Dodaj do ulubionych

Trzymajcie za mnie kciuki

11.11.03, 21:37
Bo podjęłam decyzję mojego życia i postanowiłam w ostatni piątek listopada
rzucić w mojej pracy wypowiedzeniem o stół. Różne drobne wydarzenia w
ostatnim czasie doprowadziły do sytuacji, w której przestałam widzieć
jakiekolwiek szanse na dalszą współpracę z moimi aktualnymi kolegami. Chodzi
nie tylko o kwestie braku porozumienia z szefem, ale również o coraz gorsze
traktowanie mojej osoby, chamskie i prostackie odzywki pod moim adresem,
płacenie za jedno stanowisko, a obarczanie obowiązkami trzech w tym
sprzątaczki, a przede wszystkim o warunki zdrowotne - moi koledzy wypalają we
dwóch cztery paczki papierosów dziennie i niestety robią to w pomieszczeniach
biurowych. Po dołożeniu do tego pieca węglowego, którym firma jest ogrzewana,
od dwóch tygodni obserwuję u siebie coraz większe kłopoty z oddychaniem.

Suma sumarum - postanowiłam odejść. Między innymi dlatego, że mam szanse na
nową pracę. Daleko od domu rodzinnego (patrz wątek o kłopotach z bratem), w
mieście, w którym mieszka teraz mój mąż. Jeśli wszystko się uda tak jak tego
chcemy, od 1 stycznia już będziemy razem tam :) Jestem z tego powodu tak
szczęśliwa, że boję się cieszyć głośno, żeby nie zapeszyć. Dodatkowo ostatni
weekend był bardzo owocny jeśli chodzi o ważne decyzje życiowe i wszystko
zaczyna być bardziej różowe.
Obserwuj wątek
    • wakarpl Re: Trzymajcie za mnie kciuki 11.11.03, 21:57
      Ja juz tryzmam i wiem, ze bedzie dobrze, ale na jak juz bedzie Ok, to powiedz,
      bo ciezko niektore czynnosci wykonywac sciskajac kciuki:)
    • aga-21 Re: Trzymajcie za mnie kciuki 11.11.03, 22:11
      Gratuluję zdecydowania i dużo szczęścia życzę. I oczywiście trzymam
      kciuki... :)

      Pozdrawiam
    • kiki78 Re: Trzymajcie za mnie kciuki 11.11.03, 22:57
      Oczywiście juz zaciskam i trzymam aby wszystko poszło ok, i gratuluję odwagi
      zuch dziewczyna tak trzymać dalej:)
    • ariel23 Re: Trzymajcie za mnie kciuki 12.11.03, 10:05
      Trzymamy!
      No i zycze wytrwania w postanowieniu, bo to jeszcze troche ponad dwa tygodnie.
      (no i bedziesz musiala sprostowac swoj wpis w watku: czy umiecie mowic NIE?, ze
      jednak potrafisz :)
      Powodzenia!
    • ferla Re: Trzymajcie za mnie kciuki 12.11.03, 11:39
      hej, ann - ja tez podjelam podobna decyzje pare miesiecy temu. balam sie jak
      cholera, bo przeciez czasy ciezkie, z praca krucho, studia jeszcze
      nieskonczone, ale wiedzialam, ze jesli zostane w tamtej firmie chociaz jeden
      miesiac dluzej, to oszaleje. tamta praca byla wiecej niz toksyczna. odeszlam
      zaraz po powrocie z urlopu, ku zaskoczeniu calej firmy, ale w dobrej
      atmosferze. i co? po ok miesiacu aktywnego poszukiwania dostalam dwie
      propozycje pracy, wybralam te korzystniejsza. pracuje juz tam trzeci miesiac i
      ani pol minuty nie zalowalam swojej decyzji. lubie to, co teraz robie, warunki
      pracy sa ok, ludzie swietni. i jestem dumna z faktu, ze udalo mi sie. troche
      tylko zaluje, ze nie zdobylam sie na te decyzje znacznie wczesniej, tylko
      tkwilam w tym nieznosnym i glupim ukladzie. teraz jestem szczesliwa ( nie
      tylko z tego powodu... :D) zycze Ci odwagi i powodzenia. i trzymam kciuki, by
      sie udalo. i wierze, ze tak bedzie, tym bardziej, ze bedziesz miec u boku
      osobe, ktora bedzie Cie wspierac. A to bardzo wazne. Buzki. :)
      • ann.k Re: Trzymajcie za mnie kciuki 12.11.03, 12:21
        Wielkie dzięki za słowa otuchy. A więc jednak sa ludzie, którym się udaje w
        tych trudnych czasach zostawić w cholerę to, co nas męczy i zacząć od nowa :).
        Wiary w to, że w razie czego nie zostanę na lodzie, przybyło mi o połowę.
    • malen_a jestem z Ciebie bardzo dumna :-)) 12.11.03, 21:50
      ... i mocno trzymam kciuki, choc wiem, ze wszystko sie uda :-*
      odzywaj sie i "nadawaj" nam jak sie odnajdujesz w nowym miescie i .. zyciu :-)
      • ann.k Re: jestem z Ciebie bardzo dumna :-)) 12.11.03, 22:06
        Z nadawaniem nie będzie problemów, bo pracować będę u głównego prowajdera
        internetowego w mieście :) Najbardziej nie mogę się doczekać widoku na morze z
        okna naszego mieszkania.
        • malen_a Re: jestem z Ciebie bardzo dumna :-)) 12.11.03, 22:15
          ann.k napisała:

          Najbardziej nie mogę się doczekać widoku na morze z
          > okna naszego mieszkania.

          widze, jak promieniejesz szczesciem :-*
          >
          • ann.k Re: jestem z Ciebie bardzo dumna :-)) 12.11.03, 22:51
            Do soboty jeszcze byłam pewna, że na wspólne mieszkanie przyjdzie nam poczekać
            co najmniej do maja. A tu proszę, taka niespodzianka. I od razu z możliwością
            podjęcia pracy od zaraz.
            • malen_a Re: jestem z Ciebie bardzo dumna :-)) 13.11.03, 08:04
              no i uciekniesz od tej glupiej sytuacji w domu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka