Dodaj do ulubionych

pozale sie...

18.05.09, 01:18
mialo byc tak pieknie. dwa, trzy miesiace na to czekalam. prosilam. argumentowalam. podzialalo! malz zwany hassanem wyciagnal moto z garazu. zdjal zen cirka ebaut dwie tony trocin, nieco cementu, troche sypkiej gladzi tynkowej, pewnie nieco odpryskow kafelkow [bo nasz garaz to tymczasowy sklad budowlany na czas wykanczania domu jest...]. malz podladowal akumulator, choc opornie szlo. z karnisterkiem na stacje benzynowa poszedl bo podobno paliwo wywietrzalo. [ostatni raz virazka i zefirek na kolkach jakies 3/4 roku temu byli...] wyciagnelam spodnie moto i okazalo sie, ze skora moje dupsko zmiescila. znalazlam rekawice i odkurzylam 5 cm kurzu z kasku. kurtka tez sie znalazla i po liftingu szmata nadawala sie do uzytku. i prawie mialam ja na grzbiecie gdy uslyszalam slowa, ktore na sekund 15 zabily mnie na smierc....: "nigdzie nie pojedziemy. ubezpieczenie twojego moto skoczylo sie w pazdzierniku, mojego w sierpniu"
zamarlam. skulilam sie w sobie. zmienilam spodnie. zmoczylam chusteczke plynem fizjologicznym. i poszlam spac na godzine zeby rozpaczy nie czuc tak dotkliwie. potem bylo juz latwiej. choc i tak cholernie trudno. dwa, trzy miesiace czekania. niech to jasny szlag....


musialam sie podzielic rozpacza...
Obserwuj wątek
    • goha66 Re: pozale sie... 18.05.09, 08:46
      hlm napisała:
      > ubezpieczenie twojego moto skoczylo sie w pazdzierniku, mojego w
      sierpniu"

      ... ups ... gdyby to był brak ważnego przeglądu to pół bidy (nie
      jeździsz - nie musisz mieć), ale z nie zapłaconym w terminie OC mogą
      być kłopoty ... proponuję Wam rozważyć korzystanie z usług agenta
      ubezpieczeniowego, który za Was bedzie pamiętał o tym że kończy się
      ważność polisy (my mamy taką naszą pania Bogusię), zadzwoni w porę,
      a nawet przyjedzie do domu by pobrać należność.
      P.S.
      niezależnie od powodu, który uniemożliwił przejażdżkę ... masz
      rację - niech to szlag trafi, gdy człowiek sie napali, nastawi, a tu
      coś nie zabangla.
    • giencia Re: pozale sie... 18.05.09, 09:16
      Rzeczywiście taki zimny prysznic to nic najprzyjemniejszego....

      Ostatnio miałam podobną sytuację. Mieliśmy jechac do Białegostoku
      samochodem - bo z naszą dzieciną. Ale babcia zgłosiła chęć
      popilnowania Maćka więc zachwyceni pomysłem polecieliśmy do garażu
      po motocykle. Już prawie przygotowani do jazdy - a tu ZONK! W moim
      Bandicie popękana przednia opona.... :((((

      No to ja samochodem a Kamyk motocyklem - nie chciałam odbierać mu
      tej przyjemności...Ale przynajmniej posłychałam Dżemu....
    • monique76 Re: pozale sie... 18.05.09, 09:18
      Najpierw zawodowo - ubezpieczeniowo:) Wasze ubezpieczenie, mimo
      nieoplacenia, dziala (po oplaconym okresie brak wpłaty nie powoduje
      zerwania umowy - bo to obowiazkowe ubezpieczenie komunikacyjne).
      Szybciutko trzeba sie skontaktowac z agentem, oplacic zalegla
      skladke i bedzie mozna jezdzic.

      Co do pozalenia sie.. Ehh tak to bywa, ze jak czlowiek sie na cos
      super nastawia, czeka, a sprawa nie wypali, to rozczarowanie siega
      zenitu.. Ale Ty masz jeszcze pozytywna perspektywe przed soba -
      zaplacicie ubezpieczenie, moto z naladowanym aku i zalane benzynka -
      wsiadasz i jedziesz.. A ja moge sobie co najwyzej spaliny w tym
      sezonie powachac:)
      • avocado67 Re: pozale sie... 18.05.09, 09:27
        Najgorzej jest się napalić jak szczerbaty na suchary... chyba każda/y z nas
        przeżyła te gorzkie chwile, kiedy ma się już skórę na grzbiecie, kask na
        łepetynie a w sercu pęd powietrza i jeszcze tylko chwileczka i... ups.
        Nici z przywitania z gąską. Znaczy gąska stoi, uśmiecha się pod wąsem (jak to
        gąska), bydle niemyte, a my już wiemy, że NIC Z TEGO NIE BĘDZIE.
        Droga nasza koleżanko na lubuskiej ziemi :) (bo Hassan, jak wynika z Twojej
        relacji, wyszedł z tej burzy bez uszczerbku na psychice) Uszy do góry! Czymże
        jest OC wobec ogromu wszechświata!
    • carrymoon Re: pozale sie... 18.05.09, 09:25
      Hlm rozumiem Twój żal. Ja wiele razy to przeżywałam gdy już w pełnym rynsztunku
      stawałam przed jędzą.
      Wdzianko skórzane, kask rękawice a Ta jędza nie raczyła odpalić. :(

      Od tego czasu do garażu chodzę w kapciach i dresie. Jak raczy odpalić i wyjechać
      na podwórko to idę się przebierać. Mniej stresów, tylko trochę mniej.
      • termit16 Re: pozale sie... 18.05.09, 21:12
        Ups, bardzo niemiła niespodzianka. Ale nie ma tego złego....,
        przynajmniej odkurzyłaś sprzęt, rzeczy, następnym razem masz to już
        z głowy.
    • josss Re: pozale sie... 19.05.09, 07:43
      Marzenka, niestety tak to czasami bywa :/ Ale wiesz, co Cię nie
      zabije, to... ;)
      A co do kar czy innych nieprzyjemnych sytuacji związanych z OC, to
      już ten temat chyba Grass poruszała. Kiedyś też kilka mies później
      opłaciłam OC (była późna jesień i mi się zapomniało, bo na moto już
      nie jeździłam) i żadnej kary nie płaciłam w PZU. Ale wszytsko pewnie
      zależy od firmy i agenta...
    • hlm Re: pozale sie... 20.05.09, 21:18
      wlasciwie to chyba nie powinnam napisac tego co za chwile napisze,
      jesli chcialabym np. nie dostac na BZ plakietki z napisem "bezmyslne
      ciele"
      ale widac instynkt samozachowawczy u mnie szwankuje wiec sie
      przyznam do dzisiejszego odkrycia w delegaturze pzu. otoz pani mila
      zadziwiona nieco moja nagla potrzeba zaplacenia skladki oznajmila -
      alez prosze pani, pani ubezpieczenie jest oplacone. skladka obu
      polis wplynela o czasie. pani po prostu zapomniala pewnie wydrukowac
      sobie potwierdzenia wykonania przelewu przez internet... doprawdy,
      nie wiedzialam, czy zamordowac na miejscu czy ucalowac...
      i jak tu nie byc na siebie wsciekla i piany z pyska nie toczyc? ;)

      ale za to przy okazji pani zapytala - to pani na MOTORZE jezdzi? tak
      sama? a podziw w jej oczach - BEZCENNE ;)))
      • monique76 Re: pozale sie... 20.05.09, 21:27
        Hehehe:) ja już nic nie powiem:) hihi:)
        I nie zapytam jak zareagował Hassan:)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka