Dodaj do ulubionych

święta już blisko..

10.03.08, 10:21
czy myslicie już o nich?
czy sa dla Was tak samo ważne jak Bozego Narodzenia?
Na pewno są mniej skomercjalizowane. Mniej szumu, mniej wsyztskiego.
Mnie osobiście baaardzo to odpowiada:-))))
choć jest jeden minus - mniej wolnego...
Obserwuj wątek
    • paenka Re: święta już blisko.. 10.03.08, 11:00
      No jasne ze mysle :D
      Jak bedzie na swieta taka pogodajak w ostatni weekend to baja! ciut
      slonca mogloby byc wiecej:)
      Troche mnie ale tylko troche skomercjalizowane faakt.
      A u was od rodzicow na zająca dostajecie prezenty?

      Mniej wolnego ale za to jaki dlugi weekend sie sykuje:) Przynajmniej
      dla mnie ;)
    • siula5 Re: święta już blisko.. 12.03.08, 18:33
      Szczerze powiedziawszy zastanawiam się co na stół postawić na świąteczne
      śniadanie i wiem tyle że jajka w majonezie to podstawa, a co poza tym to zero
      pomysłów.
      Nie bardzo lubię te święta.
    • beduinka wyjazdowe święta... 13.03.08, 22:45
      dla mnie święta to zazwyczaj możliwość wyjazdu gdzieś w fajne miejsce

      rok temu święta wielkanocne spędziłam na Litwie - obserwując jak Polacy i
      Litwini obchodzą te święta, szczególnie, że w zeszłym roku święta katolickie i
      prawosławne wypadły w tym samym momencie

      dwa lata temu święta wielkanocne spędzałam w klasztorze Mar Musa w Syrii -
      klasztorze z VI w., zawieszonym na szczycie góry... tak to miejsce wygląda:
      picasaweb.google.co.uk/beduinkainsyria/DeirMarMusa/photo#5029317361161509074
      tu zdjęcie z Wielkiego Czwartku:
      picasaweb.google.co.uk/beduinkainsyria/DeirMarMusa/photo#5029317631744448802
      w tym roku - jako że mieszkam już zagranicą - na święta wielkanocne właśnie
      przybyłam do Polski...
      na przełomie czerwca/lipca jadę do Etiopii i czytając różne relacje, już żałuję,
      że nie będę tam w okresie Wielkiejnocy
      • paenka Re: wyjazdowe święta... 14.03.08, 10:53
        ooo zazdroszcze wojaży :)
        • lutea Re: wyjazdowe święta... 17.03.08, 00:35
          a ja zawsze wracam do domu, świeta to święta i dla mnie nie istnieja
          bez tych czasami troszke nudnych rodzinnych spotkan. W tej kwestii
          jestem raczej tradycjonalistką
          • rasgeea Re: wyjazdowe święta... 17.03.08, 19:37
            wiecie co, ja świąt nie lubię i nigdy nie lubiałam.
            Ale jestem już ciocią 3 siostrzenic. I jak widziałam, jak one się cieszą ze
            świąt, a jak jest im przykro że ciocia wtedy ucieka i nie jest ze wsyztskimi to
            uświadomiłam sobie, ze nie chce im tego robić. Że nie mogę im odbierać tej
            radości:)))
            I trochę się zmuszam, ale jak już są , to siędzę z wsyztskimi, bawię się z
            małymi i jest fajnie. Zupełnie jak nie święta :)))))
            Zaklepały mnie już, że mam z nimi z koszyczkami isć :O
            :)))
            • nerri Re: wyjazdowe święta... 17.03.08, 20:16
              A ja jade do teściów.
              A Wielkanoc bardzo lubie...czuć wiosnę.I nie ma takiego szumu wokół
              nich:))
              • paenka Re: wyjazdowe święta... 17.03.08, 20:22
                chyba u ciebie nei ma szumu:/ u mnie zawsze jest:/
                • nerri Re: wyjazdowe święta... 17.03.08, 23:04
                  Ja akurat niedaleko Ciebie:D

                  A mówiąc nie ma - myślę...jest mniejszy niż przed BN;))
                  • rasgeea Re: wyjazdowe święta... 18.03.08, 07:41
                    Moja mama kiedyś zawsze robiła wielki rodzinny obiad, wszyscy się
                    zlatywali, przygotowania już tydzień wcześniej, każdy chętnie
                    porzyłaził ale żeby pomóc to chętnych już nie było. W końcu się
                    wkurzyłam i jakieś dwa lata temu powiedziałam że jest głupia że tak
                    robi. Na co ona, ze jak ona nie zrobi to na pewno zrobi ktoś inny.
                    To powiedziałam jej, że nuiech się nie łudzi. I tak dzirę wierciłam,
                    aż w końcu poległa i nie zrobiła obiadu i te pe. I co?? rację
                    miałam!! nikt się nie pokwapił!!! Mama jeszcze chciała robić rok
                    później ale przegadałam jej, że po co to i na co, że jak będą
                    chcieli to wpadna na kawę czy coś, ze ona się tylko męczy, że ma o
                    sobie pomyśleć i tak dalej..
                    i od tamtej pory mam spokój :-)))) I w to mi graj :))))))))
                    • lutea Re: wyjazdowe święta... 18.03.08, 13:00
                      bo z rodzina to jest dobrze ale tylko na zdjęciu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka