Dodaj do ulubionych

Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/

17.04.16, 23:43
Witam,
nigdy wcześniej nie miałam problemów wychowawczych ze starszym synem ale ostatnio coraz więcej się nie słucha... nie mogę się doprosić o cokolwiek bo ciągle słyszę słowa "zaraz, później, nie chce mi się" itp. Przez cały weekend zaganiam go do odrobienia lekcji.... robi na raty bo ciągle albo już jest znudzony albo zaczyna robić coś innego ciekawszego.... Na dworzu z kolegami szaleje i olewa nasze zakazy i prośby o spokojną zabawę... w domu jak dostanie karę lub opiernicz to przeprasza i żałuje, obiecuje że więcej czegoś nie zrobi a za jakiś czas jak nie widzimy to dalej robi to co nie powinien.... Kiedyś słuchał się mnie i byłam spokojna jak na dwór wychodził sam... ufałam mu... nie dawał się wciągać w głupie zabawy przez rówieśników... a teraz zupełny odwrót sad jest starszy a boję się go samego na dwór posyłać... bo papuguje zachowania niegrzecznych kolegów i sam też wariuje.... Czy te 8 lat to jakiś szczególny wiek...? okres buntu czy cielęcej głupoty? jak zachowują się wasze 8-latki?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 08:20
      Najprawdopodobniej jesteś niekonsekwentna w wymierzaniu kar, a same kary nie stanowią dla dziecka kary. I nie, nie wierzę w złych kolegów, których naśladuje. Moim zdaniem jest tak samo "zły" jak oni i ma tak samo postrzelone pomysły. Szukanie przez was winnych jest próbą usprawiedliwienia zachowanie własnego dziecka. Uważam, że nie tędy droga. Najpierw zweryfikujcie wasze podejście wychowawcze.
      • camel_3d Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 09:33
        saszanasza napisała:

        > Najprawdopodobniej jesteś niekonsekwentna w wymierzaniu kar,

        a moze kary sa bez sensu i wymierzane, za byle co?

        #> Moim zdaniem jest tak samo "zły" jak oni i ma tak samo postrzelone pomysły. Szu
        > kanie przez was winnych jest próbą usprawiedliwienia zachowanie własnego dzieck
        > a.

        Dokladnie..czasem nie dostrzegamy, ze nasze dziecko tez ma wlaniete pomysly...
        • viki0 Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 14:17
          Nie zwalam winy na kolegów bo wiem, że mój syn też ma różne konkretne głupie zachowania..... Ale pewne zachowania papuguje i to mało bezpieczne jak wdrapywanie się na duże kontrukcje na placu zabaw i skakanie z nich, skakanie z daszków, murków.... ogólnie zabawy niedozwolone wg osiedlowego regulaminu....
          dostał miesiąc temu nowy drogi rower, który już jest cały poobijany i podrapany bo jeździ jak wariat....
          uważacie, że przesadzam? ma robić na co ma ochotę łamiąc osiedlowy regulamin i stwarzając zagrożenie np wariując na rowerze?

          Kary są konkretne np ostatnio tygodniowy szlaban na elektronikę ( tablet, psp, komputer itp).
          • zuleyka.z.talgaru Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 17:57
            Poważnie - dostaje karę za porysowanie roweru? OMG.
          • camel_3d Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 23:03

            >skakanie z daszków,
            > murków.... ogólnie zabawy niedozwolone wg osiedlowego regulaminu....

            czyli to co 8 latki najbardziej lubia.

            > dostał miesiąc temu nowy drogi rower, który już jest cały poobijany i podrapany
            > bo jeździ jak wariat....

            No po to dostal, zeby jezdzil.

            > uważacie, że przesadzam?

            TAK;


            >ma robić na co ma ochotę łamiąc osiedlowy regulamin i
            > stwarzając zagrożenie np wariując na rowerze?

            To zalezy jakie zagrozenie stwarza... Czy faktyczne, czy tylko wyimaginowane...



            > Kary są konkretne np ostatnio tygodniowy szlaban na elektronikę ( tablet, psp,
            > komputer itp).


            za co?
          • mikams75 Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 19.04.16, 13:46
            ale on nie zaczal jezdzic jak wariat miesiac temu, po prostu takiemu dziecku nie kupilabym nowego i drogiego roweru wiedzac, co z nim zrobi. Po to ma rower, zeby z niego korzystac, a ze juz obdrapany to trudno. To rodzice decyduja co i za ile kupia.
            • viki0 Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 19.04.16, 14:11
              No właśnie w zeszłym sezonie na starym rowerze tak nie skakał a zresztą tamten był już zużyty bo dwa sezony na nim jeździł i już nie zwracałam uwagi na jego wygląd... gdybym wiedziała jak będzie wctym sezonie jeździł to napewno nie kupiłabym nowego tylko używany za pół ceny....uncertain
              • mikams75 Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 19.04.16, 14:26
                jesli rower byl zuzyty po dwoch sezonach to spokojnie na nim nie jezdzil.
                • viki0 Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 19.04.16, 20:23
                  Nie chodziło mi o to, że zupełnie zrujnowany... poprostu podrapany ciut i już za mały.... Ale spokojnie go sprzedalam i dobrze służy teraz kolejnemu dziecku...
    • saszanasza Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 08:28
      Moja 8 latka ostatnio wróciła zbyt wcześnie do domu, po czym okazało się że "pokłóciła się" z koleżanką.
      Podobno obydwie naskubały styropianem w sekcji "zielonej" naszego bloku. Córka uznała, źe skoro nabrudziły, to powinny posprzątać, koleżanka - że powinny zwalić winę na inne dzieci. Skończyło się na tym, że córka posprzątała swoją część (łącznie z wyrzuceniem styropianu do kontenera na papier - trochę jej się popierniczyło),koleżanka w tym czasie wyskrobywała sobie styropian z butów. Oczywiście córka sfochowana wróciła do domu. Na kolejny dzień znowu były dobrymi koleżankami.
      Nie pisz więc o wpływie kolegów na zachowanie, bo wcale nie trzeba być pod ich wpływem.
    • slonko1335 Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 18.04.16, 08:54
      Jeśli chodzi o lekcje to ustalcie wcześniej zasady ich odrabiania. U nas po prostu nie ma podwórka, nie ma zajęć dodatkowych, nie ma kolegów, bajek czy komputera dopóki lekcje są nie zrobione.
    • camel_3d eee??? 18.04.16, 09:32

      > Na dworzu z kolegami szaleje i olewa
      > nasze zakazy i prośby o spokojną zabawę...

      tzn co? maja siedziec na lawce i rozmawiac o sensie zycia??


      > w domu jak dostanie karę lub opierni
      > cz to przeprasza i żałuje, obiecuje że więcej czegoś nie zrobi a za jakiś czas
      > jak nie widzimy to dalej robi to co nie powinien....

      No pytanie co znaczy opierniczy i za co go dostaje...


      > Kiedyś słuchał się mnie i
      > byłam spokojna jak na dwór wychodził sam... ufałam mu... nie dawał się wciągać
      > w głupie zabawy przez rówieśników...

      boi kiedys mamusia byla calym swiatem, a teraz mamusia odchodzi na drugi plan...a dziecko odkrywa ze jest niezalezne. A pomys co bedzie jak bedzie mial 14? 18? Ma tez uwazac co mama mowi i czy wszytsko jej sie podoba.


      > a boję się go samego na dwór posyłać... bo papuguje zachowania niegrzecznych ko
      > legów i sam też wariuje....

      to znaczy jakie zachowania? jezeli bije ine dzieciaki, niszczy cudza wlasnosc to rozumiem, ze ci sie to nie podoba. Ale jeszeli po prostu sie wyglupia..to raczej daj spokoj.


      >Czy te 8 lat to jakiś szczególny wiek...? okres bun
      > tu czy cielęcej głupoty? jak zachowują się wasze 8-latki?

      mam prawie 8 latak, wczoraj byla spotkanie z jego byla grupa z przedszkola. Co jakis czas organizujem takowe spotaknia. Mieszkamy rozrzuceni po calym miescie i dzieciaki same si enie odwiedza. 4 Kolegow... Jeden niestety musi ciagle byc grzeczny i czysty...
      A reszta...byla szczesliwa, ubrudzili sie jak nie wiem co, wspinali sie na drzewa, skakali z nich, weszli na dach garazu... no po prostu dzicz... Ale ile szczescia...

      a potem usiedli zjedli pizze... i nakarmili rezstkami pizzy jakiegos psa.. za przyzwoleniem wlascicielki.. i bylo supersmile

      Moze wyluzuj czasem..

      Najwazniejsze jest, zeby w domu byly reguly ktore sa przestrzegane.
      A problemy z dziecmi chyba ma kazdy...dzieci nie zawsze slepo sie sluchaja i maja wlasne zdanie... Wazne zeby mialy tez mozliwosc powiedzienia, ze na cos nei maja ochoty. I mialy jakis tam margines wolnosci..
      • verdana Re: eee??? 18.04.16, 09:57
        Chyba nam się coraz bardziej priorytety mylą. Dla ośmioletniego dziecka, na wiosnę, gdy nareszcie można pobiegać i poszaleć, zabawa z kolegami jest nie mniej ważna, niż odrobienie lekcji. Jeśli chcę sie wychować zdrowe, umiejące współpracować, samodzielne dziecko. W tym wypadku odrabianie lekcji zamiast zabawy nie służy rozwojowi dziecka. Przełożyłabym odrabianie lekcji albo na piątkowy wieczór, by weekend był wolny, albo w ogóle na wieczór, aby dziecko miało czas na zabawę, która jest WAŻNA. Tak samo ważna dla ośmiolatka jak szkoła. Może ważniejsza. Czyli trzeba uwzględnić autentyczne potrzeby dziecka, a nie tylko obowiązki.
        • camel_3d Re: eee??? 18.04.16, 10:48
          zgadzam sie.. tylko z tym odrabianiem lekcji wieczorem moze nie wypalic. Widze po mlodym. Przeszlismy na odrabianie lekcji zaraz po rpzyjsciu ze szkoly. O ile nei odrobil w swietlicy. Wetdy tylko jest kontrola. Wieczorem po prostu padal i z odrabiania byly nici.

          • saszanasza Re: eee??? 18.04.16, 13:25
            Moja córka by mieć więcej czasu na zabawę, odrabia lekcje na świetlicy. Też uważam, że wieczorne odrabianie lekcji to zły pomysł. Będąc w skórze autorki wątku, pozwoliłabym dziecku wyjść na godzinę czy półtorej zaraz po szkole a potem przypilnowała by wrócił i odrobił lekcje. W zależności jak szybko je zrobi - puściłabym ponownie na dwór, lub nie.
            • verdana Re: eee??? 18.04.16, 13:43
              Dzieci, jak i dorośli mają swoje pory, gdy dobrze im się pracuje. Ja np. odrabiałam lekcje bezpośrednio po szkole, moja córka - późnym wieczorem, a syn pilnował, aby nic mu nie zostało po 20. Nalezałoby nie wybierać samemu "kiedy jest najlepiej" tylko zobaczyć, kiedy dziecku najlepiej sie odrabia. Mam wrażenie, ze dla wielu dzieci jest to własnie wieczór - kiedy odpoczęły, pobawiły się, a nie są zmęczone po kilku godzinach szkolnych lekcji. Upieranie sie przy jakiejkolwiek wybranej przez siebie godzinie, jeśli nie ma obiektywnych powodów (np. zajęcia dodatkowe), nie ma sensu. A wyjście na podwórko trzeba koordynować z godzinami, gdy wychodzą koledzy - co dziecku po godzinie po szkole, skoro wszyscy wychodzą znacznie później?
        • viki0 Re: eee??? 18.04.16, 14:42
          Ja to rozumiem i też tak uważam, więc po paru godzinach w szkole najpierw pozwalam poszaleć synowi na dworze a potem zaganiam do lekcji wieczorem.... w piątek daje mu luz ale w sobotę z rana proszę o odrobienie zadań i tu zaczynają się jęki itp.... ociąga się do południa a potem najlepsza pogoda na podwórko... wieczorem w sobotę też są ciekawsze zajęcia, niedziela szybko mija i dopiero wieczorem kiedy powinien iść spać kończy lekcje.... oczywiście muszę pilnować czy napewno wszystko zrobione itp..
          • camel_3d Re: eee??? 18.04.16, 23:05
            > w piąt
            > ek daje mu luz ale w sobotę z rana proszę o odrobienie zadań i tu zaczynają się
            > jęki itp....

            no to nauczona tym powinnas ustalic, ze prace domowe beda odrabiane w piatek.
      • viki0 Re: eee??? 18.04.16, 14:30
        Nie chodzi o zwykłe wygłupy bo to normalne, że dzieci wariują i to mi nie przeszkadza ale tak jak pisałam wyżej wdrapywanie się na największe wysokości i skakanie z daszków co jest wyraźnie zabronione na naszym osiedlu ( stoi wielka kolorowa tablica z regulaminem przed wejściem na plac zabaw) lub zniszczenie w miesiąc nowiutkiego roweru... to chyba nie należy do zwykłych wygłupów na które można oko przymknąć....? boję się poprostu o jego bezpieczeństwo... szczególnie, że już raz wylądował na izbie przyjęć z rozciętą głową...
        • verdana Re: eee??? 18.04.16, 15:59
          Ja bym zastanowiła się nad zapisaniem chłopaka na zajęcia sportowe i to intensywne - coś, co lubi robić i nic spokojnego. Jego zachowanie bowiem jest jak najbardziej normalne, choć niezbyt bezpieczne. Musi sie gdzieś wyszaleć, bo musi. Po prostu. Ośmiolatek, pełen energii nie będzie sam stosował sie do regulaminu, na to należałoby poczekać minimum 10 lat.
          • 3-mamuska Re: eee??? 18.04.16, 19:10
            robić coś innego ciekawszego.... Na dworzu z kolegami szaleje i olewa nasze zakazy i prośby o spokojną zabawę... w domu jak dostanie karę lub opiernicz to przeprasza i żałuje, obiecuje że więcej czegoś nie zrobi a za jakiś czas jak nie widzimy to dalej robi to co nie powinien....

            Tu masz odpowiedz dostaje kary i bure za goowno.
            To chłopak musi sie gdzież wyszaleć.
            I dziwisz sie ze sie buntuje.
            Za duzo kontroli często prowadzi do większego buntu.
          • viki0 Re: eee??? 18.04.16, 22:34
            Syn ma intensywne treningi 3 x w tygodniu..... więcej zajęć sportowych nie damy rady wcisnąć....
            • camel_3d Re: eee??? 18.04.16, 23:07

              > Syn ma intensywne treningi 3 x w tygodniu..... więcej zajęć sportowych nie damy
              > rady wcisnąć....

              no to sie poddaj i pozwol mu skakac z tych daszkow....
        • camel_3d Re: eee??? 18.04.16, 23:06
          co do roweru....jezeli zniszczy nie bedzie mial..i tyle...
          • viki0 Re: eee??? 19.04.16, 13:06
            ... może rzeczywiście przesadzam.... wkońcu 8 latek to jeszcze małe dziecko i nie powinnam tyle od niego wymagać... dzięki wszystkim za radysmile Pozdrawiam!
            • camel_3d Re: eee??? 19.04.16, 13:35
              dokladnie. sa pene rzeczy, ktorych mozna wymagac i oczekiwac - odrabianie lekcji, pomoc w niektorych czynnosciach domowych itd.. Oczyiwsice mozna oczekiwac umeijetnosci odpowiedniego zachowania sie w kinie, teatrze, u znajomych, w restauracji itd...
              Ale to wszytsko wynosi sie z domu...
              Zgadzam sie, ze zniszczony po miesiacu rower moze irytowac. Ale w koncu dostal ten rower, zeby mu sprawiala jazda frajde, a nie zeby alejkami po paru jezdzil i podziwial kwiatki. Chlopcy lubia akcje.
              Musisz sie nauczyc ufac dziecku... bo niestety za kilka lat, ono bedzie chodzilo dalej niz na plac zabaw i niestety masz dwie opcje...

              albo go zakujesz w kajdanki i przykujesz do sciany,
              albo zaufasz, ze nie zrobi czegos glupiego.. niestety tu nie masz 100% gwarancji..i wiem to po sobie. Tzn wiem co robilismy kiedy nikt nie widzial... I wierz mi..skakanie z daszku to przy tym pikus...smile))
    • grzalka Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 19.04.16, 18:48
      Jakie to budujące, że wciąż 8-latki wariują na placach zabaw z kolegami smile.
      • camel_3d Re: Zachowanie 8 - latka..... pogorszenie :-/ 20.04.16, 09:29
        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka