Dodaj do ulubionych

Chcę być tatą szukam mamy

02.11.08, 00:01
To pewnie odrealnione ale co tam, próbuję zasięgnąć opinii...

Wiek dobrze ponad 30-ści; hobby i praca to jedno więc czasu na życie pozostaje mało, na tyle mało, że nie pamiętam jak wygląda randka, sex i miłość... a może po prostu nie było kobiety, która mogłaby to zmienić... nieważne, chciałbym być ojcem, pod każdym względem jestem na to gotowy, problem niestety leży po stronie płci przeciwnej, której po prostu zabrakło w moim życiu aktualnie...
Czy to szaleństwo poszukiwać mamy dla mojego dziecka w ten sposób ? Zdaję sobie sprawę, że zaczynanie wszystkiego od początku (poznanie, randki, miłość, ślub) to być może kolejne stracone lata bez żadnej gwarancji... Czy są kobiety pragnące macierzyństwa z kimś kto przynajmniej kochałby dziecko ? Wariactwo, wiem, ale czy dla macierzyństwa można się poświęcić dla kogoś kto być może się nie zakocha ale będzie oddanym ojcem?
Obserwuj wątek
    • viviene Re: Chcę być tatą szukam mamy 02.11.08, 09:06
      myskisz,ze taki kontrakt moze sie udać?
      wyobrazasz sobie jakie to uczucie nosic w sobie dziecko mezczyzny,
      ktory cie nie kocha,wychowywac je z osoba hmm..własciwie "obca"
      dla dziecka mozna wszystko poswiecic,wiem,ale dziecko rosnie i
      wszcesniej czy pozniem doskonale wyczuje,ze rodzice to dwa stojace
      obok siebie drzewa,jak nauczysz je szacunku,miłości do drugiego
      człowieka,kiedy sami bedziecie owiani chłodem i co dalej?jak juz
      wykonasz swoja role ojca i dziecko pojdzie swoja droga,podziekujesz
      60-letniej matce za trud i wystawisz ja za drzwi,a ty?poszukasz na
      strosc opiekunki a moze przez te wszystkie lata zdazysz znalezc
      odpowiednia kobiete i jak w wiekszosci przypadkow bywa,zapomnisz,ze
      masz dziecko,kobiete,ktora zgodziła sie na twoj plan i podazysz za
      swoja miloscia i tam bedziesz chciał zbudowac dom.
      zycie bywa przewrotne ale szukaj,moze jak jasno postawisz
      sprawe,ktoras pani sie zgodzi i w razie niewypału bedzie mniej zalu
      i rozgoryczenia,osobiscie nie wierze,jednak zycze powodzenia.
      pozdrawiam V.
      • contango Re: Chcę być tatą szukam mamy 08.11.08, 01:09
        Myślałem, że zostanę totalnie rozsmarowany po ścianach... jestem jednak mile
        zaskoczony...

        minął niemal tydzień , kolejny być może stracony tydzień, nie miałem nawet czasu
        zajrzeć do wątku, co dopiero umówić się na jakieś spotkanie...

        Jeśli kilka słów więcej miałoby rozjaśnić tok mojego myślenia i przybliżyć mnie
        do celu to nie będę nic ukrywał poniżej:

        domyślam się , że pytania o status materialny mają znaczenie, dla mnie może nie
        aż tak, ale o ile ma to jednak znaczenie to dodam, że nie zdecydowałbym się na
        to gdym nie miał możliwości.........

        ważniejsze wydaje mi się co innego - czy będąc szczery mam szansę przybliżyć się
        do celu?

        z jednej strony:
        chciałbym dziecku oddać miłość, bez względu na to kto będzie matką, zakładam
        też, że jeśli kobieta pragnie dziecka to również po to by bezgranicznie je
        kochać... wykluczam jakiekolwiek układy dla pieniędzy!
        nie wymagam, żeby ewentualna mama mnie kochała, mam nadzieję, że całą miłość
        przeleje na dziecko, to znaczyłoby dla mnie dużo więcej...

        z drugiej strony:
        tysiące dzieci wychowuje się w rodzinach patologicznych, rozbitych czy pozornie
        zgodnych... czy moje dziecko kochane przez oboje rodziców rzeczywiście miałoby
        gorsze dzieciństwo ???!!!

        Nie pytałbym o to wszystko gdyby nie moja koleżanka, która kilka lat temu miała
        podobny dylemat ale ona po prostu udała się do banku nasienia (nie w Polsce) i
        dziś jest szcześliwą mamą (nie wiem czy dziecko również). Ja choćbym chciał nie
        mam takiej możliwości, więc jestem zdany na kobietę, i marzę o tym by
        przynajmniej jej macierzyńskie pragnienia były nawet ważniejsze niż to czy
        będziemy tylko przyjaciółmi czy czymś więcej........

        Jestem realistą i wiem, że nie idzie się na randkę ze szczerym pytaniem "czy
        chciałabyś być mamą", co oznacza, że być może kolejna znajomość zabierze być
        może przyjemny i długi czas ale skończy się niczym.... z drugiej strony nie chcę
        robić castingu bo to może być poniżające....
        szukam optymalnego rozwiązania i wierzę, że nikt nie pomoże mi bardziej niż same
        kobiety...

    • kawamija Re: Chcę być tatą szukam mamy 02.11.08, 13:57

      Piszesz swoje słowa około pólnocy - to taki czas nieco szalonych
      myśli - zwłaszcza jak masz komputer i nie przytulisz się dzis do
      nikogo....więc.........lepiej przejśc tę drogę mimo braki gwarancji..
      bo czasem jak wiesz nie tylko cel jest ważny ale i droga do niego.
      Ja mam dziecko , rozstałą sie z Jego tatą bo....jak nie układa sie
      miedzy rodzicami nie ułozy sie miedzy dzieckiem a
      rodzicami......Człowiek to pewna całość choc czasem jakiś
      pierwiastek przeważa...czasem troche nas......troche grania......jak
      to w zyciu. Tyle na teraz .....jak chcesz pogadac GG -10865293.
      • nezja Re: Chcę być tatą szukam mamy 02.11.08, 14:16
        Małżenstwa z rozsądku juz były zanim my sie pojawilismy. Wtedy sie
        mawiało, ze miłosc przychodzi z czasem. Ty masz wybór, znalesc
        tylko osobe umieją rozmawiac na podobnej płaszczyznie
        intelektualnej to chyba nie moze byc zle. Do tego podobne
        postrzeganie swiata i te same priorytety to miłosc jak nic sie
        pojawi...pikus.
        Zartuje.Wybacz.
        Watek ujmujący, pierwsze co przyszło na mysl to, to ze chyba mam
        zwidy "czy tacy faceci istnieją?".Nie twierdze, ze Twoj cel jest
        niemozliwy do realizacji, tylko zanim zechcesz byc tatusiem to
        musisz znalesc czas na poszukanie mamusi, tym samym nauczyc sie
        dzielic czas na bycie przyszłym tatusiem z pracą
        wykonywaną .Pocwiczyc musisz by wiedziec czy owe hobby-praca da
        sie dzielic z czasem poswieconym rodzinie:-)
        Super Tatus musi kochac równiez mamusie by cała rodzina była
        szczesliwa:-D ( ale bajka, chyba zostane bajkopisarzem ) Czasem
        bajki sie spełniają :-)
        Zycze powodzenia:-)

        ps: nie ma w mojej wypowiedzi zadnej ironi, bron panie bys tak to
        odebrał .Tylko sie wzruszyłam:-))))
        Ja tez tak chce;-D

        L.:-)
    • clio2006 Re: Chcę być tatą szukam mamy 02.11.08, 14:46
      hmmmm.... zaintrygowała mnie Twoja wypowiedż. Jesli chesz poznac spojrzenie
      kobiety na ten temat napisz prosze na priv. Pozdrawiam
      clio2006@gazeta.pl
    • lacido Re: Chcę być tatą szukam mamy 02.11.08, 21:27
      znaczy szukasz chętnej do zapłodnienia??
    • obrotowy dla pelnej jasnosi obrazu 02.11.08, 22:36
      podaj wysokosc zarobkow netto
      i to czy masz mieszkanie (wlasne)
      czy wynajmujesz ? :)
      • lacido Re: dla pelnej jasnosi obrazu 02.11.08, 22:48
        a co jesteś chętny? :DDD
        • obrotowy Re: dla pelnej jasnosi obrazu 03.11.08, 15:27
          A wygladam?

          Chce tylko ulatwic podjecie decyzji niezdecydowanym pannom :)
          • lacido Re: dla pelnej jasnosi obrazu 03.11.08, 20:49
            nie wiem czy wyglądasz :)
            cóż za altruizm przez Ciebie przemawia ;)
          • spiaca_krolevna Re: dla pelnej jasnosi obrazu 05.11.08, 20:34
            napisz gg 3021328
            • obrotowy Re: dla pelnej jasnosi obrazu 09.11.08, 21:05
              @
    • moni-qa Re: Chcę być tatą szukam mamy 02.11.08, 22:38
      napisz na priv
      moni-qa@gazeta.pl
    • pola782 Re: Chcę być tatą szukam mamy 06.11.08, 08:00
      Napisz na priv pola782@gazeta.pl
    • kobieta7912 Re: Chcę być tatą szukam mamy 06.11.08, 08:54
      To oczywiście nie możliwe ale dlaczego wychodzisz z założenia, że nie będziecie
      się kochać??? Może oceniasz po sobie, bo mnie osobiście wydaje się, że kobieta
      decyduje się na sex, namiętność, czułość z osobą która nie jest jej obca czy
      wstrętna.... a szczęśliwe dzieci są tylko wówczas gdy mają szczęśliwych
      rodziców....
    • contango Re: Chcę być tatą szukam mamy 08.11.08, 01:10
      Myślałem, że zostanę totalnie rozsmarowany po ścianach... jestem jednak mile
      zaskoczony...

      minął niemal tydzień , kolejny być może stracony tydzień, nie miałem nawet czasu
      zajrzeć do wątku, co dopiero umówić się na jakieś spotkanie...

      Jeśli kilka słów więcej miałoby rozjaśnić tok mojego myślenia i przybliżyć mnie
      do celu to nie będę nic ukrywał poniżej:

      domyślam się , że pytania o status materialny mają znaczenie, dla mnie może nie
      aż tak, ale o ile ma to jednak znaczenie to dodam, że nie zdecydowałbym się na
      to gdym nie miał możliwości.........

      ważniejsze wydaje mi się co innego - czy będąc szczery mam szansę przybliżyć się
      do celu?

      z jednej strony:
      chciałbym dziecku oddać miłość, bez względu na to kto będzie matką, zakładam
      też, że jeśli kobieta pragnie dziecka to również po to by bezgranicznie je
      kochać... wykluczam jakiekolwiek układy dla pieniędzy!
      nie wymagam, żeby ewentualna mama mnie kochała, mam nadzieję, że całą miłość
      przeleje na dziecko, to znaczyłoby dla mnie dużo więcej...

      z drugiej strony:
      tysiące dzieci wychowuje się w rodzinach patologicznych, rozbitych czy pozornie
      zgodnych... czy moje dziecko kochane przez oboje rodziców rzeczywiście miałoby
      gorsze dzieciństwo ???!!!

      Nie pytałbym o to wszystko gdyby nie moja koleżanka, która kilka lat temu miała
      podobny dylemat ale ona po prostu udała się do banku nasienia (nie w Polsce) i
      dziś jest szcześliwą mamą (nie wiem czy dziecko również). Ja choćbym chciał nie
      mam takiej możliwości, więc jestem zdany na kobietę, i marzę o tym by
      przynajmniej jej macierzyńskie pragnienia były nawet ważniejsze niż to czy
      będziemy tylko przyjaciółmi czy czymś więcej........

      Jestem realistą i wiem, że nie idzie się na randkę ze szczerym pytaniem "czy
      chciałabyś być mamą", co oznacza, że być może kolejna znajomość zabierze być
      może przyjemny i długi czas ale skończy się niczym.... z drugiej strony nie chcę
      robić castingu bo to może być poniżające....
      szukam optymalnego rozwiązania i wierzę, że nikt nie pomoże mi bardziej niż same
      kobiety...
      • kawamija Re: Chcę być tatą szukam mamy 08.11.08, 11:57

        Po pierwsze super , ze sie odzywasz...bo najgorzej jak ktos rzuci
        temat ( zwłaszcza kontrowersyjny ) i znika, zanika i nie wiadomo o
        co chodzi i dlaczego :-)
        Szczęsliwe dziecinstwo - brzmi świetnie, ale chyba ważniejsze jest
        to, ze wiele sytuacji, doświadczeń nas kształtuje w tym dobrym i
        złym znaczeniu. Jak jest lepiej wychowywac dziecko i z
        kim........generalnie wiadomo , ale ........
        1 szczerość- mam wątpliwości czy ona az tak jednoznacznie zbliza do
        celu.....moze wtedy, gdy trafimy na druga osobę grającą tez w
        otwarte karty, co wcale nie musi byc łatwe......maski, poprawnośc,
        czasem rodzina.....nie zawsze szczerosc popłaca :-)
        2 rodzina - nie chodzi tylko o to by jakoby tata i mama kochali
        dziecko w jakims oderwaniu od zwykłego zycia - bo tez brzmi pieknie,
        ale.......dziecko wiecej sie uczy z tego na co poprostu
        patrzy........jak sie rodzice witają, jak rozmawiają ,jak dotykaja
        i jak kłocą.......
        3 co do banków nasienia -sa takie mozliwości i w Polsce,
        ale.......hmmm........e tam - to sam sie domyslasz - można fajniej
        sprawe załatwic :-)
        4 Zycze zdrowia i optymistycznego rozwiązania :-)

      • lacido Re: Chcę być tatą szukam mamy 08.11.08, 22:51
        "zakładam też, że jeśli kobieta pragnie dziecka to również po to by
        bezgranicznie je kochać... wykluczam jakiekolwiek układy dla pieniędzy! nie
        wymagam, żeby ewentualna mama mnie kochała, mam nadzieję, że całą miłość
        przeleje na dziecko, to znaczyłoby dla mnie dużo więcej..."

        wg mnie to się nie uda, coś jak związek z rozsądku
        radze poszukać wśród kobiet 30letnich, podobno są one zdesperowane, nie w sensie
        ze Ty jesteś jakiś nie tak
        • contango Re: Chcę być tatą szukam mamy 09.11.08, 22:19
          Daję wiarę, że "desperacja" ma pozytywny wydźwięk i wiąże się z tykającym
          zegarem. Dla mnie wiek nie ma aż takiego znaczenia ale jak się domyślam taka
          desperatka (nie podoba mi się to słowo) jest gotowa bardziej się poświęcić i
          mocniej kochać bo to wyczekane a nie zrobione przypadkiem?

          To jeszcze tylko formalne pytanie - JAK i GDZIE je znaleźć ? :)
          • clio2006 Re: Chcę być tatą szukam mamy 09.11.08, 23:48
            Desperatki nie wybieraja na ojca faceta który pragnie dziecka i deklaruje je
            kochac... zauwaz róznicę! Chyba ze Twoja fizyczność jest odstraszajaca - wówczas
            mozna mowic faktycznie o poswieceniu kobiety. Dawce nasienia atrakcyjna kobieta
            może znalezc łatwo, natomiast meżczyzne, który chce świadomie byc ojcem juz
            niekoniecznie. Ot.... tak mi sie nasunęło wieczorową porą.
          • lacido Re: Chcę być tatą szukam mamy 10.11.08, 23:14
            fora internetowe pękają w szwach od pań w tym wieku

            W ogóle Cię nie rozumiem, dlaczego obrałeś taką metodę poszukiwania partnerki,
            przecież to niemożliwe, żebyś nie spotkał żadnej kobiety z którą chciałbyś
            założyć rodzinę a jednocześnie darzył ją a ona Ciebie uczuciem.
            Z takim podejściem jakie reprezentujesz kobieta może się poczuć jak chodzący
            inkubator a to niezbyt miłe uczucie.
            Poza tym a co jeśli w końcu spotkasz prawdziwą miłość co z tym zwiazkiem/rodziną
            z rozsądku?
            Co do miejsca poznawiania kobiet, z tego co widzę po tym wątku to są kobiety
            zainteresowane znajomością więc nic tylko próbować :)
          • coolevna Re: Chcę być tatą szukam mamy 12.11.08, 21:31
            Ciekawy temat. Też myślałam o tym, że gdybym trafiła na odpowiedniego mężczyznę
            to chciałabym mieć z nim dziecko bez względu na to czy mnie kocha, ale w takim
            wypadku wychowywałabym sama dziecko, gdyż nie wyobrażam sobie życia z kimś kto
            mnie nie kocha (a Ty?) albo kogo ja nie kocham.
            Jeżeli chodzi o tą "desperację" to myślę że kobieta starsza tak jak i starszy
            mężczyzna jest bardziej świadoma, zwłaszcza tego czego chce naprawdę (jestem w
            Twoim wieku). Myślę że o wiele bardziej desperacko postępują młodsze laski i
            często potem żałują, że zrobiły to co zrobiły tak szybko (znam parę takich
            dziewczyn).
            pozdrawiam.
    • kotek_mru Re: Chcę być tatą szukam mamy 10.11.08, 21:56
      ja chetnie ,oddam do adopcji...wymagany duzy kapitał obrotowy;-D
    • perelka2378 Re: Chcę być tatą szukam mamy 10.11.08, 22:16
      Zbłądziłam tu przypadkiem, ale ten wątek mnie zatrzymał. Do tego
      stopnia, że muszę odpowiedzieć.
      Czy są kobiety pragnące dziecka do tego stopnia, że nieistotne jest
      dla nich uczucie do ojca dziecka? Zapewne tak, skoro, jak się
      okazuje, są mężczyźni, których interesuje to samo - posiadanie
      dziecka bez miłości do matki dziecka. Więc jakaś szansa, że kogoś
      takiego spotkasz, pewnie istnieje, choć nie umiem ocenić, jak wielka.

      Mnie jednak nasuwa się w pierwszej kolejności jedno pytanie: czy
      znajdziesz czas dla tego upragnionego dziecka, skoro dziś nie masz
      czasu na próbę poznania kogoś, kogo mógłbyś pokochać, bo jesteś tak
      nieludzko zapracowany? O oczywistych, poruszanych już tutaj
      kwestiach wychowywania dziecka w dziwnej relacji między jego
      rodzicami nie wspomnę...

      Piszę, bo jakoś Twój wątek mnie poruszył. Bo początek był taki,
      jakbym o sobie czytała. Mnie jednak tak karkołomny pomysł nie
      przyszedł do głowy...
      Praca będąca hobby to jednak przekleństwo - bo człowiek oddaje jej
      swoje życie, SAMEGO SIEBIE. Nie widzi jednak tego, że równie wiele
      nie otrzymuje w zamian. W zasadzie bardzo niewiele w porównaniu z
      tym, co daje. Ani pracodawca, ani sama praca nie odwdzięczy się taką
      samą miłością, zangażowaniem, poświęconą młodością...

      Piszę o tym, choć czuję, że moje argumenty mogą nie mieć dla Ciebie
      żadnego znaczenia. Człowiek na ogół uczy się na własnych błędach i
      musi nim coś wstrząsnąć, żeby parę rzeczy zrozumiał. Mną wstrząsnęło
      pół roku temu, gdy z przepracowania pojawiły się problemy ze
      zdrowiem, ogólną kondycją psycho-fizyczną, gdy zaczęły się wędrówki
      po lekarzach. Dotarło do mnie, że żeby wykonywać tę ukochaną pracę,
      muszę mieć siły, a tych nie będę miała, jeśli będę pracować po
      kilkanaście godzin dziennie. A żeby mieć siły, muszę wyjść z pracy w
      miarę o czasie i zająć się czymś innym, odpocząć psychicznie,
      zrelaksować się, zapomnieć. W końcu kto powiedział, że życie kończy
      się na jednej pasji?

      Zrozum, że problem nie leży, jak piszesz, "po stronie płci
      przeciwnej, której zabrakło w Twoim życiu". Problem stwarzasz sobie
      sam, wybierając życie bez życia.

      Wiem, że to, że nie spotkałeś ważnej dla Ciebie kobiety, to nie musi
      być Twoja wina. W takich wypadkach jednak, gdy ktoś poświęca pracy
      swoje życie, to JEST jego wina. I to również mówię z własnego
      doświadczenia.

      I smutne jest to, że z taką rezygnacją piszesz o poznawaniu drugiej
      osoby, spotkaniach z nią, miłości. Czy nie jesteś ogólnie zmęczony
      życiem z powodu tej pracy ponad siły?

      Nie chcę, by to wszystko brzmiało jak moralizowanie. Nie mam takich
      intencji. Piszę o tym, bo nie jestem dumna ze swojego życia, ze
      swoich dotychczasowych wyborów, z miejsca, w którym się teraz
      znajduję. Próbuję od kliku miesięcy budować swoje życie "po pracy" i
      teraz dopiero dostrzegam pustkę.

      I jeszcze jedno pytanie: czy naprawdę uważasz, że jesteś gotowy na
      to, by być ojcem, skoro nie jest dla Ciebie istotne spotkanie z
      kobietą, która miałaby być matką tego dziecka? To nie taka kolejność
      i nie taki porządek. Ludzie nie są stworzeni po to, by w pierwszej
      kolejności rodzić dzieci, ale najpierw by spotykać te najważniejsze
      dla siebie osoby, z którymi będą chcieli mieć dzieci, rodzić je i
      wspólnie uczyć świata, wspólnie przygotowywać do wejścia w ten
      świat. A potem zostać we dwoje i obserwować, jak dziecko sobie
      radzi, pomagać lub nie móc pomóc...
      Łączenie się z kimś tylko ze względu na dzieci czy raczej na
      przemożną potrzebę zaspokojenia instynktu
      macierzyńskiego/ojcowskiego nigdy nie będzie dobrym pomysłem...

      To taki mój tradycjonalny punkt widzenia ;-)
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka