Dodaj do ulubionych

Idywidualny tok nauki a indywidualny program nauki

29.03.16, 17:18
Jak jest różnica w praktyce (teorie sobie wydrukowałam smile ). Syn jest w IV klasie szkoły podstawowej, w tym roku został finalistą kuratoryjnego konkursu z matematyki, ma przerobiony program klasy V i VI. Jestem umówiona na spotkanie z dyrekcją i nauczycielem matematyki i zastanawiam się co zrobić, aby syn nie tracił czasu na lekcji i się nie nudził. Na pewno są tu rodzice dzieci zdolnych, które miało ITN lub IPN, czy możecie napisać jak to wyglądało w praktyce, czy dziecko chodziło na lekcje i robiło dodatkowe zadania, czy nie chodziło? A może są jeszcze jakieś inne rozwiązania?
Będzie wdzięczna za info.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dorga1 Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 29.03.16, 17:45
      Indywidualny tok nauki to realizacja programu wyższych klas, a ten drugi to poszerzanie materiału obecnej klasy. Takiej mi przynajmniej udzielono informacji i w szkole i w Poradni. Nie wiem, czy obydwa, ale na pewno ITN kończy się egzaminem. Musi być opracowany przez nauczyciela program na którym będzie się opierało nauczanie. Myśmy też stali przed dylematem co wybrać. Dyrektorka była bardzo niechętna właściwie wszystkim opcjom. Stanęło w końcu na tym, że syn będzie miał dodatkową indywidualną lekcję matematyki i przez to nie będzie zobligowany żadnym konkretnym materiałem, będą sobie robić materiał jaki będzie trzeba. Nie chciałam też dorzucać mu dodatkowych godzin lekcyjnych (2 w tyg.). Matematyczkę mamy świetną, sama już zauważyła problem i synowi daje zadania na lekcjach przeznaczone tylko dla niego, żeby się nie nudził. Zna możliwości syna i jak sama powiedziała, czasami oba te programy ograniczają zdolnych uczniów.
    • verdana Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 29.03.16, 18:26
      Moje dzieci miały dodatkowe lekcje z wybranych przedmiotów (córka z historii, syn z polskiego). Do tego specjalne zadania do wykonania na zaliczenie. Jednak prócz tego musieli chodzić na zwykłe lekcje z tego przedmiotu. O ile przy historii i polskim to ma sens - w wypadku matematyki żadnego. Nie ma sensu, aby dziecko uczyło sie tego, co juz umie na niższym poziomie. W tym wypadku powinnaś nalegać na indywidualne lekcja matematyki, albo przynajmniej inne zadania na wspólnych lekcjach.
      • oma-100 Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 29.03.16, 20:54
        Syn, laureat wielu konkursów matematycznych, w tym rówież i tych kuratoryjnych -od IV indywidualny program z matematyki =2 dodatkowe godziny matematyki w tygodniu -program szkoły podstawowej przerobiony rok tem,u obecnie w V klasie. Na lekacjach robi zadania dodatkowe, na zajeciach przyznanych w ramach programu -jest różnie. Gra w gry logiczne , rozwiazuje ciekawe zadania logiczno -matematyczne. On bardzo zadowolony a to najważniejsze
    • dzieciologia Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 29.03.16, 20:56
      Program indywidualny może tyczyć się też np. dzieci ze specyficznymi problemami, czy wręcz upośledzeniem umysłowym. Oznacza dostosowanie w zakresie materiału, niekoniecznie rozszerzenie. ITN natomiast tyczy się rozszerzenia, może być też zw. z organizacją zajęć, czyli np. zajęciami nie razem z daną klasą, a z klasą wyższą (w danym zakresie edukacji).
    • mysiaapysia Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 29.03.16, 22:45
      Córka, kl. V, ma ITN od połowy lutego. Nie zwalnia jej to jednak z obecności na lekcjach matematyki, aczkolwiek z tego co wiem robi zadania z podręcznika i zbioru zadań (zamiast z zeszytu zadań podstawowych, z którego zadania robi reszta klasy). Ma dodatkowo 5 lekcji indywidualnych miesięcznie. Ale mam wrażenie, że najwięcej wynosi ze zbiorów zadań z konkursów kuratoryjnych z poprzednich lat, a te przerabia w weekendy.
      • makurokurosek Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 30.03.16, 15:15
        Jakim podręcznikiem idzie twoja córka ?
        • mysiaapysia Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 30.03.16, 22:34
          GWO. Na lekcjach indywidualnych korzysta z kserówek z jakiejś książki, ale nie znam tytułu i autora. W domu ma książkę z zadaniami kuratoryjnymi z poprzednich lat (woj. opolskie, ale drukuję jej też to, co znajdę w necie). Tutaj nie wystarczy podać odpowiedź jak w Alfiku albo Kangurze. Trzeba wszystko starannie rozpisać, cały tok rozumowania. A na samym konkursie zmieścić się w czasie.
          • makurokurosek Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 31.03.16, 09:52
            Zadania w książce jak i w zbiorze są dość banale tak więc, nie ma większego znaczenia czy na lekcji robi zadania z książki czy ćwiczeń. Jaki jest więc sens tego ITN, skoro tak naprawdę jedynie co zyskuje twoje dziecko to 1 h dodatkowej matematyki w tygodniu. Nie lepiej zapisać na kółko matematyczne gdzie dzieciaki są przygotowywane do olimpiad.
            Mam wrażenie, że to ITN to sztuka dla sztuki kompletnie nic nie wnosząca.
            Co do książek polecam dwa stare zbiory zadań dla klas V-VI i VII - VIII , tam faktycznie zadania są na wysokim poziomie.
            • mysiaapysia Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 31.03.16, 21:48
              No tak - zapomniałam o kółku matematycznym dla uzdolnionych. Tam też robią zadania z jakichś dodatkowych materiałów plus przygotowania do konkursów. To daje razem 2 godziny tygodniowo. Niewiele - w porównaniu z około 4 godzinami w każdy weekend w domu (tyle że to robi sama, ew. z naszą pomocą).
              Myślałam, że nie będzie musiała chodzić ze swoją klasą na matematykę. Wiem, jaki jest poziom podręcznika. Ale dobre i to, że chociaż nie musi robić ćwiczeń podstawowych (nadrobiła drugą połowę zeszytu w jeden wieczór). Nie mam pojęcia dlaczego reszta klasy ogranicza się tylko do najłatwiejszych zadań. Może po prostu nie dają rady i nauczycielka dostosowuje materiał do zdolności większości.
              Spróbuję coś wywalczyć od września. Gdyby np. matematyka była na pierwszej albo ostatniej lekcji córka miałaby czas dla siebie (a szczególnie muzyki).
              • makurokurosek Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 08:56
                " Nie mam pojęcia dlaczego reszta klasy ogranicza się tylko do najłatwiejszych zadań. Może po prostu nie dają rady i nauczycielka dostosowuje materiał do zdolności większości."

                Obstawiam kiepskiego i leniwego nauczyciela, który idzie na łatwiznę i któremu zwyczajnie nic się nie chce, choćby przeprowadzić sensownie dodatkowe zajęcia dla twojej córki.

                "Gdyby np. matematyka była na pierwszej albo ostatniej lekcji córka miałaby czas dla siebie (a szczególnie muzyki).

                Powalczyłabym o lepszą nauczycielkę, albo jej większe zaangażowanie.
                Szczerze dziwię się, że mając tak kiepskiego nauczyciela chciało ci się walczyć, o ITN który w tym wydaniu jest zwyczajnie stratą czasu.

                • mysiaapysia Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 13:42
                  Jest jak jest. Lepsze to niż nic. Niby szkoła w dużym mieście, niby jedna z lepszych, dzieci z rodzin dobrze sytuowanych. Dyrekcja święcie przekonana o swojej wyższości. Każdy rodzic proponujący coś więcej dla swojego dziecka traktowany jak klient awanturujący się. Druga nauczycielka matematyki pracuje na pół etatu i prowadzi klasy z innego rocznika. Jeszcze tylko wytrzymać szóstą klasę i z ulgą rozstaniemy się z tą szkołą.
                  • makurokurosek Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 14:21
                    Trudno uwierzyć, aby szkoła o niskim poziomie nauczania była jedną z lepszych. To co twoje dziecko ma oferowane jako ITN, każde przeciętne dziecko w innej szkole ma to w ramach normalnych obowiązkowych lekcji.
                    Tak więc skoro wiedziałaś, że w szkole jest tak niski poziom to zamiast walczyć o ITN, należało rok temu zmienić szkołę na mniej topową za to o przynajmniej przeciętnym poziomie nauczania.
                    • mysiaapysia Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 17:06
                      No jasne - każdy rodzic (nie z branży edukacyjnej) jest super zorientowany jaki jest poziom innych szkół w jego miejscowości... To jakiś żart. Zresztą rozmawiałam ze znajomymi, mającymi dzieci w różnych szkołach. Wszędzie tam matematyka jest na zbliżonym poziomie. W ich szkołach wyróżnienie z Kangura to góra 2-3 osoby. Tutaj trochę więcej, przy podobnej ilości klas. Eliminacje do kuratoryjnego konkursu też przechodzi więcej osób, a nie 1 na szkołę. Więc chyba nie jest tak źle. Może jednak to kółko matematyczne coś daje.
                      Teraz trwają przygotowania do miejskiego turnieju matematycznego. Do finału weszła z tej szkoły moja piątoklasistka i jeden szóstoklasista. Z innych szkół właściwie sami szóstoklasiści.
                      P.S.Nie mam zamiaru przenosić dziecka na 1 rok do innej szkoły. Takie manewry wykonuje się, gdy szkoła naprawdę da w kość.
                      • makurokurosek Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 18:52
                        Zaprzeczasz sama sobie. Z jednej strony piszesz jak to szkoła ma niski poziom z matematyki, z drugiej jakie to orły na tym niskim poziomie wyrastają. Jeżeli szkoła faktycznie opiera się tylko na ćwiczeniach, co jest wręcz ewenementem, to te orły nie wynikają z pracy szkoły tylko pracy i zdolności konkretnych dzieci.
                        ITN prowadzone w sposób który opisujesz, daje rodzicowi złudne poczucie, że dziecko opanowuje materiał ponad programowy, podczas gdy jest to materiał normalny, przerabiany w innych szkołach na obowiązkowych godzinach lekcyjnych.
                        Tak więc tak prowadzone ITN, zamiast pomagać zwyczajnie szkodzi.
                    • zielonakrasnoludka Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 17:33
                      Podobno akurat GWO ma jedne z lepszych podrecznikow do matematyki wink Tylko program nauczania jest jaki jest. I niestety, jesli masz szkole rejonowa, a nie prywatna, to ida dzieci jak leci. I niestety krawiec kraje, jak mu materii staje. Zreszta nawet topowe prywatne pracuja czesto na sredni wysoki poziom, a niekoniecznie rozwijanie poszczegolnych talentow.

                      Nauczycielka sie nie rozdwoi. Pewnie, ze moglaby odpuscic i nie kazac chodzic mlodej na lekcje, albo pozwolic jej robic inne rzeczy. Ale poza nauczycielka jest jeszcze dyrekcja.
                      • makurokurosek Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 01.04.16, 19:01
                        Młoda co prawda idzie innym podręcznikiem, ale rok temu zakupiłam jej dodatkowo GWO i szału nie było. Tak więc jeżeli nauczyciel pracuje tylko na ćwiczeniach to świadczy tylko i wyłącznie o bardzo niskim poziomie szkoły jak i o bardzo kiepskim nauczycielu. Większość szkół które znam pracują na książce, ćwiczeniach i zbiorze zadań tak więc dziecko mysiaapysia w ramach ITN robi dokładnie to samo co większość całkowicie przeciętnych dzieciaków w innych szkołach.
                        Można mieć szóstki w kiepskiej szkole, co nie oznacza że wiedzę na szóstkę się posiada.
                        Zamiast walczyć o ITN w tak kiepskiej szkole i przy takim nauczycielu, sensowniejsze było przeniesienie dziecka do szkoły mniej topowej ale o wyższym poziomie. Jak widać topowość nie świadczy o jakości
                        • zielonakrasnoludka Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 02.04.16, 11:31
                          Ale jeśli dziecko z kiepskiej szkoły dostaje się do konkursu kuratoryjnego, takie złe nie jest tongue_out
                          Poza tym może akurat poziom z matematyki nie jest jedynym czynnikiem, decydującym o wyborze szkoły, więc nie wiem, co chcesz tutaj na siłę udowodnić. No i akurat szkoła o wyższym poziomie oznacza ni mniej ni więcej, że dzieci dobrze wypadają w zakresie opanowanego programu, a nie, że szkoła potrafi pracować z talentami.

                          Ja to widzę u mojego dziecka (uprzedzając - pracują na podręczniku i ćwiczeniach, czasem, ale rzadko kserówkach, szkoła w czołówce szkół publicznych w rankingach, syn dodatkowo na drugich ćwiczeniach i innych zadaniach) - że obie klasy czwarte są zupełnie różne, jeśli chodzi o poziom. Stety lub niestety. I niestety z tą słabszą klasą pewnych rzeczy nie da się zrobić, mimo super nauczyciela, a mój syn właśnie z tą klasą chodzi, bo tak pasuje w planie.

                          Na przykład znowu pani musiała wrócić do działań pisemnych, bo w diagnozie wyszło, że dzieci jednak nie ogarniają. Cóż, moje dziecko kartkówkę napisało, dodatkowo i tak tej matematyki ma sporo, bo jeszcze i kółko, i lekcje indywidualne - więc odpuszczam, bo co to da.
    • zielonakrasnoludka Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 30.03.16, 09:41
      Syn, 3 klasa, ma ITN z matematyki, chodzi na lekcje z klasa wyzej, do tego ma 1h (od kwietnia 2) lekcje indywidualne. Bedzie normalnie klasyfikowany z klasa wyzej. Na lekcjach dodatkowych robi rozne rzeczy, nawiazujace do programu.
    • fasolka99 Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 31.03.16, 10:25
      Rozwiązanie w praktyce jest takie, jakie Ci da szkoła. W przypadku Twojego dziecka tylko ITN by miał sens (musi być orzeczenie z PPP, jeśli szkoła ma realizować ITN), ale szkoła musi być do tego przychylnie nastawiona i Wam (Twojemu dziecku) to musi to umożliwić. Musi być mądry nauczyciel, który opracuje dla Twojego dziecka program lub zaasymiluje jakiś zewnętrznie dostępny i będzie go rozsądnie prowadził. Uczęszczanie Twojego dziecka na lekcje z własną klasą mija się z celem moim zdaniem. Tylko, czy dostaniesz "prawdziwy" ITN w szkole? Zajęcia pozalekcyjne, owszem fajne, ale co syn będzie robił na "zwykłych" 4-klasówych lekcjach? Wścieknie się z nudów. A nauczyciel nie da rady ciekawie i pożytecznie zająć mu czasu, bo ma resztę klasy. Najwyżej podrzuci zadania do samodzielnego rozwiązywania. Ciekawe, jaka będzie tego efektywność sad Może zawalcz o lekcje z 6stą klasą (jeśli synowi nie będzie to przeszkadzało)? A jeśli szkoła będzie skłonna zrobić dla niego prawdziwy ITN, to myślę, że nie wcześniej niż od przyszłego roku szkolnego - muszą to jakoś zorganizować. Wydaje mi się, że gmina też na to pieniądze musi przeznaczyć - tak u nas było w każdym razie (z dodatkowymi godzinami IPN).
      Wszelkie uczęszczanie tych bardzo zdolnych matematycznie dzieci na lekcje z własną klasą plus ew godzinka indywidualna tygodniowo to IPN - moim zdaniem za mało. Dodatkowa godzina (czy dwie, jak było o u nas w szkole) bardzo fajna, o ile dobrze prowadzona. Ale co z tego, jak dziecko i tak się nudzi na normalnych lekcjach, a nauczyciel nie daje nic więcej do pracy (powody są różne)?
      • zielonakrasnoludka Re: Idywidualny tok nauki a indywidualny program 31.03.16, 10:39
        W praktyce to i tak rodzic wystepuje z wnioskiem o ITN / IPN do dyrekcji, mowi o tym rozporzadzenie. I to rodzic pisze, o co wystepuje... Wniosek opiniuje nauczyciel prowadzacy przedmiot/ wychowawca (u nas akurat w edukacji wczesnoszkolnej jedna osoba), PPP bada dziecko i na tej podstawie wydaje opinie.

        Przy pozytywnej opinii ze szkoly PPP nie wyraza z reguly sprzeciwu. Szkola dostaje pieniadze na wsparcie ucznia z ITN, ale tutaj faktycznie moze byc ciezko jeszcze cos ugrac w tym roku szkolnym.

        Dziecko - o ile ma zaliczony przedmiot - nie musi chodzic na niego ze swoja klasa. Natomiast musi byc klasyfikowane wczesniej. U Was faktycznie szkoda tych miesiecy do konca roku, syn musi sie nudzic niemozliwie na lekcjach z klasa.

        U nas od zlozenia wniosku do oficjalnej opinii minely chyba 2 czy 3 miesiace - ale w praktyce od reki syn zaczal lekcje z klasa wyzej, na troche innym zestawie cwiczen (rozbudowanym). Pozniej doszly indywidualne godziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka