Dodaj do ulubionych

dziecko mi się cofa

19.02.14, 16:52
Moja córka ma prawie 6 lat. Odkąd skończyła 3 lata uczęszcza do przedszkola. Nigdy nie było żadnych problemów, żeby zostawać ją w przedszkolu. Jako jedna z nielicznych dzieci nie płakała, zawsze radośnie szła do przedszkola. Chodziła też na zajęcia dodatkowe, na których z wielką ochotą zostawała. Pół roku temu na świecie pojawiła się młodsza siostra, którą bardzo kocha, często się z nią bawi, spędza wolny czas. Ale od września moje dziecko zaczęło się cofać szczególnie w sferze emocjonalnej. Każdego ranka po wejściu do przedszkola, muszę się długo z nią żegnać, zarówno ja jak i jej młodsza siostra. Całuje nas, przytula nie chce pójść do sali. Dopiero gdy przyjdzie pani i "zagada ją" wtedy idzie. Poza tym ze wszystkich zajęć dodatkowych na które chodziła musieliśmy zrezygnować bo był płacz. Dodatkowym problemem jest to, że w tym roku musi iść obowiązkowo do I klasy i nie wiem czy emocjonalnie poradzi sobie z dodatkowym stresem. Miała któraś mama podobny problem po narodzeniu młodszego rodzeństwa? Myślicie, że te problemy w szkole mogą się nasilić? Proszę o wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 17:25
      Wszyscy mieli? To normalne. Dziecko nie ma ochoty być poza domem, kiedy młodsze dziecko jest z mamą. Często też zachowuje się jak młodsze dziecko, bo widzi, ze te zachowania przyciągają uwagę. Być może część zagadki kryje się w "bardzo kocha siostrę" - ja bym postarała się, aby dziecko zdecydowanie spędzało mniej wolnego czasu z niemowlęciem. A rodzice aby postarali się trochę czasu spędzać wyłącznie ze starszym dzieckiem.
      Do pójścia do szkoły powinno minąć, o ile nie popełniacie oprócz tego jakiś błędów typu "Jak możesz mówić, że siostrzyczka przeszkadza", "Bądź teraz cichutko, mała śpi" itd.
      • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 17:34
        Dzięki. Właśnie uświadomiłaś mi błąd, który często popełniam, a mianowicie to, że często strofuje córkę by ciszej się zachowywała bo młodsza śpi. No cóż widać muszę bardziej przyjrzeć się swojemu zachowaniu i relacjom jakie są między córkami. Nie mniej dziękuje za cenną radę.
    • sion2 Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 19:33
      Spokojnie, nie daj się zwariować poczuciem winy że urodziłaś drugie dziecko. To normalne że starsza jest zazdrosna o mamę z którą ta młodsza zostaje. Nowy rok szkolny zaczyna się za 7 mcy i do tego czasu starsza raczej pogodzi się z sytuacją.
      Według mnie nie jest dobre traktowanie na równi niemowlęcia i 6-latki. Na równi w sensie takim jak pisze Verdana że bron Boże uciszyć hałasującą starszą gdy młodsza własnie usnęła. Nie dajmy sie zwariować. To normalne w wychowywaniu młodego człowieka że uczymy go empatii, prawda? Więc nie wymagamy od tatusia żeby zagrał w piłkę gdy ma grype, nie biegamy po domu udając stado małp gdy mama ma migrene i zmuszamy starej babci na spacerze do biegania za nami, uciekając w kierunku ulicy.
      Faktycznie powinnaś przynajmniej 3-4 razy w tygodniu na przemian z mężem znaleźc czas wyłącznie dla starszej. NIeważne czy to bedzie godzina czy pół ale wyłącznie dla niej.
      Po drugie często podkreślaj jak wiele ona już umie, jaka jest duża, ja jest zdolna i ile radości ci sprawia konkretnymi zachowaniami i umiejetnosciami a gdy pomoże ci w czymkolwiek także bardzo podkreślaj że przecież ta młodsza to zupełnie jeszcze zdana na innych jest.
      Po trzecie czasami dobrze robi rodzinne powspominanie, poparte zdjeciami i filmami, okresu gdy starsza była niemowlęciem. NIech sama (lekko nakierowana przez was) dojdzie do wniosku że z nią mama też była w domu, że wymagała tych samych zabiegów, że tak samo wszyscy się nią zachwycali itd. To czasami działa wręcz magicznie, po prostu starszak zaczyna rozumieć że nie dlatego młodszemu sie poswieca wiecej uwagi że jest kims bardziej kochanym, lepszym, cudowniejszym ale dlatego że jest słaby, bezradny i że kazdy kiedys taki był.
      Spokojnie można wymagać od starszej cichszej zabawy podczas snu młodszej, motywując to nie tylko potrzebami niemowlęcia ale także czasem przeznaczając ten czas na zajęcia ze starszą.
      • verdana Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 19:52
        Sion, ile masz dzieci, że się tak dobrze znasz na wychowaniu niemowląt? Niemowlę, poza pojedynczymi wyjątkami, spokojnie śpi przy normalnie bawiącym się parolatku, szczekaniu psa i hałasach, które budzą dorosłego. A śpi bardzo długo, czego chyba nie wiesz - noworodek przesypia większość dnia, półroczne niemowlę ma dwie długie drzemki - często jedną po południu, właśnie wtedy, gdy starsze dziecko wraca z przedszkola i chciałoby się bawić. . Dla sześciolatka cały dzień bawienia się w ciszy i spokoju (najpierw przedszkole, potem dom) jest prawie nie do przejścia, w związku z tym dziecko jest zazwyczaj bez przerwy strofowane. I jak widać efekty są - dziecko cofa sie, widząc, że lepiej być małym, niż dużym.
        Nie ma co wzbudzać w nikim winy z powodu kolejnego dziecka, ale trzeba uświadomić rodzicom, że starsze nadal jest dzieckiem i ma prawo do dziecięcych zachowań. Tata rzadko ma grypę dwa lata, a mama nie ma migreny przez trzy. Jesli tak jest, to w domu mamy kogoś ciężko chorego i wtedy dzieciństwo dziecka, które musi zachowywać sie cicho przez dwa lata jest trudnym dzieciństwem. Młodsze dziecko nie jest tym samym co ciężka choroba w domu.
        Wspominanie, jak się bardzo zachwycaliśmy dzieckiem, gdy było malutkie jest dobre, gdy dziecko jest zazdrosne. Przy regresji tylko wzmocni zachowania, bo dziecko dosyć słusznie uzna, ze lepiej być malutkim niż dużym.
        Jesli naprawdę poświęca sie młodszemu więcej uwagi, to nie liczyłabym na to, ze dziecko starsze kiedykolwiek całkowicie dojdzie do siebie. Młodsze zawsze będzie młodsze. Obojgu dzieciom należy się tyle samo uwagi, a pięciolatka czy sześciolatka ma pełne prawo nie rozumieć, dlaczego należy jej się tej uwagi mniej niż rodzeństwu. Bo nie należy się mniej.
        • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 20:30
          > Wspominanie, jak się bardzo zachwycaliśmy dzieckiem, gdy było malutkie jest dob
          > re, gdy dziecko jest zazdrosne. Przy regresji tylko wzmocni zachowania, bo dzie
          > cko dosyć słusznie uzna, ze lepiej być malutkim niż dużym.
          Może niekoniecznie zachwycać się ale pokazać, że też była mała ale teraz jest duża i to też jest fajnie bo można robić dużo ciekawsze rzeczy np. bawić się na placu zabaw, grać w gry, chodzić na basen itp
          • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 20:39
            może to wzmocni jej poczucie, że fajnie jest być starszym?
        • sion2 Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 13:14
          Wiesz Verdano akurat strzeliłaś bardzo niecelnie do mnie. I niepotrzebnie sie poczułaś zaatakowana bo nie ciebie atakuję (jak ty zaatakowałaś personalnie mnie, od razu wyciągając argumenty ad personam) ale po prostu nie zgadzam się z wyrażonym przez ciebie poglądem że oczekiwanie (w miare rozsądnie oczywiscie!) od 6-latka podstawowej empatii wobec niemowlęcia bedzie zbrodnią psychologiczną.
          To że nie urodziłam fizycznie dziecka nie znaczy że nie znam się na nich. Akurat jest dokładnie przeciwnie - byłam nianią niemowląt w 4 różnych rodzinach (poznałam więc różne niemowlęta) i byłam też nianią rodzenstwa : trzylatka i niemowlaka. Od 14 roku do 26 roku życia prenumerowałam miesieczniki poswiecone pielegnacji dzieci do lat 3, studiowałam podstawy psychologii rozwojowej dziecka przez 4 semestry, odbywałam praktyki w szkole podstawowej i pracowałam jako przedszkolanka w grupie 2- i 3-latków.
          Nie mam dzieci a jakims dziwnym trafem jestem ekspertem dla prawie wszystkich moich znajomych. Pytaja się mnie które butelki kupować i jaki wózek sie sprawdził.
          Po prostu - to moje takie hobby. Od kiedy sama byłam malutkim dzieckiem. W wieku starszej córki autorki wątku ja na podworzu miedzy blokami zaczepiałam matki z wozkami i zabawiałam calkowicie obce niemowleta, nieraz chodząc do cudzych domów bez wiedzy mojej matki (cud że przeżyłam i nikt mnie nie skrzywdził ale to były inne czasy).
          Ja naprawde jestem pasjonatką. NIgdy nie widziałaś mnie w akcji, wiec nie atakuj mnie personalnie. Znam wiele matek które nie posiadają takiej wiedzy praktycznej jaką ja mam.
          Ludzie sa różni i mają różne pasje. NIektórym totalnie odbija na punkcie kolekcjonowania przedmiotów, badania historii zespolów muzycznych albo hodowania kotów.
          A mnie odbiło na punkcie pedagogiki i pielegnacji małego dziecka. Gdyby nie to że jestem doslownie tępa z fizyki i chemii, byłabym pediatrą bo takie miałam plany całe dziecinstwo dopoki sie nie przekonałam że nie przebrnę przez zaawansowaną biologię, chemię i fizyke sad
          • verdana Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 13:57
            Wierzę w to, ze znasz sie na wózkach, starszych dzieciach i teorii. Ale jednak nie bardzo, co widać, znasz się na ty, jak wygląda rzeczywistość w domu z malutkim dzieckiem i przedszkolakiem. Twoje rady mogą skrzywdzić starsze dziecko, bo ono przecież będzie starsze całe życie i całe życie temu młodszemu będzie się należało więcej uwagi, bo młodsze.
            To jest podstawowy błąd - dzieciom, poza wyjątkowymi okresami(choroba, egzamin), należy sie od rodziców tyle samo uwagi.
            Skoro jesteś pasjonatką, to taką podstawową zasadę pedagogiki powinnaś znać. Czym innym jest opiekowanie się małym dzieckiem, czym innym bycie jego rodzicem. Rodzic bowiem ma znacznie ważniejsze zadanie, niż pielęgnacja i wychowanie - ma pokazać dziecku, ze nic i nikt nie jest konkurentem do rodzicielskiej miłości. A zmuszanie małego dziecka do uznania, zę inne ma prawo do większej troski - to złamanie tej zasady.
            • zofijkamyjka Re: dziecko mi się cofa 22.02.14, 09:13
              verdana napisała:

              > Rodzic bowiem ma znacznie ważniejsze zadanie, niż pielęgnacja i wychowanie - ma
              > pokazać dziecku, ze nic i nikt nie jest konkurentem do rodzicielskiej miłości.
              > A zmuszanie małego dziecka do uznania, zę inne ma prawo do większej troski - t
              > o złamanie tej zasady.

              To bardzo niewychowawcze, co proponujesz. Sześciolatek już powinien częsciowo chciaz starac się szanować potrzeby innych i no. starać sie byc cicho gdy ktos śpi /czy to młodsze rodzeństwo czy np. mama/ Oczywiscie wpadki sie będa zdarzać ale warto uczyć i wychowywać dziecko a nie hodować egoistę.
            • sion2 Re: dziecko mi się cofa 24.02.14, 15:22
              Verdano jedyne co naprawdę widać z naszej dyskusji to to że nie umiesz czytać ze zrozumieniem oraz jesteś (od dawna) tak uprzedzona do mnie że odczytujesz wszystkie moje wypowiedzi w swoistym kluczu własnych wyobrażeń o mojej osobie. Na szczęście majacych bardzo niewiele wspolnego z rzeczywistością a ja już wyrosłam z udowadniania że nie jestem wielbładem smile
              Jak zwykle wyczytałaś z moich wypowiedzi jakieś absurdalne wnioski i dalej rozmawiasz sama ze sobą.
        • srubokretka Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 13:39
          > Niemowl
          > ę, poza pojedynczymi wyjątkami, spokojnie śpi przy normalnie bawiącym się parol
          > atku, szczekaniu psa i hałasach, które budzą dorosłego. A śpi bardzo długo, cze

          Zgadza sie. Niemowlak spi ile chce. Newazne co sie wokol niego dzieje. Z doswiadczenia swojego wiem, ze to bardziej przewrazliwienie matki budzi dziecko niz odglosy zycia wink
          Pamietaj, ze starsza jest teraz bardzo swiadoma tego ile jej poswiecasz uwagi, a niemowle nie tak bardzo. Ja to rozwiazalam tak: jak mala jest w szkole to ten czas poswiecam malemu na maxa. Jak wraca, to ma mnie ile potrzebuje ( na szczescie moj dwulatek nie potrzebuje byc w centrum uwagi). Raz w tgodniu zabieram starsza do muzeum. Jestem wtedy tylko z nia. Wyglada na to, ze ten dzien bbyl jej bardzo potrzebny. Objawy zazdrosci ( szukanie wzroku, pochwal, uwagi) sa teraz na bardzo normalnym poziomie.
          • koza_w_rajtuzach Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 16:29
            > Zgadza sie. Niemowlak spi ile chce. Newazne co sie wokol niego dzieje.

            To ja miałam inne niemowlaki wink. Już w szpitalu po porodzie byle jakie skrzypnięcie, odgłos, to moje dzieci budziły się i płakały. Pamiętam, że nawet siku nie mogłam wyjść zrobić. Kiedyś już nie mogłam wytrzymać, wyskoczyłam do łazienki, oczywiście syn się obudził, bo usłyszał odgłos drzwi, a jak wróciłam to pielęgniarka mnie opieprzyła, że zostawiłam płaczące dziecko.. a ja po prostu od kilku godzin nie mogłam wyjść do toalety.
            Także różnie bywa.. Moje dzieci akurat każdy odgłos budził, ale też absolutnie nie należały do dzieci, które większość dnia przesypiały, raczej większość dnia przepłakiwały, a syn dodatkowo jeszcze noce. Na trzecie dziecko nie zdecyduję się, bo dla mnie okres noworodkowo-niemowlęcy, to jest droga przez mękę i nie do przejścia trzeci raz.
            • zofijkamyjka Re: dziecko mi się cofa 22.02.14, 09:16
              ja tez miałam niemowlaka, którego budziły wszelkie dźwieki.
              • feniks_z_popiolu Re: dziecko mi się cofa 22.02.14, 09:29
                Też miałam takie niemowlakisad Nie dość, że spały kilka króciutkich drzemek 10-20 minut to jeszcze każdy szmer je budził.
        • lily-evans01 Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 16:43
          > Sion, ile masz dzieci, że się tak dobrze znasz na wychowaniu niemowląt? Niemowl
          > ę, poza pojedynczymi wyjątkami, spokojnie śpi przy normalnie bawiącym się parol
          > atku, szczekaniu psa i hałasach, które budzą dorosłego. A śpi bardzo długo, cze
          > go chyba nie wiesz - noworodek przesypia większość dnia, półroczne niemowlę ma
          > dwie długie drzemki - często jedną po południu, właśnie wtedy, gdy starsze dzie
          > cko wraca z przedszkola i chciałoby się bawić

          Szkoda, że moja córka tego nie wiedziała. jak była niemowlęciem, budząc się co pół godziny i reagując na takie rzeczy, jak pukanie do drzwi wink))).
          • verdana Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 16:53
            Tak, są takie niemowlęta. Tylko nie wyobrażam sobie, co ma przy nich zrobić starsze dziecko, jeśli każdy hałas niemowlę budzi. Wynikałoby z tego, ze starsze ma siedzieć w absolutnej ciszy parę godzin dziennie, a to jest niemożliwe.
            • lily-evans01 Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 20:36
              I dlatego, choćbym spotkała księcia z bajki, zostanę przy jednym dziecku wink.
              Już mi wystarczy horroru z nadreaktywnym niemowlakiem.
              A faktem jest, że do dnia dzisiejszego patrzę ze zgrozą na matki idące z wózkiem i z drugim dzieckiem, gdzie różnica jest kilkuletnia, więc wiadomo, że inny jest rytm dnia dzieci i inne potrzeby. I podświadomie zaczynam się zastanawiać, jak oni wszyscy sobie dają radę wink.

              Notabene, mamy w klasie właśnie taką dziewczynkę, odsuniętą na drugi plan po narodzinach młodszej - tj. jako atrakcję dano jej tablet i własny telewizor, chyba po to, żeby matka mogła pod koniec ciąży odpocząć, a potem zająć się niemowlakiem. To wszystko zbiegło się z pójściem 6-latki do I klasy - efekt był taki ponoć, że rozstanie z matką to była dla dziewczynki trauma, wycie na korytarzu i dziecko tak szalało, że zaproponowano powtarzanie tej klasy I. Matka chyba coś niecoś przemyślała, bo w tym roku nie ma już takich jazd.
            • maksimum Re: dziecko mi się cofa 22.02.14, 20:35
              verdana napisała:

              > Tak, są takie niemowlęta. Tylko nie wyobrażam sobie, co ma przy nich zrobić sta
              > rsze dziecko, jeśli każdy hałas niemowlę budzi. Wynikałoby z tego, ze starsze m
              > a siedzieć w absolutnej ciszy parę godzin dziennie, a to jest niemożliwe.

              Mozliwe,mozliwe,ale w kulturalnych domach.
              Starsze dziecko moze w drugim pokoju odrabiac lekcje czy ogladac TV.
              U mnie nie bylo takich problemow.Syn byl zdyscyplinowany i jest do tej pory.
        • aleksandra1357 Re: dziecko mi się cofa 21.02.14, 21:27
          A śpi bardzo długo, cze
          > go chyba nie wiesz - noworodek przesypia większość dnia, półroczne niemowlę ma
          > dwie długie drzemki -

          Verdana, a Ty ile dzieci w życiu widziałaś i czemu mierzysz wszystkie swoją miarką? Moje niemowlęta spały dwa-trzy razy dziennie po 15-30 minut, a noworodek czuwał ok. 9 godzin na dobę.
          • verdana Re: dziecko mi się cofa 21.02.14, 22:18
            Większość dzieci sypia znacznie dłużej. Nie sądzę, aby autorka wątku mówiła, zę stale ucisza dziecko, gdyby miała na myśli pół godziny dziennie.
      • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 20:21
        Sytuacja nasza jest o tyle skomplikowana, że mąż ma taką prace która związana jest z jego częstymi zagranicznymi wyjazdami. Na miesiąc, a czasem i dłużej. To też z pewnością niekorzystnie wpływa na całą sytuacje.
        Mnie natomiast zmyliła ta "miłość" starszej córki do młodszej i brak zazdrość, którą na pierwszy rzut oka nie widać. Wydawało mi się, że skoro jej nie okazuje to widocznie jej nie ma albo też nie jest jakoś bardzo nasilona. Jednak fakt, że po narodzeniu drugiej córki starsza z otwartej i przebojowej dziewczynki zmieniła się w lękliwe dziecko świadczy o czymś innym.
        Sion2 pomysł ze wspólnym oglądaniem zdjęć i wspominaniem super. Dzięki. Nie wiem czemu wcześniej nie wpadłam na to.
        • sonrisa06 Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 21:05
          Popełniasz ogromny błąd. Twoja sześcioletnia córka jest MAŁA. Ona ma TYLKO 6 lat. To jest cały czas małe dziecko. Jest starsza od swojej siostry, ale cały czas jest mała. Jeśli teraz będziesz traktowała starszą jako DUŻĄ, a młodszą jako MAŁĄ, to już na zawsze tak zostanie. I uwierz mi będzie tak, za kilka lat, że starsza będzie duża, bo ma 12 lat, a młodsza będzie ciągle mała, chociaż będzie miała 6 lat! I będziesz mówiła do starszej w razie konfliktu "przecież twoja siostra jest mała, ma tylko 6 lat!, ty jesteś starsza - ustąp, zrozum!"
          Pamiętaj, że zawsze starsze dziecko ma trudniej, bo ono wie jak to jest by jedynakiem, jak to jest mieć mamę tylko dla siebie.
          • verdana Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 21:16
            Ja bym na razie skupiła się na tym, aby podkreślać, co duży może, a mały nie. Możesz oczywiście pokazywać zdjęcia, jak była mała, ale jakoś tak, aby nie wyszło z tego "widzisz, też byłaś taka mała i słodka" (dziecko rozumie - małe jest słodkie, potem już nie), albo (widzisz, jak byłaś mała, to musieliśmy ci poświęcać mnóstwo czasu, tak jak siostrze) - jak wyżej, młodszemu należy się większa uwaga.
            Nie jestem pewna, czy mam rację, ale w wypadku wyraźnego regresu w zachowaniu ja bym się skupiła na pokazywaniu tego, o ile fajniej być starszym, niż jak fajnie było być małym.
          • giokonda.it Re: dziecko mi się cofa 19.02.14, 21:17
            Oj tak tak, masz rację. Ja mam naprawdę sporo lat więcej a też mi trudno przestać być jedynaczką. Oczywiście rodzeństwo się nie pojawiłowink, ale moja teściowa uzyskała drugą synową. Oj... wystarczyło,że powiedziała coś miłego o niej a mi się już włączał automat,że ja jestem gorsza. Dlatego czasem śmiech mnie ogarnia jak matki uczą jedynaków dzielenia się wafelkiem żeby nie było egoistą. Podzielić się miłością kogoś ważnego w naszym życiu to jest wyzwanie. Bądź serdeczna i wyrozumiała dla starszej córki a dasz im obu szansę aby połączyła je prawdziwa więź.
      • miedzymorze Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 17:15
        > Faktycznie powinnaś przynajmniej 3-4 razy w tygodniu na przemian z mężem znaleź
        > c czas wyłącznie dla starszej. NIeważne czy to bedzie godzina czy pół ale wyłąc
        > znie dla niej.

        Codziennie.
        Przy czym nie muszą być to jakieś super wymyślne zabawy, świetnie się sprawdza czytanie, robienie razem ciasta albo kanapek wink

        pozdr,
        mi
    • monique_alt Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 14:18
      Poradzę ci przeczytanie ksiązki "Rodzeństwo bez rywalizacji".
      Mi bardzo pomogła w takim wychowywaniu dzieci aby była między nimi zgoda. Moje co prawda mają tylko 2 lata róznicy ale niektóre z rad zawartych w tej pozycji są uniwersalne.
      • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 21.02.14, 13:20
        monique_alt czy o tej książce pisałaś ???
        merlin.pl/Rodzenstwo-bez-rywalizacji-Jak-pomoc-wlasnym-dzieciom-zyc-w-zgodzie-by-samemu-zyc-z_Elain/browse/product/1,676334.html?skad=saqvvfenpn&gclid=CMHS5YCa3bwCFWITwwodf18ACA
    • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 18:22
      Dzięki dziewczyny za wszystkie rady. Sytuacja póki co nie jest łatwa. Przykład z dzisiaj. Poszłyśmy pierwszy raz na zajęcia taneczne. Zawsze pierwsza zostawała na takich zajęciach i jeszcze inne dzieci zachęcała, które płakały. A wczoraj cały czas u mnie na kolanach przesiedziała. Powiem szczerze, że chyba wolałabym żeby by starsza córka okazywała swoją zazdrość w stosunku do młodszej wtedy szybciej i łatwiej byłoby mi to wychwycić, a tak jak pisałam u starszej nie ma widocznych objawów zazdrości, bo lubi spędzać czas z młodszą, bawić się z nią, rozśmieszać. Ale pewnie w jej głowie szaleją skrajne emocje bo z jednej strony kocha, a z drugiej wie, że przez "tą małą" jej mama nie jest już tylko jej. Polecaną książkę chętnie poczytam.
      • verdana Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 19:17
        A po co w ogóle zajęcia dodatkowe, kiedy już wiesz, ze dziecko wolałoby ten czas spędzić z Tobą? Jesli masz czas ją zawieźć na zajęcia taneczne, to lepiej ten czas przeznaczyć na wspólny spacer bez niemowlęcia.
        • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 20:06
          Sytuacja była taka, że część dziewczynek, po zajęciach w przedszkolu przebierała się w szatni i głośno rozmawiała o tym, że idzie na zajęcia taneczne do szkoły obok. Moja córka słysząc to stwierdziła, że też chce iść z nimi potańczyć. Gdy przyszliśmy faktycznie początkowo cieszyła się i biegała po sali, ale gdy pani kazała ustawić się w kółku, jedna z dziewczynek nie chciała podać jej ręki, gdyż stała obok swojej siostry. Wtedy moja córka wróciła z płaczem do mnie i stwierdziła, że nie będzie więcej tańczyć. Wcześniej były podobne sytuacje np. na angielskim i córka nie przejmowała się nimi tylko najnormalniej w świecie podawała rękę innemu dziecku.
          • sonrisa06 Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 21:11
            Verdana (jak zwykle) mądrze pisze. Też jestem takiego zdania - daj na razie spokój z dodatkowymi zajęciami, nie wprowadzaj więcej zmian w życie starszej. Daj jej czas i pamiętaj, że na chwilę obecną najważniejsza i najbardziej potrzebna Twojej starszej córce jest MAMA.
            Zrób wszystko, żeby miała jak najwięcej Twojej uwagi, daj jej jak najwięcej siebie. Na wszystko inne przyjdzie czas.
            • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 20.02.14, 22:20
              Często czytam wypowiedzi Verdany i wiem, że mądrze pisze dlatego tym bardziej cieszę się, że zabrała głos w mojej sprawie.
          • zofijkamyjka Re: dziecko mi się cofa 22.02.14, 09:30
            Wydaje mi sie że niepotrzebnie wszelkie problemy ze starsza córką wiążesz z młodszym rodzeństwem. Moja córka /jedynaczka/ w tym wieku co Twoja też odmówiła uczestniczenia w zajęciach dodatkowych, w których przedtem ochoczo i masowo uczestniczyła. Potem odmówiła chodzenia na świetlice która przedtem uwielbiała. Poprostu zaczęła oceniać, analizować wybierać...dorastać.
            • zasadaa Re: dziecko mi się cofa 23.02.14, 21:27
              Też brałam pod uwagę fakt, że może nudzą ją te zajęcia. Póki co nie chodzi na żadne. Ale to nie tylko zajęcia dodatkowe są problemem. Teraz na przykład wycieczka w przedszkolu, czy wizyta św. Mikołaja, powoduje u niej stres. Pani zauważyła, że podczas takich wydarzeń moje dziecko ssie palec albo biega ciągle do toalety robić siku. Wszystko to wcześniej nie miało miejsca. Nastąpiło po urodzeniu siostry.
              • zofijkamyjka Re: dziecko mi się cofa 24.02.14, 12:24
                ale żebyś nie zapędziłą sie w pułapkę, że wszystkie problemy wiążą sie z pojawieniem rodzeństwa.
    • an.16 Re: dziecko mi się cofa 24.02.14, 10:20
      Powinna wiącej czasu spędzać z toba i niemowlakiem, a nie w przedszkolu i na zajęciach dodatkowych. Po prostu czuje , że ja coś omija i ma rację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka