Dodaj do ulubionych

predyspozycje do nauki gry na fortepianie

12.03.13, 09:03
witam serdecznie,
moja córka chodzi na fortepian - II klasa I stopnia.
Mam pytanie czy z predyspozycjami na fortepian trzeba się urodzić? czy można się tego wyuczyc? chodzi o to, że nauczyciel mojej corki, chwali ją, ma bardzo dobre jak narazie oceny- z fortepianiu, ks czy rytmiki, zdolna muzycznie wg nauczyciela instrumentu i innych muzyków z którymi ma do czynienia. Nauczyciel fortepianiu mówi, że widziałby ja na innym instrumencie na drugim stopniu, ponieważ córka musi skupiac się na graniu prawidłowo (np. stacato, legato), co wg nauczyciela dzieci z predyspozycjami na fortepian maja to "we krwi", robią to bezwarunkowo. A ona w czasie grania musi się nad tym skupiac dodatkowo, co jej oczywiscie wychodzi dobrze, bo nauczyciel zadowolony z grania.
Poza tym pochwalila, że ma znakomitą pamięc, powiedziała, że mogłaby co 2 tygodnie dostawac nowe utwory tak szybko się uczy... ale za to musi poświecac więcej czasu nad artykulacją utworu.
Dodam, że nauczyciel bardzo wymagający i doświadczony, jego uczniowe bez problemów dostajac się na II stopien czy też na wyższa uczelnie muzyczne.
Jesli są tutaj nauczyciele fortepianiu lub osoby, które mają wiedzę na ten temat proszę o podzielenie się opinią na ten temat.
Mam jeszcze pytanie,
1. czy dziecko po I stopniu da radę juz grać muzykę rozrywkowa?
2. czy jest możliwość zdawania na inny instrument na II stopien?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
Zullka
Obserwuj wątek
    • kalimar76 Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 09:55
      Są rzeczy, które przychodzą łatwiej inne trudniej. Ćwiczenie czyni mistrza smile.
      Co prawda moja gra na skrzypcach, ale.... wiele rzeczy da się wyuczyć, a prawdę mówiąc zaskoczyć o co chodzi w danej artykulacji poprzez nieskomplikowane ćwiczenia. Najpierw poprzez bardzo świadome układanie ręki ( u was palców), wolne powtarzanie, potem coraz szybciej, aż do tempa właściwego.
      My, na przykład korzystamy ze specjalnych etiud opracowanych na potrzeby właśnie artykulacji. Nuty są nieskomplikowane - muzyka bardzo prosta. Etiudę, albo jej część ma opanować na pamięć - bo tylko wtedy może pracować nad artykulacją, a potem ćwiczenie, ćwiczenie etc. Codziennie po kilka minut 5 -10. Są efekty. I wcale nie zalicza się do mniej zdolnych.
      Samą zdolnością i predyspozycjami daleko dziecko nie zajedzie. Mówi się, że talent to 1%, reszta to praca, systematyczna praca.
    • kalimar76 Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 09:58
      Jeszcze tak dopowiem: nasza nauczycielka twierdzi, że na technikę należy poświęcić 1/3 codziennego ćwiczenia na gamach i prostych etiudach.
    • pepperann Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 10:26
      Nie sądzę, żeby fortepian był przypadkiem wyjątkowego instrumentu. Do gry na każdym instrumencie istnieją predyspozycje - związane ze zdolnościami, a czasem też budową (np. mała rączka nie pomaga przy fortepianie, a choroby płuc dyskwalifikują trębacza). Na pewno córka ma talent, skoro jest w szkole muz. i dobrze sobie radzi. Ale talent może mieć większy lub mniejszy, a wielkie talenty zdarzają się bardzo rzadko. Oczywiście talent można zaprzepaścić, a przy mniejszych zdolnościach - rozwinąć się bardzo. Chociaż nie każdy ma takie same szanse - tak jest przy fortepianie, przy jeździe na łyżwach i w każdej prawie dziedzinie. Też u niektórych dzieci talent widać w wieku 5 lat, inne mogą zrobić ogromny nagle skok w wieku 10.

      Ja sama kończyłam szkołę 1 stopnia na fortepianie i orzeczono, że nie mam predyspozycji. Do szkoły 2 stopnia zdałam na flet poprzeczny. Odpowiadając na twoje 2 pytanie - można zdawać na inny instrument do szkoły II stopnia. W szkole ii stopnia są klasy wszystkich instrumentów, także takich, na których nie gra się w szkole i stopnia. Nie trzeba w ogóle umieć grać, ale warto - takie dzieciaki zwykle mają przody na egzaminie (można zacząć rok, dwa lata przed egzaminem wstępnym). Wyjątkiem są organy - tu trzeba zdać egazmin z fortepianu.
    • aaga8 Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 11:52
      To ciekawy temat. Pytanie czy zaufać nauczycielowi i szukać innego instrumentu... A jaki instrument to miałby być? No i jaka perspektywa - jaki cel macie/będziecie mieli w kwestii grania. Moja córka gra na skrzypcach od 3 roku życia i na pianinie od 5 roku życia - do szkoły koniecznie chce iść na fortepian mimo, że moim zdaniem lepiej sobie radzi na skrzypkach. Ale to może też kwestia dłuższego czasu grania... Zobaczymy co los przyniesie.
      • zullka Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 12:23
        Nauczyciel napewno doświadczony, ale mam wrażenie, że bardzo wysoką poprzeczkę stawia córce, po zaledwie 1,5 roku grania na pianinie. Sam nauczyciel powiedzial, że wie ze córka ma potencjał, ale nie umie go wykorzystac, wie ze dużo od niej oczekuje bo wie na co ją stać....
        Na chwile obecną idzie wg programu.

        W rozmowie nauczyciel sugerował na II stopniu flet poprzeczny, bo to taki "wdzięczny" instrument. wie, że córka bardzo czysto śpiewa (śpiewała gamy na lekcji), ma ładną barwę głosu, a poza tym śpiewać bardzo lubi, chodzi na indywidualne lekcje śpiewu. A przy flecie poprzecznym trzeba uzywac przepony, tak jak przy śpiewaniu.
        Dlatego, że uwielbia śpiewać i jej to wychodzi, zdecydowaliśmy się na SM. tak, żeby mogła sobie jakies piosenki zagrac do tego śpiewu wink Nie mam parcia na to, żeby została pianistką zawodowo. Chcialabym, żeby umiała sobie coś zagrać do tego śpiewu, skomponować wink Chciałabym zeby skonczyła II stopien, ale juz niekoniecznie studia. Choc nie będę na nią naciskac, jesli stwierdzi, że 6 lat jej starczy, choc myślę, że bedzie szła dalej w muzykę, bo żyje tym.
        Co do pianina, córka lubi na nim grać, lubi nauczyciela, lubi grać klasykę, choc wydaje mi się, że wieksze ciągoty ma do muzyki rozrywkowej, może przez ten śpiew.... jej marzeniem jest stworzyc zespół muzyczny, ona bedzie spiewać + pianino + inne osoby na innych instrumentach.
        Ze znajomą studentką skrzypiec rozmawiałam, powiedziała, że córka ma dobrze ustawiona rękę, natomiast co do artykulacji, to tylko dziecko, że to z czasem powinno przyjsc, jak córka bardziej świadoma bedzie, tzn. jak będzie starsza to powinna załapać.
        • zullka Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 12:30
          nauczyciel nie mowił nic o zmianie instrumentu na chwię obecną, że na I stopniu z fortepianem powinna sobie poradzic bez problemu, że I stopien na fortepianie napewno jej pomoże w pozniejszej edukacji muzycznej.
          Natomiast, jakby zdecydowala się na II stopien to juz ja czeka cieżka praca. A że córka lubi śpiewać to sugeruje flet poprzeczny, bo może byc z tego wieksza zawodowa przyszłosciowo korzyść.
          • beatulek Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 14.03.13, 15:09
            W Szkole Muzycznej II st. nie ma możliwości rozpoczynania nauki gry na następujących instrumentach: fortepian, skrzypce, wiolonczela, gitara, flet, klarnet, akordeon

            Ale to u nas. Nie wiem jak w innych szkołach. Ja bym słuchała tego co mówi dziecko i wybór instrumentu zostawiła dziecku.
      • mama_mak Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 12:27
        Pytanie podstawowe : a co Twoja córka na to ? Czy chce w ogóle zmieiać instrument ?

        O co mu chodzi, że najbardziej zdolnym to przychodzi samo? Że nie muszą technicznie uczyć sie łączenia, odrywania itd ? Czy o to, że wiedzą gdzie i w któym momencie ? (znaczy czują staccato, jak czuje się blusa wink )
        Ostatnio doszłam do wniosku, jakich absurdów wymagają niektórzy nauczyciele. Taki Bach czy Mozart nigdy na oczy swe nie widział fortepianu. Pisali głównie na klawesyn, na organy, znali pod koniec życia piano-forte (nie wiem dokładnie jak to jes tpo polsku), co jak sama nazwa wskazuje, jako pierwsze pozwalało na pewne artykulacje, bo klawesyn np nie (dlatego moja córka, która kiedyś uwielbiała jego dźwięk, poproszona została, żeby nie włączać tej opji na pianinie elektr, bo nie może artykułować), więc powstawiane w ich utworach pewne artykulacje, można się domyślec, iż od nich nie pochodzą. Dlatego w kwestii "czucia blusa" cyz staccato jest to dla mnie bardzo względne, dlaczego te szkoły są takie odtwórcze tylko ?
        • zullka Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 13:05
          dokładnie, czują staccato jak czuje się bluesa wink mają to we krwi, bezwiednie to robią.
          powiedzial, że dzieci z predyspozycją na fortepian nie mają większych problemów, że w danym momencie maja zagrać staccato,legato. Moja córka musi pamiętać/ skupic się na lekcji egzaminie, audycji, żeby zagrac prawidłowo staccato, legato. Robi to, ale musi nad tym się skupic, bo tak to zagra wszystko portato. A egzamin i audycja wymaga dużego skupienia, wiec na nich nie ma z graniem problemu, bo robi to tak jak trzeba.
          • mama_mak przypowieść 14.03.13, 09:51
            Wiesz, dla mnie, to jest naprawdę absurd. Przecież nie można wejść w umysł kogoś, tym bardziej dawno zmarłego kompozytora i wiedzieć, że tu chciał wstawić staccato, a tu legato, to raz, moim zdaniem tego sie nie da wyczuć.Można najwyżej mieć ochotę akurat tu zagrać staccato, bo grającemu akurat pasuje. Często są to fragmenty, gdzie to się wydaje rozumieć samo przez się, jak np. w omawianym tu raz Marszu Tureckim, czy w Ziarnkach (też tu krążących) ale nie koniecznie wcale!
            Przpowieść: mam znajomą, studiującą aktualnie dyrygenturę. Gra na flecie poprz, na skryzpcach, wilonczeli i trochę pianinie. W szkole muzycznej jako dzieciaka zmorą było dla niej ćwiczenie rysowania tego, co słyszy, bo np. zawsze wydawało jej się, że "Lato" (Vivaldi) musi być "Zimą", bo widziaław tej wolnej leniwejmuzyce połacie śniegu. A pani "nauczyła ją", iż w zimie to trzeba soboie wyobrażać ostry mróz i wówczas się odgadnie, co jest co. No, ja sie grzecznie pytam, czy muzykę trzeba czuć, czy się wykuć na pamięć, że takie nuty to wyrażają, a takie co inengo ?
            Nie każde utwory są tak ewidentnie napisane,jak Ziarnka czy Marsz, przzeogromna większość nie.

            Po drugie aranżacje są różne, czasem pomijają, czasem dodają.

            A po trzecie, choć może to mało szkolne, to przecież wykonawca, nawet młody ma chyba prawo czuć inaczej? Jeśli nie gra marsza żałobnego allegretto, to chyba tragedii nie ma, co ? wink

            Przyznam, że choć rozumiem, że szkoła ma prawo wymagac, żeby dzieć umiał zagrać, jak wskazane, tak nie rozumiem, żeby to było przeszkodą w kontynuowaniu instrumentu, który świetnie jej idzie! Pogaaj z jakimś innym nauczyicelem.

            No i z nią, bo czy zgadza się na zmianę???
            • otto_1 Re: przypowieść 14.03.13, 10:31
              > Wiesz, dla mnie, to jest naprawdę absurd. Przecież nie można wejść w umysł kogo
              > ś, tym bardziej dawno zmarłego kompozytora i wiedzieć, że tu chciał wstawić sta
              > ccato, a tu legato, to raz, moim zdaniem tego sie nie da wyczuć.
              Wejść w umysł nie można, ale można co nieco wiedzieć na temat epoki, stylu, czy charakteru wykonywanego utworu. I owszem, na podstawie wiedzy, a przede wszystkim osłuchania, da się to wyczuć. Sama piszesz, że w niektórych utworach jest to dla Ciebie oczywiste. Zapewniam, Cię, że gdybyś wysłuchała 20 menuetów w dobrych wykonaniach, to wiedziałabyś, kiedy zagrać staccato nawet w manuecie, którego pierwszy raz widzisz na oczy.

              Takiego np. Bluesa nikt nie uczy w szkołach muzycznych ani nie zapisuje w nutach, a jednak fani tej. muzyki doskonale wiedzą, kiedy ktoś gra dobrze, a kiedy źle. Zwykle mówią wtedy, że ktoś gra bez feelingu, ponieważ nie mają odpowiedniego aparatu pojęciowego ro nie wiedzą, że chodzi zwykle o błędy wrytmie i artykulacji właśnie.

              Historia Twojej znajomej rzeczywiście kuriozalna, choć przyznam, że nie widzę związku.
              Co do sprawy autorki wątku, to nie bardzo rozumiem co ma instrument do artykulacji. Jeżeli dziecko nie różnicuje samo z siebie artykulacji, to znaczy, że nie ma takiej muzycznej potrzeby i zapewne tak samo będzie na innym instrumencie.
              • zullka Re: przypowieść 14.03.13, 11:39
                a czy ta potrzeba artykulacji nie przyjdzie z wiekiem? jak dziecie bedzie bardziej świadome to co ma w głowie i jak przełozyc to na ręce?
                na chwilę obecną jak dziecię się spina np egzamin, audycja to gra z prawidłowa artykulacją. I chywalił ja bardzo.
                Nauczyciel widzi postęp w ostatnim połroczu odnosnie prawidłowego grania (ułożenie ręki, rytmu), artykulacji. ale widać nie jest jeszcze to na takim poziomie jakby tego chciał.
                czy to moze przyjsc z wiekiem? kiedy jest wieksza świadomość muzyczna, że trzeba prawidłowo zagrać tj jest w nutach? bo wtedy to będzie dobrze zagrane.
              • zullka Re: przypowieść 14.03.13, 12:01
                własnie znalazłam strone
                www.chopin.strefa.pl/palce.html
                pytanie nr 3 chyba odpowiada na moj problem, świadomości muzycznej mojego dziecka.
                • mama_mak Re: przypowieść 14.03.13, 12:06
                  Miałam Ci ją nawet polecić smile bardzo lubię :-0

                  Zgadzam sie, że jak wysłuchasz 20menuetów to załapiesz, ale to też powinno byc albo rozwiązane w szkole, albo wytłumaczone rodzicowi. Nikt sie nie rodzi z bazę menuetów i innych melodii w głowie, tak samo, jak żeby się nauczyć języka, trzeba go słyszeć. I tu dochodzimy do tego, co mi odpowiada w suzuki - daj dziecku posluchać, jeśli możesz tych jej melodii dobrze zagranych i wtedy na podstawie osłuchania będzie mieć pojęcie
                  1. jak dany utwór artykułować,
                  2. jak mogą wyglądać i być artykułowane inne kawałki tego samego typu/epoki/kompozytora itd.

                  Wszak nie ma na to równania Bach+menuet = staccato !!! wink
                  • otto_1 Re: przypowieść 14.03.13, 17:13
                    Dokładnie tak, i faktem jest że paradksalnie w szkole muzycznej dzieci mają mało okazji, żeby posłuchać dobrtej muzyki ! Właściwie jedyną regularną okazją są lekcje instrumentu,pod warunkiem że nauczyciel gra i chce grać., ale też nie zawsze jest na to czas. Na koncertach szkolnych - nie oszukujmy się - tylko niewielka część występów najlepszych uczniów ma prawdziwą wartość artystyczną. Audycje muzyczne - dopiero w ostatnich latach nauki.
                    • mama_mak Re: przypowieść 21.03.13, 08:40
                      Zulka, wiesz, rozmawialam wczoraj z moja znajoma dyrygentka.I ona, umiejac grac na 4 instrumentach (z czego akurat pianino podobno kiepsciutko, bo nie lubi,a obowiazkowe) powiedziala, ze to jest bzdura, ze dla niej, to sie nie da wyczuc i jak nie ma znakow, jak grac, to ona np. na flecie woli grac staccato, bo jej wygodniej wink
                      Wyrazila sie natomiast, ze jesli muzyk (zaznaczam muzyk, nie dziecie uczace sie) po 10 razach zagrania utworu, ktory zna na pamiec, nie wie, gdzi jest staccato, a gdzie legato no to jest problem. Chodzi o pamiec czy to wzorkowa, czy te, ktora juz wychwycic powinna, po przecwiczeniu wielokrotnym, zanzaczam. Ale nie rozumie, dlaczego facet sie czepia, ze Twoje dziecko czyta sobie, ze tu ma byc staccato, przeciez to z nieba nie spada.
                      • zullka Re: przypowieść 21.03.13, 09:06
                        smile dzięki za pocieszenie smile)
                        rozmawiałam tez ze znajoma studentka skrzypaczka, która tez ma fortepian dodatkowy z musu wink ale ponoc jej dobrze idzie smile widziala jak córka gra, widziała ulożenie ręki, powiedziała, ze ma wszystko na miejscu wink) i żeby stwierdzic czy ktos sie nadaje na fortepian czy nie mozna stwierdzic w okolicach V klasy.
                        Nauczyciel wydaje mi się, że ma za duze oczekwiania co do córki, bo wg niego on by chcial isc szybciej z programem a córka idzie wg programu. Powiedzial, że córka moze co 2 tygodnie dostawac nowe utwory- tak szybko idzie jej nauka na pamięć, ale głowa nie przekłada tego na palce sad i moze po tym stwierdza, że to nie dla niej ten instrument? Jak narazie z egzaminów i audycji jest zadowolony, córka dostaje 5 ki, 5ki też potrafi dać nauczyciel na lekcji z przygotowania w domu, z pracy na lekcji ....
                        Ma audycję za kilka dni, gra sonatinę f-dur II część, etiude d-dur i Menueta Bacha. Menuet wydawał sie trudny na poczatku, ale jak patrzyłam wczoraj- gdzie staccato - tam było staccato smile wiec juz sama nie wiem o co chodzi nauczycielowi.
                        Skrzypaczka powiedziala, że nie ma co oczekiwac zeby 8 latka zagrala idealnie, bo to jeszcze dziecko, ze wlasnie świadomosc muzyczna przyjdzie z czasem, jak bedzie starsza.
                        Córka nie chce zmieniac instrumentu na chwilę obecna smile
                        • mama_mak Re: przypowieść 21.03.13, 11:10
                          TEN menuet z zeszytu Anny Magdaleny ? Moja tez go wlasnie gra, wczoraj byla lekcja z zastepstwem i pani przyczepila sie do rzecyz, do ktorych naucz. sie nie przyczepia. Daje jej wolnosc i pewne rzezy wskakuja pozniej, z tlumaczenia, osluchania. Ula uwielbia go grac !

                          Ta z ciekawosci, czy macie taka wersje z zapisanym staccato i legato ? By mamy, ale znalazlam inna, gdzie... nie ma nico ! Wczoraj (pomyslalam o Tobie ! smile ) sluchalysmy tego nagrania i tam w pewnym miejscu graja legato, a moja tam uparcie wstawia staccato bo... tak to czuje. I wysluchala to wczoraj skubana bez zadnej sugestii z mojej strony, nagle to zauwazyla. Facet nie nalega (zaleta szkoly prywatnej - nie ma programu ogolnego), ja jeszcze mniej. Przeciez to nie psuje efektu, a ona to akurat tak widzi, no i co ? Zobaczymy, czy ja to ruszy i bedzie chciala zmienic. wink
                          • zullka Re: przypowieść 21.03.13, 12:17
                            córka bedzie ten grała ten www.youtube.com/watch?v=j86LiKad0IQ nie wiem czy ten masz na myśli smile
                            • mama_mak Re: przypowieść 21.03.13, 15:03
                              Ten sam. Ladnie gra ta osoba na YT, szkoda tylko, ze nikt mi wczesniej nie powiedzial, ze to kolysanka wink
    • otto_1 Re: predyspozycje do nauki gry na fortepianie 12.03.13, 12:46
      > 1. czy dziecko po I stopniu da radę juz grać muzykę rozrywkowa?
      > 2. czy jest możliwość zdawania na inny instrument na II stopien?

      Obawiam się, że większość absolwentów akademii nie będzie umiało grać muzyki rozrywkowej. To po prostu inna dziedzina, której nie uczy się w klasycznym trybie edukacji muzycznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka