Dodaj do ulubionych

Burza mózgów - komentarze

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 18:25
Wrobiona;-)) w autorstwo watku przez TBM-a niniejszym zapraszam do rozmów na
temat nadsyłanych WIZJI.Mam nadzieje ,ze pioruny i gradobicie nie przeszkodzą
mam w pogaduchach.I że nie będa to pogaduchy do poduchy!!!
Pozdrawiam:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: TBM to - kurde - wcale niełatwe IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 18:28
      czekalem na załozenie tego wątku jak kania na deszcz... bo dopiero teraz sobie
      uświadomiłem, że sam do końca nie mam takiej wizji..... czysta desperacja!
      jak wymyślę.... to pomysł wpiszę
      pozdrawiam
      zamyślony TBM
      • Gość: Irytek Re: to - kurde - wcale niełatwe IP: *.dialup.warszawa.pl 30.07.03, 21:35
        Ale jaja !
        pzdr zamyślonych
        • Gość: amba Re: to - kurde - wcale niełatwe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 22:22
          zaraz z nabiałem Irytku wyskakujesz...szatan nie kogut...
          pzdr
          • Gość: amba Marki domem a nie sypialnią-do Rafała IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 23:29
            Jestem na TAK do Twoich projektów.Czekam na ciąg dalszy...O to chodzi właśnie.

            Był tu jeden taki człowiek co na moim osiedlu organizował dla dzieciaków
            turnieje piłkarskie.Rodzice kibicowali,sąsiedzi kibicowali...cos sie działo
            fajnego.Były puchary dyplomy...jednak człowiek przegrał w wyborach na Radnego
            i ...co z tego że dzwoniłam do Niego i toban dzwonił ,rozmawialiśmy zeby nie
            przestawał,ze to jego sukces ten turniej i ze warto ,że będziemy wspierac i
            czekamy na....Słuch zaginął razem z końcem kadencji...Kurcze ja juz nie wiem O
            CO w tym wszystkim chodzi.
            pozdrawiam.
    • Gość: TBM prośba o wyjaśnienie IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 11:26
      W poszukiwaniu WIZJI zabłądziłem na stronę statystyk regionalnych (chciałem
      zobaczyć, jaki Marki mają potencjał)....... z rubryk "dochody budżetu na
      mieszkańca" i "wydatki budżetu na mieszkańca" policzyłem sobie jaki procent
      dochodów budżetu jest wydawany na jednego mieszkańca. Okazało się, że Marki
      dzierżą w tej kategorii zaszczytne trzecie miejsce... niestety od końca. Nie
      znam się na tyle na budżetach takich jednostek jak miasta i gminy. Czy ktoś
      mógłby mi objaśnić o czym świadczy, że Marki tak mało wydają w porównaniu z
      wpływami? bo moje lamersko-ekonomiczne przypuszczenia są tak straszne, że aż
      boję się ich artykułować
      pozdrawiam
      zamyślenie-szukajacy TBM
      p.s. www.csr.pl/ polecam..... ciekawe rzeczy tam piszą.....;-)
      • rafal.redel Re: prośba o wyjaśnienie 31.07.03, 18:02
        Gość portalu: TBM napisał(a):
        > W poszukiwaniu WIZJI zabłądziłem na stronę statystyk regionalnych (chciałem
        > zobaczyć, jaki Marki mają potencjał)....... z rubryk "dochody budżetu na
        > mieszkańca" i "wydatki budżetu na mieszkańca" policzyłem sobie jaki procent
        > dochodów budżetu jest wydawany na jednego mieszkańca. Okazało się, że Marki
        > dzierżą w tej kategorii zaszczytne trzecie miejsce... niestety od końca. Nie
        > znam się na tyle na budżetach takich jednostek jak miasta i gminy. Czy ktoś
        > mógłby mi objaśnić o czym świadczy, że Marki tak mało wydają w porównaniu z
        > wpływami? bo moje lamersko-ekonomiczne przypuszczenia są tak straszne, że aż
        > boję się ich artykułować (...)
        Rzeczywiście dziwne - jak to interpretować? Patrząc z trochę innej strony,
        Marki są w tej klasyfikacji na drugim miejscu w powiecie pod względem dochodów
        na mieszkańca a na czwartym pod względem wydatków na mieszkańca. Może ma tu coś
        do rzeczy stopień posiłkowania się kredytem - ale czy miałoby to oznaczać, że
        Marki oszczędzają a inni się kredytują? Czy jest tu na sali ekspert?
    • Gość: TBM w dorzeczu czystych rzek IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 11:48
      wiem, że nikt mi nie uwierzy... ale SŁOWO HONORU w rzecze Długiej jako pacholę
      osobiście łapałem ryby i RAKI!!!!!!
      a "pod mostkiem" na Ząbkowskiej mozna sie było kąpać!
      i komu to panie przeszkadzało??????????
      • Gość: Irytek Re: w dorzeczu czystych rzek IP: *.dialup.warszawa.pl 31.07.03, 18:39
        A ja sobie pokomentuję, jaśli wolno ? Po pierwsze- dobry tok rozumowania
        Wictora bardzo mi się podoba. Zaproponowana kolejność w osiąganiu celów jest
        ok. Ale to tak jakby nie wizja Marek. No chyba , że jako wizję uznamy -"Marki
        beż zanieczyszczeń". Z całą pewnością, takie czyste miasto, z czystym
        powietrzem i wodą, bardzo ułatwi i zintensyfikuje proces realizacji którejś
        (lub konglomeratu)wizji. Generalnie, wydaje mi się, że optujemy za miastem
        które oferuje wypoczynek i rozrywkę. Nie wkładajmy więc do jednego wora , z
        takimi zamiarami, innych pomysłów typu "drobne warsztaty"- bo kiedyś były....
        Jasne, że jakiś odsetek zawsze się znajdzie. Ale w wizji nie powinno być dla
        nich miejsca (to tylko chęć uzyskania czystej optyki tejże wizji)
        pzdr
        • Gość: TBM Re: w dorzeczu czystych rzek IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 18:48
          wkładac do wora.. mozna, a nawet należy... trzeba tylko uważnie z wora
          wyjmować.... ;-)
          podrawiam
          TBM
      • stary.pustelnik Re: w dorzeczu czystych rzek 31.07.03, 20:13
        Gość portalu: TBM napisał(a):

        > wiem, że nikt mi nie uwierzy... ale SŁOWO HONORU w rzecze Długiej jako
        pacholę osobiście łapałem ryby i RAKI!!!!!!

        Tak było!

        > a "pod mostkiem" na Ząbkowskiej mozna sie było kąpać!

        Tak było!

        > i komu to panie przeszkadzało??????????

        Nie wiem.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Irytek Re: w dorzeczu czystych rzek IP: *.dialup.warszawa.pl 31.07.03, 21:14
          Ja się co prawda w Markach nie kąpałem, ale wierzę.A w TO , uwierzycie ? Sam
          pływałem w czystej ....Wiśle !!! i na czystym piasku, po kąpieli, się
          wylegiwałem.
          Toż to prawie jak S.F. !
          pzdr
          P.S.
          I tu masz rację MTB-ie. Zawsze należy zwracać uwagę na to - co, gdzie, kiedy i
          przy kim się wyjmuje! Niestety, doniesienia prasowe wykazują dobitnie, że
          bardzo należy uważać co i gdzie się wsadza !!!
          Myślę, że wsadzanie jest zdecydowanie istotniejsze (a priori), niż wyjmowanie.
          • Gość: Irytek Re: w dorzeczu czystych rzek IP: *.dialup.warszawa.pl 31.07.03, 21:18
            Wielkie sorki za przekręcenie nicka. !! Wiem ,że to niezbyt, ale..... czy nie
            możesz jakoś, ....tak bardziej ludziskowo? A właściwie, czy TBM ma jakąś
            genealogię ? jakiś słowotwór ?
            pzdr
            • Gość: TBM Re: w dorzeczu czystych rzek IP: *.acn.waw.pl 01.08.03, 08:56
              Gość portalu: Irytek napisał(a):
              >A właściwie, czy TBM ma jakąś
              > genealogię ? jakiś słowotwór ?
              jasne, że ma.. pierwsze posty podpisywałem w pełnym brzmieniu: Tadeusz B. Mańk
              (to "B" to od "Bartek" - tego imienia używam i pod nim jestem znany w Markach).
              TBM to zwykłe inicjały jak widzisz, ale używam tego skrótu..."od zawsze". Nb
              ostatnio się zastanawiam, czy nie wytoczyć procesu "Toshiba Business Machines"
              oraz "Towarzystwu Budownictwa Mieszkaniowego" za naruszenie praw
              autorskich.... ;-)
              pozdrawiam
              TBM
              p.s.
              żeby wyjąć trzeba najpierw włożyć..... więc lepiej, żeby było włożone dużo, bo
              co będzie, jak nic nie będzie?
              • Gość: Irytek Re: w dorzeczu czystych rzek IP: *.dialup.warszawa.pl 01.08.03, 12:15
                OOOOOOOOOOOO !!!!!!! dzięki. Teraz już wiem z kim rozmawiam. Dobrze, że
                przytoczyłeś to "Toshiba......". Właśnie takie miałem zboczenia myślowe. Jakiś
                cyborg,robo... Sory za szczerość, ale tak mi się to jawiło. Teraz wiem, że
                podrugiej stronie druta jest Bartek.
                pzdr
    • Gość: TBM Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.acn.waw.pl 01.08.03, 13:38
      Gość potralu Irtyek napisał(a):

      >Zaczynam nie lubieć tych co za Marki
      >uważają tylko część zabudowy, bezpośrednio
      >przy ratuszu. Bo niby w Markach las jest
      >daleko i jak już ...to nad Zegrze).
      nikt tak nie uważa (w kazdym razie nie ja).. ale cóż prawda obiektywna jest
      taka: lasy w Strudze sa piękne, ale maja duża konkurencję. Dla osób, dla
      których Struga leży poza zasięgiem spaceru (więc i dla mnie na przykład) wybór
      miejsca wypoczynku jest duży! Bo jak juz się zapakuje rodzine do samochodu,
      upchnie gdzieś koszyki z jadłem i napitkami, to pietnaście minut dalej czy
      bliżej nie gra roli. Ja na to nic nie moge poradzić, ale tak po prostu jest, a
      o faktach ciężko dyskutować. Osobiście, jeśli wybieram się gdzieś "bliziutko"
      to nad Kruczek, dalej - nad Zegrze. Tak niestety rozumuje większość. Nie mówiąc
      o warszawiakach, dla których wygoda wycieczki do strugi przegrywa w cuglach z
      Lasami Kabackimi, Kampinosem, Zegrzem, Zalesiem etc. etc. Nie wiem, czy próba
      zmiany tego wizerunku sie uda...



      >Marki posiadają jakieś możliwości.
      200% racji!

      >Nie skupiajmy się tylko na kwestii punktowego
      >załatwienia sprawy, ponieważ to nie wyjdzie !
      toć właśnie o tym piszę od początku! Dlatego właśnie uważam, że moja ulubiona
      płytka chodnikowa, czy wszystkie razem inicjatywy wymienione przez Ambę nie
      zmienią Marek!


      >Trzeba na początek tworzyć bazę, podstawy,
      >warunki- czy jak to tam zwać.Po tym
      >zorganizować warunki przyjazne inwestycjom.
      TAK TAK TAK



      >Ta reszta, ktora musielibyśmy sami w to
      >wsadzić pochłonęłaby budżet Marek na najbliższe 15 lat.
      kasę w rozwój infrastuktury niestety musimy my (tzn. z budżetu Marek) wsadzić.
      Ale to się nie zmarnuje (jeśli będzie wsadzane z głową)!


      >Ja bym już wolał by ratusz stworzył dwa
      >lub czteru etaty na Straż miejską,
      straż miejskia by się przydała, ale - na litość nie podsuwaj pomysłów
      zwiększania budżetu miejskiego przez wlepianie dużej ilości wysokich
      mandatów.....

      pozdr
      TBM
      p.s.
      jeśli mógłbym prosić o umieszczanie komentarzy w wątku komentarzy..... wysiłek
      zaden, a porzadek spory;-)


      • Gość: Irytek Re: Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.dialup.warszawa.pl 01.08.03, 17:14
        Gość portalu: TBM napisał(a):

        > nikt tak nie uważa (w kazdym razie nie ja).. ale cóż prawda obiektywna jest
        > taka: lasy w Strudze sa piękne, ale maja duża konkurencję. Dla osób, dla
        > których Struga leży poza zasięgiem spaceru (więc i dla mnie na przykład)
        wybór
        > miejsca wypoczynku jest duży! Bo jak juz się zapakuje rodzine do samochodu,
        > upchnie gdzieś koszyki z jadłem i napitkami, to pietnaście minut dalej czy
        > bliżej nie gra roli. Ja na to nic nie moge poradzić, ale tak po prostu jest,

        No, dobra- rozumiem taki tok postępowania, ale nie kumam takiego toku
        rozumowania w kontekscie omawiania wizji Marek i tego co moga zaoferować. Jak
        rozpatrywać czy planować to tak jakby mieszkało się wszędzie w Markach,nie
        tylko w rejonie "trzech ulic" i dalej już nic.

        > o faktach ciężko dyskutować.

        Wręcz przeciwnie ! O faktach trzeba dyskutować . Właśnie to zainicjowałeś .
        Rozumiem, że właśnie takie fakty jakie mamy, nie pasują nam i chcemy je
        zmieniać.

        Osobiście, jeśli wybieram się gdzieś "bliziutko"
        > to nad Kruczek, dalej - nad Zegrze. Tak niestety rozumuje większość. Nie
        mówiąc
        >
        > o warszawiakach, dla których wygoda wycieczki do strugi przegrywa w cuglach z
        > Lasami Kabackimi, Kampinosem, Zegrzem, Zalesiem etc. etc. Nie wiem, czy próba
        > zmiany tego wizerunku sie uda...

        Wyolbrzymiasz . I co najgorsze, (jak mi się wydaje - mieszasz) . Mieszkałem na
        Żoliborzu, i jakoś nie widziałem takich dzikich tabunów jadących do
        puszczy ,jakie udało mi się zaobaczyć , tu na petli w Strudze. Zegrze oferuje
        zupełnie co innego, więc "walka o prymat" jest z góry skazana..... Lasy
        Kabackie-owszem, to duża konkurencja. Tyle tylko, że moja wizja nie opiera się
        tylko na zasobach lesnych. One stanowią początek, podwalinę....A tak na
        marginesie,nie wydaje mi się , by lewo- i prawo brzeżna Warszawa od centrum
        patrząc na północ miała inną alternatywę (biorąc pod uwagę choćby komunikację
        miejską). A tu wygoda dojazdu to wielki plus.
        >
        > >Nie skupiajmy się tylko na kwestii punktowego
        > >załatwienia sprawy, ponieważ to nie wyjdzie !
        > toć właśnie o tym piszę od początku! Dlatego właśnie uważam, że moja ulubiona
        > płytka chodnikowa, czy wszystkie razem inicjatywy wymienione przez Ambę nie
        > zmienią Marek!
        >
        >
        > >Trzeba na początek tworzyć bazę, podstawy,
        > >warunki- czy jak to tam zwać.Po tym
        > >zorganizować warunki przyjazne inwestycjom.
        > TAK TAK TAK


        bez komentarza
        >
        >
        >
        > >Ta reszta, ktora musielibyśmy sami w to
        > >wsadzić pochłonęłaby budżet Marek na najbliższe 15 lat.
        > kasę w rozwój infrastuktury niestety musimy my (tzn. z budżetu Marek)
        wsadzić.
        > Ale to się nie zmarnuje (jeśli będzie wsadzane z głową)!

        Nie bardzo wiem , co chcesz przez to powiedzieć- jasnowidz jaki, czy co ? Ale
        ja zawsze wsadzam z głową. Dlatego też twierdziłem, że wsadzanie jest
        zdecydowanie ważniejsze od wyjmowania.
        >
        >
        > >Ja bym już wolał by ratusz stworzył dwa
        > >lub czteru etaty na Straż miejską,
        > straż miejskia by się przydała, ale - na litość nie podsuwaj pomysłów
        > zwiększania budżetu miejskiego przez wlepianie dużej ilości wysokich
        > mandatów.....

        A dlaczego nie ???????// Bo co , boisz się ubytków ze swj kasy za bałagan przed
        swoim domem, za nie uprzątniety śnieg zimą, czy notorycznie źle zaparkowany
        samochód ? A może chcesz być "przyjacielem" zapijaczonych autochtonów,
        wystających godzinami w grupkach przy Piłsudskiego, w oczekiwaniu
        na "sponsora"? Mnie to wk.... . Z chęcią bym się takich obrazków pozbył. A kasa
        za mandaty ? A ufundować taaaaaaaaką nagrodę za najbardziej ukwiecony balkon
        czy ogródek żeby się chciało innym startować do konkursu. Nie tylko tym co , co
        roku to robią bo lubią kwiatki. Szmal (byle w sensownie dużej dawce) to
        naprawdę dobry "przyspieszacz" i inicjator decyzji !
        >
        > pozdr
        > TBM
        > p.s.
        > jeśli mógłbym prosić o umieszczanie komentarzy w wątku komentarzy.....
        wysiłek
        > zaden, a porzadek spory;-)

        Jasne,mógłbyś prosić, i co najgorsze- masz rację , tylko ja niezbyt lubię
        porządek. Taki "nieład artystyczny" jest mi zdecydowanie bliższy. Ale postaram
        się.....
        pzdr
        • Gość: TBM Re: Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.acn.waw.pl 01.08.03, 18:19
          Gość portalu: Irytek napisał(a):

          > No, dobra- rozumiem taki tok postępowania, ale nie kumam takiego toku
          > rozumowania w kontekscie omawiania wizji Marek i tego co moga zaoferować.
          z wizją Marek to się dośc ściśle łączy (wg. mnie). Uważam, że "reklamowanie"
          Marek jako miejscowości wypoczynkowo-spacerowo-wycieczkowej, kurortu, czy tym
          podobne jest BAAAAAARDZO trudne ze wzgledu właśnie na konkurencję. Uważam więc,
          że Marki powinny raczej iść w kierunku "rozrywkowym". Dajmy spokój
          rollercoastrowi (jak to się odmienia????), ale mam wrażenie, że ten kierunek ma
          większe szanse na promowanie Marek.
          Rozróżnienie między "rekreacyjnym" a "rozrywkowym" charakterem Marek może być
          płynne, choć we mnie nie budzi wątpliwości. Na końcu jednej drogi jest
          Disneyland, Park Techniki, Legoland, czy Las Vegas, na końcu drugiej...
          Duszniki Zdrój, Costa Brava, Lazurowe Wybrzeże..... (jak widzisz, Irytku, na
          skromności mi nie zbywa... ;-))
          i ABSULTNE SŁOWO HONORU NIE MAM NIC przeciw lasom w Strudze! spędziłem tam
          wiele godzin.


          > A tak na
          > marginesie,nie wydaje mi się , by lewo- i prawo brzeżna Warszawa od centrum
          > patrząc na północ miała inną alternatywę (biorąc pod uwagę choćby komunikację
          > miejską). A tu wygoda dojazdu to wielki plus.
          A tu się zdziwisz... zgadzam się w pelni!



          > A dlaczego nie ???????// Bo co , boisz się ubytków ze swj kasy za bałagan
          przed
          >
          > swoim domem, za nie uprzątniety śnieg zimą, czy notorycznie źle zaparkowany
          > samochód ? A może chcesz być "przyjacielem" zapijaczonych autochtonów,
          > wystających godzinami w grupkach przy Piłsudskiego, w oczekiwaniu
          > na "sponsora"? Mnie to wk.... . Z chęcią bym się takich obrazków pozbył.
          ja - widzisz - ja się strasznie boję poddawać urzędnikom jakikolwiek powód i
          pomysł do wydzierania mi pieniędzy.. doświadczenie uczy, że zrobią więcej, niż
          pomysł zakładał
          pozdr.
          TBM
          • Gość: Irytek Re: Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.dialup.warszawa.pl 02.08.03, 00:05
            Gość portalu: TBM napisał(a):


            Uważam, że "reklamowanie"
            > Marek jako miejscowości wypoczynkowo-spacerowo-wycieczkowej, kurortu, czy tym
            > podobne jest BAAAAAARDZO trudne ze wzgledu właśnie na konkurencję.

            A pokaż mi tę konkurencję, ktora jest tak blisko centrum!


            Uważam więc,
            >
            > że Marki powinny raczej iść w kierunku "rozrywkowym". Dajmy spokój
            > rollercoastrowi (jak to się odmienia????), ale mam wrażenie, że ten kierunek
            ma
            >
            > większe szanse na promowanie Marek.

            Można połączyć. Ja lubię łączyć.



            > Rozróżnienie między "rekreacyjnym" a "rozrywkowym" charakterem Marek może być
            > płynne, choć we mnie nie budzi wątpliwości.

            No to OK- jesteśmy w domu !



            Na końcu jednej drogi jest
            > Disneyland, Park Techniki, Legoland, czy Las Vegas, na końcu drugiej...
            > Duszniki Zdrój, Costa Brava, Lazurowe Wybrzeże..... (jak widzisz, Irytku, na
            > skromności mi nie zbywa... ;-))

            Fakt ! Ale cóż byłaby warta WIZJA, okrojona fałszywą skromnością ?

            > > A tak na
            > > marginesie,nie wydaje mi się , by lewo- i prawo brzeżna Warszawa od centru
            > m
            > > patrząc na północ miała inną alternatywę (biorąc pod uwagę choćby komunika
            > cję
            > > miejską). A tu wygoda dojazdu to wielki plus.
            > A tu się zdziwisz... zgadzam się w pelni!

            Nie, nie zdziwiłem się! Zdziwionego, nic nie zdziwi.
            >
            >
            >
            > > ja - widzisz - ja się strasznie boję poddawać urzędnikom jakikolwiek powód
            i
            > pomysł do wydzierania mi pieniędzy.. doświadczenie uczy, że zrobią więcej,
            niż
            > pomysł zakładał
            > pozdr.
            > TBM
            Może trzeba dać im trochę wolności i pozwolić posunąć się nawet o tę odrobinę
            dalej. Pod jednym wszak warunkiem! Kasa z mandatów idzie na jasno określony
            cel. Tylko kto ma określić ten cel ? I tu jest problemacja! Ale nie takie bryły
            przed nami były!
            pzdr
            • Gość: TBM Re: Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.acn.waw.pl 04.08.03, 20:41
              Gość portalu: Irytek napisał(a):

              > A pokaż mi tę konkurencję, ktora jest tak blisko centrum!
              sporo tego... od Puszczy Kampinoszczańskiej przez Lasy kabackie (metro), oba
              Zalesia, i inne... ale się nie upieram.. choć mieszkajac w Wawie tam właśnie
              jeździłem....


              co do reszty...... mam zupełnie niejasne wrażenie (ale uporczywe)... że stoimy
              dokładnie po tej samej stronie barykady..... i jakbyśmy wysączyli jakąś
              pieniącą się beczkę.... soli.... okazałoby się, że nawet idziemy w jedna
              stronę. Gdybyś zaakceptował prosty fakt.. że na tej stacji są różne pociągi. I
              nie zawsze jest jeden pociąg i pasażerowie... to niewykluczone, że stoimy przy
              tym samym peronie.


              >Kasa z mandatów idzie na jasno określony
              > cel.
              Jasne.. a kasa z winietek idzie na autostrady

              pozdrawiam
              TBM
              • Gość: Irytek Re: Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.dialup.warszawa.pl 07.08.03, 21:35
                Gość portalu: TBM napisał(a):


                > sporo tego... od Puszczy Kampinoszczańskiej przez Lasy kabackie (metro), oba
                > Zalesia, i inne... ale się nie upieram.. choć mieszkajac w Wawie tam właśnie
                > jeździłem....
                Miałem, mieszkając na Żoliborzu, sąsiada. Niby nic takiego. A jednak... Okazało
                się po pewnym czasie, że ten niepozorny człek, razem ze swą córą, to autor
                przewodników turystycznych (specjalizacja:trasy piesze). Przypominając sobie
                gdzie On nie był, i co widział......spierać się z Tobą , na temat :gdzie jadą
                Warszawiacy, nie będę.

                > co do reszty...... mam zupełnie niejasne wrażenie (ale uporczywe)... że
                stoimy
                > dokładnie po tej samej stronie barykady..... i jakbyśmy wysączyli jakąś
                > pieniącą się beczkę.... soli.... okazałoby się, że nawet idziemy w jedna
                > stronę. Gdybyś zaakceptował prosty fakt.. że na tej stacji są różne pociągi.
                akceptuję !

                I
                > nie zawsze jest jeden pociąg i pasażerowie... to niewykluczone, że stoimy
                przy
                > tym samym peronie.

                Jasne! Tylko czy cel (w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa)podróży, mamy ten sam?

                > >Kasa z mandatów idzie na jasno określony
                > > cel.
                > Jasne.. a kasa z winietek idzie na autostrady
                >
                Ot, taka dziwna fatamorgana !

                pzdr
                • Gość: TBM Re: Rollecoaster - Odpowiedź Irytkowi IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 19:20
                  >> nie zawsze jest jeden pociąg i pasażerowie... to niewykluczone, że stoimy
                  przy
                  >> tym samym peronie.

                  >Jasne! Tylko czy cel (w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa)podróży, mamy ten
                  sam?

                  proponuję cel nastepujący: Marki maja być naszym miejscem na ziemii, miastem, w
                  którym mieszka sie z radością.

                  co Ty na to?
                  pozdr.
                  tbm
    • rafal.redel Wizja Marek w BIP-ie 14.08.03, 11:52
      Nie wiem, czy zauważyliście, że dokument określający strategię i wizję Marek na
      najbliższe kilka lat pokazał się w Biuletynie Informacji Publicznej.
      Sądzę, że warto by ten dokument w naszych dyskusjach uwzględnić - na ile
      odpowiada naszym "marzeniom" o Markach, czy jest bardziej czy mniej
      realistyczny niż nasze pomysły z burzy mózgów. Co Szanowni Dyskutanci na to?
      • bip.marki Re: Wizja Marek w BIP-ie 14.08.03, 12:18
        rafal.redel napisał:

        > Nie wiem, czy zauważyliście, że dokument określający strategię i
        > wizję Marek na najbliższe kilka lat pokazał się w Biuletynie
        > Informacji Publicznej.

        Podaję adres marki.bip.ornak.pl/pl/bip/strategia_2015

        Małe wyjaśnienie. Dokument nie istnieje w wersji elektronicznej. Jest skanowany
        i sukcesywnie umieszczany w biuletynie. W pierwszej kolejności umieściłem te
        rozdziały, które uznałem za najbardziej interesujące, czyli wyniki prac
        zespołu. Po 1 września przystępuję do publikacji kolejnych działów strategii z
        części analitycznej. Mogę umieszczać je w kolejności „na zamówienie”.
        Pozdrawiam
        Antoni Widomski
        • rafal.redel Re: Wizja Marek w BIP-ie 14.08.03, 12:23
          bip.marki napisał:
          > Małe wyjaśnienie. Dokument nie istnieje w wersji elektronicznej. Jest
          > skanowany i sukcesywnie umieszczany w biuletynie. W pierwszej kolejności
          > umieściłem te rozdziały, które uznałem za najbardziej interesujące, czyli
          > wyniki prac zespołu. Po 1 września przystępuję do publikacji kolejnych
          > działów strategii z części analitycznej. Mogę umieszczać je w kolejności „na
          > zamówienie”;.
          > Pozdrawiam
          > Antoni Widomski
          Szanowny Panie Antoni - dziekuję za te informacje, z zainteresowaniem będę
          czytał kolejne kolejne elementy strategii. Sprawa strategii miasta jest na tyle
          ciekawa, że założyłem właśnie osobny wątek poświęcony temu tematowi - może
          wywiąże się ciekawa dyskusja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka