Gość: wrew
IP: 10.0.4.*
06.01.02, 13:28
Wynotowałem parę myśli o autorytaryźmie. Co o tym sądzicie?
„cechą autorytaryzmu jest brak tolerancji dla tego, co inne, obce.
(...)
Osobowość autorytarną przeciwstawia się osobowości demokratycznej. Ta pierwsza
cechuje ludzi, którzy nie uznają innych za równych sobie, nie dopuszczają więc
możliwości dyskusji jak równy z równym. Świat widziany ich oczyma jest układem
hierarchicznym, w którym oni sytuują się zawsze wyżej lub niżej względem
innych. Tych niżej wybierają ze względu na kolor skóry, pochodzenie,
narodowość, religię czy wygląd. Właściwie każdy powód może być dobry, żeby się
uznać za lepszego od innych. Podporządkowują się silniejszym i narzucają swoją
władzę słabszym, można powiedzieć, że są słabosilni. Choć oczywiście są wśród
nich i tacy, którzy nie znoszą nad sobą żadnej władzy, a bardzo lubią rządzić.
(...)
Konsekwencją hierarchicznego postrzegania świata jest silny podział na swoich i
obcych. Silna identyfikacja ze swoimi sprawia, że postrzega się ich
bezkrytycznie, wszystko im wybacza, zwłaszcza jeśli oskarżający pochodzą spoza
grupy.
(...)
Ludzie autorytarni nie oceniają innych w sposób wyważony intelektualnie, za ich
ocenami negatywnymi kryje się duża doza złych emocji, agresji.
(...)
Jak można sobie poradzić na co dzień z osobami autorytarnymi? (...) Ludzie
autorytarni nie poddają się zmianie. Pozostają trzy drogi: albo ulec, albo
zdominować, albo zerwać kontakt. Trzeba tylko pamiętać, że tendencje
autorytarne nasilają się wtedy, kiedy ktoś przeżywa niepowodzenia, kiedy jego
stan psychiczny się pogarsza. Podniesienie go na duchu bardzo pomaga: trzeba
chwalić, być miłym, ułatwiać życie. Jeśli polepszymy jego stan psychiczny,
poziom autorytaryzmu automatycznie nieco opadnie i "autorytarysta" nie wejdzie
nam na głowę.”
Zacytowane fragmenty pochodzą z wywiadu z prof. Jadwigą Koralewicz dostępnego
pod adresem www.rzeczpospolita.pl/dodatki/magazyn_020104/magazyn_a_3.html