samica1
24.03.09, 23:30
www.szybkotaniopysznie.pl/index.php?mf=01_00
Jest sobie to już od od 3 chyba lat, ale jakoś nie rzucił mnie tam
wcześniej ani los ani głód, aż tu nagle w poszukiwaniu golonki (nie
ja, natiurelmą) weszliśmy tam, bo kolorowo i krasnoludek pod
drzwiami, no gut - a w środku jest tak: bierze się w łapę talerz o
średnicy mniejszej albo większej (jeden i drugi niemałe) albo pudełko
do wynosu i się pobiera z podgrzewanych pojemników warzywka, sosiki,
makaron, sałatki, mięska, rybki... dżizu - muszę znów tam pójść, może
jutro się uda, bo na myśl o makaronie ze szpinakiem i całym stadkiem
marchewek i brokułków i... się ślinię norrrmarnie, no na końcu przy
kasie pani i pan to ważą i kilo obiadu niezależnie od składu kosztuje
tyle samo. Kompocik za gratis jest, jak się za dychacza nabierze
żarcia, ale to naprawdę nietrudne:)
Najlepsze jest to, że to wszystko pachnie i można zobaczyć, i pobudza
i tego mi właśnie brakuje w jadłodajniach, gdzie parę słów ma dać do
myślenia, co zwłaszcza przy suszi bardzo pomaga.