Dodaj do ulubionych

a mi się nie...

22.09.03, 19:09
Obserwuj wątek
    • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 19:45
      Co? Też tłuczesz wołowinę?
      • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 20:42
        a mnie się nic nie chce, nawet myć :))
        • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 20:45
          To się nie myj. Z brudu jeszcze nikt nie umarł, a z głodu i owszem :))
          • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 20:47
            no co Ty, mała dietka nikomu jeszcze nie zaszkodziła :)
            ponoć są tacy, co czerpią energię z kosmosu :)
            • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 20:49
              Tak, cos słyszałam o jednej pani, która żywiła sie światłem. Czy to aby nie ta
              sama?
              • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 20:51
                widziałam ją w TVN-ie, rany, tam czasem są niezłe modele :)
                • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 20:53
                  W takim razie to ta sama! Jeśli to prawda, co ona mówi, to nie wiem, czy jej
                  zazdroszczę, czy nie, ale chyba nie.
                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 20:55
                    ale za to jaka oszczędność :)
                    można wówczas kasiorkę wydać na coś równie przyjemnego :)
                    • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 20:58
                      Ale jak tu utyć ze światła?? Nie uważasz, że ta pani była trochę za chuda?
                      • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 20:59
                        była nieźle zakonserwowana
                        • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:01
                          Ja dziękuję za taką konserwację! Jakoś zupełnie nie przypadła mi do gustu.
                          • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:02
                            wolałabym byc taka jak ona, niz jak otłuszczony baleron
                            może jestem zboczona? :)
                            • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:04
                              Chyba nie jesteś, ale co byś powiedziała na chuda szyneczkę z odrobinką
                              tłuszczyku?
                              • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:06
                                taaaak, brzmi nieźle, odrobinka tłuszczyku może być, ale odrobinka :)
                                • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:07
                                  I bez konserwantów?
                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:11
                                    odrobina konserwantów nikomu nie zaszkodziła :)
                                    • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:12
                                      Saletra amonowa...
                                      • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:14
                                        to konserwant? nie znam sie na tym, ale chodzących mutantów jeszcze nie
                                        widziałam
                                        • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:16
                                          No jak to? Muła na pewno widziałaś! :)
                                          • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:17
                                            Muła?
                                            • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:19
                                              No! To taka mutacja osła z koniem. Albo żubroń - mieszanina krowy z żubrem.
                                              • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:25
                                                miały byc konserwanty dla ludzi
                                                • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:28
                                                  Podobno wódka nieźle konserwuje :)
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:30
                                                    hehehe, ale od środka, tak słyszałam :)
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:33
                                                    Ja też słyszałam, ale nie bardzo wierzę. Widziałam niedawno mojego kolegę,
                                                    jeszcze z podstawówki, który konserwuje sie tak już od jakichś 15 lat.
                                                    Dziękuję, nie skorzystam :)
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:37
                                                    Jak mawiają- "wszystko dozwolone, stosowane z umiarem" czy jakoś tak.
                                                    Przedobrzyć też źle :)
                                                    Mnie po takowej konserwacji męczy niezmiennie tzw. choroba dnia drugiego.
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:38
                                                    He, he, pokaż mi takiego, którego to nie męczy :)
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:42
                                                    Za każdym razem obiecuję sobie, że to ostatni raz.
                                                    Nie wiem kiedy przekraczam tę magiczną granicę :)
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:48
                                                    Po prostu jedz wtedy więcej, a nie przekroczysz jej tak szybko, chyba, że
                                                    chcesz. Czasami sie chce, i to chyba jest zupełnie naturalne.
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:52

                                                    Nie lubię jej przekraczać.
                                                    Za chwile przyjemności potem tak cierpieć, słuchać szumu morza na odległość...
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:55
                                                    A nie wyczuwasz, kiedy zbliża się owa granica? Bo ja np. zaczynam widzieć
                                                    podwójnie :)
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 21:57
                                                    nic nie wyczuwam, to takie - mig :)
                                                    wyczuwam za to nadchodzącą chorobę :))
                                                    i niemoc
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 21:59
                                                    Zupełnie nie wiem, co Ci poradzić. Prawdę mówiąc rzadko kiedy wypijam więcej,
                                                    niż 2-3 kieliszki wódki i 2 piwa.
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 22:02
                                                    Piję okazyjnie, a jak okazja - to wiadomo, ide na całość :))
                                                    raz się żyje
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 22:05
                                                    Też tak uważam, ale coś mnie zawsze powstrzymuje od pójścia na całość.
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 22:07
                                                    Ja się nie powstrzymuję, chociaż zależy co sie rozumie pod pojęciem "iść na
                                                    całość"
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 22:09
                                                    Też prawda. Dla niektórych to może oznaczać np. upicie sie do nieprzytomności.
                                                  • panna_marianna Re: a mi się nie... 22.09.03, 22:12
                                                    Nigdy film mi się nie urwał i nigdy policja nie odwoziła mnie do domu :)
                                                  • Gość: maryjo2 Re: a mi się nie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 22:16
                                                    To na jaką całość Ty idziesz? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka