zasadaa
19.02.14, 16:52
Moja córka ma prawie 6 lat. Odkąd skończyła 3 lata uczęszcza do przedszkola. Nigdy nie było żadnych problemów, żeby zostawać ją w przedszkolu. Jako jedna z nielicznych dzieci nie płakała, zawsze radośnie szła do przedszkola. Chodziła też na zajęcia dodatkowe, na których z wielką ochotą zostawała. Pół roku temu na świecie pojawiła się młodsza siostra, którą bardzo kocha, często się z nią bawi, spędza wolny czas. Ale od września moje dziecko zaczęło się cofać szczególnie w sferze emocjonalnej. Każdego ranka po wejściu do przedszkola, muszę się długo z nią żegnać, zarówno ja jak i jej młodsza siostra. Całuje nas, przytula nie chce pójść do sali. Dopiero gdy przyjdzie pani i "zagada ją" wtedy idzie. Poza tym ze wszystkich zajęć dodatkowych na które chodziła musieliśmy zrezygnować bo był płacz. Dodatkowym problemem jest to, że w tym roku musi iść obowiązkowo do I klasy i nie wiem czy emocjonalnie poradzi sobie z dodatkowym stresem. Miała któraś mama podobny problem po narodzeniu młodszego rodzeństwa? Myślicie, że te problemy w szkole mogą się nasilić? Proszę o wszelkie rady.