Dodaj do ulubionych

wegetarianskie dzieci

IP: 141.89.70.* 11.03.02, 09:55
Moja corka (2 lata) nie je razem z nami miesa, chociaz ryby owszem. Staramy sie
uzupelniac diete niezbednymi skladnikami jednak mamy problem z warzywami. Jada
w zasadzie jedynie ogorki w roznych postaciach, niczego co czerwone (a wiadomo
czerwone = zelazo) nie ruszy. Rowniez owoce skusza ja jedynie od czasu do
czasu. jak uzupelnic jej niezbedne witaminy i inne skladniki? Hilfe...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: wegetarianskie dzieci IP: 195.116.167.* 12.03.02, 19:30
      Czy twoja córeczka lubi soki owocowe?Jeżeli martwisz się o niedobory witamin i
      składników mineralnych to może trzeba będzie podawac jej witaminy w tabletkach?
      Chętnie skontaktuję się z Tobą, ponieważ sama jestem wegetarianką i mam
      dziecko, co prawda mniejsze od Twojego, bo ma 7 miesięcy.
      Jest również do kupienia książka pt."Dzieci wegetariańskie" Sharon Yntema w
      internecie na stronie www.ravi.pl/i.html
      Jeżeli jesteś zainteresowana, to pogadamy sobie o żywieniu dzieci.
      Kasia
      • Gość: kurczato Re: wegetarianskie dzieci IP: *.rz.uni-potsdam.de 13.03.02, 09:58

        Dzieki serdeczne za odpowiedz. Male sprostowanie - jestem tata mojej corki.
        Ksiazke Yntemy "Dzieci wegetariańskie" mamy w swojej bibliotece jak
        i "Wegetarianskie niemowle" tegoz autora (rki?). Ta druga akurat bylaby idealna
        dla Ciebie.
        Nasze dziecko nie jadlo miesa przez pierwsze 20 miesiecy (i caly okres ciazy),
        jednak pozniej trafilo do przedszkola, gdzie niestety nie jest przewidziana zadna
        dieta alternatywna. Nasz wplyw ograniczyl sie do prosby o niepodawanie miesa.
        Jednak jak to w rzeczywistosci wyglada trudno powiedziec. Na 100 % jada tam
        jakies mieso, np. wczoraj zastalem ja w przedszkolu z kawalkiem kielbasy i
        zadowolona mina... Najtrudniejsze jest jednak to, ze nie jestesmy w stanie
        stwierdzic ile i jak czesto je mieso, a w zwiazku z tym, jak jego brak
        uzupelniac. Badania krwi wolalbym uniknac a na obserwowaniu symptomow
        zewnetrznych, jak np. stan wlosow paznokci czy skory, po prostu sie nie znam.
        Przez pierwsze 20 miesiecy nie mielismy zadnych problemow z dieta Oli (swoimi
        doswiadczeniami chetnie sie podzielimy) teraz sytuacja nieco sie skomplikowala.
        Probowalismy wprowadzic troche na oslep witaminy, jednak Ania (moja zona) kupila
        teoretycznie rozpuszczalne a w praktyce wymagajace intensywnego 20 - minutowego
        mieszania, tak wiec na razie darowalismy sobie.
        Tymczasem pozdr Pawel
        • Gość: Kasia Re: wegetarianskie dzieci IP: 195.116.167.* 13.03.02, 22:05
          Witam serdecznie.
          Co na temat zdrowia Twojej córeczki mówi pediatra?
          Szkoda,że Ola musi chodzić do takiego przedszkola, gdzie dają jej
          mięso.Szkoda,że nie uszanowali Waszej prośby o to by nie dawać jej mięsa.MOżna
          było jednak się tego domyśleć.
          Co podawaliście swojej córeczce kiedy miała 7 miesięcy (moze coś pamiętacie).
          Pozdrawiam serdecznie.
          Kasia
          • Gość: kurczato Re: wegetarianskie dzieci IP: *.rz.uni-potsdam.de 14.03.02, 10:23

            Witam,
            Pediatra generalnie nic nie mowi, to znaczy, ze chyba nie ma powodu do obaw. Do lekarza chodzimy jedynie w z
            okazji chorby lub szczepien i chyba nawet nie poinformowalismy o diecie Oli. Mieszkamy w Niemczech, gdzie
            wegetarianizmu nie traktuje sie jako przestepstwa czy skazywania dziecka na powolna smierc glodowa. Co najwyzej
            starsi ludzie uznaja ten sposob zywienia za nieszkodliwe dziwactwo. Tak wlasnie jest w przedszkolu gdzie starsze
            opiekunki owszem uszanuja ale posilki badz sa zmiksowane, badz na tluszczu zwierzecym, badz tez wreszcie Ola
            sama ukradnie kawalek kielbasy innemu dziecku a opiekunka nie dopilnuje. Coz o miejsce w przedszkolu jest tu
            paradoksalnie niezmiernie trudno a poza tym nieszczesnym miesem z przedszkola jestesmy zadowoleni.
            Odnosnie pokarmu naszego 7-malenstwa to musze przyznac szlismy troche na latwizne. Ola byla karmiona piersia i
            w zasadzie nie potrzebowala zbyt wiele wiecej. O ile pamietam dostawala roznego rodzaju witaminizowane kaszki
            na wodzie, ktore zreszta do dzisiaj lubi.
            Sam tez mam pytanio-problem. Ola jakos tak od dwoch tygodni ma, jak to Ania okresla, "blache" wlosy. Tzn. caly tyl
            glowy wyglada jak natapirowany, poza tym wlosy sa bardzo, no wlasnie "blache", czyli delikatne, lamliwe, placzace
            sie. Domyslamy sie, ze czegos jej brakuje, tylko czego? Stad wlasnie wzial sie moj pierwszy list. Moze masz jakis
            pomysl? Pozdrowienia Pawel

            • Gość: Kaśka Re: wegetarianskie dzieci IP: 195.116.167.* 14.03.02, 20:04
              Witam serdecznie!smile)
              NIe jestem specjalistą, ale z tego co czytałam to prawdopodobnie brakuje jej
              żelaza.Może jednak warto byłoby się wybrać do pediatry i skonslultować to.
              Akceptujecie to,że Ola wcina w przedszkolu mięso?
              Tutaj na forum jest możliwość zadania pytania lekarzowi.Można też zadać pytanie
              na adres zdrowie@gerber.pl tu napewno dostaniesz odpowiedź od lekarza.
              Czytałam wczoraj w biuletynie pampersa,że "sztuka karmienia małych dzieci
              wymaga nie lada zręczności"
              Tu cytuję "jest to czas,gdzy dzieci mają swoje ulubione potrawy i z uporem
              odmawiają jedzenia innych rzeczy.Taki upór jest normalny,więc nie przejmuj się
              nim.Dawaj dziecku bardzo różnorodne jedzenie, po troszeczku, tak by
              przyzwyczaić je do nowych smaków.Może zdarzyć się,że dziecko zaakceptuje nowy
              smak dopiero za 10 razem".
              Nie wiem czy Ci to pomoże ale próbowałam.smile
              Pozdrawiam Cię i Twoją rodzinkę.
              Kasia
              • Gość: kurczato Re: wegetarianskie dzieci IP: *.rz.uni-potsdam.de 15.03.02, 10:21
                Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                > Witam serdecznie!smile)
                > NIe jestem specjalistą, ale z tego co czytałam to prawdopodobnie brakuje jej
                > żelaza.Może jednak warto byłoby się wybrać do pediatry i skonslultować to.
                > Akceptujecie to,że Ola wcina w przedszkolu mięso?
                > Tutaj na forum jest możliwość zadania pytania lekarzowi.Można też zadać pytanie
                >
                > na adres zdrowie@gerber.pl tu napewno dostaniesz odpowiedź od lekarza.
                > Czytałam wczoraj w biuletynie pampersa,że "sztuka karmienia małych dzieci
                > wymaga nie lada zręczności"
                > Tu cytuję "jest to czas,gdzy dzieci mają swoje ulubione potrawy i z uporem
                > odmawiają jedzenia innych rzeczy.Taki upór jest normalny,więc nie przejmuj się
                > nim.Dawaj dziecku bardzo różnorodne jedzenie, po troszeczku, tak by
                > przyzwyczaić je do nowych smaków.Może zdarzyć się,że dziecko zaakceptuje nowy
                > smak dopiero za 10 razem".
                > Nie wiem czy Ci to pomoże ale próbowałam.smile
                > Pozdrawiam Cię i Twoją rodzinkę.
                > Kasia
                Witam smile

                Do pediatry pewnie sie wybierzemy, tak czy siak troche juz przegapilismy termin
                szczepienia. To przedszkolne mieso... Niestety nie mamy wielkiego wyboru a
                wlasciwie zadnego wyboru. Miejsc w innych przedszkolach nie ma, oboje studiujemy
                i pracujemy no i zero babci. Poza tym przedszkole naprawde rozwija. Jednak mimo
                wszystko to szkoda, ze nie udaje nam sie wprowadzic w zycie calego
                naszego "programu etycznego". Nie chce przechodzic nad tym do porzadku dziennego,
                sytuacja jest mam nadzieje tymczasowa. Staram sie jednak nie popadac w
                ortodoksje, sam nie jem miesa od ok. 10 lat ale traktuje to jako czesc mojego
                systemu wartosci. Nie narzucam go innym, nawet nie propaguje za usilnie. Kazdy ma
                prawo do wyboru, rowniez moje dziecko.
                Z tym zelazem mozesz miec racje. poprobujemy troche dieta Oli w tym kierunku
                posterowac.
                Naprawde udalo Ci sie przekonac Twoja ratolosl do jedzenia czegos czego nie
                chciala? Jestem na kolanach, Pracujesz w reklamie, marketingu czy tez masz
                wrodzony dar? Ola wyczuje takie zielone warzywo podobne do kalafiora (zupelnie
                zapomnialem jak sie nazywa), nawet kiedy nie widzi go na lyzce i zmieszane w
                zupie warzywne. Podlubie w buzi, wyciagnie, pokaze i powie: nie tata nein be.
                Pozdrawiam Was, musze niestey na kilka dni do pracy brrr... Do przeczytania za
                czas jakis.
                • Gość: Kasia Re: wegetarianskie dzieci IP: 195.116.167.* 15.03.02, 16:05
                  Gość portalu: kurczato napisał(a):

                  > Gość portalu: Kaśka napisał(a):
                  >
                  > > Witam serdecznie!smile)
                  > > NIe jestem specjalistą, ale z tego co czytałam to prawdopodobnie brakuje j
                  > ej
                  > > żelaza.Może jednak warto byłoby się wybrać do pediatry i skonslultować to.
                  > > Akceptujecie to,że Ola wcina w przedszkolu mięso?
                  > > Tutaj na forum jest możliwość zadania pytania lekarzowi.Można też zadać py
                  > tanie
                  > >
                  > > na adres zdrowie@gerber.pl tu napewno dostaniesz odpowiedź od lekarza.
                  > > Czytałam wczoraj w biuletynie pampersa,że "sztuka karmienia małych dzieci
                  > > wymaga nie lada zręczności"
                  > > Tu cytuję "jest to czas,gdzy dzieci mają swoje ulubione potrawy i z uporem
                  >
                  > > odmawiają jedzenia innych rzeczy.Taki upór jest normalny,więc nie przejmuj
                  > się
                  > > nim.Dawaj dziecku bardzo różnorodne jedzenie, po troszeczku, tak by
                  > > przyzwyczaić je do nowych smaków.Może zdarzyć się,że dziecko zaakceptuje n
                  > owy
                  > > smak dopiero za 10 razem".
                  > > Nie wiem czy Ci to pomoże ale próbowałam.smile
                  > > Pozdrawiam Cię i Twoją rodzinkę.
                  > > Kasia
                  > Witam smile
                  >
                  > Do pediatry pewnie sie wybierzemy, tak czy siak troche juz przegapilismy termi
                  > n
                  > szczepienia. To przedszkolne mieso... Niestety nie mamy wielkiego wyboru a
                  > wlasciwie zadnego wyboru. Miejsc w innych przedszkolach nie ma, oboje studiujem
                  > y
                  > i pracujemy no i zero babci. Poza tym przedszkole naprawde rozwija. Jednak mimo
                  >
                  > wszystko to szkoda, ze nie udaje nam sie wprowadzic w zycie calego
                  > naszego "programu etycznego". Nie chce przechodzic nad tym do porzadku dzienneg
                  > o,
                  > sytuacja jest mam nadzieje tymczasowa. Staram sie jednak nie popadac w
                  > ortodoksje, sam nie jem miesa od ok. 10 lat ale traktuje to jako czesc mojego
                  > systemu wartosci. Nie narzucam go innym, nawet nie propaguje za usilnie. Kazdy
                  > ma
                  > prawo do wyboru, rowniez moje dziecko.
                  > Z tym zelazem mozesz miec racje. poprobujemy troche dieta Oli w tym kierunku
                  > posterowac.
                  > Naprawde udalo Ci sie przekonac Twoja ratolosl do jedzenia czegos czego nie
                  > chciala? Jestem na kolanach, Pracujesz w reklamie, marketingu czy tez masz
                  > wrodzony dar? Ola wyczuje takie zielone warzywo podobne do kalafiora (zupelnie
                  > zapomnialem jak sie nazywa), nawet kiedy nie widzi go na lyzce i zmieszane w
                  > zupie warzywne. Podlubie w buzi, wyciagnie, pokaze i powie: nie tata nein be.
                  > Pozdrawiam Was, musze niestey na kilka dni do pracy brrr... Do przeczytania z
                  > a
                  > czas jakis.

                  Witam Kurczato!NIe wiem jak masz na imię więc tak do Ciebie będę się zwracać.
                  Moim zdaniem nie możesz i nie powinieneś nawet narzucać komukolwiek
                  wegerarianizmu, bo byłby to fanatyzm, a tego nikt nie lubi.Myślę jednak,że za
                  swoje dziecko ponosisz odpowiedzialność i uważam, że robisz jej krzywdę
                  pozwalając by jadła mięso. Nie ma w Niemczech przedszkola wegetariańskiego? (Jak
                  to teraz ktoś przeczyta to się strasznie oburzy, ale takie jest moje zdanie). Nie
                  chce Cię krytykować, bo przecież Ty podejmujesz decyzje w swoim życiu.
                  Przepraszam jeżeli Cię uraziłam, wypowiadam po prostu swoje zdanie.
                  Z brokułami to mam taki pomysł,że mozna po ugotowaniu zmiksowac to warzywo i
                  dodać do normalnej zupy, Ola nie powinna się kapnąć,że jest tam cos, czego nie
                  lubi.Nie wiem czy mój pomysł się sprawdzi, ale warto próbować.Wiem jak trudno
                  przekonać dziecko do jedzenia czegoś, czego nie lubi, ale nie można się
                  poddawać.Może te brokuły trzeba lepiej przyprawić.
                  Czy Ola lubi słodycze?
                  Może spróbujcie zrobić jej jakies fantazyjne, kolorowe kanapki. Jedzenie musi
                  wyglądać ładnie to może Twoja córeczka skusi się na taki posiłek. Trzeba jej
                  proponować warzywa i owoce, ale chyba nie powinno sie jej do jedzenia tych rzeczy
                  zmuszać, bo wtedy jeszcze bardziej się uprze,że nie chce tego jeść, a może
                  poprostu minie jej ten okres nietolerancji jarzyn. Gdzieś ostatnio czytałam,ze
                  jedzenie musi być dla dziecka przyjemnoscią a nie obowązkiem.
                  Nie wiem, czy teraz będzie Wam prosto odzwyczaić Olę od mięsa, polubiła już ten
                  smak i może być trudno, chociaż nie wiem.Nie jestem ekspertem.
                  Z dzieckiem trzeba eksperymentować i pytać się wszystkich w koło jeżeli ma sie
                  jakiś problem, może czyjas rada będzie pomocna.
                  Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję,że w niedługim czasie skończą się Wasze
                  problemy.
                  Kasia

                  • izis Re: wegetarianskie dzieci 15.03.02, 21:28
                    Nie mogę w to uwierzyć,że w przedszkolu może być taka
                    nietolerancja, by wegetariańskiemu dziecku podawać mięso wbrew
                    woli rodziców. W obecnych czasach, kiedy jest mnóstwo alergików,
                    przedszkola starają się dostosowac dietę wg. życzeń rodziców.
                    A może się mylę ? Nie znam przecież wszystkich przedszkoli w
                    Polsce.
    • e.n.o.l.a Re: wegetarianskie dzieci 25.03.02, 17:26
      Moja starsza corka chodzi rowniez do przedszkola (Austria), poszlismy na uklad
      z przedszkolankami, ze podgrzewaja jej przygotowana przez nas w domu zupe,
      moze to bylby sposob dla Was?

      Pozdrawiam, Enola
    • e.n.o.l.a Re: wegetarianskie dzieci 25.03.02, 17:29
      Kasiu, jesli chodzi o zywienie dzieciatka w wieku 7 miesiecy, jesli nie
      karmisz piersia, albo to mu/jej nie wystarcza, mozesz podawac kaszki,
      najlepiej bezglutenowe i bez dodatku mleka krowiego (ja podawalam moim pannom
      na wodzie) ze wzgledu na ryzyko wystapienia alergii. Dla smaku mozesz dodac
      odrobine masla, dzieci nie reaguja na nie tak jak na mleko.

      Pozdrawiam, Enola
      • Gość: kaczkow Re: wegetarianskie dzieci IP: *.rz.uni-potsdam.de 10.04.02, 09:54
        Masz racje z tymi przedszkolankami. Bedziemy musieli tak zrobic. Jestem
        przekonany, ze nie powstanie zaden wiekszy problem. Ma to tez te zalete, ze
        bedziemy mogli w pelni kontrolowac diete Oli. Niech zyja wesolo wszystkie
        wegetarianskie lub nie dzieci lub nie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka