Dodaj do ulubionych

Domowe urodziny...

30.09.09, 14:23
Mój ośmiolatek pragnie wyprawić urodziny w domu.Chce zaprosić kilku
kolegów oraz koleżanek.Warunki ku temu są więc nie widzę
przeciwskazań,mam tylko dylemat:jak uatrakcyjnić czas dzieciakom?
Nie chciałabym aby przez 2 godziny skakali po tapczanie albo grali
na komputerze.
Jakie gry ,zabawy mogą sprawić im frajdę,poradżcie,drogie mamy.
Jak takie domowe imprezki wyglądały u waszych pociech?
A może odradzacie taką formę ?
Liczę na sugestie ,porady i podpowiedzi.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Domowe urodziny... 30.09.09, 14:50
      Ja wole imprezy na neutralnym gruncie, np. na basenie, kregielni.
      Konkretne, okreslone godziny imprezy od-do, zadnego szalenstwa w
      domu, szykowania, sprzatania, zmywania. nie nadaje sie na
      przedszkolanke.
      • katharsisss Re: Domowe urodziny... 30.09.09, 17:11
        A co jest złego w tym, że pograją na komputerze? To jest naprawdę frajda dla
        chłopców z podstawówki grać w kilka osób i bez ograniczeń typu "za godzinę
        kończysz". A urodziny ma raz w roku, więc może niech sapędzi je tak jak sam chce.
    • hankam Re: Domowe urodziny... 30.09.09, 17:40
      Urządzałam w domu urodziny i przestrzegam przed jednym -
      zapraszaniem zbyt wielu kolegów. Ośmioro dzieci to jest moim zdaniem
      maximum. Nie można tego puścić na żywioł. Przyda Ci się dodatkowa
      osoba organizująca zabawy, ja sama bym sobie nie poradziła.
      Czasem robiłam urodziny w ogrodzie, czasem na poddaszu - córka ma
      tam bawialnię, na co dzień nie używaną.
      Gdy dzieci były młodsze (do ośmiu lat) przygotowywałam konkursy (raz
      nawet poszyłam uszy z materiału i zrobiłam wszystko pod hasłem 101
      dalmatyńczyków, nawet tort był w kropki), gry i różne atrakcje.
      Zamawiałam nadmuchiwane helem balony - na powietrzu kulminacyjnym
      momentem było uwalnianie balonów, na poddaszu ściąganie ich za
      sznurki i puszczanie pod powałę mogło wypełnić cały wieczór.
      Miałam koncepcję zrobienia urodzinowych podchodów ze znajdowaniem
      tortu w pobliskim lesie, ale nie miałam chętnych do współpracy przy
      tym przedsięwzięciu, teraz już chyba są za duzi na taką atrakcję.
      Ostatnie - jedenaste urodziny były w gronie dziewczyńskim i tym
      razem bawiły sie same.
    • agni71 Re: Domowe urodziny... 30.09.09, 19:48
      Urządzałam ostatnio przyjecie urodzinowe dla mojej 7-latki, własnie
      w domu. Razem z moimi dziećmi było 12 dzieci. Pogoda jeszcze była
      piekna, więc jakies póltorej godziny dzieci bawiły sie na dworze -
      głównie skacząc na trampolinie. Mąż zrobił każdemu samolot z
      papieru - tym tez sie bawili, troche tez sie po prostu ganiali po
      ogródku. Pózniej był tort, więc na jakieś pół godziny dzieci siadły
      przy stole. Podałam tort na tekturowych, takich jakby
      lakierowanych "przyjęciowych" talerzykach, więc nawet odpadło mi
      zmywanie, choc i tak zrobiłaby to zmywarka. Póżniej dzieci bawiły
      sie w domu, np. w przebieranki - córki mają duża szuflade róznych
      przebrań, masek, czapeczek i to było duża frajda dla dzieci.
      Nie wymyslałam żadnych zabaw, bo nie bylo potrzeby - bardzo dobrze
      sami sobie organizowali czas (oprócz przebieranek była zabawa
      kuchnią czy uciekanie przed jeżdżącą zabawką, obowiązkowo z
      piskiem smile
      Na zaproszeniu okresliłam czas przewidziany na przyjęcie (3
      godziny), więc nie było problemu, ze ktoś sie zasiedział zbyt długo.
      Zniszczeń nie odnotowałam, a widzialam, że dzieciom sie podobało
      (frajdą jest juz zabawa czyimiś zabawkami, innymi niz sie ma u
      siebie w domu) - ostatnio wszyscy urządzaja urodziny w fikolandach i
      dzieci sa juz tym znużone.
    • chalsia Re: Domowe urodziny... 30.09.09, 23:40
      Moje dziecko wszystkie swoje urodziny/imieniny miało w domu, ale brało tez nie
      raz udział w wielu przyjęciach kolegów/koleżanek organizowanych w fikolandiach itp.
      Wnioski mam takie:
      - dzieci o wiele lepiej bawią się ZE SOBĄ w warunkach domowych. W przybytkach
      zabawowych po prostu często się "rozłażą".
      - jedynie co się w "wyjściowych" imprezach sprawdza, to party "tematyczne"
      organizowane np. w muzeach, gdzie jest zwiedzanie z przewodnikiem tylko dla
      jubilatów z koleżeństwem a potem z reguły zabawy wokół głównego tematu
      zwiedzania zorganizowane przez personel muzeum.
      - w domu warto zorganizować zabawy. Można wynająć fachowca/firmę, która się tym
      trudni - oferta kilku firm jest naprawdę ciekawa, z tym, że może to być
      stosunkowo wysoki koszt. Można też zorganizować zabawy samemu (ale tez zostawić
      trochę czasu na dowolną zabawę dzieci ze sobą).
      -potwierdzam, że w warunkach domowych (nawet domu z ogrodem) 8 dzieci to
      najlepsza ilość. Maksymalnie 10, więcej nie da się opanowac, nawet z fachową
      pomocą (nawet jesli jest dwójka animatorów, to przy ponad 10 dzieci jest to
      uciążliwe).
      - oczywiście łatwiej samemu zorganizować zabawy, gdy pogoda zezwala na pobyt na
      dworzu.

      Moje własne trafione pomysły na zabawy to wyścigi w workach, zawody w strzelaniu
      z łuku i darts. Zawsze też latem sprawdza się niewielki/płytki basen.

      Jedzenie zawsze daję na jednorazowej zastawie i nie "zasadzam" dzieci za stołem.
      • morekac Re: Domowe urodziny... 01.10.09, 00:40
        Dodam jeszcze, że nie warto szaleć z jedzeniem: przegryzki, owoce,
        tort, napoje. Dzieciaki nie mają czasu jeść, więc po prostu nie
        warto zarywać nocy na przygotowanie zbyt wyszukanych potraw...
        • natasz75 Re: Domowe urodziny... 01.10.09, 12:47
          Dzięki za sugestie.U nas będzie ok.10 dzieci.
          Szkoda tylko,że to okres jesienny i nie możemy skorzystać z ogródka.
          Napewno wykorzystam pomysły niektórych mam-forumowiczek.
          Pozdrawiam.
    • esi1 Re: Domowe urodziny... 01.10.09, 18:49
      Jeśli masz warunki lokalowe, to ok. Ale bez względu na to, czy zaprosisz
      czterech czy dziesięciu kolegów, to musisz zapewnić im rozrywkę, bo Ci dom
      rozniosą smile
      Najlepiej poszukaj propozycji zabaw w internecie. Ja robiłam w domu dla 5-latka,
      więc dla Twojego takie zabawy mogą być już za "dziecinne", ale powiem co
      robiłam: rysowanie z zawiązanymi oczami (chichrali się co niemiara na widok
      kulfonów, które im wychodziły), zabawa w ciepło-zimno, rzucanie piłeczkami do
      celu, np. wiaderka, zabawa plastikowymi kręglami, zagadki, itp. Miałam
      przygotowane drobne nagrody: naklejki, kolorowe notesiki, ołówki, kauczukowe
      piłeczki.
      • mama_fasolki Re: Domowe urodziny... 02.10.09, 11:27
        Potwierdzam, to co dziewczyny pisały wcześniej - 8-10 dzieci to maksimum, jeśli
        chcesz organizować imprezę w domu. Zgadzam się również z tym, że nie ma sensu
        szaleć z ilością jedzenia- przegryzki, owoce, napoje i tort w zupełności wystarczą.

        Jeśli chodzi o zajęcie czasu towarzystwu, to możesz spróbować zorganizować
        również w warunkach domowych urodziny tematyczne. Ja 2 lata temu organizowałam
        urodziny mojej wtedy 5-latce w centrum zabaw wg scenariusza "Franklin i skarb
        jeziora". Dzieciaki (niezależnie od płci świetnie się bawiły) - zabawy były
        bardzo zróżnicowane - plastyczne, ruchowe itd. Rok temu zdecydowałam się na
        zrobienie takiej imprezy w domu - była to impreza "babska" pod hasłem "Bal
        księżniczek". Były więc obowiązkowe przebieranki, korony, księżniczkowa zastawa,
        rysowanie swojej ulubionej księżniczki/ królewny z bajki no i oczywiście tańce i
        hulankismile Koszt był niewielki, dziewczyny bawiły się świetniesmile Moja rada - w
        zaproszeniach dla gości wyznacz godziny imprezy - rodzice będą mieli świadomość,
        że impreza ma swoje ramy czasowe, a jeśli dzieci będą się dobrze bawiły zawsze
        można ją nieco przedłużyćwink

        Pomysłów na zabawy dla chłopców nie mam, ale przecież Ty wiesz najlepiej, czym
        się interesuje Twój syn i jacy bohaterowie są teraz na topie wśród jego kolegówsmile

        Życzę powodzenia!
    • gopio1 Re: Domowe urodziny... 02.10.09, 14:33
      U nas zawsze robimy dzieciom urodziny w domu.
      Polecam Ci zrobienie imprezy tematycznej. W zeszłym roku robiłam piracką. Dzieci
      przyszły poprzebierane, malowałam im pirackie tatuaże na rękach, potem był mały
      tor przeszkód na końcu którego każde dziecko musiało sobie zerwać balon (wisiały
      przymocowane do karnisza) i sprawić, żeby pękł. W środku każdego balona była
      karteczka z zadaniem do wykonania typu: Wydaj okrzyk piracki, jesteś kuternogą -
      skacz dookoła pokoju na jednej nodze, narysuj trupią czachę... Potem klęliśmy
      siarczyście - dzieci same wymyślały pirackie przekleństwa (np. a niech to
      meduza, na zgniły ogon syreny, to stu tysięcy zgniłych jabłek...). Potem było
      złożenie pirackiej przysięgi i pasowanie na pirata. A potem bawiliśmy się w
      poszukiwania skarbu. Były różne zadania i konkursy (dużo tego było, więc nie
      piszę, ale jeśli bardzo chcesz, to mogę Ci wysłać), po każdym dzieci dostawały
      naklejki pirackie i kawałek mapy (za każdym razem inne dziecko). Gdy zdobyły
      wszystkie części - ułożyły z tych kawałków mapę i odczytały jej treść - że
      czekają na nich dwa skarby - jeden w lodówce, drugi w skrzyni. W lodówce był
      tort (piracki), a w skrzyni dyplomy imienne dla każdego uczestnika imprezy.
      Dzieciaki były zachwycone.

      Dzieci było 14 (ale to nie było planowane, część przyszła z rodzeństwem) i to
      było zdecydowanie za dużo. Ochrypłam po godzinie. Ale wspomnienia - bezcenne! A
      zdaniem dzieci to były najlepsze urodziny w jakich uczestniczyły.

      Jutro mam powtórkę z zeszłego roku, ale tym razem razem urodziny Potworowe.
      Przyjdą duchy, czarownice, wampiry i inne straszydła... smile
      • chalsia Re: Domowe urodziny... 02.10.09, 18:19
        gopio1 napisała:

        > U nas zawsze robimy dzieciom urodziny w domu.
        > Polecam Ci zrobienie imprezy tematycznej. W zeszłym roku robiłam
        piracką

        Ile godzin zajęlo Ci przygotowanie do tej imprezty (pomijając czas
        na przygotowanie poczęstunku)?
        • gopio1 Re: Domowe urodziny... 02.10.09, 18:28
          A wiesz, że nawet nie wiem. Najwięcej czasu chyba robienie zaproszeń, dyplomów i
          naklejek, ale to była praca twórcza, więc czysto hobbystyczna wink
          • natasz75 Re: Domowe urodziny... 03.10.09, 20:43
            WOW!
            Podziwiam cię gopio!
            Fajne pomysły ale przede wszystkim chęci,to lubię!
            Jak się chce to można wszystko.
            Mnie chęci nie brakuje tylko czas,czas ,czas,muszę się jednak jakoś
            zorganizować skoro obiecałam synkowi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka