Mi, czyli matce, czy czasem Wam sie nie chce cwiczyc z Waszymi dziecmi czy ich dopilnowywac ? Z jakich powodow ? Okresowo ? w konkretnych sytuacjach ?
Bo mnie sie np. teraz nie chce, bo mala marudzi przy pianinie i mnie nie slucha i jakos w tym tygodniu rezultatow nie widze, no ale szlifowanie tez jest wazne. Najczesciej taki jest powod niecheci - nie slucha, co do niej mowie, jak tlumacze albo nie slucha i gra co innego, niz prosze.
A Wy ? Pocieszmy sie troche na wzajem