beatulek
01.03.14, 22:40
Znacie jakieś śmieszne kawały? Mnie się ten spodobał:
Muzyk stoi u szczytu góry w Tatrach i zaczyna grać. Najpierw f. Jednak echo rozbrzmiewa fis. Zdumiony gra c. Echo wraca z cis! Próbuje jeszcze raz: g. A echo: gis. Patrzy do góry, a tam Giewont. A na nim krzyż.