutego? Spotkanie comiesięczne tym razem u
        mnie! :)
        • catalina1 Re: Harry... 28.01.08, 13:07
          Nie - 8.02 jestem w Łomży....
    • tomjakub Re: Harry... 28.01.08, 09:45
      To ja się podpiszę pod słowami Cat. Totalnie nie wiem o co z tym Harrym chodzi,
      totalnie mnie to nie ciągnie, a już tym bardziej, lepiej niech nikt mi nie
      proponuje oglądania filmu, bo mogę być nie miły. I w sumie chyba się cieszę że
      już więcej o Harrym nie będziemy słyszeć.
      • the_dzidka Re: Harry... 28.01.08, 11:18
        No przeca ja Was nie zmuszam do czytania! Ja na przykład miałam
        dokładnie tak samo z Władcą Pierścieni - mimo kilku prób, nie
        przebrnęłam nawet przez pierwszych 20 stron a próbując oglądac film
        odpadłam po półgodzinie. I też mnie irytowała cała wrzawa
        marketingowa wokół czegoś tak nieprawdopodobnie nudnego :)
        De gustibus itd.
        A Harry'ego wczoraj skończyłam, nie był on jednak taki najgorszy.
        • konradbryw Re: Harry... 28.01.08, 12:50
          the_dzidka napisała:

          > No przeca ja Was nie zmuszam do czytania! Ja na przykład miałam
          > dokładnie tak samo z Władcą Pierścieni - mimo kilku prób, nie
          > przebrnęłam nawet przez pierwszych 20 stron a próbując oglądac film
          > odpadłam po półgodzinie.

          Ja książek nie czytałem, natomiast filmy obejrzałem za jednym podejściem na Enemefie i uważam, że były świetne.

          A Harrego nie ruszam.
      • bain_de_sang Re: Harry... 11.02.08, 15:21
        tomjakub napisał:

        > To ja się podpiszę pod słowami Cat. Totalnie nie wiem o co z tym
        Harrym chodzi,
        > totalnie mnie to nie ciągnie, ....

        Gdybyś przeczytał pierwszą część, tak bez uprzedzeń, to myślę, że
        jest spora szansa na wkręcenie się. Je po pierwszych 50 stronach
        stwierdziłem, że to jakieś gówniane bajki dla dzieciaków. Później
        wróciłem do książki i poszło jak po maśle. Ale nie polecam, bo wtedy
        zostanie jeszcze szećś tomów, każdy grubszy od poprzedniego.
    • bain_de_sang Re: Harry... 11.02.08, 15:15
      the_dzidka napisała:

      > Kupiłam. Czytam. Na razie bez większej przyjemności.

      Nie poddawaj się, później się rozkręci, a końcówka jest fajna.
      Ten początek ciągnął się jak flaki z olejem. Czytałem wcześniej w
      oryginale i było ciężko.
      marcin
      • the_dzidka Re: Harry... 11.02.08, 16:34
        Oj rozkręciło się :-) Teraz odswiezam sobie poprzednie tomy, bo w 7
        jest sporo odniesień do 5 i 6, a tych w ogóle nie pamiętałam :)
        • bain_de_sang Re: Harry... 11.02.08, 18:36
          the_dzidka napisała:

          > Oj rozkręciło się :-) Teraz odswiezam sobie poprzednie tomy, bo w
          7
          > jest sporo odniesień do 5 i 6, a tych w ogóle nie pamiętałam :)

          Z tym Harrym to tak jak z Danem Brownem. Niby zwykła beletrystyka,
          taka jak setki innych, a w końcu odkładasz książkę, patrzysz na
          zegarek i myślisz "o kurwa, jak ja jutro wstanę do pracy"
          m.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka