Dodaj do ulubionych

Ściąganie klasa 2 s.p.

06.12.15, 16:45
Z pozoru błahy problem, ale się pojawił.
Dzieci w klasie mojej córki zaczęły ściągać. Dzieci siedzą trójkami, Generalnie jest tak, że w środku siedzi dziecko "najmocniejsze" po bokach słabsze. Już od jakiegoś czasu córka skarży się, że dzieci od niej odpisują. Ostatnio nawet stwierdziła, że ma pewność, bo specjalnie sie pomyliła i w działaniu wpisała jakąś tam liczbę, którą bez zastanowienia spisała koleżanka. Na sprawdzianach, o ile dzieci mają tą samą grupę, jeżeli w ogóle mają błędy, to są to błędy "mojej córki". Tyle, że moja córka poniżej oceny 5 "nie schodzi", nawet z błędami. Sprawa nieco się komplikuje, gdy jest podział na grupy bo wtedy dzieciaki obok dostają odpowiednio słabsze oceny (ostatnio córka dostala dwie 6 a dziewczynka dwie czwórki) Ja swoje dziecko uczę by nie ściągało, zresztą ona nie ma powodu, tyle, że zupełnie nie wiem, jak mam reagować na ściąganie od córki, bo skoro ściąganie jest złe, ona nie bardzo chce by dzieci również od niej ściągały.
Najgorsze jest to, ze Zuza siedzi obok córki mojej koleżanki, która to cieszy się, że mała w tym roku uczy się tak dobrze, a mnie jest zwyczajnie głupio powiedzieć jej, że chyba wiem dlaczegouncertain Poza tym nie jestem w stanie udowodnić, że to jej córka ściąga, a nie moja, w ogóle nawet nie wiem jak miałabym jej to powiedzieć. W sumie, to nie moja sprawa, czy czyjeś dziecko ściąga czy nie, ważne że moje nie ściąga.
Ale...z drugiej strony nie wiem czy to fair....dziecko powinno mieć świadomość, że ściąganie na dłuższą metę nie popłaca, a tak uczymy dzieci "kombinowania". Nie wiem, czy nie mówiąc o tym koleżance świadomie nie robię krzywdy jej dzieckuuncertain Nie mam potrzeby się "wywyższać" poprzez udowadnianie komuś, źe moje dziecko jest mądrzejsze od innych, ale w tskim razie nie wiem, co poradzić wlasnemu dzieckuuncertain
Macie jakieś pomysły czy sugestie?
Obserwuj wątek
    • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 16:53
      ucz dziecko, żeby samo nie ściągało ale jak inni ściągają to juz nie do końca da sie wyeliminować, trudno.
      • mama.nygusa Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 17:42
        Odpowiedz sama przed soba, czy twoj starszy syn nigdy nie sciagal,. czy jest taki idealny.I daj spokoj.Wszystkim.
        • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 18:22
          Nie rozumiesz, że to nie ja mam problem a moja córka. Poza tym nie piszę o dorywczym ściąganiu a o pemanentnym odpisywaniu.
          Problem może mieć ściągające dziecko i jego rodzice, którzy żyć będą w błogiej nieświadomości.
          Ale mnie jest to obojętne, dopóki nie dotyczy mojego dziecka, a dotyczy, ponieważ jej to przeszkadza.
          Poza tym, czy ciebie jako matce nie interesuje, czy twoje dziecko ściąga, czy pracuje samodzielnie? Mnie interesuje. Dlatego zawsze mowię swoim dzieciom, że lepsza gorsza ocena wypracowana samodzielnie niż lepsza ocena, ale na którą zasłużyła koleżanka czy kolega.
          Nie wiem czy mój starszy syn ściąga, czy ściągał raczej nie. Na pisanie ściąg jest za leniwy a w ławkach dzielą na grupy. Ja owszem, ściągałam na lekcjach, ale byłam zdecydowanie starsza. Piszemy o ściągających 7 latkach.
          • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 18:51
            saszanasza napisała:

            > Nie rozumiesz, że to nie ja mam problem a moja córka. Poza tym nie piszę o dory
            > wczym ściąganiu a o pemanentnym odpisywaniu.
            > Problem może mieć ściągające dziecko i jego rodzice, którzy żyć będą w błogiej
            > nieświadomości.
            to niech żyją, co Cie to obchodzi. jak siedmiolatek tak doskonale ściąga, że nikt sie nie połapał to w życiu sobie poradzi wink
            • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 18:51
              zofijkamyjka napisała:
              > to niech żyją, co Cie to obchodzi. jak siedmiolatek tak doskonale ściąga, że n
              > ikt sie nie połapał to w życiu sobie poradzi wink

              >
              O Matko i córko,co ty mówisz !? Pochwalasz ściąganie,jako sposób osiągania celu ? sad Nie zdziw siw się,jak twój dzieciak kiedyś z internetu ściągnie czyjąś pracę naukową i podpisze jako swoją ? Ściąganie to oszustwo i kradzież.
              "W krajach anglosaskich stosunek do ściągania jest bardziej restrykcyjny, w języku angielskim nie ma pojęcia "ściąganie", na określenie tego zjawiska używa się słowa "cheating" czyli po prostu "oszukiwanie", jednak i w tych krajach jest to duży problem.W Polsce panuje dość szerokie przyzwolenie społeczne na tego rodzaju praktyki. 58% Polaków nie jest przeciwnych ściąganiu, a tylko 28% ostro je potępia (według badań CBOS). "
              * pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aci%C4%85ganie
              • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 20:04
                olga727 napisała:

                > O Matko i córko,co ty mówisz !? Pochwalasz ściąganie,jako sposób osiągania celu

                o matko i córko, absolutnie nie pochwalam. Stwierdzam tylko fakt bez jakiejkolwiek pochwały /powątpiewając zresztą że to możliwe/ że siedmiolatek musi być bardzo sprytny, że tak doskonale ściąga, że nikt się nie zorientował wink
                • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 16:07
                  zofijkamyjka napisała:
                  > o matko i córko, absolutnie nie pochwalam. Stwierdzam tylko fakt bez jakiejkolw
                  > iek pochwały /powątpiewając zresztą że to możliwe/ że siedmiolatek musi być bar
                  > dzo sprytny, że tak doskonale ściąga, że nikt się nie zorientował wink
                  >
                  Jak to NIKT się nie zorientował ? Zorientowało się dziecko/dzieci,że od nich ściągają.
                  • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 21:34
                    olga727 napisała:

                    > Zorientowało się dziecko/dzieci,że od nich śc
                    > iągają.
                    i? ubyło im wiedzy?....
                    • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 16:53
                      zofijkamyjka napisała:

                      > olga727 napisała:
                      >
                      > > Zorientowało się dziecko/dzieci,że od nich śc
                      > > iągają.
                      > i? ubyło im wiedzy?....
                      >
                      Od takiego nachalnego ściągania ubywa mojej córce skupienia nad wykonywanym zadaniem,bo ściągacz stale gada !
                      • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 21:59
                        olga727 napisała:

                        > Od takiego nachalnego ściągania ubywa mojej córce skupienia nad wykonywanym
                        > zadaniem,bo ściągacz stale gada !

                        ale zdecyduj sie, czy chodzi Ci o uczciwośc czy o przeszkadzanie tongue_out
                        • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 12.12.15, 14:23
                          zofijkamyjka napisała:

                          > olga727 napisała:
                          >
                          > > Od takiego nachalnego ściągania ubywa mojej córce skupienia nad wykon
                          > ywanym
                          > > zadaniem,bo ściągacz stale gada !

                          > ale zdecyduj sie, czy chodzi Ci o uczciwośc czy o przeszkadzanie tongue_out
                          >
                          >

                          O jedno i drugie ! A co,to nie ma nic wspólnego ze sobą wg ciebie ? Bo wg mnie MA i to jak najbardziej. Przestań się wreszcie czepiać i łapać za słówka. tongue_out
                          • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 09:35
                            olga727 napisała:


                            > O jedno i drugie ! A co,to nie ma nic wspólnego ze sobą wg ciebie ?

                            nie za bardzo, plączesz się.
          • mama.nygusa Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 12:22
            Masz problem ty i twoja corka.Ja tez mojej tlumacze, ze ty nie sciagaj, ale jak ktos do ciebie zaglada to mu w tym nie przeszkadzaj. przeciez tobie nie ubedzie.
            Czy inne dziecko sciaga czy nie to tylko sprawa tego dziecka i jego rodzicow.
            • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 14:48
              Hmmm, dziwne to co radzisz, bo idąc takim tokiem rozumowania, zupełnie nie rozumiem rodziców wściekających się, że inni rodzice wykonują za dzieci prace konkursowe.
              I tu i tu, jedno dziecko pracuje samodzielnie i wypracowuje sobie ocenę a drugie korzysta z pomocy (innego dziecka lub rodziców).
              Poza tym, albo ściąganie jest złe albo nie. Tłumaczenie "sama nie ściągaj, ale daj ściągać innym" jest godzeniem się, by moje dziecko było ofiarą innych dzieci i uczy, że jednak cwaniactwo popłaca. Z czasem i moje zacznie ściągać jeżeli zauważy, że może się nie uczyć a mieć równie dobre oceny jak koleżanka z ławki. Tu nie chodzi o koleżeństwo. Uważam że są pewne granice koleżeństwa.
              • ichi51e Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 28.12.15, 20:59
                To niech wstanie podczas klasówki i powie ze Ania od niej ściąga. Drugi raz nikt nie będzie od niej próbował odwalić. A zapomniałam - jej to nie przeszkadza tylko tobie. No to powiedz pani ze zauważyłaś ze koleżanki z ławki ściagają od twojego dziecka (bez obaw ona tez o tym wie- ma przecież oczy i uszy nauczyciel wbrew pozorom wszystko widzi) i ze chciałabyś zeby ten problem rozwiazano
            • landora Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 12:48
              W pierwszej klasie nie ubędzie. Ale już np. na studiach, gdzie po ich zakończeniu czeka na nią trudny rynek pracy - jak najbardziej jej ubędzie.
              • ichi51e Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 28.12.15, 21:00
                Nie ubędzie bo jak sama sasza zauważyła jej córka ma szóstki a koleżanki czworki
          • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 16:07
            sasza zasugeruj pani,przesadzenie dzieci,oraz uświadom nauczycielkę,że dzieci ściągają od siebie.Może niech w trakcie sprawdzianu/lekcji przejdzie się po klasie i poobserwuje. Córka też mi mówiła,że jeden chłopiec od niej ściąga. Sytuacja była niemal identyczna jak u was:córka celowo źle wpisała wynik,a on to zwyczajnie spisał.
            • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 20:09
              olga727 napisała:

              >córka celowo źle wpisała wynik,a on to zwyc
              > zajnie spisał.

              o matko i córko i Ty to pochwalasz, wredna ta Twoja córeczka smile
              • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 20:04
                zofijkamyjka napisała:

                > olga727 napisała:
                >
                > >córka celowo źle wpisała wynik,a on to zwyc
                > > zajnie spisał.
                >
                > o matko i córko i Ty to pochwalasz, wredna ta Twoja córeczka smile
                >
                Nie wredna,tylko uczciwa ! tongue_out
                • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 21:33
                  olga727 napisała:

                  > Nie wredna,tylko uczciwa ! tongue_out
                  tak nadmiernie uczciwa, że aż wredna.
                  • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 16:44
                    zofijkamyjka napisała:

                    > olga727 napisała:
                    >
                    > > Nie wredna,tylko uczciwa ! tongue_out
                    > tak nadmiernie uczciwa, że aż wredna.
                    >
                    Żałosna jesteś,że uczciwe dziecko obrażasz bez powodu. tongue_out
                    • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 22:02
                      olga727 napisała:

                      > Żałosna jesteś,że uczciwe dziecko obrażasz bez powodu. tongue_out

                      jest taka "uczciwa" że aż wredna. Można przecholować w tej "uczciwosci".
                      • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 12.12.15, 14:27
                        zofijkamyjka napisała:

                        > olga727 napisała:
                        >
                        > > Żałosna jesteś,że uczciwe dziecko obrażasz bez powodu. tongue_out
                        >
                        > jest taka "uczciwa" że aż wredna. Można przecholować w tej "uczciwosci".
                        >
                        Zajmij się uczciwością swoich dzieci,a od moich się zwyczajnie odczep.
                        • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 09:37
                          olga727 napisała:

                          >> Zajmij się uczciwością swoich dzieci,a od moich się zwyczajnie odczep.

                          ja sie Toja córką nie zajmuję i całe szczęście.....
    • koza_w_rajtuzach Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 18:28
      Nie rozumiem problemu.
      Od mojej córki też czasem ktoś ściąga. Nie ma żadnych problemów z nauką zarówno w szkole normalnej jak i muzycznej. Cieszy się jeśli może pomóc innym dzieciom.
      Nigdy jej to nie przeszkadzało. Na sprawdzianach pani każe dzieciom zasłaniać plecakami swoje prace, ale moja córka zasłania na tyle słabo, żeby jej kolega mógł zobaczyć jeśli nie jest pewien jak rozwiązać jakieś zadanie. Zdarza się, że się też jej o coś spyta, a ona mu cicho odpowiada. Nie jest słabym uczniem, ale czasem nie jest pewien jak coś zrobić. Z drugiej strony w razie czego córka też może na niego liczyć, nigdy jej nie odmówi pomocy i na tym polega koleżeństwo, żeby się wspierać i sobie pomagać.
      • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 18:58
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > Nie rozumiem problemu.
        > Od mojej córki też czasem ktoś ściąga. Nie ma żadnych problemów z nauką zarówno
        > w szkole normalnej jak i muzycznej. Cieszy się jeśli może pomóc innym dzieciom

        Ja nie wiem właśnie czy to pomoc, czy niedźwiedzia przysługauncertain
        > .
        > Z drugiej strony w razie czego córka te
        > ż może na niego liczyć, nigdy jej nie odmówi pomocy i na tym polega koleżeństwo
        > , żeby się wspierać i sobie pomagać.

        Ale pomagać można na różne sposoby, chociażby wskazując błędy czy wyjaśniajac/podpowiadając, jeżeli ktoś czegoś nie wie. Nie wiem czy pozwalanie ściągać można nazwać pomocą.
        • koza_w_rajtuzach Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 08:28
          > Ale pomagać można na różne sposoby, chociażby wskazując błędy czy wyjaśniajac/p
          > odpowiadając, jeżeli ktoś czegoś nie wie. Nie wiem czy pozwalanie ściągać można
          > nazwać pomocą.

          No tak..
          Mojej córce zdarza się od 1-ej klasy objaśniać komuś zadanie. Jeśli trzeba to chętnie pomaga nie tylko osobie z ławki, ale też tym co siedzą za nią. Czy to niedźwiedzia przysługa? Hm, i tak chyba większość zadań jest robiona przez kogoś na tablicy, więc jak ktoś nic nie wie, to może bezmyślnie spisać.. ale z drugiej strony to w jej klasie tylko jedna osoba ma problemy z nauką. Ja jestem zadowolona jeśli córka mówi, że pomogła tej czy innej osobie, że załamaną koleżankę jeszcze przed lekcjami nauczyła wiersza, że pomaga koledze z ławki w pisaniu zdań po angielsku, bo lepiej sobie z tym radzi.
          Nie wierzę, że rodzic nie jest w stanie zauważyć problemów z nauką u dziecka, skoro jednak jest trochę zadań domowych zadawanych.
    • ida_marcowa1 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 19:53
      a ja się nie podpiszę pod tym, że ściągnie to nie problem a przejaw zaradności i nie warto sie czepiać. w prl - u wszyscy kradli.daleko nas to zaprowadziło...gdyby dorosły kradł, to też byście przymykali oko i z usmiechem opowiadali jaki zaradny?bo ściaganie to nic innego jak kradzież. W I klasie sp z mojej córki ściagała słabsza koleżanka z ławki. Straszyła, że jeśli nie da ściągnąć to jej nigdy do siebie nie zaprosi, nie pozwoli sie bawić na przerwie i takie inne...młoda nie była szczęśliwa. od września siedzi z inną dziewczynką, są mniej więcej na jednym poziomie i nie ma problemu ściagania.
      inny przykład. szkoła średnia, klasa I. uczniowie totalnie olewają edukację i mają wszystko w pogradzie. z 30 osobowej klasy na pierwszych lekcjach jest średnio 8 - 9 osób. i jedna sumienna i pracowita, która walczy o stypendium we francji. i z placzem opowiada jak na niej wymuszają, by dała odpisać wszystkie prace,sprawdziany...
      naprawdę to takie moralne i godne pochwały?
    • slonko1335 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 06.12.15, 20:08
      Ano wlasnie...u mojej corki nie ma ocen i ściąganie nie istnieje, u syna w pierwszej klasie są i a jakże...dzieciaki chca dostać dobrą ocen i to jest ich cel tylko i wyłącznie...
      A na ściąganie nie Twojego dziecka ma reagowac nauczyciel a nie Ty.
      • ania-pat1 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 11:05
        To wina nauczyciela i tego, że stawia oceny. Dzieci w tym wieku nie powinny być testowane. powinny zaś uczyć się współpracy. Wtedy na jasnych zasadach można "odpisać" bo jasno też można odpowiedzieć, że treść jest autorstwa np. Marysi. Wtedy iksiński sam będzie chciał dodać coś od siebie. I tyle w temacie.
        • baz12 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 12:34
          Od mojego syna inni też ściagają ( powiedziałam mu, że ma pozwalac). Nie widzę w tym nic złego, aby syn pozwolił koledze/koleżance ściagnąc. Pilnowac, aby nie ściagali to zadanie pani a nie dzieci ( tym bardziej ich matek). Cóż córkę tak denerwuje? to, że koleżanka sobie ściągnie? chyba to, ze też dostanie dobrą ocenę ( może niesłusznie). Ode mnie począwszy od podstawówki i skończywszy na studiach wiele osób ściągało, nie widziałam w tym nic ujmującego dla mnie. Ja po prostu byłam obowiązkowa, chciałam uczyc się, inni chcieli ściagac więc im to umozliwiałam, Uważałam to za zwykłe, ludzkie koleżeństwo, absolutnie za jakiś wyzysk.
          • ida_marcowa1 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 13:50
            jest różnica między koleżeństwem a ściąganiem bez czyjejś zgody...ja naprawdę nie byłam podłą megierą w szkole smile pomagałam pisać wypracowania kolegom w podstawówce, robiłam zadania z matematyki w liceum by jakoś pozaliczali. ale ja się na to godziłam. zadania dla koleżeństwa robiłam po tym jak wykonałam soją pracę, nie była to praca konkurencyjna a raczej ratowanie z opresji. jest różnica miedzy pomaganiem w nauce, napisaniu wypracowania, czy rozwiązaniu zadania a "zerżnięciem"pracy.nie wiem...może ja jakaś dziwna jestem, niedostosowana....
            i potem mamy takie śliskie społeczeństwo...spisać z netu, odpisać od koleżanki, byle przetrwać niewiele z siebie dając. jeśli dzieci nie nauczymy uczciwości to czego będziemy wymagać od dorosłych?
          • landora Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 12:51
            Ja też dawałam odpisywać w szkole i na studiach i z perspektywy czasu wcale nie uważam, że dobrze robiłam.
    • ga-ti Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 15:47
      Ja na Twoim miejscu zasygnalizowałabym nauczycielce. Skoro to przeszkadza Twojej córce i faktycznie jest problemem moralnym, pomijając że daje nauczycielowi (i rodzicom) zafałszowany obraz dziecięcych umiejętności to nauczyciel powinien o tym wiedzieć i powinien pilnować.
      Nie wiem jakie masz relacje z nauczycielką, możesz powiedzieć ewentualnie, że Twojej córce się wydaje, a możesz powiedzieć tak, jak nam tutaj, otwarcie.

      Mojej zdarzyło się w 1 klasie napisać sobie ściągę wink uczyli się na lekcji zdania na pamięć, by później je napisać w zeszytach, a ten mój ledwiepiszący pierwszak szybciutko zdanie sobie zanotował na skrawku papieru smile rozbawiła mnie tym. Ot, czego nauczyła się w pierwszych miesiącach nauki szkolnej smile I co może zdziałać presja oceny uncertain
      • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 16:06
        Ide do nauczycielki i mowię jej, zeby ogarnęła problem sciagania w klasie, bo to karygodne. Ściąganie jest niedopuszczalne i należy tępić je u zarania edukacji. Nie odpuscilabym, bo oszustwo mnie mierzi tak jak kłamstwo i kradzież. Jeśli takie sytuacje sie powtarzają, to oznacza, ze nauczyciel jest nieudolny. I to nie dziecko ma ten problem rozwiązać tylko wlasnie nauczyciel na litość boska.
        • liliawodna222 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 18:03
          Popieram. U mojej córki od pierwszej klasy pani stawiała przegródki, a bywało, że i plecaki, żeby dzieci nie ściągały, a zarazem, by ona miała pewność, co umieją. Mówiła o tym na zebraniu. Mało tego - potrafiła wlepić pałę za ściąganie. Jakoś nikt nie był zbulwersowany, rodzice jej kibicowali.
          • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 18:59
            A z czego były te przegródki ?
            • liliawodna222 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 20:05
              To były takie pudełka - boxy po zestawie całorocznym książek do 1 czy 2 klasy. Na co dzień trzymali w nich jakieś prace plastyczne.
              • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 20:06
                Dzięki za odpowiedź. Będę musiała córce dać,takową "zasłonkę".
        • aniask_mama Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 07.12.15, 19:39
          Ściąganie uważam za naganne. Zaczyna się od zwalania od kolegi a kończy na ściąganiu pracy z netu i najczęściej ściągający uważają się za niezwykle sprytnych i niczego złego w takim zachowaniu nie widzą. Albo pani tego nie widzi, albo nie chce widzieć, ale uświadomić ją trzeba wink.
          Swoją drogą w moich czasach szkolnych za nakryciu ucznia na ściąganiu wstawiało się ndst, a teraz - przynajmniej w szkole mojego syna - obniża się tylko ocenę...
    • aagnes Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 10:47
      na milosc boską - co to jest za "problem". jak corka wie, ze nie nalezy sciagac to juz wystarczy, jak ktos inny od niej zżyna (nie bardzo wiem co to mogloby byc w drugiej klasie szkoly podstawowej? ale dobra, niech wam bedzie) - to ma dwa wyjscia jak kazdy z nas: dac sciagac i olać albo doniesc pani i miec przerąbane do końca szkoły.
      a poza tym to oczywiscie nie jest wpis pt: moja córka poniżej 5 nie schodzi. tralalalalala
      • kanga_roo Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 11:18
        mój starszak kiedyś przyszedł do domu i powiedział, że kolega od niego ściągał. druga klasa to była bodajże. pani się zorientowała, bo kolega przepisał wszystko, łącznie z imieniem i nazwiskiem mojego syna. jak mi strasznie było żal tego dzieciaka, co to musiał być dla niego za stres i jaka presja, że zrobił takie głupstwo.
        dokładnie tak wytłumaczyłam problem synowi, i jakoś nigdy nie wkurzał się na ściągających. młodsza też nie ma z tym problemu, jest jej to obojętne. nie czarujmy się, ściąganie to nic fajnego i cieszę się, że moi sobie radzą bez tego, ale i cieszę się, że nie zależy im, żeby mieć oceny lepsze niż inni. bo jakby o to chodzi córce saszy. ja bym jej wytłumaczyła, że pani nie jest głupia, i nie musi się obawiać, że jej nie docenią.
    • an.16 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 12:34
      Mnie by przeszkadzało ściąganie mojego dziecka od kogoś, a nie odwrotnie. To te obok tracą, bo zamiast myśleć - przepisują. A jak twoja córka taka zaborcza (?) bo nawet nie wiem jak to nazwać, że jej to przeszkadza, to niech zgłosi to nauczycielce. Nie wiem po co ty miałabyś się wtrącać. To dość idiotyczne interweniowanie w takiej sprawie. Ponadto, nauczycielka na pewno jest świadoma tego co się dzieje i nie musisz jej donosić.
      • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 12:55
        Moja córka nie jest zaborcza. Jest w klasie lubiana i pomaga dzieciom. Niestety ma również świadomość, że jeżeli ona się myli, mylą się również dzieci odpisujące od niej. Ona chyba odczuwa to jako pewną presję i zobowiązanie.
        W każdym razie wytłumaczyłam jej, żeby się nie przejmowała. Jeżeli ktoś od niej odpisuje - trudno. Najważniejsze, że ona pracuje samodzielnie.
        Ale....generalnie jestem zaskoczona, że w tym wątku umożliwianie ściągania jest postrzegane jako przejaw koleżeństwa, natomiast działanie odwrotne - jako przejaw "wredności".
        Smutne touncertain Naprawdę można być świetnym kolegą czy koleżanką bez takich akcji.
        • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 18:55
          No ale zamierzasz pogadać z nauczycielem, czy będziesz ignorować problem?
          • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 08.12.15, 19:42
            Nie, rozmawiałam jedynie z córką. Mam nadzieję, że pomogło.
            Szczerze mówiąc odechciało mi się rozmowy z nauczycielką. Niech te dzieci zrzynają w najlepsze, na dłuższą metę im to nie pomoże a zaszkodzi. Skoro jest społeczne przyzwolenie na tego typu postępowanie, uważam, że nie należy walczyć z wiatrakami, tylko grzecznie poczekać na "naturalne" konsekwencje, a one nastąpią.
            I to będzie najlepszy przejaw "koleżeńskiej postawy", zgodny z forumową logiką. Wredne.....nie......jedynie "poprawne politycznie".
            • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 06:46
              I to jest postawa, której ja nie popieram a wręcz nie znoszę. Dziecko ma problem, ty go omawiasz na forum, ale nic konkretnego w tej sprawie nie robisz. Generalnie nie moja sprawa, ale w ramach solidarności z własnym dzieckiem powinnaś udać sie do nauczyciela i sprawę załatwić raz na zawsze. A tak to chowasz głowę w piasek jak struś i nie robisz nic, bo nie chce ci sie, albo sie boisz. Nie wiem, ale straciłabym szacunek do takiej matki, gdyby nie pomogła mimo rozwiązaniu problemu. Z tym przyzwoleniem społecznym to bzdura. Sa ludzie, którzy zawsze bedą oszukiwać i kraść, a sa tacy którzy nigdy tego nie zrobią. Wszystko zależy kto do jakiej grupy należy. Póki co ja sie za ciebie wstydzę. Dopiero początkowy etap edukacji córki a ty juz nie dajesz rady, bo większość cie przegadala uncertain
              • slonko1335 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 07:34
                Obawiam się, że nauczyciel sobie zdaje z tego sprawę i ma to w odwłoku bo nie uwierzę, że się nie zorientował...ale tak warto by było aby dowiedział się, ze rodzice też to widzą i oczekują jakiejś reakcji z jego strony.
                • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 07:45
                  slonko1335 napisała:

                  > Obawiam się, że nauczyciel sobie zdaje z tego sprawę i ma to w odwłoku bo nie u
                  > wierzę, że się nie zorientował...ale tak warto by było aby dowiedział się, ze r
                  > odzice też to widzą i oczekują jakiejś reakcji z jego strony.

                  Nauczyciel wie, bo nie tylko córka komunikowała o problemie. To nie jest problem wyłącznie córki.
                  • slonko1335 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 09:13
                    No ja bym się zdziwiła jakby nie wiedział...szkoda tylko, że nie wyciąga wniosków...
              • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 07:40
                ależ jesteś w błędzie. nie schowałam głowy w piasek tylko wytłumaczyłam własnemu dziecku, że ściąganie to nic dobrego, ale to dzieci które ściągają popełniają błąd, więc niech się nie przejmuje. poskutkowało.
                • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 08:19
                  No pozazdrościć skutecznej reakcji. Rozmowa z corka to jedno a rozmowa z nauczycielem to drugie. Rozumiem, ze z corka latwiej, bo nic robić nie trzeba i wychodzic ze swojej strefy komfortu tez nie.
                  • ewa_mama_jasia Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 10:26
                    Fogito, naprawde wierzysz, ze nauczyciel nie widzi, ze 7 latki ściągają? To albo byle obserwator, albo ma to gdzies.Dzieci ściągną, oceny ze sprawdzianu będą dobre, nie będzie musial tłumaczyć rodzicom, czemu niunius albo niunia ma kiepskie oceny.
                    Nikt tu nie poruszył jeszcze jednej, ważnej kwestii: uczeń pisze sprawdzian, inni od niego odpisują. I sie zaczyna - przesuń kartkę bliżej, bo nie mogę przeczytać; nie odwracaj kartki, bo jeszcze nie przepisałem; co tu napisalas? Nie mogę odczytać... To wszystko skutecznie rozprasza osobę piszącą. I dlatego wierze, ze dziewczynce mogą przeszkadzać sciagajacy. Osoby, które pochwalają ściąganie, niech uczą dzieci, żeby same sobie robily sciagawki i z nich samodzielnie korzystaly. Będzie z większą korzyścią.
                    • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 11:06
                      Nie watpię ze widzi, ale ktoś mu musi uświadomić, ze ignorować ściągania nie wolno.
                      • ewa_mama_jasia Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 11:13
                        Naprawde trzeba to uświadamiać nauczycielowi? Osobie dorosłej, po pedagogice, z doświadczeniem w nauczaniu? Ze nie powinien tolerować ściągania w II klasie śp?
                        • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 11:25
                          A wątpisz w to? Masz chyba jakieś naiwne wyobrażenie o kompetencjach nauczycieli. Otoz zmartwię Cie, ale wiekszosc zaliczyła kursy, ale kompetencji nie posiada.
            • an.16 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 08:42
              Dla mnie wredne i żałosne jest rozpatrywania "ściągania" przez 7 letnie dzieci w kategoriach wygryzania, kradzieży, oszustwa itp. Ja z pewnością przeszłabym się do nauczycielki, ale po to aby zapytać jakim prawem stawia oceny w klasach 1-3. To właśnie chory system oceniania skłania dzieci do niepożądanych zachowań a matki do stawania w obronie przed nie wiadomo czym. W nauczaniu początkowym pomaganie, wspólna praca, porównywania jest czymś naturalnym i nie świadczy o żadnej nieuczciwości. Dzieci w ogóle nie powinny być ocenianie w sposób opisany przez autorkę wątku. Mierzi mnie określenie, że dziecko "nie schodzi" z 5, miewa 6, a jakieś inne maja zaledwie 4. To przyklejanie ocen-łatek skłania dzieci do nieuczciwych zachowań. Przecież to są początki nauki: czytania, liczenia, zapamiętywania. Dziecko powinno mieć zapewniony komfort i bezpieczeństwo, aby rozwijać swoje możliwości i ciekawość. Chora rywalizacja tylko to niszczy. Ściąganie jest złe. Słabszy uczeń przestaje myśleć, a silniejszy dla lepszego stopnia, też zamiast dwa razy się zastanowić często przepisze "krążącą" odpowiedź. A tak na marginesie trudno mi nazwać koleżeńska dziewczynkę, która "dla sprawdzenia" wpisuje świadomi złe odpowiedzi. Zresztą to nawet nie jest kategoria koleżeńskości. To gorsze od ściągania. Bo to nie oszustwo, a podstęp. Jeżeli już ubieramy te w sumie niepoważne sytuacje w poważne słowa.
              • fogito Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 08:53
                Niepoważne sytuacje? Czyn skorupka za mlodu nasiąknie....
                • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 18:51
                  fogito napisała:

                  > Niepoważne sytuacje? Czyn skorupka za mlodu nasiąknie....

                  Dokładnie TAK : "Czym skorupka za młodu nasiąknie....".
              • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 10:13
                an.16 napisała:

                > A tak
                > na marginesie trudno mi nazwać koleżeńska dziewczynkę, która "dla sprawdzenia"
                > wpisuje świadomi złe odpowiedzi. Zresztą to nawet nie jest kategoria koleżeńsko
                > ści. To gorsze od ściągania. Bo to nie oszustwo, a podstęp.

                A to ciekawe wnioski.
              • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 09.12.15, 19:03
                an.16 napisała: " A tak na marginesie trudno mi nazwać koleżeńska dziewczynkę, która "dla sprawdzenia" wpisuje świadomi złe odpowiedzi.
                A jak dziecko może ukarać drugie dziecko za coś,co wg niego samego jest nieuczciwe ? Twoje dziecko i ty sama jak rozumiem,dajecie zżynać/ściągać każdemu kto tego zażąda !?

                Zresztą to nawet nie jest kategoria koleżeńskości. To gorsze od ściągania. Bo to nie oszustwo, a podstęp. Jeżeli już ubieramy te w sumie niepoważne sytuacje w poważne słowa."
                Najlepiej uczciwe dziecko (czyt. niedające zżynać tongue_out ) posądzić o podstęp,wredność i nie koleżeńskość,bo czyjś niuniuś nie dostał odpisać wyników na sprawdzianie. Właśnie,TO niedawanie zżynać jest wyrazem koleżeńskości -bo ten/ta przysłowiowy niuniuś/niunia może nauczy się systematycznej pracy bez kombinacji ?!
                • koza_w_rajtuzach Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 10:00
                  Nie oceniałabym tak surowo dziecka, które w drugiej klasie zżyna.
                  Moim zdaniem ściąganie wynika z tego, że dziecko nie jest pewne siebie, może nie radzi sobie ze stresem, może nawet czuje się gorsze i głupsze, a może ma problem ze skupieniem się na lekcji.

                  Zdolne dziecko w 2-ej klasie nie musi się w ogóle uczyć, pomijając jakąś naukę wierszyka na pamięć. Takie dziecko pamięta wszystko z lekcji i nie obchodzi je nic poza odrobieniem zadania domowego. To jest taki jakby dar od losu. Słabsze dzieci często więcej poświęcają czasu na naukę i nawet jeśli dobrze się czegoś nauczą, to bardziej będą zawierzać w wynik koleżanki, która nie musi się w domu douczać, bo nauka w klasie jest dla niej wystarczająca.

                  Moja córka ma doskonałą pamięć. Nie jest jakaś staranna w zadaniach, czasem pisze jak kura pazurem, ale uczy się wszystkiego migiem i od razu zapamiętuje. Nie ma w tym jej żadnej zasługi, absolutnie żadnej i ona o tym wie. Co innego gdyby faktycznie wszystkie dzieci miały taki sam umysł, a ich wyniki zależałyby od tego ile się uczą, a przecież tak nie jest. W tym wieku mądre dziecko po odrobieniu zadań domowych, które nie stanowią dla niego wyzwania, odpoczywa.
                  • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 19:01
                    koza,twoja argumentacja (o niższym poczuciu wartości słabszych uczniów) mnie nieabsolutnie nie przekonuje. Ściąganie/zżynanie od innych, trzeba zwalczać od początku edukacji aby nawyk się nie utrwalił dziubdziusiom.
                    • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 19:04
                      olga727 napisała:

                      > koza,twoja argumentacja (o niższym poczuciu wartości słabszych uczniów) mnie ni
                      > eabsolutnie nie przekonuje. Ściąganie/zżynanie od innych, trzeba zwalczać od po
                      > czątku edukacji aby nawyk się nie utrwalił dziubdziusiom.

                      mnie ni
                      > eabsolutnie nie przekonuje. Miało być:mnie absolutnie nie przekonuje.
                • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 21:44
                  olga727 napisała:

                  > Najlepiej uczciwe dziecko (czyt. niedające zżynać tongue_out ) posądzić o pod
                  > stęp,wredność i nie koleżeńskość


                  nie chodzi o to, że ściagac nie daje tylko że walczy o tzw. uczciwość jeszcze gorszymi metodami, to cos jak Kamiński co to go Duda ułaskawił. To już nie jest uczciwośc tylko wyrachowanie .
                  • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 22:30
                    zofijkamyjka napisała:

                    > olga727 napisała:
                    >
                    > > Najlepiej uczciwe dziecko (czyt. niedające zżynać tongue_out ) posądzić
                    > o pod
                    > > stęp,wredność i nie koleżeńskość

                    >
                    > nie chodzi o to, że ściagac nie daje tylko że walczy o tzw. uczciwość jeszcze g
                    > orszymi metodami, to cos jak Kamiński co to go Duda ułaskawił. To już nie jest
                    > uczciwośc tylko wyrachowanie .
                    >
                    Te dzieci nie walczyły o uczciwość a jedynie sprawdzały, czy ich podejrzenia są uzasadnione tak, by bezpodstawnie nie oskarżyć swojej koleżanki i mieć pewność, że się nie mylą. To jak najbardziej właściwa postawa. Czy ty zanim kogoś o coś posądzisz czy podejrzewasz nie próbujesz dojść, czy oby naprawdę masz rację? Jeśli nie to współczuję, bo to właśnie jest skrajny przypadek wyrachowania i wredności.
                    • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 22:44
                      saszanasza napisała:

                      > Te dzieci nie walczyły o uczciwość a jedynie sprawdzały, czy ich podejrzenia są
                      > uzasadnione tak, by bezpodstawnie nie oskarżyć swojej koleżanki i mieć pewność
                      > , że się nie mylą. To jak najbardziej właściwa postawa.

                      aha to one jeszcze dochodzenie przeprowadzają podczas klasówki ..... tongue_out
                      Trzeba byc wyjatkowo perfidnym i wyrachowanym szczerze mówiąc nie bardzo wierze że robia to 7 latki
                      • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 23:08
                        widać cię nie przekonam, najwyraźniej twoja córka musisz mieć doświadczenie z córką i albo jest tak wyjątkowo koleżeńska lub naiwna, że daje ściągać innym, albo wyrobiona w ściąganiu. tak czy siak gratuluję pociechy i światopoglądu.
                        • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 14:46
                          wiesz moja córka jest w 1 klasie gimnazjum i dopiero teraz w ogóle pojawia sie sporadycznie kwestia ściągania. Więc nie bardzo chce mi sie wierzyć w takie wyrachowanie dzieci kilkuletnich o jakich tu piszecie.
                          • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 16:50
                            Chcesz to wierz;nie chcesz-nie wierz.Twoja sprawa. Moja córka nie bawi się na sprawdzianie,w dochodzenie. Kolegę sprawdzała w trakcie zwykłej lekcji. tongue_out
                            • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 22:03
                              olga727 napisała:

                              > Kolegę sprawdzała w trakcie zwykłej lekcji. tongue_out

                              weź ją poslij odrazu do slużb specjalnych wink nada się.
                              • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 12.12.15, 14:25
                                zofijkamyjka napisała:

                                > olga727 napisała:
                                >
                                > > Kolegę sprawdzała w trakcie zwykłej lekcji. tongue_out
                                >
                                > weź ją poslij odrazu do slużb specjalnych wink nada się.
                                >
                                >
                                Weź się odczep od mojej córki. tongue_out
                                • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 09:38
                                  olga727 napisała:

                                  > Weź się odczep od mojej córki. tongue_out

                                  sama zapuszczasz ciekawy temat.....
                                  • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 16:03
                                    zofijkamyjka napisała:

                                    > olga727 napisała:
                                    >
                                    > > Weź się odczep od mojej córki. tongue_out
                                    >
                                    > sama zapuszczasz ciekawy temat.....
                                    >
                                    >
                                    Widać masz problem z uczciwością swoich dzieci,że przyczepiłaŚ SIĘ uczciwości MOJEJ CÓRKI ! Tym postem kończę rozmowę z tobą,bo jej kontynuacja nie ma dla mnie sensu.
                                    • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 21:43
                                      olga727 napisała:

                                      > Widać masz problem z uczciwością swoich dzieci,że przyczepiłaŚ SIĘ uczciwości M
                                      > OJEJ CÓRKI !

                                      własnie u mnie zupełnie ten problem /z d.../ nie istnieje, ale jakby moje dziecko specjalnie podawało złe wyniki żeby cos m komuś udowodnić to bym się poważnie martwiła.
    • srubokretka Brawo dla corki 09.12.15, 01:06
      Dzieki tobie dowiedzialam sie o mojej corki przygodach ze sciaganiem. Hehe zapytalam sie jej , jak to jest u niej w klasie i opowiedziala mi historie podobne do twoich . Jaja normalnie smile
      Zrobila identycznie do twojej corki. Napisala zle wyniki, a pod koniec poprawila. Powiedziala, ze nie podoba jej sie, jak dzieci od niej odpisuja na testach, bo to nie jest w porzadku. Powiedziala, ze czesto pani mowi, ze testy sa po to zeby sie dowiedziec, czy dobrze im pani tlumaczy. To bylo tez w 2klasie. W tym roku juz nie sciagaja, bo nauczycielka dzieci usadzila wedlug poziomu i dzieciaki nie maja pokusy, zeby sciagac, bo nie maja od kogo. Za duze ryzyko, ze kolega tez nie wie. A te w grupie corki radza sobie bez sciagania.

      Troche poczytalam, co panie mysla na ten temat i wogole mnie to podejscie nie dziwi. Bylam na studiach, gdzie zrzynanie bujalo, jak chwasty na trawniku. W doroslym zyciu tez sporo kasy stracilam przez takich "zaradnych" ludzi. Poprostu zwyklych paskudnych PASOZYTACH odbytniczych. Ciesze , ze twoja i moja corka tak postapila. Brawo dla dziewczyn. Poradza sobie i nie dadza sie okradac. A juz sie zastanawialam kiedy jej zrobic wyklad o zaradnym panu Zuckerberg.
      • aagnes Re: Brawo dla corki 09.12.15, 09:28
        wez sie napij zimnej wody i oddychaj gleboko, policz do 10 i z powrotem.
        mowimy o 7 latkach w drugiej klasie!
        i jeszcze raz napij sie wody, jak nie pomoze to wylej ja sobie na głowe.
        dziewczyna rozkminia jakis "problem" na forum, tylko po to, zeby napisac, ze corka nie wychodzi ponizej sredniej 5,0 a ty piszesz o pasozytach odbytniczych. z tego co pamietam w zeszlym roku pokazywala nawet skan zeszytu swojej corki. po prostu ma potrzebe chwalenia sie córką, nalezy to uszanowac, ew spuscic zasłone milczenia.
        • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 10:06
          hehe, rzeczywiście piątki w drugiej klasie są zajebistym powodem do chwalenia się. normalnie aż przesiąklam zajebistością własnego dziecka, takiego mam geniusza.
          widzę że dogłębnie przeanalizowałaś historię moich wpisów, szkoda, ze nie uwzględnilaś tych, w których piszę o problemach z dziećmi, taką mam zajebistą potrzebę chwalenia
          • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 13:05
            OOO nieladnie, chwalilas sie zeszytem corki?? a ja nic o tym nie wiem? sad Dawaj link :0)

            A ja myslalam, ze od chwalenia sie jest tu zjawa. O ja naiwna.
            • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 13:25
              Tak😃 Był jakiś wątek o pisaniu, moja córka jak na pierwszą klasę pisała bardzo ładnie, choć niestety i bardzo wolno. Zalinkowałam kartkę z zeszytu na potwierdzenie, ze 6 latek również potrafi.
              To był dawno, nawet nie pamiętam, ale jak widać, nic się tu nie ukryje.
              To nie jest tak, że się nie chwalę, czasami piszę o córce w wątkach tematycznych, niestety nauczona "doświadczeniem" ze starszym synem jestem świadoma, że "zajebistość" w pierwszych latach nauki, wcale nie ma przełożenia na kolejne lata. Moja córka uczy się dobrze, ale nie jest genialna, czy zdolna. Jest pracowita i ambitna, na razie. Śpiewa za to okropnie i chyba nie ma poczucia rytmubig_grin
              W każdym razie jeszcze nie znalazł się nikt, kto zarzuciłby mi chwalenie, poza "koleżanką" powyżej.
              • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 13:52
                > To nie jest tak, że się nie chwalę, 

                Jezeli chwalisz sie tak, jak w tym watku, to ja nie mam nic przeciwko. Mnie nie kole w oko.

                > h, niestety nauczona "doświadczeniem" ze starszym synem jestem świadoma, 

                Nie mow, ze jechalas jak zjawa smile
                • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 14:35
                  srubokretka napisał:

                  > > To nie jest tak, że się nie chwalę, 
                  >
                  > Jezeli chwalisz sie tak, jak w tym watku, to ja nie mam nic przeciwko. Mnie nie
                  > kole w oko.
                  >
                  > > h, niestety nauczona "doświadczeniem" ze starszym synem jestem świadoma, 
                  >
                  > Nie mow, ze jechalas jak zjawa smile

                  Ja raczej byłam typem nadopiekuńczej mamuśki która we wszystkim wyręczała syneczka, no i mi się teraz "ulewa" bo mam wielce "rozjechaną" i mało samodzielną młodzieżuncertain

                  A "zajebiaszczy" to on jest nadal i jaki inteligentny (IQ 134)! Tyle, że poza pochwaleniem się tym wielce istotnym faktem na forum można sobie ten iloraz z głowy do tyłka wsadzić, bo u mojego syna jakiś mało funkcjonalny big_grin W każdym razie nauka nauką, syn głupi nie jest, da sobie radę. Cieszę się, że na razie jest fajnym chłopakiem, nie wiem co takiego w tej szkole robi (poza nie uczeniem się), ale nauczyciele bardzo go lubią, tak w podstawówce jak i gimnazjum. Może to jest jego "ukryta broń"wink Może wrodzi się w tatusia, którego oświeciło intelektualnie dopiero na studiachsmile
                  W kaźdym razie chcę napisać, że nawet najbardziej rokujące dziecko może nie spełnić oczekiwań rodziców i odwrotnie: dzieciak całkiem zwyczajny może osiągnąć sukces w życiu. A poza tym sukces, to nie tylko same 6 na świadectwie czy skończone studia.....
                  • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 14:37
                    No i znów się chwalębig_grin
                    • sonrisa06 Re: Brawo dla corki 09.12.15, 16:44
                      Rozumiem Ciebie i Twój córkę, bo moja miała taką samą sytuację w zeszłym roku. Koleżanka z ławki od niej ściągała i córkę to bardzo drażniło. Moja córka też jest póki co najlepsza w klasie.
                      Jest na to jedna tylko rada. Trzeba posadzić dziecko z dzieckiem na takim samym poziomie i ściąganie się skończy. W tym roku moja córka pierwszy raz siedzi z kim chce, bo do tej pory to pani ich usadzała, ale w tym roku (3 kl.) już nie dali się usadzić i córka usiadła wreszcie ze swoją przyjaciółką, która też bardzo dobrze się uczy. Problemy ze ściąganiem się skończyły, dziewczynki od siebie nie ściągają, obydwie są ambitne i uważają to za dyshonor. Ani razu w tym roku nie słyszałam skargi córki na ten temat. Nie ma niestety innej rady, a rozmowa z rodzicami dzieci nic nie da. Trzeba poprosić panią, żeby posadziła Twoja córkę z równie dobrym dzieckiem.
                      • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 17:23
                        > Rozumiem Ciebie i Twój córkę, bo moja miała taką samą sytuację w zeszłym roku.
                        > Koleżanka z ławki od niej ściągała i córkę to bardzo drażniło. Moja córka też j
                        > est póki co najlepsza w klasie.

                        O! O nastepna przyszla sie chwalic. Moglabys chociaz jakos orginalniej to zrobic.
                        wink


                        • sonrisa06 Re: Brawo dla corki 09.12.15, 17:57
                          Nie cierpię krygowania się i owijania w bawełnę. Nie chwalę się, piszę wprost, stwierdzam fakt. Ani mnie to ziębi, ani grzeje.
                          Ja tu raczej nie słynę z chwalenia się dzieckiem, a już na pewno nie ocenami.

                          • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 18:25
                            sonrisa06 napisała:

                            > Nie cierpię krygowania się i owijania w bawełnę. Nie chwalę się, piszę wprost,
                            > stwierdzam fakt. Ani mnie to ziębi, ani grzeje.
                            > Ja tu raczej nie słynę z chwalenia się dzieckiem, a już na pewno nie ocenami.
                            >
                            > poniżej praktycznie to samo napisałamsmile umieszczam fakty o swoich dzieciach na zasadzie informacji do wątku zazwyczaj takiego który "wymusza" takie informacje i nie robię tego często.
                          • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 23:03
                            nie masz poczucia humoru? Czy usmieszku nie zauwazylas?
                  • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 17:36
                    Tyle, że poza
                    > pochwaleniem się tym wielce istotnym faktem na forum można sobie ten iloraz z g
                    > łowy do tyłka wsadzić

                    Moze nie kojarze wszystkich twoich postow, ale nigdy nie odczulam , ze twoim mottem zyciowym jest dowartosciowywanie sie na tym forum. Jezeli to robisz, to robisz to w calkowicie akceptowalnej formie.
                    Bywam na tym forum miedzy innym z powodu wlasnie doswiadczen zyciowych takich ludzi jak ty. Macie zdolne/inteligentne (zwal, jak zwal) dzieci i one maja inne problemy, inne potrzeby i to forum mi pomaga, bo sama mam dzieci z IQ ...kuwa nie wiem jakim crying((( i opisy , ktore znajduje na tym forum pomagaja mi unikac bledow, czy rozumiec problemy, ktore te dzieci moga miec... wlasnie ten watek, tak jak napisalam na poczatku, otworzyl mi oczy na jeden problem/nieproblem.
                    • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 17:39
                      wcielo koncowke:

                      Wiec chwal sie , jak najwiecej w taki jak powyzszy sposob. Dla mnie to chwalenie sie jest wartosciowe i nikomu nie ujmuje.
                      • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 18:19
                        hehe, ja po prostu traktuję pisanie o zaletach czy wadach własnych dzieci jako element informacji.
                        w tym wątku informacja, ze córka jest "piątkowa" wydała mi się o tyle istotna, że obrazuje, że dzieciaki doskonale wiedzą, z kogo "należy" ściągać. moja córka naprawdę nie jest jedyną osobą z której dzieci ściągają, ma koleżankę ktora uczy się równie dobrze i tam sytuacja jest podobna. to nie jest problem jednego dziecka, niestety.
                        dla mnie smutne jest to, ze dzieci są "zmuszane" do ściągania dla lepszej oceny. tak być nie powinno. tak małe dzieci nie powinny być poddawane presji do podejmowania działań ktore uznane są za niedopuszczalne. ja córce jak mantrę ciągle powtarzam, żeby nie wpadła na pomysł "zalewania sie łzami", jeśli kiedykolwiek dostanie gorszą ocenę, bo to nie jest powód do płaczu. A dzieciaki, zwłaszcza dziewczynki płaczą, z powodu piątek! - bo to nie szóstka. Straszne!
                        Zwłaszcza w pierwszych latach nauki ważne jest to, by dzieciaki opanowały podstawy. Ściąganie zniekształca obraz wiedzy tych dzieci i nie daje szans na wczesne wyrównanie zaległości. Z czasem będzie gorzej....
                        • olga727 Re: Brawo dla corki 09.12.15, 20:04
                          Myślisz,że ściągają tylko dla lepszych ocen ? Ten chłopaczek,co od córki zżyna cały czas robi to z wygodnictwa. Mówiłam do nauczycielki o Tym,ale poprawy sytuacji nie widzę.Córka jest bardziej nerwowa,bo on jej zwyczajnie przeszkadza.Od niedawna dołączył drugi(córka siedzi w środku) i spisują obaj. Nie wiem już,czy nauczycielka jest ślepa ,czy celowo olewa temat ?!
                          • saszanasza Re: Brawo dla corki 09.12.15, 20:35
                            łudzę się, ze jednak takuncertain
                            o wygodnictwie nie pomyślałam....ale taka opcja jest również prawdopodobna. mnie w sumie obojętne czym kierują się inne dzieci, tak czy inaczej odbije im się to czkawką w latach następnych. ja muszę zadbać o własne dziecko. na razie jest ok. w każdym razie córka przestała zwracać uwagę na ściągające dzieci, ale i nie umożliwia ściągania. jeżeli jednak zacznie jej to znów przeszkadzać, poproszę nauczycielkę o przesadzenie dziecka.
                            • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 22:58
                              > o wygodnictwie nie pomyślałam...

                              Jeszcze ci odrzuce cos do przemyslenia (chociaz, to ktos inny powinien to zrobic). Przypomiala mi sie pewna sytuacja ze studiow. W skrocie: na 2 roku w mojej grupie zlapano 2 chlopakow na sciaganiu. Obu wyrzucono. Ja bardzo przezywalam, bo jeden z nich to byl moj bardzo dobry kumpel. Wlasnie to byl facet, dzieki ktoremu rozumialam mechanike budowli i nie tylko ja. Byl bardzo pomocny, usluzny do granic ....glupoty, jak sie okazalo. Zaczelismy jeczec w dziekanacie i udalo sie wyblagac litosc dla niego. Tego drugiego tez przyjeto w ramach sprawiedliwosci. uncertain
                              Ciekawe czy mu jakas mama dziubusia wyskoczyla z tekstem, ze nie jest kolezenski , bo nie chce juz dawac sciagac?
                              • saszanasza Re: Brawo dla corki 10.12.15, 10:49
                                Ja również ściągałam ze mnie ściągali, taka wspólna robota. Robiłam też ściągi, ale w S.P. nie przypominam sobie, a już na oewno nie w wieku 6,7 czy 8 lat. Z perspektywy jednak uważam, że to do niczego dobrego nie prowadzi.
                                Generalnie nie uznaję 3 działań, które tępię u dzieci: ściągania, wchodzenia w dupę nauczycielom/lizusowstwa, i błagania o lepsze oceny na koniec roku.
                                Mój syn jest raczej czwórkowy. W gimnazjum trafił do klasy gdzie prawie wszystkie 30 dzieci miały świadectwa z czerwonym paskiem (4 osoby miały gorsze). Patrząc aktualnie w dzienniku elektronicznym na ogół ocen z danego przedmiotu jestem w szoku. Mój syn nadal jest czwórkowy (choć chyba się nieco obniżył) ale większość dzieci z jego klasy obniżyła się o wiele bardziej. Nie wiadomo więc, czy te czerwone paski to nie wynik "wazelinowania" czy niskiego poziomu szkoły podstawowej, czy wynik ściągania właśnie, ale nadal potwierdzam fakt, że 6 czy 5 w sp nie świadczą absolutnie o niczym.
                                • fogito Re: Brawo dla corki 10.12.15, 15:46
                                  A skąd ty masz wgląd w oceny innych uczniów? Mam rozumieć, ze w librusie oglądasz oceny wszystkich uczniów z klasy? Jeśli tak to w szoku jestem surprised
                                  • ewa_mama_jasia Re: Brawo dla corki 10.12.15, 16:19
                                    Fogito, uważałam Cię za mądrą kobietę. Nie czepiaj się głupio, tak aby się czepić. Szkoła mojego syna ma e-dziennik innej firmy. I tam jest porównanie syna na tle innych - w klasie i w roczniku. Jeśli widzę jakąś średnią klasy, załóżmy na początku roku 5 czy 4,9, a np. po jednej czy drugiej klasówce ta średnia klasy opada do 4,4 to przecież logiczne, że klasa się opuściła.
                                    • ewa_mama_jasia Re: Brawo dla corki 10.12.15, 16:19
                                      Tak samo pewnie ma autorka.
                                      • saszanasza Re: Brawo dla corki 10.12.15, 17:19
                                        dokładnie, zerkam w opcję "uczeń na tle klasy", wystarczy by wiedzieć na jakim poziomie jest klasa a na jakim moje dziecko. Wystarczy też by wiedzieć, że jeśli uczniów w klasie mamy 30 a piątek 50, czwórek 30, trójek 120, a dwój 20 to po uśrednieniu poziom klasy z tego przedmiotu jest niższy niż spodziewać by się mogło po klasie uczniów samymi czerwonymi paskami.
                                        • fogito Re: Brawo dla corki 10.12.15, 18:20
                                          Ale wynikałoby z tego, ze wyjściowo wiesz ile uczniów miało czerwony pasek w podstawówce. Z tego co teraz piszesz to raczej luźne wnioski a nie wiedza faktyczna. W każdym razie ulżyło mi, ze nie masz podglądu w oceny innych uczniów.
                                          • saszanasza Re: Brawo dla corki 10.12.15, 20:30
                                            To wiedza z pierwszej ręki. Nauczycielka polskiego pytała się na lekcji każdego ucznia jaką miał średnią na świadectwie, no i wyszło, że tylko 3 lub 4 uczniów miało poniżej 4,75. Syn mi to obwieścił przy pierwszej okazji.
                                            • fogito Re: Brawo dla corki 10.12.15, 22:50
                                              Tacy nauczyciele mnie załamują.
                                              • saszanasza Re: Brawo dla corki 10.12.15, 23:10
                                                fogito napisała:

                                                > Tacy nauczyciele mnie załamują.

                                                Też byłam zaskoczonauncertain Ale pomijając ten "incydent" to ta nauczycielka jest w porządku. To jedna z tych którym się jeszcze chce "kreatywnie" nauczać.
                                    • fogito Re: Brawo dla corki 10.12.15, 18:14
                                      Dzięki za komplement, choć to pewnie sarkazm wink ja autentycznie nie rozumiem jak mozna miec wgląd w oceny innych uczniów. Z tego co piszesz, to u Ciebie wgląd jest tylko w średnia klasy, co jest do zaakceptowania. Mam nadzieje, ze oglądanie ocen innych uczniów jest niemożliwe.
                                      • ewa_mama_jasia Re: Brawo dla corki 10.12.15, 18:55
                                        Nie sarkazm. 😊 Jak napisałam, dotarlo do mnie, ze moze nie wszystkie edzienniki działają na tej samej zasadzie i nie wszystkie umożliwiają tę opcję. O tym, jakie dzieci przychodzą do szkoły (w sensie - na jakim poziomie ocen, z paskami czy bez), możesz wywnioskować z procesu rekrutacji. Poza tym dzieci są ki rozmawiają między sobą i z rodzicami. Stad rodzice znają stan wyjściowy. A potem widzisz średnią dziecka na tle klasy.
                                        • fogito Re: Brawo dla corki 10.12.15, 22:45
                                          Wiesz, ja w systemie brytyjskim nie mam żadnego dziennika elektronicznego, wiec nie mam nawet wglądu w oceny własnego syna. Dostaje do podpisania oceny ze sprawdzianów, ale zwykle jeden sprawdzian ma 3 oceny numerowe w ramach punktów z konkretnego departamentu. Powiem szczerze, ze nie ogarniam. Dlatego zdziwiło mnie, ze mozna podejrzeć oceny innych dzieci. Jeśli jednak jest to jedynie na tle klasy to ok.
                                          • saszanasza Re: Brawo dla corki 10.12.15, 23:15
                                            Tak, masz dwa wykresy kołowe, jeden to wykres własnego dziecka a drugi to wykres pozostałych uczniów z podziałem na ilość 6,5,4,3,2 i 1. Mniej więcej da się więc ustalić, jaki jest średni poziom klasy, no i oczywiście poziom własnego dziecka.
                                            • ewa_mama_jasia Re: Brawo dla corki 11.12.15, 08:53
                                              A w dzienniku syna (nie librus), nie ma liczby ocen, niema wykresów kołowych. Są wykresy do każdego przedmiotu osobno i na zasadzie wszystko razem, wykres poziomy pokazujący po kolei: średnią danego dziecka, średnią klasy, średnią wszystkich dzieci z danego poziomu klas.
                                      • slonko1335 Re: Brawo dla corki 11.12.15, 09:01
                                        Ja mam podaną ilość punktów za poszczególny dział/umiejętność jaką zdobyło moje dziecko, najniższy wynik w klasie(bez nazwiska oczywiście), najwyższy wynik oraz średnią klasy.
        • srubokretka Re: Brawo dla corki 09.12.15, 13:03
          > mowimy o 7 latkach w drugiej klasie!

          Nie, mowimy o poczatkach powstawania zlodzieja plagiatora.
          I o tym, ze wlasnie takie podejsce jak twoje ich karmi.
          I o tym, jak z takimi zlodziejami sobie radzic.
          I o tym, zeby nie czuc sie winnym kiedy zlodziej nie dal rady naszego dziecka okrasc.

          Zazwyczaj zycie nie jest czarno-biale, ale w tym przypadku jest. Zwlaszcza, ze dotyczy wlasnie 7latkow.
          • an.16 Re: Brawo dla corki 10.12.15, 08:19
            Weź i się puknij w głowę. System jest chory - ocenianie i porównywanie dzieci rozpoczynających naukę. Nikt w tym wątku nie napisał że ściąganie jest oznaką koleżeńskości. Wyssałaś to sobie z palca, żeby pisać brednie. Jeżeli nic nie rozumiesz, a jesteś tu po to żeby z jakąś inną sobie podobną kadzić wzajemnie piątkowo-szóstkowymi dziećmi to przenieście się na privy, bo naprawdę niczego nie wnosicie.
            • saszanasza Re: Brawo dla corki 10.12.15, 10:25
              Napisał: forum.gazeta.pl/forum/w,46,159525436,159526403,Re_Sciaganie_klasa_2_s_p_.html
            • srubokretka Re: Brawo dla corki 10.12.15, 15:32
              Napisal i saszanasza zalinkowala.

              Wyssałaś to sobie z palca, żeby pisać brednie. Jeżeli nic nie rozu
              > miesz, a jesteś tu po to żeby z jakąś inną sobie podobną kadzić wzajemnie piątk
              > owo-szóstkowymi dziećmi to przenieście się na privy, bo naprawdę niczego nie wn
              > osicie.

              Moglabys to udowodnic? To ,ze wyssalam to sobie z palca, jak i to ze niczego nie wnosimy?

              >System jest chory - ocenianie i porównywanie dzieci r
              > ozpoczynających naukę.

              Moje dzieci nie ucza sie w systemie polskim. Przed dziecmi dlugo ukrywa sie stopnie. Jezeli sa dla nich dostepne to sa opisowe. Nie robi sie zamarachy za gorsze oceny, jak i za lepsze. Wiec jezeli dzieci sciagaja, to chyba z powodu rodzicow i z tego co w domu sie praktykuje, bo innego wytlumaczenia nie znajduje.
              Corka dodatkowo jest w klasie integracyjnej i nauczyciele dbaja o brak rywalizacji, bo wiedza , ze walka bylaby baaardzo nierowna. Zalezy im tez na ocenieniu miarodajnym, bo dodatkowy nauczyciel jest w tej klasie zeby dzieciom pomoc, a nie udupiac ocenami.
            • olga727 Re: Brawo dla corki 10.12.15, 19:19
              an.16 napisała:

              > Weź i się puknij w głowę. System jest chory - ocenianie i porównywanie dzieci r
              > ozpoczynających naukę. Nikt w tym wątku nie napisał że ściąganie jest oznaką ko
              > leżeńskości.
              Wyssałaś to sobie z palca, żeby pisać brednie. Jeżeli nic nie rozu
              > miesz,
              Ale wg ciebie jest oznaką niekoleżeńskości i wredności:
              "Zresztą to nawet nie jest kategoria koleżeńskości. To gorsze od ściągania. Bo to nie oszustwo, a podstęp. Jeżeli już ubieramy te w sumie niepoważne sytuacje w poważne słowa." - to są twoje słowa.
              • an.16 Re: Brawo dla corki 11.12.15, 09:11
                Ni rozumiesz? "Piątkowa" uczennica celowo wpisała złe odpowiedzi, po to aby ściągająca koleżanka spisała te złe. To podstęp i wredne zachowanie. Jeżeli tak broni swojego zeszytu to niech po prostu powie: nie ściągaj, nie pozwalam na to. Na to jednak nie jest wystarczająco "mądra i dzielna". Powiem ci, że nienawidzę ściągania. Studiowałam w Polsce i w Kanadzie. W Kanadzie studenci sami, przez nikogo nienakłaniani rozsiadają się przed egzaminem tak, aby nie stwarzać nawet możliwości jakiejkolwiek komunikacji. U nas tłoczą się w ostatnich rzędach. Ocena najczęściej nie jest miernikiem niczego, ale wypadkową humoru egzaminatora i szczęścia/pecha zdającego na ustnym, a "radzenia sobie" ściąganiem na pisemnym. Niestety korzenie tej patologii tkwią w szkołach podstawowych, ocenianiu 7 latków, możliwości dostania dobrej oceny przypadkiem i ... na co naprawdę nie znajduje słów innych niż podstęp: świadomego dawania złych odpowiedzi. I w tym sensie jest to gorsze od przyzwolenia na ściąganie. Twoim zdaniem nie jest?
                • srubokretka Re: Brawo dla corki 11.12.15, 15:31
                  Jezeli wedlug ciebie, postepowanie kilkulatka , ktory broni siebie i panujacego prawa w szkole jest podstepne i wredne, to twoje jest co nanjmniej glupie.

                  > Powiem ci, że nienawidzę
                  > ściągania.

                  Nie wierze. Swoimi opiniami dowodzisz, ze jest zupelnie inaczej.

                  > m. Niestety korzenie tej patologii tkwią w szkołach podstawowych,

                  Nie w szkolach a w domach. Wystarczy troszke sie wysilic, poobserwowac i latwo zauwazysz. Kilkulatkowi bedzie zwisalo jaka ocene dostanie, jezeli rodzice podchodza do ocen w zdrowy, rozsadny sposob.
                  Podrazylam troche temat... dzieckiem , ktore notorycznie sciagalo byla dziewczynka, ktora w fizyczny i psychiczny sposob znecala sie nad moja corka w zeszlym roku. Wydaje mi sie , ze nawet na forum o tym wspominalam. Temat sciagania jeszcze bardziej naswietlil mi problem tej dziewczynki. W srody i piatki to dziecko nie chcialo wracac do domu, bo przychodzila do niej nauczycielka (to mi corka powiedziala, wiec nie wiem czy to rzeczywiscie byl powod). Sama bylam swiadkiem wywlekania jej ze szkoly przez matke/opiekunke moze. Gdy problem eskalowal do fizycznego przekraczania granic wkroczylismy z mezem bardziej. Rozmow z dyrekcja bylo kilka. Dyrektorka na poczatku powiatpiewala w calkowita wine tej drugiej dziewczynki , bo "przeciez ona jest tak samo bardzo dobra uczennica". Sprawa w koncu zostala 'zaleczona' po przejrzeniu nagran ze szkolnych kamer. Napisalam zaleczona, bo dziewczynka jest w innej klasie, a nadal wpada w histerie, jak nauczycielka grozi, ze wezwie rodzicow do szkoly.
                  Tak wiec, moze dla ciebie sciaganie to nie problem, bo masz poprostu klapki na oczach. Dla mnie jest to duzy problem , zwlaszcza w klasach/szkolach , gdzie ocenami maja sie przejmowac WYLACZNIE nauczyciele, a przejmuja sie male dzieci, bo maja rodzicow z piopitolonym podejsciem.

                  • lokitty Re: Brawo dla corki 11.12.15, 17:04
                    Ty naprawdę wierzysz, że nauczyciele stawiający te nieszczęsne oceny nie różnicują dzieci już od progu I klasy na lepsze i gorsze? U znajomej nauczycielka w klasie II potrafiła odczytać na zebraniu, kto ile punktów dostał z jakiegoś teściku i podzielić dzieci na grupy - nazwiskami - kto napisał najlepiej, dobrze, średnio, a kto w ogóle jest do du... Ona już sobie te dzieci posegregowała i sklasyfikowała. Nic dziwnego, że rodzic wychodząc z takiego zebrania później stresuje się oceną i umyka mu, że faktycznym problemem jest to, że dziecko ma problem z opanowaniem umiejętności - a nie, że dostało 1.
                    To jest wyścig szczurów od maleńkości. Po co?
                    • srubokretka Re: Brawo dla corki 12.12.15, 00:27
                      > Ty naprawdę wierzysz, że nauczyciele stawiający te nieszczęsne oceny nie różnic
                      > ują dzieci już od progu I klasy na lepsze i gorsze?

                      Nie moga, bo tu gdzie mieszkam za taka glupote placi sie slona kase. Poza tym nauczyciele zmieniaja sie co rok i w kl corki sa dwie. Jezeli faworyzuja dzieci to moze te grzeczniejsze? chociaz tego nigdy nie zauwazylam. Za to czesto widze jak cierpliwie pochodza do dzieci z trudnosciami i podziwiam pomysly, ktorymi walcza z negatywnymi zachowaniami. Np ta dziewczynka, o ktorej wspomnialam dostala prezent: ladny balonik z piaskiem w srodku, ktory mogla gniesc do woli, jak ja nachodzila ochota na klucie kolezankek olowkiem. Dziecko rozladowywalo zle emocje, a nauczycielka dostawala sygnal, ze cos sie dzieje.

                      > To jest wyścig szczurów od maleńkości. Po co?

                      Nie sadze zeby (nawet i w Polsce) nauczycielki w klasach integracyjnych urzadzaly sobie wyscigi szczurow. Robia to rodzice. Po co ? Sa naprawde rozne przyczyny. W Chinach to poprostu mus, u zydow tradycja, u Rosjan prestiz, itd
                      Mysle, ze najpelniej na to pytanie moga odpowiedziec rodzice dzieci, ktore sa wysylane na alfiki i kangurki (jest tu kilkoro , moze zabiora glos).
                      • lokitty Re: Brawo dla corki 12.12.15, 13:09
                        Aha, piszesz o realiach zachodnich. Chyba amerykańskich?
                        Otóż, jeśli tego nie pamiętasz (bo może uczyłaś się w amerykańskiej szkole, nie mam pojęcia, jak długo jesteś emigrantką) podstawową zasadą polskiej szkoły jest zachowanie porządku dziobania i hierarchiczności wink.
                        Zachowanie nauczycielki, które opisałam Ci wyżej jest autentyczne - fakt, że ta mama nie widziała w tym nic nagannego, a jedynie napawała się tym, że córka znalazła się w tej II, prawie najlepszej grupie.
                        Może w momencie, kiedy zostanie w szkołach już tylko to młode pokolenie pedagogów, którzy mają własne wspomnienia szkolne inne niż np. ja mam, sytuacja się zmieni. Jak dla mnie, każdy, kto doświadczył peerelowskiej szkoły, jest z lekka skażony pewnym sposobem myślenia.
                • saszanasza Re: Brawo dla corki 11.12.15, 16:03
                  Ależ to ty nie rozumiesz. Ta piątkowa ucżennica kilkanaście razy pytała się swojej koleżanki, czy ściąga. Uzyskiwała odpowiedź: nie, ja z ciebie nie ściągam. Nie mogła więc powiedzieć, żeby nie ściągała, skoro tamta szła w zaparte. Jak więc znaleźć dowód na potwierdzenie swojej tezy? Wróżki zapytać?
                  Poza tym, akurat historia z "pomyłką" nie miała miejsca podczas klasówki a podczas zwyczajnej lekcji, kiedy dzieci obliczały działania w zeszycie. Te dzieci ściągają permanentnie w każdej sytuacji. Uważasz, że to takie fajne jak z jednej i z drugiej strony ktoś ciągle odpisuje, nawet nie sili się na samodzielną pracę i porównanie wyników.....
                  Tak brzmi to niewiarygodnie, ale niestety to są fakty..
                  • zofijkamyjka Re: Brawo dla corki 13.12.15, 21:46
                    saszanasza napisała:

                    >Uważasz, że to takie fajne jak z jednej
                    > i z drugiej strony ktoś ciągle odpisuje, nawet nie sili się na samodzielną pra
                    > cę i porównanie wyników.....
                    ale powiedz tak szczerze: czy Twojej cos ubędzie? wiedze jej ktos zabierze czy jak?
                    • saszanasza Re: Brawo dla corki 14.12.15, 00:01
                      ja wiem, że mojej córce nic nie ubędzie, ale ubędzie tamtemu dziecku. oczywiście zasadniczo nie moja sprawa, ale w przyszłości być może tamto dziecko będzie mnie leczyło, czy woziło moje wnuki do szkoły, będzie budowalo domy i rządziło krajem.....chociaż nie.....ma szanse być dzisiejszą ciemną masą, której można wszystko wmówić, nawet to, ze TK jest odpowiedzialny za przyznanie 500 zł.
                    • kontozdostepem Re: Brawo dla corki 14.12.15, 09:50
                      Ubędzie jej. Nauczy się, że nieuczciwość jest akceptowana, a reguły można łamać, jeżeli tylko przynosi to korzyść.
                      • zofijkamyjka Re: Brawo dla corki 14.12.15, 20:35
                        kontozdostepem napisał(a):

                        > Ubędzie jej. Nauczy się, że nieuczciwość jest akceptowana, a reguły można łamać
                        > , jeżeli tylko przynosi to korzyść.

                        prędzej czy później nauczy się że życie nie jest różowe a ludzie bywają różni. Ważne żeby ona była uczciwa, całego świata nie zmieni a krzywdę robi sobie w dłuższej perspektywie ściągający.
                        • lokitty Re: Brawo dla corki 14.12.15, 21:54
                          Jestem tego samego zdania.
                          Nie da się zmienić całego świata.
                          Natomiast samemu zawsze można postępować w porządku, nawet jeśli inni tak nie robią.
    • asia_i_p Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 19:46
      Będę okropna - niech daje ściągać. Bardzo mi się nie podoba wszechobecne ściąganie w polskich szkołach, ale to nie dzieciak w 2 klasie ma zmieniać kosztem swoich kontaktów z klasą, ta zmiana akurat powinna iść z góry, szkoły w regulaminie powinny mieć za to solidne kary, to może dzieciaki by uznały, że to rzeczywiście źle. Bo w tej chwili niby nikt nie pozwala, ale w zasadzie nie wyciąga konsekwencji, całą postawą im pokazujemy, że w zasadzie tak można. Popieraj to, że twoje dziecko nie ściąga, ale nie każ mu występować w roli jedynego sprawiedliwego.

      Ja na taki zgniły kompromis wink szłam przez całą edukację - nie ściągałam, ale pozwalałam ściągać od siebie. Postawiłam się dopiero przy egzaminie na egzaminatora maturalnego i udawałam głuchą, no bo bez jaj.
      • olga727 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 20:41
        I tak ściągają,bo NIE MA SYGNAŁU od nauczycielki,że TAKIE zachowanie jest zwykłym oszustwem. TO właśnie jest najbardziej irytujące:Bezsilność/bezradność i brak wsparcia od nauczycielki. uncertain
      • lokitty Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 10.12.15, 21:53
        Brawo zdrowy rozsądek smile !
        (którego momentami brakuje w tym wątku)

        > Ja na taki zgniły kompromis wink szłam przez całą edukację - nie ściągałam, ale p
        > ozwalałam ściągać od siebie. Postawiłam się dopiero przy egzaminie na egzaminat
        > ora maturalnego i udawałam głuchą, no bo bez jaj.

        Padłam big_grin big_grin big_grin
    • lokitty Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 16:59
      Nie za mądrą macie nauczycielkę.
      Powinna pogadać z dziećmi o szkodliwości ściągania (głównie dla własnego intelektu - tego, kto ściąga, oczywiście) i korzyściach płynących z posiadania własnej wiedzy, i odpowiadania na pytania zgodnie z własną wiedzą.
      Poza tym - sadzać dzieci tak, żeby nie mogły od siebie ściągać.
      Po trzecie - zastanowić się, co jest nie tak, że dzieci w klasie II ściągają od siebie. Za trudne? Źle wytłumaczone? Brak kontroli nad klasą?
      Prawdę mówiąc, nie spotkałam się w karierze szkolnej ani własnej, ani córki, ze zrzynaniem w II klasie SP wink. Cały ten wątek to dla mnie jakieś kuriozum.
      • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 22:08
        lokitty napisał(a):

        > Prawdę mówiąc, nie spotkałam się w karierze szkolnej ani własnej, ani córki, ze
        > zrzynaniem w II klasie SP wink. Cały ten wątek to dla mnie jakieś kuriozum.
        tez myślę że to sciema.
        • saszanasza Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 11.12.15, 22:51
          może jestem wirtualnym bytem, ale niestety to nie jest ściema. to rzeczywistość i najwyraźniej, jak widać we wpisach, to nie jest odosobniony przypadek.....
          możecie wierzyć albo nie, mnie to obojętne
          • lokitty Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 12.12.15, 13:13
            Ależ ja Ci wierzę, bo naprawdę nie sądzę, żebyś miała ochotę zakładać na forum taki kuriozalny wątek, bo nie widzę w nim żadnych ukrytych motywów wink.
            Jestem po prostu grubo zdziwiona opisaną przez Ciebie sytuacją.
            I myślę, że w klasie źle się dzieje. Albo nauczycielka słabo tłumaczy i dużo dzieci nie ma pojęcia, co zrobić na sprawdzianie, albo strasznie naciska na wyniki tych sprawdzianów, albo w ogóle nie ma kontroli nad klasą i dzieciątka zobaczyły, że można mieć 5 przy zerowym wysiłku.
            Tak czy inaczej cała ta sytuacja jest lekko demoralizująca dla wszystkich dzieci i naprawdę dziwię się tej nauczycielce.
            U mnie też byli w klasie słabi i bardzo słabi uczniowie, ale nikt w młodszych klasach od nikogo nie ściągał, później się skubańce wycwanili, ale mieli po 11-12 lat wink.
            • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 09:40
              lokitty napisał(a):

              > U mnie też byli w klasie słabi i bardzo słabi uczniowie, ale nikt w młodszych
              > klasach od nikogo nie ściągał, później się skubańce wycwanili, ale mieli po 11-
              > 12 lat wink.

              u córki w klasie w ogóle temat nie istniał gdzieś tak do 6 klasy.....
              • srubokretka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 11:59
                > u córki w klasie w ogóle temat nie istniał gdzieś tak do 6 klasy..... 

                U ciebie nie istnial. Sa dzieci, ktore przyznaja sie do sciagania?
                • zofijkamyjka Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 14:19
                  srubokretka napisał:


                  > U ciebie nie istnial. Sa dzieci, ktore przyznaja sie do sciagania?

                  ja naprawdę rozmawiam dużo z córką o tym co się dzieje w szkole.
    • landora Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 12:46
      Nic nie zrobisz, póki będzie społeczne przyzwolenie na ściąganie.
      Ja przeżyłam szok kulturowy na studiach w UK, kiedy na testach wszyscy starannie zasłaniali swoje kartki - bo po pierwsze, jestem sobie nawzajem konkurencją, a po drugie, osoba dająca ściągać również może zostać ukarana.
      I po latach się zgadzam chociażby dlatego, że w moim zawodzie pracują (i robią mi konkurencję) osoby, które ściągały na każdym dosłownie przedmiocie na studiach. U nas jednak jeszcze daleka droga do traktowania ściągania w kategoriach nieuczciwości. Do tego dochodzi jeszcze to, że na wielu kierunkach mnóstwo przedmiotów to kompletne bzdury, wepchnięte do programu, żeby pan profesor miał wystarczającą liczbę godzin.
    • mamma_2012 Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 13.12.15, 17:44
      Stworzyłaś wydumany problem.
      Jeśli uznajecie, że dziecko nie powinno dawać ściągać niech zasłoni kartkę, a nie knuje intrygi.
      Jeśli to niemożliwe lub dziecko nie jest asertywne idziesz do wychowawcy i zgłaszasz problem, sugerując np. zmienne, losowe miejsca na sprawdzianach.
      Koleżanka, jeśli z nią porozmawiasz, poprosi o dowód, że jej ściąga od Twojej córki, a nie na odwrót, a takiego nie masz.
    • lucyjkama Re: Ściąganie klasa 2 s.p. 28.12.15, 13:28
      Od mojej córki też koleżanka ściąga. Dziecko mi się poskarżyło. Nie wyolbrzymiałam sprawy. Powiedziałam jej żeby nie zakrywała swojej kartki celowo. Na sprawdzianach są zawsze 2 grupy a na lekcji jak pani zadaje samodzielną pracę to nich pilnuje żeby dzieci nie ściągały. Dzieci nie są od tego żeby innych pilnować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka