Dodaj do ulubionych

Do Michalinata

15.11.10, 08:59
Witaj na forum. Miło nam cię tu powitać i czekamy z niecierpliwością na kolejne wiadomości, a także z radością obejrzymy nagrania.

Jeśli chodzi o kształcenie słuchu, to nie przejmuj się tematem i najlepiej zapytaj nauczycielkę czy twoja córka tego potrzebuje. Skoro ona jest Rosjanką, to powinna mieć dobrze wyrobione zdanie na ten temat. W Polsce jest tak, że większość zorganizowanych szkół i ognisk muzycznych, także tych prywatnych prowadzi przynajmniej rytmikę i na niej robi KS, ale nie mam pojęcia w jakim zakresie. Jednakże na całym Zachodzie nie ma podobno nawet egzaminów z KSu na akademie muzyczne, więc być może jest jakiś inny system nauczania, który zawiera wszystko w sobie. Nauczyciele instrumentów także u nas robią potrzebną teorię nie czekając na to, co dziecko będzie miało na rytmice czy KS, bo różnice w tej materii sięgają nawet lat. Nie mam pewności do czego to wszystko jest potrzebne (poza harmonią), wydaje i się, że jest podbudową pod dalsze, zawodowe kształcenie muzyków i generalnie wyrabia większą świadomość muzyki. Z drugiej strony dziecko mogłoby (moim skromnym zdaniem) odnieść wiele znaczącej korzyści, gdyby nauczono je grania ze słuchu albo przynajmniej dano na to czas.

Widzę, że masz dużo czasu dla swojego dziecka. To świetnie! My tu wszystkie, bardziej lub mniej regularnie, cierpimy na czasowe deficyty. A ile właściwie twoja córcia ma lat?W jednym wątku napisałaś, że 9, a w innym, że prawie 8. wink

Pozdrawiam smile Zaglądaj i pisz.
Obserwuj wątek
    • bb12 Re: Do Michalinata 15.11.10, 11:09
      Hej wink
      A teraz moje uwagi smile
      Wydaje mi się , że kształcenie słuchu, audycje muzyczne itp. nie są konieczne. Istotna jest nauka gry [zawsze idzie w parze z teorią tongue_out] i uczestniczenie w jak największej ilości koncertów, bo nic tak nie przygotuje jak osłuchanie, obserwacja artystów na scenie....no i granie przed publicznością bardzo ważne.

      W którymś z wątków pytałaś o grę na dwóch instrumentach. Jest spokojnie do pogodzenia, o ile dziecko pragnie grać na obu. Moja córka kocha i wiolonczelę, i fortepian...momentami preferuje jeden z nich. W naszych polskich szkołach niezbyt chętnie przydziela się jeszcze jeden instrument.
      Wspomniałaś także, że Twoja córka należy do tych zdolnych , bo gra program klasy trzeciej po kilku miesiącach nauki- więc może spokojnie grać jeszcze na czymś innym.

      Również czekam na filmikismile


      Kajka ma 10 lat i chodzi do czwartej klasy- popołudniowa szkoła muzyczna.
      • michalinata Re: Do Michalinata 15.11.10, 19:34
        Hej,

        wyczytalam sie na forum, ze macie jakies problemy ze zdrowiem. Czy teraz juz wszystko w porzadku? Czy to cos powaznego?

        Trzymam za Was kciuki !!!!!
    • michalinata Re: Do Michalinata 15.11.10, 19:28
      Dziewczyny dziekuje Wam za taka dokladna odpowiedz! To mnie nieco uspokaja, wiec bede bardziej zrelaksowana podchodzic do tej sprawy.

      Pytalam sie naszej nauczycielki odnosnie jakiejs ksiazki z teorii, ale ona odpowiedziala mi, ze oczywiscie sa, jednak ona preferuje by uczen uczyl sie grac wizualnie , bo wtedy bardziej "czuje" muzyke. Nie wiem jak dalece ma racje i na ile jednak przydalaby sie jakas ksiazka. Moze bede szukac jakas pomocna z teorii do gam, bo ciezko jest nam zapamietac....

      moja cora konczy 8 lat , wiec lada co i bedzie miala 9smile To pewni stad te moje pomylki (Musze zawsze uwazac i mowic , ze ma juz 9 , oczywiscie smile

      wiecie co, nie wiem, czy ona nalezy do tych zdolnych. Bardzo szybko jej idzie ta nauka grania i na egzaminie napisano jej, ze jeszcze do tej pory zadne dziecko nie uwzglednilo akustyki pomieszczenia tak jak ona, oprocz tego, ze nie miala ani jednego bledu, ale ona sama powiedziala mi, ze nie ma pojecia o tej akustyce, grala jak bylo jej dobrze, a jej sukces to moze wspaniala nauczycielka, z ktorej jestesmy bardzo zadowolone, no i dosc duzo cwiczenia ( na wakacjach tez cwiczyla codziennie). Poza tym tutaj bardzo wiele dzieci uczy sie grac na instrumentach, no i nauczycielka z muzyki w szkole ( tej normalnej, nie muzycznej) , zawsze przed lekcja pyta sie kto ma ochote cos zagrac, wiec kazde dziecko "bije sie" niemalze o swoj wystep przed klasa, wszyscy klaszcza i to jest takie budujace. dzieci czuja sie wazne.

      Poza tym tutaj organizuja w szkole cos takiego jak "Dzien Talentu". Wtedy kazdy wystepuje i pokazuje co potrafi. Jedni spiewaja, inni tancza, opowiadaja wierszyki, jakis chlopczyk rok temu po prostu zalozyl wrotki i krecil swoje koleczka, no i kazdy dostaje swoje owacje od rodzicow, ktorzy specjalnie na ten czas biora sobie urlop i licznie pojawiaja sie w szkole, na te wystepy. Wtedy tez dzieci grajace graja na instrumentach, jest to ich wielki wystep i wielka rywalizacja! Potem, jesli jestes dobry/a, to masz respekt kolezanek, wiec starasz sie jeszcze mocniejsmile

      Wracajac do tej teorii, to tutaj odbywa sie to tak, ze np teraz moja mala dostala do cwiczenia "fuer Elise" Beethovena.Jest to dosc duzy skok, ale Pani powiedziala, ze da rade, jesli bedzie pilna. W tym utworze sa jakies tam skale ( po polsku to chyba gamy) no i arpeggio itd, wiec teraz oprocz latwych miejsc w utworze, musi jeszcze pracowac nad tymi odpowiednimi skalami(gamami?) i innymi zespolami nut, tak by od razu to rozpoznawala i zarazem wycwiczyla tempo.

      To wszystko. Nie mamy tu zadnej rytmiki, ani innej teorii, niz nauczycielka wprowadza sama, dajac kolejne kopie utworow do pracy, a dopasowuje je do kazdego dziecka inaczej.

      Ciesze sie, ze moge z Wami "pogadac" jakos daje mi to wiecej sil do doppingowania dalej mojej malej smile



      Na drugi instrument jeszcze sie nie zdecydowalismy. Beda albo skrzypce, albo wiolonczela, albo pewnie harfa, bo nad tym sie zastanawia. gitara juz wczoraj odpadla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka