sonrisa06
18.09.11, 15:01
Piszę tutaj mimo, że moje dziecko ma dopiero 5 lat, ponieważ wiele z Was ma dzieci szkolne i chyba lepiej mi poradzicie niż mamy maluchów. Po prostu potrzebuję porady od mam z doświadczeniem.
Moja córka jest z lipca 2006 roku. Chodzi obecnie do tzw zerówki pięciolatków, obok istnieje zerówka sześciolatków i obydwa te roczniki mają ten sam program.
Wiem, że dzieci nie należy porównywać, ale jednak się to podświadomie robi. Porównuje się z rówieśnikami, żeby stwierdzić czy wszystko jest w porządku. Mnie niepokoi kilka spraw i chciałabym wiedzieć czy to jest norma. Opiszę je tu w skrócie
- po pierwsze moje dziecko nie wie ile ma lat, jeśli spytam ją o to pokazuje całą rączkę (czyli 5 palców) jeśli pytam dalej "to ile masz lat" wtedy zaczyna liczyć paluszki "jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, mam pięć lat", jeśli zapytam ją znowu np. za dwie minuty, to sytuacja się powtarza, znowu pokazuje całą rączkę i nie powie słownie "pięć" dopóki nie policzy od jednego, jeśli ją proszę, żeby powiedziała bez liczenia ile ma lat to strzela "trzy?, cztery?" po prostu nie potrafi zapamiętać, że ma słownie "pięć" lat
- po drugie, taka sama sytuacja ma miejsce z kostką do gry, zaczęłam z córką grać w gry z udziałem kostki kiedy skończyła 2 lata, czyli od 3 już lat liczymy oczka na kostce i moja córka nadal nie wie wzrokowo ile tych oczek jest, na przykład wyrzuci cztery i liczy kropki pokazując palcem "jeden, dwa, trzy, cztery, CZTERY!", następnie ja w ciągu kilku sekund wyrzucam też cztery i pytam "ile wyrzuciłam?" i ona już nie wie, już nie pamięta po kilku sekundach, że to jest cztery i liczy od nowa, w ciągu gry rzuca się przecież kilkadziesiąt razy i ona za każdym razem liczy, wzrokowo potrafi jedynie ogarnąć jeden i dwa
- po trzecie pani pomału wprowadza literki, na razie uczą się literować swoje imię, imię córki składa się z czterech liter i jest bardzo proste, ale ona i tak nie potrafi go przeliterować (umie napisać, ale nie nazwie liter) oczywiście to jej imię wałkujemy przy każdej okazji, ale to nic nie daje, powtarzam milion razy, a ona nie pamięta, układa je z magnesów na lodówce, ale nie potrafi przeliterować
- ogólnie z literami, cyframi jest bardzo ciężko, po prostu nie zapamiętuje, a przecież ma dobrą pamięć, szybko uczy się piosenek i wierszyków, gramy w memo i wzrokowo też te obrazki zapamiętuje
I teraz pytanie do Was drogie doświadczone Mamy, czy to jest norma dla wieku? Czy to co opisałam nie prognozuje jakiś problemów w przyszłości? Np. dysleksji? Może przesadzam, może panikuję, ale wybaczcie to moje pierwsze dziecko. W porównaniu do rówieśników, moje dziecko zostaje w tyle. A ja bym tylko chciała usłyszeć, że wszystko jest w porządku, że ma czas i w swoim czasie dorośnie do wszystkiego. Obawiam się tylko tego, czy to nie zapowiedź przyszłych problemów w szkole (zwłaszcza z matematyką).
Jeżeli uważacie, że przesadzam to napiszcie to, a jeżeli uważacie, że to niepokojące i należy szukać pomocy w poradni, to też mi to napiszcie.