Rozmowa między ambitną studentką położnictwa (S) i bardzo sympatyczną młodą
położną (P) w jednym z warszawskich szpital mającym całkiem dobrą opinię:
S: Jak tu panie zazwyczaj rodzą, bo do tej pory widziałam tylko porody na
łóżku - można tu urodzić w pionie?
P: Za takie pieniądze jak tu dostaję, to ja się nie będę gimnastykować!
S: A poród prywatny?
P: Na prywatnym to się mogę wysilić.
S: A jakby jakaś Pani "państwowa" się uparła, że chce rodzić w pionie?
P: To nie przyjmę! Jak koleżanka zechce, to może przyjmować.
S:
Czy potrzeba komentarza???