masiwa
03.09.08, 12:30
Pilne pytanie. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi.
Z góry
dziękuję.
Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się
dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy
odbierałem
telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często
spotkania
z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na
pytanie "z
kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są
to nowe
przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą
ona wraca
do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę
drogi idzie na
nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.
Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy
ona po
prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten
czas nie
mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie
nie
dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona
niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie
tak.
Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za motocyklem, skąd
był
doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do
jakiego
samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim motocyklu i nagle z
niepokojem
zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednim kole mają jakieś
brunatne plamy,
podobne do rdzy.
Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami
hamulcowymi, czy
trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można
zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to
które najlepiej?