Problem - nowa klasa w gimnazjum

04.09.11, 13:08
Witam, zwracam się do was po poradę, bo już sama nie wiem, co myśleć.
Mój syn właśnie rozpoczął nauke w I kl. gimnazjum. Prawie cała jego klasa poszła do innego rejonowego, on się uparł na inne, z różnych powodów. No i wraca w piątek ze szkoły i co się okazuje? na 16 dziewczyn jest 5 chłopców, w tym 4 tzw. spadochroniarzy, czyli tych, którzy nie zdali do kolejnej klasy, tak więc mój syn jest jedynym chłopcem w klasie ze swojego rocznika! Syn jest niezadowolony, mówi, że nie chce być w takiej klasie. Chodzi zarówno o proporcje między płciami (choć to akurat nie wydaje mi się takie ważne), jak i, przede wszystkim, obawa przed takim towrzystwem w klasie. Zrozumcie mnie dobrze - nie przekreślam tych chłopców, każdemu może się noga powinąć, ale fakt takiego ich "nagromadzenia" w jednej klasie bardzo mnie niepokoi. Mąż kilka dni temu sprawdzał listy uczniów i twierdził, że jest mniej więcej po połowie chłopców i dziewczyn, syn też mówił, że podobno się poprzepisywali do innych klas. No tak, oni się znają, wiedzą, kto jest kto, więc rodzice tamtych mieli szansę zareagować.
Wybieram się w poniedziałek do szkoły, będę chciała zapytać, jak to wygląda w innych klasach - jakie są proporcje płci, ile tam jest "spadochroniarzy".
Co Wy o tym sądzicie?
    • scher Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 13:21
      Proporcje między płciami też są ważne, po prostu jako kobieta nie rozumiesz syna. W chłopcach w tym wieku trzeba wzmacniać męskość i dać mu dojrzeć, towarzystwo dziewcząt, które są często dzisiaj agresywnie zaczepne, wulgarne i nastawione na relacje damsko-męskie, na pewno słabo temu służy.

      Do tego tych 4 spadochroniarzy... Wierz mi, znam życie oświatowe, na tej klasie dyrektor, brzydko mówiąc, położył lachę.

      Zmień dziecku klasę, bo je zmarnujesz.
      • malwina.71 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 13:30
        Dzięki za odpowiedź, nie wiem czemu mam wątpliwości, nie chcę wyjść na uprzedzoną mamuśkę, mój syn jest przeciętniakiem jeśli chodzi o oceny (starsznie leniwy, niestety), ale opinię w szkole miał bardzo dobrą, nie mam z nim najmniejszych problemów wychowawczych, jest bardzo lubiany, do tego wrażliwy. Chcę go bronić, pomóc mu, tym bardziej, że mamy wybór - może iść do temtego rejonowego gimnazjum, gdzie ma pełno kolegów ze starej szkoły.
        • joa66 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 13:40
          Też bym przeniosła do innej klasy albo szkoły, zresztą tego chce Twój syn.
          Proporcje dziewczyn i chłopaków może nie sa idealne, ale tak się zdarza, a w liceach będzie się zdarzać jeszcze częściej. Jednak fakt, że Twój syn byłby jedynym chlopcem ze swojego rocznika w klasie jest niepokojący. Zwłaszcza, ze w tym wieku środowisko zaczyna mieć większe znaczenie dla nastolatka.

          Im szybciej się przeniesie tym lepiej.
        • scher Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 13:51
          malwina.71 napisała:

          > nie wiem czemu mam wątpliwości, nie chcę wyjść na uprzedzoną mamuśkę

          Wolisz być postmodernistycznie "tolerancyjna" wobec czterech nieuków, którzy mogą ci syna na złą drogę sprowadzić?

          > mój syn jest przeciętniakiem jeśli chodzi o oceny (starsznie leniwy, niestety)

          Tym bardziej jest podatny na zły wpływ nieuków.

          > ale opinię w szkole miał bardzo dobrą, nie mam z nim najmniejszych problemów
          > wychowawczych

          Tym bardziej musisz go dać do klasy, gdzie chodzą ułożone, dobrze wychowane dzieci.

          > do tego wrażliwy

          A ty go chcesz wydać na pastwę kilkunastu dziewczyn, żeby musiał się przed nimi popisywać, udawać macho i żeby był nieustannie ofiarą ich nachalnego, pustego podrywu?

          > mamy wybór - może iść do temtego rejonowego gimnazjum

          Nie lekceważyłbym powodów, dla których syn woli to gimnazjum. Zmieniłbym mu tylko klasę.
          • malwina.71 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 14:07
            Dzięki jeszcze raz za odpowiedzi, faktycznie, mam problem z asertywnością, zastanawiam sie nad argumentami w rozmowie z p. dyrektor. argument o złym wpływie spadochroniarzy jest dla mnie głównym, ale jest "niepoprawny politycznie" i p. dyrektor niekoniecznie może go uznać (choć jestem pewna, że prywatnie go uznałaby). Mam też argument, że rozważamy przeniesienie syna do innej szkoły, ale nie wiem, czy akurat to na tej szkole robi wrażenie, nie wiem, na ile im zależy na każdej "sztuce".
            Czy dyrekcja powinna mi udzielić info, jaka jest struktura uczniów w pozostałych 2 klasach? w końcu i tak nie jest to tajemnicą? Sadzę, że w tamtych klasach sytuacja wygląda zupełnie inaczej i to mi da argument, że stworzono klasę prawdopodobne najsłabszą.
            • joa66 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 14:14
              Chyba najlepiej zacząć od sprawdzenia czy w ogóle są wolne miejsca w pozostałych klasach.

              Jeżeli już nie ma, dyrekcja ma powazny argument.
              • verdana Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 14:20
                Nie ma. Umieszczenie syna w klasie, gdzie nie ma ani jednego chłopaka z jego rocznika, to skandal. Już nie mowie o poziomie tamtych chłopców, ale zupełnie inna jest sytuacja kogos, kto zaczyna szkołę, od tych, ktorzy już rok do niej chodzili.
                Nie proś o przeniesienie, zażądaj przeniesienia.
                • malwina.71 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 14:35
                  Nie sądzę, żeby nie było miejsc, przyjętych uczniów było ok. 60, z tego utworzono 3 klasy, więc nie ma mowy o przepełnieniu. Zobaczę w poniedziałek, będę oczekiwać info o pozostałych klasach, jeśli tam liczba chłopców z rocznika syna jest znacznie wyższa (a tak musi być, gdzieś ci chłopcy musieli być przydzieleni, pamiętam z list wywieszonych w czerwcu, że chłopców było ok. 40 %), będe mieć konkretny argument. Chcę, żeby moje dziecko chodziło do szkoły, w której się dobrze czuje, a teraz to niemożliwe.
                  • joa66 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 15:01
                    przyjętych uczniów było ok. 60, z tego utworzono 3 klasy

                    To nie powinno być problemu. Powodzenia.
          • kepp Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 05.09.11, 10:05
            > > do tego wrażliwy
            >
            > A ty go chcesz wydać na pastwę kilkunastu dziewczyn, żeby musiał się przed nimi
            > popisywać, udawać macho i żeby był nieustannie ofiarą ich nachalnego, pustego
            > podrywu?

            big_grinDDDDDDD Niezły tekst!
            Zgadzam się z całym postem wink.
    • mynia_pynia Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 18:43
      Jakaś masakra ...
      Po 1. dyrekcja nie powinna umieszczać spadochroniarzy w jednej klasie - no chyba że w każdej jest po 4-5.
      Po 2. dyrekcja jest poroniona pozwalając na migracje dzieci w taki sposób że w klasie zostają same dziewczynki + 5 spadochroniarzy - jakiś dramat, nie chciałabym żeby moja córka jako przeważający wzór męskiego zachowania (w jej wieku) miała kolegów lejących na naukę.
      • nunik Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 04.09.11, 20:45
        5 spadochroniarzy - fajne gagatki skoro znikły nazwiska innych chłopaków z listy klasy.
        Przeniosłabym dziecko do innej klasy - tym bardziej że sam tego chce.
        To twój syn i warto powalczyć bo gimnazjum to aż 3 lata.
    • nowy99 Re: Problem - nowa klasa w gimnazjum 09.09.11, 16:16
      Malwino, napisz czy udalo sie wam z tymi przenosinami syna. Bo faktycznie dziwny zlepek ta jego klasa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja