stephen_s
30.06.08, 10:16
Zachęcam do przeczytania:
deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5408719,Nie_zaprosil_kolegow_na_urodziny__To_dyskryminacja_.html
W tym kontekście ponowię moje pytanie: czym rózni się w zasadzie demokracja od
totalitaryzmu, skoro nawet w demokracji państwo próbuje ingerować w to, kogo
dziecko zaprosi na urodziny..?