mysiaapysia
04.06.18, 23:31
Może ktoś miał podobny dylemat i umiałby doradzić?
Taka sytuacja: uczeń szkoły muzycznej I st., 5 klasa, fortepian, dostaje zaproszenie od jednego z jurorów na koncert, który ma się odbyć podczas międzynarodowego festiwalu (choć na terenie Polski) w wakacje, właściwie to pod ich koniec. Uczeń zachwycony, muzyka to jego autentyczna pasja (nie jedyna, ale póki co najważniejsza), uwielbia występy przed publicznością, nigdy "nie dał plamy". Repertuar byłby dotychczasowy (to, co na ostatnich konkursach i na egzamin roczny), nie nowy. W trakcie wakacji dziecko miałoby możliwość ćwiczenia w domu lub u dziadków (którzy też mają dobry instrument) przez łącznie około 4 tygodnie przed planowaną datą koncertu.
Jednak nauczyciel stopuje ucznia. Twierdzi, że ze względu na jego wyjazd (nauczyciela) nie będzie mógł przygotować ucznia tuż przed koncertem, a ewentualne wcześniejsze lekcje w lipcu byłyby za wcześnie. Nauczyciel sugeruje, że w tej sytuacji należałoby zrezygnować z udziału w koncercie. Dziecko się podłamało, bo tak bardzo ucieszyło się z dodatkowej nagrody, a teraz miałoby z niej nie skorzystać.
Co robić?