Dodaj do ulubionych

Urodziłam wczoraj :)

04.04.09, 20:59
Miało być półdomowo, wyszedł poród szpitalny. Na szczęście nawet warunki na porodówce przypominającej przed południem ruchliwy włoski plac w centrum miasta (za parawanem sznur dziewczyn na ktg, jakieś amnioskopie, rozmowy z sąsiadującego pokoju socjalnego - marzyłam o cichym, przytulnym i odosobnionym schowku na szczotki) nie przeszkodziły w tym, żeby poszło szybko i całkowicie naturalnie.
Obudziłam się o 3:30 ze skurczami. Nie dało się zasnąć, więc zaczęłam odliczać czas - były tak mniej więcej co dwie minuty. Po konsultacjach telefonicznych z położną, która właśnie kończyła dyżur, zdecydowałyśmy, że jedziemy do szpitala. Dotarliśmy jakoś tak przed ósmą. I okazało się, że nie za mocne te skurcze. Ale zdaje się, że taka moja uroda - skurcze do końca były krótkie i niby nie takie, a skończyliśmy zabawę o 14:25. Krótkie nie krótkie, ale póki co nie mam ochoty powtarzać doświadczenia wink W ogóle nawet i przy porodzie muszę być indywidualistka - próby oddychania przeponą przy skurczach tylko mnie rozpraszały, ruszać się za bardzo nie chciałam, to znaczy jak już byłam w jakiejś pozycji, to chciałam tylko tak zostać (z wyjątkiem pierwszego, leżącego ktg i badań również na leżąco), a skurczy partych wcale a wcale nie przyjęłam jako ulgi.
W każdym razie, biorąc pod uwagę, że to musiał być szpital i w takich a nie innych godzinach, jestem zadowolona z porodu. Z tego, co działo się potem z Małym mniej. Udało się poczekać, aż pępowina wytętniła i nie było problemu z tym, że nie chcieliśmy witaminy K, ale poza tym szpitalnie, szpitalnie, szpitalnie. Dużo za krótko miałam synka na brzuchu, długie odśluzowywanie, w czasie kiedy rodziłam łożysko i byłam szyta (pękłam - jedynka) Małego trzymał tata, ale później zabrano go na szczepienie, badanie i co tam jeszcze i dość długo to trwało. A po trzech godzinach wyszliśmy do domu. I tak przyzwyczajamy się do siebie smile))
Obserwuj wątek
    • hab_ek Re: Urodziłam wczoraj :) 04.04.09, 21:17
      Gratuluję, że masz już swoje maleństwosmile
      życzę wszystkiego najlepszego dla Mamy, Maleństwa i Tatusia
    • goblin.girl Re: Urodziłam wczoraj :) 04.04.09, 22:11
      gratulacje smile
    • kaakaa Gratulacje! n/t 04.04.09, 23:03
      • oldzinka Re: Gratulacje! n/t 05.04.09, 12:54
        Gratulacje dla całej rodzinki.
    • kropkaa Re: Urodziłam wczoraj :) 05.04.09, 14:05
      Gratulacje i niech Wam, a szczególnie Noworodkowi, się dobrze
      wiedziesmile
    • soldie OGROMNE GRATULACJE! 06.04.09, 10:30
      Widzę,że trafił ci się poród w godzinach szczytu...A ta porodówka to tycia
      tycia, wiec chyba tylko schowek na szczotki zostawał smile
      A jak w ogóle wrażenia po porodzie z nasza położna? I w jakiej pozycji rodziłaś
      koniec końców? I jaki duży synuś się urodził? I czy w tym brzuszkiem jego
      wszystko ok?
      • amparito Re: OGROMNE GRATULACJE! 06.04.09, 20:59
        Wrażenia bardzo dobre. Po prostu. Zresztą sama wiesz.
        Ech, jakiej pozycji nie zaliczyłam byłoby łatwiej opisać. Pierwszą fazę spędziłam na zmianę klęcząc i siedząc na moim własnym kocyku ułożonym na karimacie, a jej (fazy) najgorszą część na worku sako, który Dorota przytargała, żeby mi na nim zrobić ktg - zdaje się, że próbowałam przy skurczach urwać parapet. Tuż przed pełnym rozwarciem badała mnie i następne dwa skurcze przytrzymywała szyjkę. Potem leżałam na boku, żeby Mały szybciej zrotował. Potem klęczałam przed łóżkiem zwisając z niego i przytrzymując się jego boków. A potem to już był finał na stołeczku porodowym smile
        Z synkiem wszystko w porządku, 3750 g, 55 cm, więc i brzuszek jak należy. Ironia losu, tak naprawdę mogłabym spokojnie rodzić w domu.
    • jusder Gratulacje!! 06.04.09, 11:38
      co do powtórki to przestałam się wzbraniać już parę dni po
      porodzie smile
      a dziś juz nie pamiętam jak silne były te skurcze ...
      uściski dla Waszej trójeczki
      • 987ania Gratulacje!! - n/t 06.04.09, 13:37
    • annairam Re:Gratulacje! n/t 06.04.09, 14:50
    • amparito Bardzo dziękuję :)))) n/t 06.04.09, 21:00
    • maj16 Serdecznie gratuluję:) 06.04.09, 23:37
      Serdecznie gratuluję i cieszę się, że są szpitale, w których można urodzić jak w domu. Może nadejdą czasy, że i dzieciaczki tuż po przyjściu na świat nie będą witane zabiegami, badaniami, szczepieniami.
      Pozdrawiamsmile
      Mama "szpitalna".
      • karj-oka I ja serdecznie gratuluję! 06.04.09, 23:38
    • youmou gratulacje i pytanie 09.04.09, 15:45
      ja rowniez gratuluje!

      i mam pytanie - dlaczego nie zgodzilas sie na podanie wit. K?
      ja mam ciagle rozterki, czy ja dawac mojej 4-tyg corce.. od 4 dni
      tatus pilnuje, ale ja wciaz nie jestem przekonana.. do wit. D tez
      nie.. przeciez jest juz prawie lato

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka