Gość: Insomnia
IP: *.acn.pl / 10.130.129.*
21.06.02, 15:26
Co zrobić z 9-miesięcznym dzieckiem, które nawet na chwilę nie pozwala mi od
siebie odejść, bo jak oddalę się na metr (ciągle będąc w zasięgu jej wzroku)
podnosi dziki wrzask. Jak dotąd moja córeczka była bardziej samodzielna,
potrafiła się sama zabawić, mogłam zostawić ją ze starszą córką. Od kilu dni
zmieniła się nie do poznania. Ponieważ mam starszą córkę, która ma 5 lat i też
potrzebuje mojej obecności i zainteresowania (nie wspominając o obowiązkach
domowych, takich jak gotowanie, zmywanie itp), dlatego nie mogę poświęcać
maluszkowi 100% mojej uwagi nawet jakbym chciała. Z drugiej strony żal mi jej
okropnie kiedy krzyczy tak głośno i łzy jak grochy płyną jej po policzkach. Czy
mieliście drodzy rodzice podobny problem? Jak go rozwiązaliście?