gita1973
06.09.12, 22:22
Mam dwoje dzieci,córa 17l i syn 12 o ile z córa nie bylo problemu to z synem juz inna bajka.Problemy zaczely sie juz w 2 kl sp. gdy to wezwala mnie nauczycielka do szkoly i wreczyla skierowanie syna do ppp do podpisania.Pytalam o powod,odp problemy z nauka i zachowaniem.Podpisalam.Poszlam na spotkanie z pedagog potem z psycholog.Po tygodniach wizyt wyslano do szkoly, za moja zgoda opinie.Zespół zaburzen psychoruchowych,brak skupienia uwagi i koncentracji.I zaczeło sie ciagłe wzywanie do szkoły,wysłuchiwanie jaki to mój syn nieznosny,ze nie słucha,ze zle czyta ,ze robi błedy itp.Odrabialam z synem zadania,pilnowalam tabliczki mnozenia,czytania,nauki na sprawdziany,pisania[błędy robi do dziś]Problemy z nauczycielka w 2 i 3 kl non stop.Powiedziala mi ze nie mam zaslaniac sie opinia od ppp.Po tym jak usluszalam ze jestem nieudolna rodzicielsko a z moim synem jest cos nie tak ,mialam dosc.Wizyty u pedagogów,psychologów,neurologa,badania EEG,od kilku miesiecy chodzimy do psychiatry.Zaczoł sie nowy rok szk.a syn juz zapomnial o zadaniu domowym,błędy w pisaniu,nadal czyta z przerwami,potrafi sie wylaczyc- czuje ze nie starczy mi sił, nauczycielka z polskiego zapowiedziała mi ze go zostawi w 6 kl jak nie bedzie pobrawy.Jak dotad lekarze nie wdrorzyli zadnych lekow. To tak w skrocie. Szukam oparcia i otuchy w was matkach ktore maja podobne problemy bo brakuje mi sil.A nie raz mysle ze porzadne lanie by mu sie przydalo.Dziekuje.