asieksza
23.04.10, 13:54
Od września zaczęliśmy motywować syna finansowo do nauki. Do tej
pory nie było najgorzej ale młody zbytnio się nie przykładał, robił
minimum tego co musiał.Ponieważ młody lubi sobie zbierać pieniążki
na akcesoria do komputer postanowiliśmy spróbować. No i będzie
niezła średnia, szóstka z matematyki. Wiem srasznie to
niepedagogiczne ale to w końcu jego praca, dorosły dostaje premię
młody też swoją dostaje . Nie są to jakieś wielkie kwoty więc musi
się w miesiącu naprawdę dobrze postarać żeby mieś finansową
satysfakcję więc częściowo poznaje wartość pieniądza.Przy tym jak
zaczął się bardziej przykładać to zaczęło mu się udawać i ma
satysfakcję.