Dodaj do ulubionych

Jaka cisza ;)

25.04.10, 17:04
Chciałam pisać w wątku "trele-morele...", ale jakimś cudem nie mogę tam pisać.
Piszcie, co tam u Was słychać? Czyżby pochłonęły Was egzaminy podopiecznych? Albo zajęte jesteście pracą? wink

U nas wszystko po staremu. Nareszcie odszedł dołek od Magdy. Chcemy bardzo podziękować Tobie, tijgertje, za przesłane nutki. Są bardzo fajne i chętnie z nich gra big_grin Jeszcze dodam, że pani ją bardzo chwaliła na ostatniej lekcji i dostała 5 big_grin
Obserwuj wątek
    • bb12 Re: Jaka cisza ;) 25.04.10, 22:57
      U nas nadrabiane zaległości szkolnych, bo młoda chorowała. Dużo tego niestety.
      Korzystamy też z pięknej pogody smile

      Lekcje gry jutro. Pewnie jak zwykle uwag będzie sporo. Jeszcze muszę z
      akompaniatorem się dogadać w sprawie ćwiczeń. Kajka nie dostaje ocen za granie.
      Żadnych. Ocena tylko ustalana przez komisję na półrocze i na koniec roku.
      Chciałabym, żeby jak najszybciej zaliczyła trzecią klasę. Ona też.

      Cieszę się , że Magda pokonała kryzys. Wybrała piękny instrument, a początki
      niestety są nużące. Później już ciekawiej. A jak już się gra w różnych pozycjach
      [ już od I-IV ]i flażolety to jest całkiem fajniesmile
    • mama_dorota Re: Jaka cisza ;) 26.04.10, 09:18
      Za ciszę na forum najczęściej odpowiedzialna jest piękna pogoda. wink

      Świetnie, że Magda ma zachętę i naprawdę wspaniale, że jako nastolatka ma takie fajne zainteresowanie. smile
    • tijgertje Re: Jaka cisza ;) 26.04.10, 15:02
      Jaka cisza??? U mnie sasiedzi chyba mnie w koncu pogoniawink Pogoda
      piekna, wiec siedze przy otwartym oknie i morduje strunysmile Ciesz
      sie, ze Magdzie nudki spasily i entuzjazm wrocilsmile Ja 2 dni
      odpuscilamz graniem, chlop mial w sobote impreze z firmy, ja na sama
      mysl chora bylam, wiec mi odpuscil. Impreza dla Holandii i Belgii
      wspolna na granicy, kilkanascie km od nas. No, pod samym nosem i nie
      poszlismy. Ja, bo na takich imprezach jestem autentycznie chora,
      chlop umordowany po calym tygodniu mial dosc, wiec tez nie poszedl.
      Zla bylam, bo chodzil i zrzedzil i pogac nie daluncertain Wczoraj bylismy
      na urodzinach u jego siostrzenca na drugim koncu Wiatrakowa, wiec
      rozumiem, dlaczego na impreze nie poszedl. no, ale pokaralo gowink
      Okazalo sie, ze byla jakas loteria i on wygral glowna nagrodem
      1000€ smile Przepadlo, bo musial odebrac osobiscie, ale teraz nawet o
      ta nagrode nie chodzi, bo dzisiaj gdzie w firmie nie wszedl,
      absolutnie wszyscy w cala dyrekcja na czele juz wiedza, ze olewa
      firmewink Hehe, dobrze mu tak, mogl isc i m pozwolic grac. W nagrode
      za to dzisiaj znecam sie nad sasiadowymi i jego uszami, hehesmile
      • basia.barbara Re: Jaka cisza ;) 27.04.10, 20:06
        U nas, jak na razie, sąsiedzi nie marudzą tongue_out
        Teraz Magdzie doszła druga pozycja i biedna się męczy, żeby drugi palec postawić na miejscu trzecim wink Palec, jak nic, nie chce się słuchać.

        Tak sobie patrzę. Zauważyłam, że wasze dzieci mają do końca wysuniętą nóżkę. Nieraz oglądamy na youtube czy w telewizji i prawie wszyscy tak mają. Moja ma do połowy. Spytałam się, czy wygodnie jej tak - odpowiedziała mi, że tak. Powiedzcie, tak lepiej się gra? Wiadomo, to wiolonczelista/stka decyduje, jak ma być, ale większość tak ma.
        Trochę namąciłam, mam nadzieję, że zrozumiecie wink Albo ja niepotrzebnie martwię się tym. Poprawcie mnie, jeśli będzie inaczej.
        Chyba wrażliwa się stałam tongue_out
        • bb12 Re: Jaka cisza ;) 27.04.10, 23:06
          To mknie jak burzasmile Kaja przez cały pierwszy rok grała w pierwszej pozycji, w
          drugiej miała rozszerzony układ i półpozycję , a zmiany dopiero teraz w trzeciej
          i gra tylko w I,II,III i IV pozycji + flażolety naturalne.

          Nóżkę reguluje się do wzrostu. Jak siedzi na krześle, to ustawia sobie nóżkę,
          żeby wiolonczela była na odpowiedniej wysokości.
          Jakby było nie tak, to nauczyciel by ją poprawił.


        • tijgertje Re: Jaka cisza ;) 27.04.10, 23:41
          Aaa... Wspolczuje Magdzie. Nauczyciel jej strasznie dowalil. Uczy
          sie z kasiazek Suzuki? Wiem, ze tam wlasnie wprowadza sie najpierw
          II pozycje. Z pierwszej ksiazki gralam, kolejnych u nas prawie nikt
          nie wykorzystuje, bo taka kolejnosc jest naprwde trudna. Duzo
          latwiej zaczac od IV pozycji, dopiero jak jest opanowana, to II i
          III pozycja. II w ogole z niskich chyba najtrudniejsza jest. Mi
          nadal sie zdarza nie trafic tam gdzie trzeba, z III,IV,V,VI i I
          kciukowa nie mam zadnych problemow, a ta druga jakas taka
          upierdliwa. W sumie chyba i tak najmniej w niej gram, moze dlatego.
          • basia.barbara Re: Jaka cisza ;) 28.04.10, 06:43
            Magda ma teraz wprowadzony rozszerzony układ.
            Tak, uczy się z książek Suzuki. A IV pozycja, to gdzie mniej więcej mieści się? Tak na oko wink
            • basia.barbara Re: Jaka cisza ;) 28.04.10, 18:33
              Czy wasze dzieci też grają utwory Chopina?
              Moja dostała nuty i musi skserować. Dodajmy, że nie lubi Chopina, a tu proszę bardzo, musi grać wink [Nuty mieszczą się na jednej kartce i bodajże 4-5 linijki? Nie pamiętam, ale mało ma.]
              • bb12 Re: Jaka cisza ;) 28.04.10, 19:24
                Nie grała w tym roku nic Chopina, ani na wiolonczeli ani na fortepianie. Kiedyś,
                chyba pod koniec pierwszej klasy, "Życzenie"- pieśń na wiol.
                • basia.barbara Re: Jaka cisza ;) 28.04.10, 19:42
                  Właśnie to mamy smile
                  • mama_dorota Re: Jaka cisza ;) 29.04.10, 09:21
                    Basiu, czy Magda chodzi do państwowej szkoły muzycznej? Zastanawiam
                    się, czy w którejś z takich szkół stosowana jest metoda Suzuki, a jeśli
                    nie, to kiedy ktoś w końcu zacznie.
                    • basia.barbara Re: Jaka cisza ;) 29.04.10, 20:49
                      Tak, chodzi do państwowej szkoły muzycznej.
                      Czyżbyś chciała, żeby stosowali metodę Suzuki?
                      • mama_dorota Re: Jaka cisza ;) 30.04.10, 09:39
                        Bardzo! Chciałam od początku, gdy tylko się o niej dowiedziałam. Słyszałam potem głosy przeciwne, ale jakoś mnie nie przekonywały i bardziej wyglądały na uprzedzenia wypowiadających je osób, niż faktyczne, rzeczowe argumenty. Niestety, dla moich dzieci już za późno, ale i tak myślę, że bardzo dobrze trafiliśmy i ze szkołą, i z nauczycielami smile.
                        • werbena11 Re: Jaka cisza ;) 27.01.11, 23:45
                          Ja bylam na warsztatach Suzuki na Litwie i rozmawialam z nauczycielem wiolonczeli - stosowal met. Suzuki w panstwowej szkole.

                          U nas chyba to ciagle grzech smiertelny smile).
                          • kasiask Re: Jaka cisza ;) 28.01.11, 10:00
                            U nas to chyba jeszcze gorzej niż grzech smiertelny!! smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka