Dodaj do ulubionych

Refundacja PD od strony prawnej

30.03.11, 14:44
tak się zastanawiam - i może ktoś bardziej od strony prawniczej będzie umiał na pytanie odpowiedzieć:

8 kwietnia wchodzą nowe standardy z zapisem o pd. zapewne nie będą od tego dnia refundowane. czy w takim razie jeśli refundacja wejdzie powiedzmy od 1go lipca, a ja urodzę w maju, to czy zgodnie z literą prawa będę miała podstawę ubiegać się o zwrot kosztów (na podstawie rachunków rzecz jasna)?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • imbirka Re: Refundacja PD od strony prawnej 30.03.11, 15:48
      Ja co prawda nie prawnik, ale trochę się orientuję. Refundacja to termin często używany w tym kontekście, aczkolwiek cokolwiek mylący, bo zakłada zwrot wydatków poniesionych przez świadczeniobiorcę (czyli pacjenta). Tymczasem polski system finansowania świadczeń zdrowotnych przez państwo opiera się na kontraktach zawieranych przez NFZ z poszczególnymi świadczeniodawcami (najczęściej zoz-ami). A zatem poród domowy nie będzie finansowany ze środków publicznych dopóki nie zostanie stworzona procedura zawarcia kontraktu z NFZ na przyjmowanie porodu pozaszpitalnego przez osobę uprawnioną (jeśli chodzi o położne, prowadzącą działalność w formie indywidualnej lub grupowej praktyki). Czyli nawet jak już "refundacja" zostanie wprowadzona, to nie wystarczą rachunki od położnej, która przyjęła pd, tylko ta konkretna położna będzie musiała zawrzeć kontrakt z NFZ. Ministerstwo Zdrowia co prawda deklarowało, że porody domowe mają być włączone do finansowania ze środków publicznych, ale to nie tylko od nich zależy. Nie liczyłabym na to, że sprawa się wyjaśni w tym roku.
      • mysza_myszynska Re: Refundacja PD od strony prawnej 31.03.11, 13:14
        no tak, ma to sens.

        ja planuję rodzić z położną, która na pewno podjęłaby się wszystkich NFZ-owskich formalności, których wymagałaby rzeczona refundacja. Czy w takiej sytuacji 'wsteczne' porody przyjęte przez tę położną (po dniu wejścią w życie standardów) mają szansę być uznane?

        pozdrawiam
        • imbirka Re: Refundacja PD od strony prawnej 31.03.11, 13:22
          Czy w takiej sytuacji 'w
          > steczne' porody przyjęte przez tę położną (po dniu wejścią w życie standardów)
          > mają szansę być uznane?

          Nie sądzę, żeby było to możliwe. Ale dla pewności możesz zapytać w Departamencie Matki i Dziecka MZ, oni są odpowiedzialni za monitorowanie wdrażania standardu.
        • kropkaa Re: Refundacja PD od strony prawnej 31.03.11, 13:47
          Też nie wydaje mi się.
    • hab_ek Re: Refundacja PD od strony prawnej 01.04.11, 11:23
      Hej,

      Niezależnie od tego czy położna jest "NFZetowa" czy "inna" nie masz praktycznie żadnych szans... wynika to z prostego faktu, że na bieżący rok NFZ nie przygotował ani 1 złotówki na rzecz pokrycia porodów domowych - więc tak na prawdę zapis o refundowaniu takich porodów jest martwy - brak środków.
      I dopóki ich NFZ nie przewidzi w swoich rozliczeniach (najwcześniej w kolejnym 2012roku) to nie ma na co liczyć.

      Smaczku całej sytuacji dodaje iż NFZ się oficjalnie wypowiedział, że nie przewiduje środków na porody domowe w 2011roku ponieważ wcześniej nie było takiego zapotrzebowania (!)... a za rok pewnie powie, że nie ma środków bo z 2011 pomimo możliwości nikt się nie zgłosił...

      Nie chcę być złym prorokiem - ale nie wierzę w refundację - głównie z tego powodu że aby ją dostać położna musi spełnić wymogi ustawowe dotyczące porodu domowego - a nie sądzę, żeby się znalazły położne domowe z przygotowaniem antestezjologicznym, wymaganym sprzętem itp. wymogi jak z księżyca - a NFZ zanim wypłaci może zacząć sprawdzać i będzie ból.

      pozdrawiam
      • kropkaa Re: Refundacja PD od strony prawnej 01.04.11, 12:04
        Ok. 150 porodów rocznie w całym kraju - śmiech na sali, że państwa nie stać na refundacjęuncertain
        • juga08 Re: Refundacja PD od strony prawnej 01.04.11, 15:16
          A tak z ciekawości zapytam może się oriętujecie. Ile kosztuje poród szpitalny? Ile NFZ wydaje na to że kobieta rodzi w szpitalu i pozostaje w nim przez kilka dni? A jeśli w wyniku różnych błędów poród kończy sie cesarskim cięciem to ile to kosztuje? Zastanawia mnie jaka to jest różnica? tzn czy poród domowy jest tak strasznie drogi że NFZ nie stać na refundację a poród w szpitalu to są jakieś grosze?
      • kalarepa1 zapotrzebowanie 01.04.11, 16:12
        hab_ek napisała:

        >
        > Smaczku całej sytuacji dodaje iż NFZ się oficjalnie wypowiedział, że nie przewi
        > duje środków na porody domowe w 2011roku ponieważ wcześniej nie było takiego za
        > potrzebowania (!)... a za rok pewnie powie, że nie ma środków bo z 2011 pomimo
        > możliwości nikt się nie zgłosił
        ...
        >

        Na wstępie dodam, że też niezbyt wierzę w refundację, ale może warto się NFZem trochę "pobawić". Czy to, co napisalaś oznacza tyle, dobrze byłoby żeby kobiety, które urodzą w 2011 pisały do NFZ wnioski o refundację, bo wtedy argument "nikt się nie zgłosił" upadnie? Przepraszam za być może idiotyczne pytanie, ale nie mam o funkcjonowaniu tego systemy za bardzo pojęcia, raczej mam tylko wyobrażenie, ze działa - z mojej perspektywy na zasadzie "płać i płacz" (bo nic z tego płacenia nie masz)
        • mysza_myszynska Re: zapotrzebowanie 01.04.11, 20:34
          jeśli tylko będzie mi ostatecznie dane urodzić w domu to chyba trochę się pobawię z NFZ i zażądam pokrycia przynajmniej części kosztów. Macie może jeszcze jakiś pomysł gdzie można by dalej uderzyć, jeśli NFZ odmówi (a pewno odmówi) - może jakieś europejskie ciała legislacyjne? zupełnie jestem zielona w temacie...

          pozdrawiam
          • monicus Re: zapotrzebowanie 02.04.11, 09:59
            no ja mysle, ze to najlepszy sposob na osiagniecie czegokolwiek. wysylanie dla sportu pism w sprawie refundcji porodwo domowcyh. nie moga powiedziec, ze nie ma zapotrzebowania. i malymi kroczkami cos sie moze udac.
    • kaakaa Re: Refundacja PD od strony prawnej 02.04.11, 13:54
      Proponuję, żebyśmy napisały na forum wzór takiego pisma do NFZu o refundację, żeby dziewczyny, co urodzą po 8 kwietnia mogły to sobie bezboleśnie skopiować, wypełnić stosownymi danymi i wysłać. Jeśli to będfzie oficjalne pismo urzędowe (najlepiej wysłać poleconym z potwierdzeniem odbioru), to NFZ musi w ciągu 14 dni udzielić odpowiedzi. Czyli w dokumentacji coś zostanie. Można by to też rozdystrybuować wśród znajomych położnych przyjmującym porody domowe, żeby zachęcały swoje rodzące do nękania płatnika. A co!
      Kto się zna na takiej kwitologii? Ja oferuję wsparcie, tylko niech ktoś zacznie.
      • monicus Re: Refundacja PD od strony prawnej 02.04.11, 14:08
        hmm pogadam z moim domowym specjalistą od strasznych kwitów smile tylko jakby tak kaakaa napisala taki szkic z waznymi informacjami, zeby niewtajemniczony mogl latwiej przeredagowac.
        • mysza_myszynska Re: Refundacja PD od strony prawnej 02.04.11, 19:27
          jestem za! I tak jak pisalam wczesniej jesli tylko urodze w domu to zobowiazuje sie takie pismo wyslac.faktycznie do jego redakcji potrzeba jednak pewnej wiedzy o systemie i prawach pacjenta,wiec jesli kakaa moze tu wniesc swoja wiedze i argumenty to byloby super,pozdrawiam
          • aldakra Re: Refundacja PD od strony prawnej 02.04.11, 19:54
            Ja pewnie urodzę po tym "magicznym" sad 8 kwietnia i jeśli byłoby takie pismo, a mi się uda rodzić domowo to na pewno bym wysłała! Więc jeśli dziewczyny stworzycie coś takiego to dajcie znać koniecznie smile (ja sama mądra w takich sprawach nie jestem i nie wiedziałabym co trzeba dokładnie napisać).
    • kropkaa Re: Refundacja PD od strony prawnej 04.04.11, 10:09
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,98993,9371427,Porod_domowy_za_pieniadze_NFZ__Ministerstwo__Jestesmy.html
    • kalarepa1 mam rachunek 18.05.11, 20:31
      i nie zawaham się go użyć wink Natomiast nie odmówię poprowadzeniu za rączkę w tym używaniu.
      • aldakra Re: mam rachunek 19.05.11, 12:00
        Ja też mam rachunki - nie tylko za poród ale i immunoglobulinę i badania krwi wink no i pewnie ponagabujemy NFZ (mimo że wiem że marne szanse na zwrot kosztów).
        • kaakaa Re: mam rachunek 19.05.11, 12:04
          Powiem brutalnie - szans na zwrot kosztów NIE MA, bo NFZ nie ma takich procedur, żeby zwracać komuś koszta za usługi medyczne wykonywane przez podmioty, które nie mają umowy z NFZem. Korzyść z chandryczenia się z NFZem mogą mieć najwyżej kolejne pokolenia mam. Jak się ich zasypie roszczeniami o zwrot kosztów za poród domowy, to będą musieli coś z tym zrobić, bo nie będzie gadki, że nie ma zainteresowania taką usługą, wiec nie warto jej refundować.
          • kalarepa1 Re: mam rachunek 19.05.11, 14:59
            Hej, ale ja doskonale wiem, że nie dostanę od NFZu złamanego grosza wink, ale właśnie o to magiczne "zapotrzebowanie na porody domowe" o którym pisałyśmy wyżej przecież tutaj chodzi!
            • aldakra Re: mam rachunek 19.05.11, 19:31
              > Hej, ale ja doskonale wiem, że nie dostanę od NFZu złamanego grosza wink, ale wł
              > aśnie o to magiczne "zapotrzebowanie na porody domowe" o którym pisałyśmy wyżej
              > przecież tutaj chodzi!

              Mi o to samo - jeśli nawet ja w dalekiej przyszłości z tego nie skorzystam to może innym bedzie dane rodzić w domu, a nfz zwróci im koszty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka