brunosch 31.05.08, 21:19 mamy słowiki! Dookoła bloku rozrosły się krze i inne zagajniki i słychać, jak słowiki sobie pitulą. Jak umrę na zapalenie płuc, to z zasłuchania, jak Jowgiałło. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eeela Re: W zieleninie skwerkowej 31.05.08, 21:26 To między innymi w mojej dzielnicy jest piękne, że ptacy tu się szwendają na każdym kroku. I wieczorami oraz o świcie nawijają pięknie w swoim ptasim języku pod oknami - wszystko jedno, czy to jest w domu, czy w biurze, czy w bibliotece. Wszędzie trele, i to przez okrągły rok. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: W zieleninie skwerkowej 01.06.08, 01:30 A czym się objawiają słowiki konkretnie? Bo u mnie też na wiosnę nocą coś kwili w krzakach, ale nie wiem, czy to słowiki czy jakieś inne ptactwo... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Słowiki wydają charakterystyczny ryk. 01.06.08, 09:10 Aha - przypominam o pojeniu ptaszków! Jak kto ma ogródek jaki, grządkę przydomową, działkę itp - wystawić płaskie naczynie z wodą!!! Susza okrutna i ptastwo wszelkie wielce od pragnienia cierpi. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Słowiki wydają charakterystyczny ryk. 01.06.08, 16:16 dr.krisk napisał: > Aha - przypominam o pojeniu ptaszków! > Jak kto ma ogródek jaki, grządkę przydomową, działkę itp - > wystawić płaskie naczynie z wodą!!! A do talerzyka, miseczki czy innej beczułki z wodą proszę wrzucić kilka źdźbeł (rany boskie, co za słowo!) trawy albo coś w tym rodzaju, żeby pszczoły miały gdzie usiąść w trakcie picia. Inaczej im trochę trudno i toną... Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: W zieleninie skwerkowej 01.06.08, 16:11 noida napisała: > A czym się objawiają słowiki konkretnie? Konkretnie po tym, że wcale nie śpiewają tak pięknie, jak się powszechnie mniema. Pamiętam to rozczarowanie, gdy po raz pierwszy usłyszałam noce trele słowika... Zwykły kos wygwizduje światu swoje emocje o wiele piękniej, że nie wspomnę o droździe śpiewaku... Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa 'Czwarta nad ranem, może seeeen przyjdzie' ;-) 01.06.08, 13:06 ta, szczególnie o słynnej godzinie samobójców. tak głosno nawijają, że budzę się i juz nie mogę zasnąć. kombinacja krótkich, jasnych nocy, głosnych ptasich treli i mojej nadwrażliwosci na bodzce zewnętrzne sprawia, ze wiosna i lato to najbardziej mordercze dla mojego snu pory roku. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: 'Czwarta nad ranem, może seeeen przyjdzie' ;- 01.06.08, 13:41 A dla mnie to jest pierwszy rok, kiedy przestałam cierpieć na bezsenność spowodowaną zbyt krótkimi nocami. Ale to pewnie dlatego, że tym razem sypialnię mam od północy i słońce mi nie włazi w oczy. W poprzednich domach okna były od południa i można było się wściec już o czwartej rano. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: 'Czwarta nad ranem, może seeeen przyjdzie' ;- 01.06.08, 15:10 Czerwiec już, w czerwcu ponoć słowiki milkną... Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: 'Czwarta nad ranem, może seeeen przyjdzie' ;- 01.06.08, 16:07 Mnie okrągły rok różni ptacy pod oknami wyśpiewują. Nie wiem, które to słowiki, a które nie, wszystkie pięknie śpiewają. Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa ptasie trele-morele ;-) 01.06.08, 17:24 ja wiem, które to słowiki, od pewnej pamiętnej nocy na dyżurze. po tym, jak skończyły się przyjęcia, zaczęły spiewać słowiki. i tak do 6.30, keidy trzeba było wstac do pracy. od tej pory mam do tych ptaków ambiwalentny stosunek. słowiki to te najgłosniejsze, rzeczywiscie milkną latem. tez mam ptasie spiewy za oknem przez cały rok. teraz meiszkamy trochę dalej od morza, ale w poprzednim domu słychać było głownie mewy, najbardziej w czerwcu/lipcu, kiedy młode się kluły. a potem znajdowaliśmy male mewie brzydaki skrzeczące na naszym trawniku. brrr. jednakowoż mały pikus w porównaniu z ogrodową ptaszarnią jednego z naszych (dalszych) sąsiadów w poprzednim miejscu zamieszkania. to był horror: ptaszydło darło się całą noc, tak głosno, ze nawet przy zamkniętym oknie było wyraznie słychać skrzekliwe i ironicznie brzmiące 'gutnajt'. zaciskaliśmy zęby, czekając cierpliwie na dzien wyprowadzki, bo był blisko, ale mysli rózne krwawe chodziły mi po głowie. na szczescie sąsiad pozbył sie ptaka, krótko przed naszą wyprowadzką. podejrzewam, ze jemu tez przeszkadzał spac. a co do jasnych nocy: my mamy sypialnie od wschodu, co w normalnej szerokosci geograficznej byłoby dobrym rozwiązaniem. tutaj - nieszczególnie. zresztą, nawet przy 'blackout blind' i z czarną maseczką na oczach mój organizm jakos dziwnie wie, ze słonce juz wstało, więc ja tez powinnam. :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: ptasie trele-morele ;-) 01.06.08, 18:39 formaprzetrwalnikowa napisała: > a co do jasnych nocy: my mamy sypialnie od wschodu, co w normalnej > szerokosci geograficznej byłoby dobrym rozwiązaniem. tutaj - > nieszczególnie. Mieszkam na jeszcze bardziej "nienormalnej" szerokości geograficznej, tylko że ja uwielbiam białe noce, gdy słońce już o czwartej rano mizia mnie po oczach :) Nie wstaję, gdy nie muszę, potrafię zasnąć ponownie, ale dosypiam chyba generalnie w czasie jesienio-zimy. Wolę być budzona wrzaskiem ptaków (czy ktoś wie jak potrafię drzeć dzioby kwiczoły???) i promieniami ciepła niż rykiem budzika, który w jesienio-zimie dzwoni ZAWSZE w środku nocy... Latem mogłabym mieszkać za kołem podbiegunowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
samica1 Re: ptasie trele-morele ;-) 02.06.08, 06:52 Kwiczoły, jak byłam mała to sobie wyobrażałam, że to coś pośredniego między hipopotamem a koniem. A co do ptaków, to niech sobie śpiewają wszystkie, tylko nie gołębie. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: ptasie trele-morele ;-) 02.06.08, 11:12 Mamy tuż obok, za ścianą, opuszczony dom. W pokoju przylegającym do naszej sypialni zadomowiły się właśnie gołębie. Odgłosy, jakie wydają (zwłaszcza wiosną), to już jest szczyt wyuzdania. Bycie budzonym rano przez te nieprzyzwoite gruchania powoduje natychmiastowy zwrot uwagi na różne przyziemne, acz przyjemne czynności ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: W zieleninie skwerkowej 03.06.08, 15:12 Jest taki ptaszek leśno-zaroślowy, który wyśpiewuje długie i bardzo skomplikowane melodyjki, składające się z kilku motywów. W zeszłym roku dowiedziałam się od ornitologa, że nazywa się zaganiacz, że zapożycza sobie kawałki z trylów różnych ptaków i komponuje własny utwór. Taki artysta! Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa lirogon wspanialy 03.06.08, 16:18 tak a propos ptakow improwizujacych moj No 1: img.dailymail.co.uk/video/384Kbps.wmv Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: lirogon wspanialy 03.06.08, 20:21 oj, mi nie działa. inny link (z moim ulubionym Davidem A) www.youtube.com/watch?v=VjE0Kdfos4Y Odpowiedz Link Zgłoś
jakotakot Re: lirogon wspanialy 15.06.08, 21:42 hahaaa - a ludzkich nasladowcow scigaja prawnicy... Odpowiedz Link Zgłoś