Dodaj do ulubionych

Biorę się za siebie :)

02.03.08, 20:18
Halo dziewczyny. znalazłam to forum niedawno ale myślę sobie że zostanę na
dłużej, no to i chciałam się głośno przyznać, że się za siebie biorę :)
Nie chcę narzekać, że jestem gruba, bo i to nieprawda :) ale przez te niby
zimowe miesiące na mojej wadze pokazało się dobre sześć kilo więcej i mam
takie uczucie bycia totalnie zaniedbaną... Macie też tak czasami, że może i
bez powodu ale czujecie się ciężkie, brzydkie i starsze o dobrych trzydzieści
lat? Ja mam tak właśnie teraz, a z racji tego, że w kwietniu będę obchodzić
swoje 25 urodziny, postanowiłam zrobić sobie wyjątkowy prezent - sprawić sobie
dobry wygląd i samopoczucie, i to bez chirurga plastycznego! :)
W planach jest lekka dieta, więcej ruchu (bo moja karta do fitness studio się
ostatnio hmm... zakurzyła), regularne dni dla piękności...
I za dwa tygodnie, po skończeniu ciężkiego okresu pracującego zakupy ubraniowe
:) (marzą mi się szpilki... ;))
Zakładam ten wątek żeby się bardziej pilnować - bo będę miała może kilka z was
jako "bat nad głową" bo wstyd będzie tak strasznie zawalić na czyichś oczach,
i może też żeby was lepiej poznać :) A najlepszą do tego drogą jest jak dla
mnie się trochę samemu otworzyć :)

To co? Zaczynam drogę do ładniejszego poczucia siebie :)
Obserwuj wątek
    • paenka Re: Biorę się za siebie :) 02.03.08, 21:17
      Nooo to dawaj dawaj :D Ja tam nie mam tyle samozapracia :d Nie
      jestem pewna ale u nas to sie chyba jeszcze bardziej rozleniwisz
      i ....rozpijesz :D hrhrhrhrhrhrhhrhr
      • nerri Re: Biorę się za siebie :) 02.03.08, 23:15
        Z tym rozpiciem...coś w tym jest:P:P

        Hehe:D:D
      • siula5 Re: Biorę się za siebie :) 27.03.08, 20:13
        Święta racja paenko he he
    • aphrael Re: Biorę się za siebie :) 03.03.08, 07:24
      Hi hi, przynajmniej nie będę musiała pić do lustra ;)
      Wino stanowi podstawowe wyposażenie lodówki (oprócz światła), więc i poczęstować
      mam czym ;)

      Ale nie ma lekko, koniec z lenistwem (w końcu nawet żeby pić trzeba się ruszyć -
      przynajmniej do tej lodówki...), dziś pierwszy dzień i mam jeszcze w sobie
      optymizm (zobaczymy co będzie pojutrze ;))

      Miłego dnia!
      • wiolunia79 Re: Biorę się za siebie :) 03.03.08, 08:48
        Dobrze że masz winko bo u mnie właśnie w lodówce jest całkiem odwrotnie-pełna
        jest ale wina często niet :)
        • rasgeea Re: Biorę się za siebie :) 05.03.08, 10:11
          nooooo, wiecej nas :) superrr:))))
          a winko jest bon apetit :)))
          mam nadzieje, ze moze uda nam się usiąść kiedyś razem i popić :D

          jeśli o mnie chodzi to chyba niestety też jestem zbyt leniwa. ja
          często mam słomiany zapał, chcę, nawet zaczynam ale szybko sie
          zniechęcam. Próbowałam to zmienić ale cholera nie umiem no...
          Tobie życze powodzenia :)))))
    • aphrael Re: Biorę się za siebie :) 06.03.08, 20:27
      Oj, Dziewczyny, ciężko jest :)
      Pokonanie wewnętrznego lenia jest trudne, ale się staram :)
      Niech ta wiosna już przyjdzie, bo zwariuję, dziś rano czekając na pociąg
      myślałam że zamarznę...

      :)
      A co u was?
      • paenka Re: Biorę się za siebie :) 06.03.08, 20:59
        jaaa,....wczoraj...zamarzlam......taaak...i odkrylam a raczej
        zostalam poczestowana pyszna herbatka ktora polecam :) nazywa się
        Tybet z Five o'clock:)
        • rasgeea Re: Biorę się za siebie :) 07.03.08, 08:55
          taaaak!
          znam! kosztowałam!
          pycha jest :-)))))))))))))

          mi wczoraj auto zamarzło :O
    • aphrael Re: Biorę się za siebie :) 07.03.08, 17:48
      Taaa :) A jeszcze wczoraj rano wychodząc z psem dziwiłam się co to za dźwięk - a
      to sąsiedzi skrobali szyby w autach :)

      Po kolejnym koszmarnym tygodniu mam wolne piątkowe popołudnie, (a jutro muszę do
      pracy, buuu) i chyba zafunduję sobie kąpiel :) z ogromną ilością piany...
      A wy? Jakie plany na dziś?
      • paenka Re: Biorę się za siebie :) 08.03.08, 00:35
        Internet mi nie działał, wkurzyłam się i obraziłam na wszystkich
        łacznie z panem z obslugi klienta w sluchawce, ktory ne ichcial mi
        pomoc z internetem. Wysmarowalam sie grubo kremem cala od stop do
        glow i poszlam spac :D i przespalam caly dzien :D
        • aphrael Re: Biorę się za siebie :) 08.03.08, 07:46
          Och jakże ci zazdroszczę tego spania :)
          ostatni raz przytrafiło mi się coś takiego jak jeszcze w liceum byłam... :)

          To co, oby dzisiejszy dzień był lepszy :)
    • aphrael Re: Biorę się za siebie :) 21.03.08, 20:18
      Melduję że żyję :)
      Tylko mnie praca dopadła, więc z komputera w celach innych niż przymusowe nici.
      (Przymusem było na przykład napisanie wypowiedzenia do spółdzielni
      mieszkaniowej. Przeprowadzka przede mną a ja się cieszę :))
      Trzymam się jakoś, aczkolwiek mam straszliwe problemy z opanowaniem jedzenia
      słodyczy... Macie może jakieś sposoby na to??
      Pozdrawiam was świątecznie :)
      • rasgeea Re: Biorę się za siebie :) 21.03.08, 22:25
        Ja Ci powiem, że jak ja mam napad na słodycze to żadna siła mnie nie powstrzyma :D
        dlatego nie wiem co Ci poradzić :))))

        Fajnie, ze się przeprowadzasz, a jeszcze fajniej, że sprawia Ci to taką radość
        :-) Zmiany są ogólnie fajne :-)))
    • iga.4 Re: Biorę się za siebie :) 27.03.08, 10:16
      Hej! ja w lipcu kończę 25 i też biore się za siebie,nie pierwszy raz
      ale mam nadzieję że tym razem mi się uda.POWODZENIA!
      • aphrael Re: Biorę się za siebie :) 27.03.08, 20:29
        No to trzymam kciuki!
        Ja się jakoś trzymam, schudłam już jakieś 1,5 kilo ;) ale ciało się mści za
        zjedzenie chipsów jakieś dwa tygodnie temu i na twarzy porobiło mi się jakieś
        paskudztwo... :(
        Ale ja to przetrzymam! Nie dam się :)
        A co konkretnie chcesz robić w ramach tego brania się za siebie??
        Podziel się planem :)
        • siula5 Re: Biorę się za siebie :) 02.04.08, 20:15
          Jak postępy?
          Muszę się dołączyć bo wzięłam się za siebie i nie palę, muszę codziennie bić się
          z myślami żeby nie zapalić, ale dam radę.
          A co do mojej słabszej strony, czyli mniej jeść to drugi dzień już prawie za mną
          i żyję, moja dieta polega na niejedzeniu po 18 godzinie i skromnych ćwiczeniach
          (takich bez przesady). Jak schudnę to dam znać.
          Trzymajcie za mnie kciuki he he
    • marti_de co za piękny wątek :) 25.04.08, 16:35
      Muszę się przyłączyć! Czuję się dokładnie tak samo. Kwestia samopoczucie jest
      tu kluczowa ;) Co do winka to pomimo ochoty nie mogę wam towarzyszyć bom jest w
      ciąży, ale za to mogę podopingować ( na przykład opowiadając historię mojej
      siostry która była szczupłą małą dziewczynką, a odkąd jest w Dublinie waży 60 kg
      przy wzroscie 161! haha...ma oponę na brzuchu i ja się z niej śmieję... ) no i
      może podrzucę swoje pomysły: kupiłam sobie kolorowe kolczyki 3 pary w pakamerze,
      zamówiłam sobie na allegro 3 kolorowe bluzeczki, kupiłam sobie fajnie pachnący
      dezo i mleczko do ciała Dove go fresh, stosuję na twarz krem Olay taki lekko
      opalający!

      Dziewczyny wpisujcie co wy zrobiłyście dla siebie!
      Aaa...co do mnie to jako że jestem w ciąży diety "0", za to wczoraj pochłonęłam
      całą czekoladę nadziewaną wedla, całą! haha...

      Tybet z Five o'clock...co to takiego? Brzmi jak z Monty Pythona :D biorąc pod
      uwagę co tam się dzieje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka