Dodaj do ulubionych

brak postępów

26.09.12, 10:13
Mój mały skrzypek w tym roku szkolnym nie robi postępów.
Może dla wyjaśnienia - zaczął drugą klasę. Nauczycielka określała go jako bardzo zdolnego, rodzice starszych dzieci zwrócili na niego uwagę na audycjach.
Dostał na wakacje utwór, który zazwyczaj dzieci grają w 2 klasie. Generalnie szybko opanował utwór, cieszył się, że ma wyzwanie. Oczywiście były jakieś błędy bo grał go sam (przed wakacjami na 2 lekcjach nauczycielka omówiła z nim kilka trudniejszych fragmentów).
Teraz korygujemy błędy. No i strasznie wolno to idzie. W domu jakoś lepiej, na lekcjach tak sobie. Pani wczoraj powiedziała, że po tylu uwagach i wskazówkach błędów już nie powinno być. Trochę mnie martwi, że stoimy w miejscu.
Dlaczego tak się dzieje? Co robimy źle? Czy zdarza się takie "zatrzymanie" w postępach? Już nie wiem co robić, jak ćwiczyć. Cisnąć? Nie cisnąć? Help. Kryzys jakiś.

Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: brak postępów 26.09.12, 11:11
      Czy ja dobrze rozumiem, ze ten sam utwor gra od 3 miesiecy? Jesli tak, to wcaaale mnie to nie dziwi, przejadlo mu sie i tyle. najlepszym wyjsciem w takiej sytuacji jest odlozenie tego kawalka na bok, poranie czegos nowego a jak za 3-4 tygodnie wezmiecie ten nieszczesny kawalek na warsztat, moze sie okazac, ze nagle samo wychodzi, po prostu sie musi ulozyc. czasem tak bywa. Jeszcze cos innego: dzieci maja lepsze i gorsze okresy, moze twoj maluch ma po prostu gorszy. Moze tez w I klasie zrobil takie wrazenie, ze teraz nauczycielka ma w stosunku do niego zbyt wygorowane ambicje. Tak czy siak, pogadalabym z nia, odlozyla to co dziecko walkuje juz jakis czas na bok i dala mu ze 2-3 fajne utworki do pogrania dla czystej przyjemnosci. ciesnienie nie ma sensu, dziecko sie zupelnie zablokuje i jest szansa, ze moze zrazic do instrumentu jako calosci.
      • jarkotowa1 Re: brak postępów 26.09.12, 11:22
        Otóż to, jeden utwór tyle czasu. Sam mówił, że ma już go dosyć. Ja tez już słuchać nie mogę. W ciągu tygodnia-dwóch ma być audycja. Wystąpi z tym utworem i będzie mógł raz na zawsze o nim zapomnieć. Pani powiedziała mu jaki utwór będzie grał w 2 semestrze. A, że nuty mamy to wziął się za niego z mega entuzjazmem, bez pozwolenia pani.
        Dostał nową etiudę (fajną tym razem, bo etiudy, jak wiadomo, bywają takie sobie) więc będzie jak powiew świeżego powietrza. Też od razu się za nią zabrał bez mrugnięcia okiem. Mam wrażenie, że zabiera się za wszystko, byleby nie grać tego "zmęczonego" utworu, z którym ma wystąpić. Tyle, że musi go dopracować na audycję.....
        • kalimar76 Re: brak postępów 26.09.12, 11:49
          Przede wszystkim w głowie mi się nie mieści, że nauczyciel może powiedzieć, że dziecko nie robi postępów. Jeżeli dziecko sobie z pewnymi elementami techniki nie radzi, to rolą nauczyciela jest tak pokazać i przećwiczyć razem z dzieckiem pewne fragmenty, aby zaskoczyło, a potem w domu samo już dopracowywało. Nauczyciel może też wybrać odpowiednie etiudy aby "przepracować" problem.
          Przepraszam, że takim w takim mentorskim tonie ten post, ale burzy się we mnie krew, jak nauczyciel przerzuca odpowiedzialność na dziecko i rodzica i do tego krytykuje, zamiast wzmacniać i motywować.

          My kończymy Vivaldiego. Dostała go na wakacje, a oprócz tego wiele innych utworów. Mimo, że jest też Vivaldim zmęczona, trzeba go jeszcze "wymuskać". Zaczęłyśmy teraz grać go z akompaniamentem i widzę, że złapała drugi oddech.
        • tijgertje Re: brak postępów 26.09.12, 12:09
          Wiesz co, przezyje ta audycje, zobaczysz. Nawet jak nie zagra idealnie, to trupem od tego nie padnie i w tym miejscu wykazalabym sie zrozumieniem i upewnila dziecko w przekonaniu, ze ma zagrac najlepiej jak potrafi, ale nawet jak w polowie utworu zejdzie ze sceny, to swiat sie nie zawali. Choc pani zapewne by na mnie gromy poslala, to rozwazylabym mozliwosc, zeby jej slowem nic nie wspomniec, a dziecku w domu ZABRONIC cwiczyc tego znienawidzonego juz utworu. niech gra dopiero 3 dni przed audycja. A pani natychmiast po audycji powiedziec, ze absolutnie nie bedziecie wiecej akceprowac takiej sytuacji, ze dziecko 3 miesiace gra jeden utwor i jeszcze wysluchuje, ze nie robi postepow! Powiedziec jej, ze TO KONKRETNE DZIECKO tak nie funkcjonuje i takie granie zabija w nim wszelka motywacje i prosicie, b pani mu bardzo czesto dawal jakies nowe kawalki, albo chocby fragmenty po kilka taktow, zeby mogl cwiczyc jakies zagadnienia techniczne, ale on POTRZEBUJE roznorodnego materialu. To jeszcze male dziecko, ktore sie nudzi i serio, nie wiem, gdzie i jak tych nauczycieli ksztalca, ale to sa DZIECI, nie studenci, ktorzy przez caly semestr pracuja nad programem na egzamin semestralny. Zaproponuj pani, zeby dawala dziecku utwory po kawalku. Mysle, ze nie problem skserowac i pociac na kawalki, zeby co tydzien dostawal kilka taktow i jak je dobrze opanuje, to nastepne. w ten sposob dziecko sie nie zanudzi, ciagle bedzie miec wyzwanie, latwiej wycwiczy fragmenty i pani bedzie zachwycona postepami. Zwlaszcza jesli utwor jest przydlugi, to takie cwiczenie ma duzo wiekszy sens, niz przegrywanie od poczatku do konca, a jak dostanie calosc, to nie da sie temu zapobiec! w razie braku wspolpracy ze strony pani wyslalabym na powazna rozmowe meza albo wrecz porozmawiala z dyrekcja. jestem przekonana, ze tak naprawde to niewielu nauczycieli zdaje sobie do konca sprawe jakie procesy rzadza uczeniem sie malych dzieciuncertain
    • myszka1976 Re: brak postępów 26.09.12, 12:09
      Jak jest audycja to nie ma rady, trzeba utworek jeszcze dopracować i pomęczyć trochę. Często tak jest, że dziecko na wakacje coś dostaje, niby to długo gra, ale wiadomo, że samo robi dużo błędów, niektóre wchodzą w nawyk i potem ciężko sie z takim utworem pracuje, pomijając fakt, ze faktycznie ma prawo się dziecku znudzić. Ponadto obserwuję jeszcze coś takiego / moja jest w 3 klasie/ , że utworki są coraz dłuższe i siłą rzeczy trzeba nad nimi już dłużej pracować,a niestety mentalność i podejście dziecka jest taka, że po dłuższym czasie przestaje mu się podobać, nudzi się danym utworkiem...U nas jest tak z koncertem smile

      Jeśli chodzi natomiast o podejście nauczyciela to faktycznie- karygodne. Osiąga w ten sposób zupełnie odwrotny efekt do zamierzonego.
      • jarkotowa1 Re: brak postępów 26.09.12, 12:47
        Obronię trochę paniąsmile
        Nie powiedziała, że młody nie robi postępów. Ja użyłam takich słów.
        Pani powiedziała, że cały czas są te same błędy i tyle już razy były poprawiane i omawiane, że nie powinny mieć miejsca. W sumie.....znaczenie takie samo.
        Przed poprzednią audycją robił jakiś błąd (chodziło głównie o aparat) a po wyjściu na scenę zagrał idealnie. Po błędzie nie było śladu.
        A ja teraz myślę, że ten utwór na wakacje to jednak nie był dobry pomysł (ale młody chciał podjąć się takiego wyzwania). Może lepsze byłyby dwa łatwiejsze kawałki. Tym bardziej, że dzieciaki w wakacje dosyć lajtowo ćwiczą.
        • kalimar76 Re: brak postępów 26.09.12, 13:28
          Tak więc masz syna, który ma duszę wojownika smile i jak trzeba, to spina się i daje z siebie wszystko w kluczowych momentach.
          Nie piszesz jaki to utwór, ale jestem przekonana, że nauka jego to było dobre rozwiązanie. Twoje dziecko lubi wyzwania, nie pozwól jednak aby niepowodzenia powodowały , że będzie przyjmował wycofującą postawę. Na wiele rzeczy trzeba czasu i cierpliwości. Mimo zdolności naszych dzieci, nie wszystko idzie jak spłatka.
          • jarkotowa1 Re: brak postępów 26.09.12, 13:54
            To "Muszka Flejtuszka" Obijalskiej. Jest na YT.
            • kalimar76 Re: brak postępów 26.09.12, 14:13
              Bardzo fajny utwór. Jestem przekonana, że zagra go najlepiej jak potrafi. Twoja rola - to klaskać i pokazać jak bardzo jesteś z niego zadowolona, bez względu na efekt. Nic tak nie dołuje jak ciągła krytyka i brak pochwały za wysiłki. Czasami warto chwalić, nawet jak nie widzisz (bądź inni wink nie widzą) postępów.
        • linusia_75 Re: brak postępów 26.09.12, 13:31
          Dziewczyny w sumie już wszystko powiedziały: raz, że zmęczenie tak długo ćwiczonym utworem, dwa, w czasie samodzielnego ćwiczenia przez całe wakacje mogły powstać błędy, które teraz ciężko odkręcić, w myśl zasady lepiej uczyć od nowa niż korygować błędy, a zwłaszcza błędne nawyki techniczne.
          Normalnie to trzeba by utwór odłożyć, ale jak nie ma czasu niestety się nie da.

          Na "pocieszenie" dodam, że im dalej w edukacji tym utwory dłuższe i trudniejsze - faktycznie ćwiczy się je miesiącami.
    • 1974dorota Re: brak postępów 26.09.12, 16:12
      Granie tak długo jednego utworu nie jest dobre dla malucha po I klasie, zdecydowanie. Małgosia jest teraz w IV i pani dała jej i innym dzieciom utwory na wakacje, ale zaraz po nich nawet nie przesłuchała jak go grają, tylko od razu dała coś nowego i błędy poprawia. Akurat w przypadku mojego dziecka, to fakt zmiany utworu wcale nie sprawił jej radości, była wręcz rozżalona, bo koncert jej się bardzo bardzo podobał. Co łapała skrzypce, to od niego zaczynała. I tu widać, że wiek właśnie ma znaczenie. Jak w II klasie grała przez całe prawie półrocze jeden utwór (nie tylko, ale ten się ciągnął), to naprawdę nie robiła postępów i sytuacja wyglądała podobnie jak u was. Dziecko w tym wieku po prostu gra już mechanicznie, robi ciągle te same błędy. Ja w tym okresie kazałam jej odkładać utwór na kilka dni, np. na 3 albo na czas świąt. Zazwyczaj po tym sama grała lepiej. W tym czasie miałam konflikt z nauczycielem, ale wcześniej, gdy było dobrze, to on sam kazał dziecku nieraz odłożyć jakiś kawałek na tydzień, a czasem odłożyć nawet skrzypce na kilka dni.

      Uważam, że wasza nauczycielka ma za małe doświadczenie (pamiętam, że od niedawna uczy), aby stwierdzić, że po tylu przypomnieniach tych błędów być nie powinno. Prawdopodobnie nie ma też własnych dzieci. Miło, ze jej bronisz, widać, że jesteś sprawiedliwa i szukasz obiektywnego zdania, ale jest olbrzymia różnica pomiędzy typowym nauczycielem, który ma dziecko, a tym, który go nie ma, ale ma ambicje. Od początku miałam takie zdanie, ale rozmowa z jedną nauczycielką w naszej szkole jeszcze je wzmocniła.

      Małgosia w III klasie grała część "Tańca elfów" Jenkinsona, który w zasadzie składa się niemal z samych 16-tek. Pani poleciła jej, aby kończąc zagrała ćwierćnutę zamiast ostatniej 16-ki. Teraz gra ten utwór jako jeden z utworów do przesłuchania no i oczywiście odruchowo gra w miejscu tej 16-ki ćwierćnutę. Musi się bardzo pilnować, żeby tego nie robić, a to jest tylko jeden punkt utworu i ona jest starsza.

      Na pewno do audycji wytrzymacie, ale zróbcie sobie właśnie wakacje od tej Muszki Flejtuszki.

      Zachęcam też wszystkie mamy małych skrzypków i nie tylko do przeczytania artykułu Renaty Gajownik. Czytałam go, gdy Gosia zaczynała naukę gry na skrzypcach i cenię sobie szczególnie rady dotyczące zapamiętywania utworu.


      No i problemy aparatowe po I klasie to absolutna norma. Mam wrażenie, że pierwsza lekcja po wakacjach to zazwyczaj taki chrzest bojowy u każdego nauczyciela, bez względu na instrument. Wrzesień jest na poprawki. Już tu o tym kiedyś pisałam. Gosia nawet nadgarstek zaczęła wginać po wakacjach. Możliwe, że to od większych skrzypiec, ale chyba nie tylko.
      • mama_mak Re: brak postępów 27.09.12, 08:57
        ijgertie napisala, ze "niewielu nauczycieli zdaje sobie do konca sprawe jakie procesy rzadza uczeniem sie malych dzieci " no i z tym sie zgadzam w 100%. Naszemu na dodatek udalo sie mi narzucic jego sposob patrzena nia moje dziecko i na zle to wyszlo wszytkim sad

        Jarkotowa, mnie tez sie zydaje, ze sa okresy, gdzie moja mala nic dobrze nie gra, nie robi postepow, nie moge isc dalej, bo nic nie gra bezblednie itd. I ez sama niedawno zrozumialam, ze to jest nuuuuuuuda. I zmecznie i mnostwo rzeczy, tore sie w ogole dzieje. Dzieki temu, ze zlamala sobie te reke i nie bedzie mogla prawdopodobnie wszystkiego sobie przypomniec, to i ja odpuszcze i tylko niektore ulubione kawalki sobie przypomnimy i bedziemy grac nastepne.

        Moze faktycznie warto pomyslec o urozmaiceniu, zabawach, nagrodach, u nas to z reguly dziala na motywacje.
        • jarkotowa1 Re: brak postępów 27.09.12, 10:25
          Wczoraj w ramach motywowania powiedziałam młodemu, że jak Mucha wyjdzie mu bezbłędnie to w nagrodę będzie to jedyne wykonanie utworu danego wieczorusmile Pilnował się. W rezultacie zagrał dwa i był bardzo zadowolony, że tak krótko. A w ramach relaksu sam z entuzjazmem wziął się za nową (ładną tym razem) etiudę. Dla niego nagrodą jest, gdy na koniec dobrych ćwiczeń może zagrać coś "zakazanego" albo z akompaniamentem. On na tyle kocha tę muzykę i na tyle go to kręci, że nie potrzebuje nagród materialnych ani typowych przerw czy zabaw rozluźniających. W ramach urozmaicenia wplata w ćwiczenia (czyli gra) coś co mu właśnie przyszło do głowy - (np piosenka z podstawówki, którą śpiewają, albo jakaś melodia z filmu). Albo gra utwory trzymając skrzypce jak gitaręsmile
          Dzięki za wszystkie rady i za wsparcie.
          • jarkotowa1 Re: brak postępów 30.09.12, 18:40
            Chciałam donieść, że kryzys zażegnany. Ewidentnie nastąpiło zmęczenie utworem. Dostał sporo nowego materiału (etiuda, walc, ćwiczenia) i okazało się, że wszystko wchodzi gładko, starannie, chętnie, z śmiechem i dawnym zapałem. Ale przyznam, że poza lekcją "stara mucha" nie jest w domu grana. Wrócimy do niej jeszcze przed audycją, ale aktualnie jest odwyk, który wszystkim dobrze robismile
            • tijgertje Re: brak postępów 30.09.12, 19:26
              Bardzo dobrze! Zobaczysz, ze na audycji "Stara muche" zagra tak, ze pani szczena opadniesmile
              • jarkotowa1 Re: brak postępów 12.10.12, 11:52
                Jutro chwila prawdysmile czyli audycja z "Muszką".
                • anatewka11 Re: brak postępów 13.10.12, 21:52
                  I jak wyszło?
                  • tijgertje Re: brak postępów 14.10.12, 22:35
                    ja tez co chwile na forum zagladam sprawdzajac wiesci i nicsad Chyba dziecka ze szkoly nie wywalili? wink
                    • jarkotowa1 Re: brak postępów 15.10.12, 10:35
                      Żyjemysmile
                      Audycja super. Miała świetną formułę, była z uśmiechem, jajem i luzem. Wszystkim sprawiła dużo radości.
                      Młody przed audycją, w ramach rozgrzewki zagrał super, zero błędów.
                      Na audycji z lekka stres go dopadł i na początku dołożył sobie dwie szesnastki, ale szybko z tego wybrnął i dalej było ok. Co prawda przez te dwie nutki pochrzanił mu się podział smyczka, ale pokazał, że umie fantastycznie improwizowaćsmile Wykonanie określono jako brawurowesmile
                      Z ogromną radością i ulgą możemy zapomnieć o utworze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka