Dodaj do ulubionych

Syn mnie ciut osłabił

07.09.09, 16:30
Może nie wszyscy wiedzą ale ja z tych strachliwych ;) przymierzam się do tych
jazd jak kot do jeża... w końcu zebrałam całą odwagę( jej resztki raczej) i w
niedzielę zakładam kombi, akumulator mąż włożył dobry i mówię: JADĘ! a synuś
przytula się do mojej nogi i pyta " mama! wrócisz???"
Obserwuj wątek
    • olo2222 Re: Syn mnie ciut osłabił 07.09.09, 20:58
      No niestety,dzieci są okrutne czasem.
    • riders123 Re: Syn mnie ciut osłabił 07.09.09, 21:55
      No i co??? Pojechałaś:)?
      • joanna515 Re: Syn mnie ciut osłabił 09.09.09, 08:50
        Pojechałam...ale zamiast jednej duszy na ramieniu siedziało tam z 10 sztuk
    • goha66 Re: Syn mnie ciut osłabił 08.09.09, 06:59
      joanna515 napisała:

      > synuś przytula się do mojej nogi i pyta " mama! wrócisz???"

      ... a za lat niedługo stojąc jedną nogą za progiem będzie rzucał
      przez ramię "mama! nie wracam na noc" ;)
      P.S.
      w moim przekonaniu jedynym sposobem "pozbycia się" strachów, a
      dokładniej nabrania odrobiny przekonania, że jednak jest się
      świadomym użytkownikiem drogi i ogarnia się jakoś prowadzenie jest
      jeździć, jeździć, jeździć. wydaje mi się, że dla wiekszości
      dziewczyn pierwszy sezon był bardziej stresem niż przyjemnością za
      każdym razem gdy siadały na motocykl ... więc nie jesteś żadnym
      wybrykiem natury :) pozdr.
      • ciuszka74 Re: Syn mnie ciut osłabił 08.09.09, 07:38
        Goha ma 100%racje,moje pierwsze jazdy były bardziej drogą przez męke
        a radość przychodziła kiedy cała wjezdzałam do boksu po jezdzie-
        hahaha teraz mam przymusową przerwę więc w przyszłym sezonie myśle
        zaczne strachy od początku-pozdrowionka
        • ciotkabw Re: Syn mnie ciut osłabił 08.09.09, 08:30
          Joasiu, jeszcze nie raz Twoje sumienie matczyne będzie poddane
          próbie, ale pamiętaj, że w każdym okresie życia trzeba być
          asertywnym i nauczyć teżswoje własne dzieci, że mamie też się coś
          należy od życia i chce mieć trochę czasu tylko dla siebie, dzieci
          przywykną i będą to szanowały, także trzymaj się dzielnie i śmigaj,
          bo lada chwila melduję się u Ciebie:)
          pozdrowionka:)
    • paulina80s Re: Syn mnie ciut osłabił 08.09.09, 14:59
      nie ma to jak szczerość dziecka hahahahaaaaa :)
    • gosiasv Re: Syn mnie ciut osłabił 09.09.09, 14:07
      zanim się obejrzysz będzie stał z kaskiem przy motocyklu i mówił:
      jadę z Tobą ;)
      • ishka Re: Syn mnie ciut osłabił 09.09.09, 14:23
        gorzej... będzie międlił - mama, daj mi maszyne swoją, na randkę
        jadę ;)
    • siostrakama Re: Syn mnie ciut osłabił 09.09.09, 16:41
      albo powie - mama moge pozyczyc sprzeta i daj na benzyne ;)))
    • cruk Re: Syn mnie ciut osłabił 09.09.09, 21:24

      moj stanal przed nami w kasku NARCIARSKIM na glowie i goglach i
      stwierdzil, ze idzie z Tatusiem odpalac motura po zimie..

      wiem co zrobie nastepnym razem, rzuce sie mu pod nogi i zapytam - a
      wrocisz?!
      • doktor.hab Re: Syn mnie ciut osłabił 11.09.09, 11:51
        Moje dzieci nie lubią kiedy wyjeżdżam(y), ale już nic nie mówią. Za
        to Wojtek zawsze kiedy ruszamy odzywa się "pamiętaj mamy dwoje
        dzieci".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka