Dodaj do ulubionych

Nauka czytania

09.03.16, 11:13
Ile czasu zajmuje dziecku nauka czytania?
W zerówce Pani wprowadza naukę przez literowanie kazała ćwiczyć w domu. Na poczatku córka podeszła do pomysłu entuzjastycznie wow, super i swietnie.
Tearaz dotarłysmy do muru...
Szybko sie zniecheca, ona woli zadania z matematyki i do tego ma cierpliwość, czesto sama sie upomina o jakies zadania.
Czytanie wyglada tak ze ona sobie literuje i ....zgaduje co jest napisane, masakra.Jak jej mówie ze to nie jest zgadywanie tylko trzeba przeczytać ona sie wkurza i nie chce dalej cwiczyc....
Mam starszego syna on tez czytał przez literowanie ale nauczyl sie tego w szkole, nikt mi nigdy nie kazał z nim cwiczyć w domu. Jakos u niego poszło szybciej z córka nie wiem co robić, czuje sie bezsilna
Czy ja mam z nia cwiczyc codziennie? czy odpuscic ale tego nie doradza Pani mówi, zeby cwiczyć bo mała jest w tyle za innymi dziecmi
Jesli codziennie to ile minut dziennie?
Nie przekonuja ja komiksy kolorowe gazetki teksty w elemntarzu sa "glupie"
Nie krzyczę nie naciskami wszytsko robie spokojnie.
Myla jej sie literki małe b i d , jak jest jakies słówko z nimi koniec wkurza sie zamyka ksiazke i pozamiatane.
Dziewczyny poradzcie coś, moze któras miała taki przypaek z dzieckiem?
Obserwuj wątek
    • beverlyja90210 Re: Nauka czytania 09.03.16, 11:15
      Ile to może potrawa? Ja uwielbiam czytać, przykłąd z góry idzie bo czesto widzi mnie z ksiazka w reku, uwielbia jak jej czytam do spania, od urodzenia czytałam jej duzo i tak jest do dzisiaj ona woli zebym ja jej ksiazeczke przeczytała, zupełnie nie ma potrzeby robi tego sama
    • jagabaga92 Re: Nauka czytania 09.03.16, 11:30
      Ja tak miałam z synem. Teraz jest w V klasie i nadal nie czyta płynnie, niemniej, uff, od dawna nie jest to już składanie literka po literce. Ale zgadywanie wyrazu z zobaczonych początkowych liter jeszcze funkcjonuje u niego i to wcale nierzadkouncertain. Na szczęście szybko orientuje się, że tak zgadywany wyraz spowodował zgubienie sensu zdania i szuka, gdzie zrobił "bambola" dopóty, dopóki nie odnajdzie sensu. Czyta ze zrozumieniem, ale woli gdy ktoś robi to "za niego i dla niego", w związku z czym preferuje audiobooki (to a'propos lektur). Jednak i tak każę mu czytać równolegle coś innego 1-3 rozdziały jakiejś książki dziennie.
    • jdylag75 Re: Nauka czytania 09.03.16, 12:40
      Dziecko jest w zerówce, dobrze zrozumiałam? Jeżeli tak to nie jest w tyle za nikim smile
      Twoja młoda zniechęca się prawdopodobnie dlatego ze jej nie wychodzi, czytanie jawi się jej jako trudne i męczące zadanie.
      Zastanów się czy metoda jest dobra, może metoda sylabowa byłaby lepsza?
      Ja w zasadzie nie uczyłam czytać moich dzieci jawnie, siadały koło mnie kiedy im czytałam a ja wodziłam palcem po tekście, pokazywałam i zatrzymywałam się na 3 literowych wyrazach, potem dłuższych, syn załapał ekspresowo, córka najpierw powtarzała te 3 literowe, potem 4 literowe, następnie dostała elementarz do nauki czytania sylabami i niemal sama się nauczyła. Ćwiczyła na reklamach i napisach.
      NIemały wkład w naukę miały panie z przedszkola które bardzo córkę motywowały pozwalając jej czytać dzieciom na głos.
    • maeve_binchy Re: Nauka czytania 09.03.16, 13:04
      Robisz wszystko, żeby zniechęcić dziecko do czytania. Mój syn czyta płynnie i bezproblemowo, zaczął rok temu jako 6,5-latek. Ale ja nie uczyłam go czytać w ogóle. Nawet nie ćwiczył czytanek szkolnych - na szczęście ma panią, która tego się nie czepiała. Wiedziałam, że jak mózg dojrzeje, to litery ułożą mu się w słowa. Tak się stało - od składania pojedynczych liter i zgadywania, w ciągu dosłownie 1 dnia przeszedł do płynnego czytania ze zrozumieniem.
      Jeżeli chcesz wychować miłośnika książek, to olej panie w zerówce i czytaj dziecku a męcz jej literowaniem. Jeżeli w ogóle uczyłabym czytać, to ewentualnie metodą sylabową (ale np. córki, która ma w tej chwili 4,5 roku nie uczę i nie zamierzam).
      • maeve_binchy Re: Nauka czytania 09.03.16, 13:05
        nie męcz *
    • jola_ep Re: Nauka czytania 09.03.16, 13:31
      Niektóre dzieci uczą się czytać szybko i bez problemu (jak mój syn).
      Innym jest trudniej (jak mojej córce). W przypadku tych dzieci uczenie przez literowanie jest błędem.

      Pokaż technikę sylabową. Można pewnie kupić książeczki, ale warto uczyć na zwykłych, ciekawych książkach. Czytasz na głos, córka Ci pomaga czytając wybrane słowa (na początek jednosylabowe lub jednoliterowe). Potem możesz wprowadzać trudniejsze (z sylabami typu spółgłoska-samogłoska, np. tata, lata, pole itp. lub jednosylabowych spółgłoska-samogłoska-spółgłoska np. nad, pod, jak i wyjątek, ulubione słówko mojej córki "nie" wink )
      Ja czytałam codziennie, przed senem, leżąc razem w łóżku (to relaksuje).(może ze 20minut? nie pamiętam, nie liczyłam czasu, to nie była nauka, tylko wspólne czytanie) Mówiłam (zgodnie z prawdą), że boli mnie gardło jak za długo czytam, że lubię jak mi pomaga i czytamy razem. Pokazywałam palcem czytany tekst i razem go śledziłyśmy.

      Pani powiedz, że ćwiczysz z dzieckiem metodą "struktur wyrazowych" lub w inny mądry sposób wink (trochę żartuję, ale córka z dumą tłumaczyła pani w zerówce, że ona "gazety czyta z mamą" - a była na etapie czytania spójników )

      Teksty w elementarzu są głupie, w dodatku w większości skonstruowane niezbyt dobrze pod względem dydaktyki nauki czytania (w przeciwieństwie do elementarza Falskiego). Nigdy nie kazałam czytać dzieciom czytanek.

      Ważny jest też wiek dziecka: synteza rozwija się z czasem. Twoja córka nie potrafi połączyć liter i musi do tego dorosnąć, tak jak dorosła do wszystkiego co już potrafi.
      Moja córka w wieku 7 lat nie potrafiła ani podzielić na głoski, ani połączyć je w sylaby. W wieku 8 lat składała słowa z liter, choć szło jej wolno. Z czasem polubiła czytanie, a książki nadal przyjmuje z radością.

      Najważniejsze, to nie zniechęcić się, nie zrazić i nie dać sobie wmówić, że ma się problematyczne dziecko. Najtrudniejsze to podejść do własnego dziecko i jego problemów z nauką z całkowitym spokojem i wiarą w sukces.
    • freedoro Re: Nauka czytania 09.03.16, 13:49
      Wypożycz lub kup jej książeczki z serii "Czytam sobie" poziom 1. Książeczki są cieniutkie, dziecko nie zdąży się znudzić, na każdej stronie jedno krótkie zdanie, słowa w sam raz do nauki, a na końcu czeka nagroda w postaci naklejki za samodzielne przeczytanie książki. Moja sześciolatka chętnie chodzi do biblioteki po te właśnie książeczki. Wychowawczyni postawiła sobie za cel płynne czytanie całej klasy do końca tego roku szkolnego. Klasa jest mieszana niektóre sześciolatki czytają lepiej niż niektóre siedmioletnie więc wiek chyba nie ma znaczenia. Możliwe, że Twoja córka nie jest jeszcze gotowa na czytanie, ale próbować możesz, nie zaszkodzi jej.
      • kj-78 Re: Nauka czytania 15.03.16, 23:09
        Uwazam, ze ta seria "Czytam sobie" jest beznadziejna, chociaz sam pomysl ok. Omija wszystkie dwuznaki, ch, litery z ogonkami i innymi znakami diakrytycznymi. Przez to teksty sa dziwaczne, nienaturalne i pelne kuriozalnych slow. Ostatnio corka dostala z tej serii ksiazeczke o fokach. Oto wyrazy i zdania, ktore maja zachecic literujace dzieci (poziom 1!) do samodzielnego czytania: "nadobna samica", "modra woda", "biolog foki bada, a medyk kuruje", "wizyta w fokarium to gratka", "fokarium zamyka podwoje", "kawaler", "morskie ssaki", "polyka makrele koncertowo". Juz widze, jak dzieci w wieku 5-6 lat samodzielnie to czytaja. Dawno mnie zadna seria ksiazek tak nie zirytowala, jak ta (mamy kilka ksiazek z tego poziomu). NIE POLECAM!
        • mikams75 Re: Nauka czytania 17.03.16, 09:33
          o rany, widze ze dobrze ze ominelysmy poziom 1... te dalsze byly juz calkiem ok, mamy pare.
    • an.16 Re: Nauka czytania 09.03.16, 14:02
      W ogóle nie powinna jeszcze ćwiczyć w ten sposób. Nie jest gotowa. Moja córka nauczyła się czytać w I klasie(miała 6 lat). Nie było żadnych treningów, typu po 5 czy 10 min. dziennie. Córka by tego nie zniosła i nie było zalecenia. Czasem krótka czytaneczka. Pod koniec 1 klasy czytała płynnie. Ale zdaje się, że napisałam o nieco późniejszym etapie. To składanie liter przechodziła we wrześniu chyba. Albo październiku. Też jakoś "samo" przyszło bez ćwiczeń, które tylko zniechęcają.
    • ga-ti Re: Nauka czytania 09.03.16, 15:51
      Dojrzeje, dorośnie, jak do wszystkiego. Moja córka szła do szkoły jako 6 latek i nie umiała pisać, ani czytać, literki znała drukowane i też nie wszystkie. Początki były trudne, bo też i klasa była zróżnicowana pod względem umiejętności i pani nie do końca rozumiała i przyjmowała do wiadomości różnice i wiek dzieci. Też przechodziłam bunt i złość młodej. A pani jak nakręcona zadawała czytanki do nauczenia się, efekt był taki, że młoda umiała teksty właściwie na pamięć. No ale pani nie przepowiesz (a można inaczej, starszy syn nigdy nie miał zadawane 'nauczyć się czytać' i jakoś czytać potrafi płynnie). na pocieszenia, załapała tak po pierwszym półroczu. Teraz w 2 klasie czyta dobrze, nowy tekst tak powiedzmy na 4 jeśli już mamy oceniać tongue_out
      Możesz pobawić się z córką w czytanie sylab. Możesz napisać, wydrukować, czy zakupić różne sylaby, z których będziecie składać wyrazy. Pilnuj by córka czytała całą sylabę od razu 'ma' 'ta' 'da' la' 'mo' 'to' 'lo' 'my' 'ty' dy' ... i bawcie się w układanie słów. Są domina sylabowe, są różne układanki gotowe, są klocki z literkami, możecie też same napisać. Ważne by młoda opanowywała czytanie sylabami.
      I podane metody wspólnego czytania, wyszukiwania w tekście krótkich znanych wyrazów, które dziecko przeczyta. Najważniejsza jest motywacja i sukces. No i cierpliwość wink
      Panią zapewnij, że ćwiczycie solennie wink
      • beverlyja90210 Re: Nauka czytania 09.03.16, 15:58
        dzieki dziewczyny, a te skiążeczki Czytam sobie mamy z czesci pierwszej ale ona po dwukrotnym ich przeczytaniu zna je na pamiec, pamiec ma bardzo dobra i nie wiedze sensu podsuwania jej kolejnych.
    • camel_3d w zariwce..nauka czytania? 09.03.16, 17:39
      to pni leci troche.. bo na nauke czytania to dzeici maja do konca drugiej klasy...
    • kanna Re: Nauka czytania 09.03.16, 19:02
      ROZWOJOWY wiek czytania to 6-8 lat.

      Syn zaczął mi czytać w wieku lat 4, więc się potem mocno frustrowałam, ze córka ma czytanie w nosie :p A miała przez cała zerówkę i połowę nauczania początkowego. Ta sama pani w przedszkolu, to samo ćwiczenie, sylaby, struktury.. nic. Potem się okazało, ze nawet z bratem mają podobny intelekt.

      Zaskoczyła tydzień przed 8 urodzinami, na Zaopiekuj się mną Holly Webb. Dziś czyta nałogowo, uwielbia to. Syn czyta czasami, woli komputer.

      Odpuść i czekaj na jej czas.
      • kanga_roo Re: Nauka czytania 10.03.16, 10:05
        przede wszystkim: nie zniechęcaj. nie chce, niech nie czyta, no chyba że zależy Ci na zbudowaniu skojarzenia, że czytanie to męka i kara.
        pani niech sobie ćwiczy sama, jeśli chce.
    • roksanka_3 Re: Nauka czytania 10.03.16, 10:40
      to zalezy CO jej kazesz czytac. nawet komiksy dla dziecka skladajacego litery to jest kosmos. zrob albo kup kartoniki z krotkimi(!) slowkami a na odwrocie obrazek (mozesz tak pokombinowac w wordzie jesli nie znajdziesz do kupienia gotowca). I musisz zaczac od krotkich 2-3 literowych slówek. Jesli kazesz jej od razu czytac komiksy albo czytanki z elementarza to nie dziwne ze dziecko sie zniecheca.
      Na karteczke piszesz np ul-na odwrocie rysujesz odpowiedni rysunek. Pierwsze słowka powinny byc nie dluzsze niz 3 literki (dom, kot, lis itd). jak przeliteruje dobrze to pozwalasz jej sprawdzic rysunek czy dobrze przeczytala. Jak opanuje 3 literkowe (w koncu wzrokowo zapamieta slowa) wprowadzasz 4 literowe (mama, tata, domy, lisy, koty itd). I tak do coraz trudniejszych. Nie oczekuje ze ci dziecko przeczyta caly tekst czy nawet zdanie, bo ona widzac duzo literek zniecheci sie bardzo szybko.
      • srubokretka Re: Nauka czytania 10.03.16, 11:56
        To jest najgorsza metoda czytania o jakiej slyszalam. To jest nauka na pamiec wyrazow, nie nauka czytania.
        • roksanka_3 Re: Nauka czytania 10.03.16, 13:12
          a czy ty jako dorosla osoba czytasz literuja cale zdania czy czytasz pamieciowo?smile widzac uklad liter i ich ogolny zarys jestes w stanie przeczytac slowo zanim twoj mozg to przeliteruje. tak czytaja wszyscy. nawet sa takie zagadki z poprzekrecanymi wyrazami, 80% ludzi zdrowych umyslowo jest w stanie taki tekst przeczytac tylko spogladajac na dane slowo. bo ludzie tak czytaja.
          poza tym zle mnie zrozumialas. metoda od prostych slowek nie ma na celu nauki tychze slowek na pamiec. chodzilo o to ze tych slow jest na tyle niewiele ze dziecko pewnie predzej czy pozniej zapamieta je wzrokowo. moja metoda opiera sie na stopniowym wprowadzaniu prostych slow, a nie dawaniu dziecku nieumiejacemu skladac liter w slowo- calego tekstu badz komiksu do czytania.
    • love_stasinek Re: Nauka czytania 10.03.16, 12:45
      nie męcz! zacznij od prostych słów i ucz sylabami - mama, tata, dom itp. nie dawaj trudnych wyrazów bo dziecko naprawdę się zniechęci na długi czas!!! nauka czytania rozpocznie się w pierwszej klasie. teraz to jest tylko lekki trening! możesz kupić jakąś książkę w stylu nauka czytania ze zrozumieniem.
    • 21mada Re: Nauka czytania 10.03.16, 21:36
      Mozesz przyczepic na lodowce magnetyczne literki i niech codziennie czeka jedno slowo do przeczytania. Jak zdobedzie plynnosc, mozecie isc dalej. Corka sie zniecheca bo chcialaby przeczytac cala ksiazke, a tu tak wolno to idzie.
    • sion2 Re: Nauka czytania 14.03.16, 13:35
      A dlaczego pani w zerówce wprowadza nauke czytania? Płynnego czytania i jeszcze stresuje dziecko że jest w tyle za innymi?
      Ja przepraszam bardzo ale coś się waszej pani pokręciło i to zdrowo. Czy to grupa 5-latków czy 6-latków? Nawet jak 6-latków pani może ewentualnie tylko ćwiczyć sylabizowanie, głoskowanie, wprowadzać litery na zasadzie zapoznawania sie z nimi - jakie codzienne cwiczenie czytania?!

      W ten sposób córka pojdzie do szkoly raz że zniechęcona nauką czytania już na wstępie, dwa że jesli jako 7-latka to znowu powstanie klasa dzieci czytających do której dobije kilkoro 6-latków nie umiejących czytać nic a nic i bedzie dramat.
      Ja bym ostro porozmawiala z tą panią i pokazała jej zalecenia z MEN na ten etap nauki.
    • kj-78 Re: Nauka czytania 15.03.16, 23:13
      Ale po co? W szkole sie pomalu nauczy. Moze mozg jeszcze nie jest gotowy. Moja corka zalapala skaldanie liter w wyrazy w wieku 5,5 lat sama z siebie. Teraz, rok pozniej czyta krotkie ksiazeczki. Syn wlasnie dobija do wieku 5,5 roku i zna z 5 liter. Nie mam zamiaru og niczego uczyc, jesli sam nie wykazuje takiej checi (corka ciagle pytala o literki, az sie wszystkich sama nauczyla). Daj dziecku czas i go nie mecz.
    • zielonazielona1 Re: Nauka czytania 16.03.16, 11:33
      zajrzyj na forum dot metody krakowskiej i sylabowej nauki czytania . Polecam serię książeczek "Kocham czytać". metoda analityczno-syntetyczna niestety nie sprawdza się. jeśli chodzi i mylenie literek to jest świetna książka prof. Marty Bogdanowicz "Trudne litery" do ćwiczeń w rozróżnianiu literek podobnych.
      Pani chyba sie zapędziła. mogą być jeszcze inne przyczyny niechęci do czytania, np ryzyko dysleksji , ale o tych problemach nie piszesz. pozdrawiam
    • ewa_mama_jasia Re: Nauka czytania 16.03.16, 12:00
      Szczerze, wyśmiałabym panią. Wróć, zwróciłabym jej z szacunkiem uwagę, że dziecko według podstawy programowej ma czas na nauczenie i udoskonalenie czytania do końca klasy III, czyli licząc z zerówką łącznie czterech lat. Nie ćwiczyłabym z dzieckiem literowania, na to jest te kilka godzin w szkole.
      • aniasa1 Re: Nauka czytania 17.03.16, 01:57
        hahahhaha rzeczywistosc jest zupelnie inna. Moj syn poszedl jako 6-latek w tym roku do szkoly. Od stycznia musza czytac codziennie 15 minut w domu, a dzis wlasnie przyniosl do domu lekture do przezytania...... 80 stron! Nie zdziewie sie jak pani powie ze mamy tylko miesiac.....
        • ewa_mama_jasia Re: Nauka czytania 17.03.16, 09:23
          U Was też przegięcie. Ale dowiedz się dokładnie, jak to ma wyglądać. Czy dziecko ma czytać samo, czy masz czytać dziecku (jak wyżej ktoś wspomniał). Poza tym miesiąc na przeczytanie lektury jest ok. Gdyby był termin dłuższy, dziecko zapomniałoby, jak się akcja rozwijała na początku.
          80 stron w miesiąc to niecałe 3 strony dziennie. Możesz czytać z dzieckiem na zmianę, mnie musi czytać całości jak nie jest przygotowane. A może pani dała tę lekturę celowo po to, żeby dzieci ćwiczyły umiejętność czytania.
    • mikams75 Re: Nauka czytania 17.03.16, 09:42
      zeby zachecic mozesz sama tworzyc teksty - smieszne, absurdalne, cos co twoje dziecko polubi. Na poczatek wystarczy pare zdan, bardzo latwych, na zachete, zeby jej gladko poszlo.
      Dodaj czytanie takie przy okazji np. liste zakupow w sklepie, skladniki na ciasto, ktore wlasnie pieczecie, pocztowke od babci (tylko niech babcia na pismo uwaza!), instrukcje do gry (o ile latwa, czasem dorosly ma problem, zeby zrozumiec).

      U nas w szkole poczatkowo robili sporo cwiczen wlasnie z absurdalnymi tekstami i dzieci po przeczytaniu tego musialy narysowac to co bylo w tekscie np. bialy slon w niebieskim kapeluszu z fioletowa kokardka na ogonie spacerowal po ulicy. Jezdnia byla czerwona a chmury byly w ksztalcie serduszek koloru zielonego itd. Z czasem te teksty byly coraz dluzsze i "normalnialy".
    • miazanka Re: Nauka czytania 17.03.16, 12:33
      Mam córkę 6-letnią, która też nei chciała się uczyć czytać. O wiele bardziej odpowiadało jej czytanie na dobranoc przeze mnie (albo przez tatę). Podeszłam do tego systematycznie i spokojnie - wymyśliłam, że codziennie będziemy czytały razem książkę, ale żeby sens jej nie umykał gdy powoli literkowała, czytaliśmy (i czytamy cały czas) na przemian. Wybrałam książki w których jest kilka zdań na stronę, z ilustracjami. Zaczęłyśmy od czytania po jednym słowie - jedno córa, jedno ja. Potem przeszłyśmy do czytania po jednym zdaniu. Teraz czytamy po stronie - mimo, że sama już może czytać, dobrze nam robi to pół godziny wieczorem razem (obu smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka