Gość: Adia
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
01.11.02, 15:00
Jak przyuczyć do nocnika? Zupełnie nie mam pomysłu.
Ktoś poradził, żeby szybko sadzać na nocnik, gdy Dzidzia wyraźnie robi kupkę.
Próbowałam - Dzidza patrzyła na mnie ze zdziwieniem co ta matka nagle rzuca
się na nią i zszarpuje rzeczy? Zresztą zanim przebiłam się przez te wszystkie
spodenki, rajtuzki, pieluszki to raczej musiałam myć a nie na nocnik sadzać.
Ktoś inny poradził, żeby nie zakładać pieluch, tylko puścić w samym ubranku,
by Dziecko zobaczyło, że to o wiele wygodniejsze, ale i jaka za to jest cena.
Nic z tego, mojej Dzidzi nawet mokre gacie by nie przeszkadzały. Poza tym
zimą i w małym mieszkaniu z wykładziną?
Ktoś jeszcze inny radził, by co jakiś czas, nawet w ubranku Dzidzie sadzać na
nocnik. Próbowałam nawet, gdy ja szłam do toalety, że razem posiedzimy -
zazwyczaj Dzidzię fascynuje to, co ja robię i też chce. Ona chciała tylko
wodę spuszczać albo jeść papier toaletowy.
Ogólnie Dzidzia nigdzie, na niczym siedzieć nie chce-ciągle biega, no chyba,
że coś ją zaciekawi, ale to tylko na chwilę, albo trzyma się ją na kolanach.
Gdy próbowałam ją posadzić na nocniku i czymś zainteresować wystarczyło na
minutę- dwie i złaziła, siadała obok, ze zdziwieniem patrzył na porzycony
sprzęt i szła dalej.
A może ja za dużo wymagam, w końcu nie ma jeszcze roku. Ale poza tym sama
siedzi, biega w chodziku i na czworaczka, bez asekutacji jeszcze ostrożnie
stąpa, potrafi piś z kubeczka i jeść łyżeczką (jak chce, generalnie nią
pogardza, bo za wolno i je garściami).
Może Wy, drogie Forumowiczki coś wypraktykowałyście?