Dodaj do ulubionych

pol nocy przesiedzialam...

19.07.09, 11:08
przy kompie przekopujac internet w poszukiwaniu filmow i wiadomosci
o Londynskim zespole Libera. Zakochalam sie normalnie, brzmia
niesamowicie, a ja zastanawiam sie, jakim cudem dopiero teraz ich
odkrylam, bo Tom Cully ma glos nieziemski, a ze wlasnie skonczyl 15
lat i wchodzi w mutacje to juz nie ma szans, zeby uslyszec na zywo
jego c trzykreslnesad Tu spiewa solowke, powiedzcie, mozna sie nie
zakochac???
www.youtube.com/watch?v=bAULcisUEGw
Obserwuj wątek
    • bb12 Re: pol nocy przesiedzialam... 19.07.09, 13:46

      Piękne smile
      Oczywiście zespół jest mi obcy, ale ja ogólnie mało się orientuję w
      tego rodzaju muzyce.
      Dobrze, że trochę mnie uświadamiasz. Proszę o dalszą edukację smile)
      • bb12 Libera 19.07.09, 18:04
        Zaraziłam się od Ciebie i słucham non stop smile
        Tu stronka zespołu dla zainteresowanych
        www.libera.org.uk/index.htm
        • tijgertje Re: Libera 19.07.09, 19:02
          Hehe, zapomnialam dodac, ze uzalezniawink Mi caly dzien dzisiaj w
          glowie brzmia, bylismy z mlodym w kinie, to juz sie nie moglam
          doczekac, zeby wrocic do domu i znowu ich uslyszec. Nie wiem, jak to
          robia, ale niemoge oprzec sie temu brzmieniu, slucham i lzy mi sie
          ciurem lejawink
    • kasiask Re: pol nocy przesiedzialam... 19.07.09, 21:39
      Buuuuuuuuuuu!! A mój Mateusz (lat 13) też tak pięknie śpiewał, ale
      już wszedł w mutacje i jego piękny sopranik poszedł w zapomnienie.
      Buuuuuuuuuuuu! sad((
      Teraz czekamy na czym się zatrzyma. Tenor?? Baryton?? A może nawet
      bas????
      • mama_dorota Re: pol nocy przesiedzialam... 20.07.09, 09:08
        Ale chyba jednak nie chciałabyś, żeby taki głos pozostał mu na zawsze wink
        • kasiask Re: pol nocy przesiedzialam... 20.07.09, 21:47
          Nie , ale miałam nadzieję, że pociągnie jeszcze chociaż z rok.
          Mateusz dużo występował jako śpiewak. Był solistą w przedstawieniu
          dla dzieci w Operze Krakowskiej, śpiewał w chórze dziecięcym, a
          teraz się wszystko skończyło. Cierpimy oboje, bo on kocha śpiew, a
          ja uwielbiam, jak on śpiewa.
          • bb12 Re: pol nocy przesiedzialam... 20.07.09, 22:26
            Oj, to szkoda.
          • tijgertje Re: pol nocy przesiedzialam... 20.07.09, 22:26
            Faktycznie szkoda, rzeczywiscie zaczal dosc wczesnie. Dawniej to by
            go zaczasu wykastrowali i po sprawiewink No, ale nie sadze, zeby
            przez to mniej cierpial... Jedyny plus to to, ze skoro wczesniej
            zaczal to i wczesniej skonczy, bedzie miec wiecej czasu na
            rozkrecanie kariery jako n tenor koloraturowywink

            Ja nadal z transu Libery wujsc nie moge... Az sprawdzilam to
            nagranie:
            www.youtube.com/watch?v=2Gn1W3cl400
            Na koncu czysciutkie c, ach... w najlepszych czasach udawalo mi sie
            wyciagnac, ale to byly momenty wzlotow, zwykle powyzej a2 nie
            wylaze, za to dol do d, wiec jak na mezzosopran skala nie najgorsza,
            ale co z tego, jak mi jedna "madra" nauczycielka glos rozwalila i
            nie moge spiewacsad Spiewac nie, chodzic nie, ciekawe jak z
            wiolonczela bedzie, bo nawet na fletach ostatnio nie daje rady,
            stawy w palcach zaczynaja mnie koszmarnie bolec przy przeprostach, a
            ze geny takie a nie inne to paluchy wiginam nie w ta strone co
            trzebasad Lekarz uznal ostatnio, ze cudotworca nie jest, na
            wiolonczeli kazal grac, bo to jednak dobre cwiczenie. Z nauki na
            oboju na pewno nic juz nie wyjdziesad
            • kasiask Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 07:22
              masz na myśli pisząc o tej nauczycielce śpiewu?? Dopytuję się, bo
              trzeba będzie nie długo pomyśleć o nauczycielu emisji głosu dla Mata
              i boję sie, żeby nie trafić do kogoś, kto mu głos spaprze. sad
              • tijgertje Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 12:09
                Kasiu, mi glos rozwalila nauczycielka jeszcze jak konczylam liceum i
                nie mialam profesjonalnej emisji glosu. przygotowywalismy jakas duza
                impreze i przeforsowala mi glos, bo musialam przekrzyczec pare
                instrumentow. Ja tam wtedy nie wiedzialam o zasadach emisji, kazai
                glosniej spiewac, to dziewcze spiewalo. Potem jak na studiach po
                zapaleniu krtani przez pol roku mialam zakaz spiewania. Wyobrazasz
                sobie? Jak proby chorow i zespolow wokalnych roznej masci to czasem
                bylo 6-8 godzin dziennie! Po jakims czasie dopiero okazalo sie, ze
                choroba tylko wyolbrzymila juz istniejacy problem, przy spiewaniu w
                gornych partiach rejestru glos mi sie czasem lamie, dostaje napadow
                duszacego kaszlu i czasem przez chwile (nawet kilka godzin) mowie
                potem szeptem, gdybym duzo spiewala istnieje ryzyko, ze ktoregos
                pieknego dnia wiecej glosno slowa nie powiem.
                Z szukaniem nauczyciela poczekaj, az sie Mateuszowi glos uspokoi.
                Dopiero jak bedzie wiadomo czy bedzie wysokm czy niskim glosem warto
                sie rozejrzec za nauczycielem, ktory spiewa w tej samej skali,
                znacznie latwiej bedzie mu zademonstrowac rozne mykiwink Choc sa
                wyjatki, niektorzy sa po prostu rewelacyjni. NA AM w Karkowie jest
                kilku naprawde rewelacyjnych nauczycieli, mojej na pewno nie polece,
                hihiwink Wielu udziela prywatnych lekcji i moze warto zainwestowac ,
                zwlaszcza jesli mlody mysli kiedys powaznie z glosem pracowac.
                Dobrych podstaw nie da sie tak latwo zepsuc, zle nawyki za to
                baaaardzo trudno wykorzenic, zwlaszcza w oddechu i spiewie.
                • aniucha333 A propos emisji glosu 19.04.10, 15:48
                  Tigertije - jesli juz masz np. guzki na strunch glosowych to
                  rzeczywiscie masz zdarty glos. Chociaz dobra nauka emisji glosu i
                  poprawne oddychanie moglyby ci pomoc. POza tym nie dramatyzujmy z
                  guzkami, wiekszosc zawodowych spiewakow je ma po ilus tam latach
                  spiewania.

                  Do innej mamy - z nauka spiewania/emisji glosu zdecydownanie lepiej
                  przeczekac do czasu po mutacji, bo jesli glos jest niewlasciwie
                  prowadzony czy forsowany to dziecko straci ten dar. Dla glosow
                  wysokich (sopran czy tenor) wiek ok. 17 lat wydaje sie byc ok, dla
                  nizszych (bas, alt) moze i po 20 roku. Ale to i tak zalezy od
                  rozwoju fizycznego danej osoby.

                  Jedna uwaga - najlatwiej i najwiecej i tak osiagaja ludzie ktorzy
                  maja glosy naturalnie osadzone czyli tzw. naturszczycy. Oczywiscie
                  sama naura nikt jeszcze daleko nie zajechal, ale jesli to jest
                  poparte dobra technika to jest to rewelacyjne. Ostatnio
                  zasluchiwalam sie w nagranich polskiej sopranistki koloraturowej
                  ktora ukonczyla PSM I i II st. w klasie sprzypiec a potem AM na
                  wydziale wokalno-aktorskim u swojej mamy (!). Tez spiewaczki o tym
                  samym glosie. Jesli ta pani uczy tak swietnie jak swoja corke to
                  naprawde warto sie u niej uczyc. I jeszcze jedna rzecz - swietny
                  spiewak niekoniecznie jest swietnym nauczycielem. Czestokroc sredni
                  spiewacy sa najlepszymi nauczycielami bo wiele musieli sie napocic
                  by dobrze spiewac wiec technike - oddech, emisja, ustawienie glosu
                  naja najlepsze. Ci tzw. naturszczycy czestokroc nie do konca zdaja
                  sobei z tego sprawe bo im to zbyt latwo przychodzi.


                  • aniucha333 Re: A propos emisji glosu 19.04.10, 15:53
                    Pani Aleksandra Kurzak i jej mama Jolanta Zmurko. Cos niesamowitego
                    jak podobne maja glosy. Matka troche lepiej 'wykancza' fraze. Ale to
                    moze jedno z pierwszych nagran corki.

                    www.youtube.com/watch?v=8k9zdZcYHGg
                    Inna sopranistka z, moim zdaniem, ponadprzecietna emisja i
                    przepieknym timbrem - Anna Netrebko - ale to juz sopran liryczny z
                    zacieciem dramatycznym.

                    www.youtube.com/watch?v=udqn2QXFgZs
                    • aniucha333 Re: A propos emisji glosu 19.04.10, 15:56
                      Aha Pani Zmurko uczy na Wroclawskiej Akademii Muz.
                  • tijgertje Re: A propos emisji glosu 19.04.10, 16:36
                    aniucha333 napisała:

                    > Tigertije - jesli juz masz np. guzki na strunch glosowych to
                    > rzeczywiscie masz zdarty glos. Chociaz dobra nauka emisji glosu i
                    > poprawne oddychanie moglyby ci pomoc.

                    Nie mam guzkow, struny mi sie "nie domykaja", foniatra podejrzewala,
                    ze mogly byc naderwaneuncertain Oddech i emisja niewiele daje, pozwala na
                    dluzsze frazowanie czy rozszerzenie skali, ale nawet jak mi
                    sie "lekko" spiew, to w najmniej spodziewanym momencie glos mi sie
                    lamie i jakis czas (do kilku godzin zazwyczaj) mowie tylko szeptem.
                    Szkoda wielka, ale co zrobic... Mlody sobie wymyslil, ze bedzie
                    spiewac jak Mini Ben, a maz uznal, ze Tom mi sie nie bez powodu
                    podoba, w koncu jest do mojego meza podobny tongue_out Faktycznie na
                    zdjeciach z mlodosci sa bardzo podobni, choc moj chlop bardziej byl
                    ususzony ( czego obecnie nie mozna o nim powiedziec).
                    • aniucha333 Re: A propos emisji glosu 19.04.10, 18:49
                      > Nie mam guzkow, struny mi sie "nie domykaja", foniatra
                      podejrzewala,
                      > ze mogly byc naderwaneuncertain

                      oh no, to dosc powazna sprawa sad Kiedys czytalam o jakims spiewaku
                      ktory podobno stracil glos (byl zle prowadzony - chyba na baryton
                      gdy on w rzeczywistosci byl tenorem). 7 lat ciezkiej pracy nad
                      emisja glosu i poprawna postawa (!) zanim ponownie zaczal spiewac.
                      POtem byl jednym z najlepszych nauczycieli.

                      a bylas u paru foniatrow? najlepiej isc do takiego co non stop
                      pracuje ze spiewakami czy aktorami to moze i da ci nawet cwiczenia.
                      hmm, trudno cos radzic...
          • mama_dorota Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 08:15
            Teraz o wiele lepiej cię rozumiem. To przykre, jak odchodzi dzieciństwo i różne rzeczy z nim związane sad. Ale rodzi się nadzieja na to, że przyszłość przyniesie nowe rzeczy, całkiem możliwe, że większe smile. A to wspaniałe połączenie - gitara i śpiew.
            Żadne z moich dzieci nie może jednocześnie grać na swoim instrumencie i śpiewać. My z mężem lubimy śpiewać. Często to robimy w podróży i nie tylko. Małgosia od dawna śpiewa bardzo ładnie, a Piotrek zawsze trochę fałszował, więc myślałam, że po prostu nie ma słuchu, a tu taka niespodzianka ... tak samo jak mała, słuch absolutny albo dość blisko. A przy okazji całej tej kołomyi z muzyką polubił śpiewanie i często sobie coś nuci, teraz już o wiele lepiej, czyściej. No ale c3 nie zaśpiewa, do niedawna miał nawet kłopoty z c2.
            • kasiask Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 12:19
              Wyobraż sobie, że on w ogóle tego tak nie widzi, że gitara i śpiew
              to dobre połączenie. Na gitarze gra, bo na czymś grać musi, ale nie
              robi tego z taką pasją, jak śpiewanie. Może jeszcze kiedyś przejrzy
              na oczy i doceni swoje własne umiejętności.
              • mama_dorota Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 12:37
                A ja w jego wieku marzyłam, żeby nauczyć się grać właśnie na gitarze, a do wyboru miałam tylko akordeon i ... nic więcej. W końcu uprosiłam rodziców, żeby mi ją kupili, ale okazało się, że lepiej by się nadawała do odśnieżania, niż do grania, była źle wymierzona w progach. Prawie każdy nastolatek chce grać na gitarze, to podnosi jego popularność wśród rówieśników, więc całkiem możliwe, że za 2-3 lata Mateusz zmieni zdanie. A chce śpiewać, to nieczęste u chłopców, tym lepiej, że to jego pasja smile. W ogóle fajnie, że ją ma. Pamiętam, że ja nie miałam żadnej pasji bardzo długo. Może zbyt wiele mi wychodziło bardzo dobrze i sama nie wiedziałam, co chciałabym robić, a może dlatego, że rodzice wymagali najlepszych ocen ze wszystkiego? Rozrzut pomysłów na temat tego, gdzie pójść na studia to informatyka, filologia polska, psychologia, leśnictwo i nie pamiętam co jeszcze. Ostatecznie poszłam na studia w kierunku, który w podstawówce lubiłam najmniej, studia przyszły mi z dużym trudem, ale podoba mi się to, co robię, więc jakoś się to z Bożą pomocą ułożyło. Podziwiałam i podziwiam tych, którzy mają trwałą pasję.
                Ale się rozgadałam niezbyt na temat wink!!!
                • kasiask Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 16:48
                  Ja też z tych z dużym rozrzutem. smile)
                  Jako dziecko chciałam być: lekarzem, archeologiem, filologiem i sama
                  nie pamiętam czym jeszcze. Najdłużej to wytrwałam przy archeologii,
                  ale potem pojechałam na wykopaliska i jak przez miesiąc pomachałam
                  łopata, to mi przeszło. W końcu poszłam na studia humanistyczne, a
                  po ich skończeniu zajmuję się zupełnie czymś innym. smile))
                  • mama_dorota Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 20:33
                    A może wkleiłabyś, Kasiu filmik z nagraniem śpiewu Mateusza? Słuchałam właśnie jego pięknej gry. Na pewno coś takiego gdzieś masz. Wklej, proszę.
                    • kasiask Re: pol nocy przesiedzialam... 21.07.09, 21:27
                      Wyobraź sobie, że nie mam. sad(
                      Jedyne co mam to nagranie Oratorium Amabilis, gdzie Mateusz śpiewał
                      w duecie z panem Wodeckim, ale nie mam tego jak zamieścić. Z resztą
                      nie mam do tego praw autorskich, chyba. ;/
                      Wszystko to, co Mateusz śpiewał w Operze też jest objęte prawami
                      autorskimimi i na przedstawieniach jest zakaz nagrywania. sad((

                      Mateusza kariera śpiewaka na razie się skończyła, ale Julek nadal
                      występuje w "Panu Marimbie" Marii Ptaszyńskiej wystawianego w Operze
                      Krakowskiej, więc jakby ktoś chciał zobaczyć, to polecam. smile) Tyle,
                      że Julek nie jest solistą. Śpiewali też obaj w Oratorium "Głosy
                      Holokaustu". Teraz tez został tylko Julek. smile)
                      Może dokoptuje do niego Antoś i znów bedzie dwóch? Tyle, że ani
                      Julek ani Antek nie mają takich pięknych głosow jak Mateusz.sad
                      • bb12 Wyższość niektórych miast 21.07.09, 22:30
                        I to jest wyższość jednych miast nad drugimi. W Krakowie są o wiele
                        większe możliwości niż w moim mieście.
                        Moje dziewczę marzy o lekcjach baletu [ najbardziej to pragnie
                        szkoły baletowej, bo nie zdaje sobie sprawy na czym ona tak naprawdę
                        polega]. U nas nie ma takich zajęć. Od poniedziałku czeka ją taniec
                        towarzyski. Jedynie taką namiastkę znalazłam. A tak to głównie
                        folklor i taniec współczesny.
                        Dobrze, że przynajmniej szkoła muzyczna jest i dwa stopnie smile

                        Zmany miejsca zamieszkania nie planuję. Dla mnie nieosiągalne,
                        niemożliwe.
                        • kasiask Re: Wyższość niektórych miast 22.07.09, 07:41
                          Faktem jest, że duże miasto daje o wiele większe możliwości.
                          Myśleliśmy o przeprowadzce pod Kraków, ale przy tym trybie życia
                          jest to praktycznie nie możliwe. Co bym zrobiła jak oni kończą
                          spektakle około godziny 21-szej??
                          Poza tym ostatnio w Krakowie jest bardzo szeroka oferta róznych
                          weekendowych zajęć dla dzieci. Kilka muzeów proponuje róznego
                          rodzaju warsztaty dla dzieci. Jest to oczywiście płatne, ale ceny
                          nie są wysokie. Zazwyczzaj wynoszą od 7-10 zł za dziecko.
                          Oprócz tego działa też Uniwersytet Dzieci. rewelacyjna oferta
                          edukacyjna dla dzieci w wieku przedszkolnym. Dla swoich studentów
                          przygotowuje wykłady i ćwiczenia z róznych dziedzin. Julek zaliczył
                          już dwa semestry, a w tym roku zapisałam też Antka.
                          • kasiask Re: Wyższość niektórych miast 22.07.09, 07:42
                            Uniwersytet jest dla dzieci w wieku szkolnym oczywiście. Nie wiem
                            dlaczego napisałam przedszkolnym.chyba dlatego, że pisząc myślałam o
                            weieku podstawówkowym.
                      • basia.barbara Re: pol nocy przesiedzialam... 24.03.10, 16:35
                        Niesamowite! Obie z córką zakochałyśmy się w ich głosach! big_grin

                        www.youtube.com/watch?v=uwDRZMoJtkk - Strasznie nam się podoba ten utwór. Fajnie zrobiony teledysk. Magda powiedziała coś z czym ja się zgodzę z nią. Mianowicie ten powyższy utwór jest taki smutny. Może dlatego, że w taki sposób zrobili ten teledysk, może przez to w jaki sposób śpiewają... Mimo wszystko wspaniale śpiewają! wink
                        • tijgertje Re: pol nocy przesiedzialam... 24.03.10, 19:07
                          basia.barbara napisała:

                          > Niesamowite! Obie z córką zakochałyśmy się w ich głosach! big_grin

                          Tylko w glosach? wink W wygladzie co niektorych tez sie mozna
                          zakochacwink Tom akurat (ten solo na poczatku) czy Josh byliby zapewne
                          moimi obiektami westchnien, jakbym ze 20 lat mniej mialawink Tom
                          niestety z dzieciecym glosem sie zegna i w Liberze nie spiewa, choc
                          na nowej plycie jest jeszcze kawalek z jego solowka. Jak widze Josha
                          w najnowszym teledysku, to tez pewnie podzieli ten sam los. Ja tam
                          rycze przy wszystkich ich kawalkachwink Cos maja w tych glosach i
                          doskonale rozumiem, dlaczego kiedys kastratow wymyslonowink
                          • basia.barbara Re: pol nocy przesiedzialam... 24.03.10, 19:25
                            Magda mówi: "Gdyby tylko ten Tom był ciut starszy, gdyby był..." wink
                            A który to Josh?
                            • tijgertje Re: pol nocy przesiedzialam... 24.03.10, 19:52
                              Tom skonczyl w czerwcu 15 lat, wiec z jej perspektywy to az taki
                              strasznie mlody nie jestwink
                              Josh spiewa solo w nowym kawalku:
                              www.youtube.com/watch?v=hMp_v-I9Z9o
                              To ten z ciemnymi wlosami, zaaawsdze usmiechniety. Drugi solista to
                              Mini Ben. Z wielkim glosemwink
                              • tijgertje Re: pol nocy przesiedzialam... 24.03.10, 19:56
                                Mozesz w wyszukiwarce wpisac Tom Cully albo Josh Madine , maja mase
                                fanow, ktorzy czasem robia z nimi filmowe czy zdjeciowe mixywink
                              • basia.barbara Re: pol nocy przesiedzialam... 24.03.10, 20:09
                                John spokojnie i cicho, aż tu nagle wkracza Mini Ben. Rzeczywiście ma mocny głos wink
                                Szkoda, że już Tom'a nie ma wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka