IP: 217.98.105.* 04.03.03, 14:39
ciekaw jestem, czy zachowania agresywne pojawiają się w sposób naturalny u
maluchów, czy może są wynikiem podpatrywania otoczenia? Od czego zależy
poziom naturalnej (chyba?) agresji?
Obserwuj wątek
    • insomnia1 Re: agresja 05.03.03, 12:28
      Myślę, że agresja u takich zupełnych maluchów jest czymś zupełnie naturalnym.
      Mam 2 córki, w domu nie stosujemy przemocy (nawet przysłowiowych klapsów),
      młodsze dziecię telewizji nie ogląda a mimo to ciągle nas bije, ciągnie za
      włosy, itp. Czasem mnie to aż przeraża, zwłaszcza, że obrywa starsza córka i to
      całkiem nieźle. Mam tylko nadzieję, że widząc, że my takich sposobów nie
      stosujemy i ona się tego oduczy, wyrośnie. Acha, oczywiście na placyku też nie
      mogła zaobserwować takich zachowań, bo z powodu pory roku na placyk nie
      chodzimy tylko na spacery. Więc skąd jej się to wzięło???
      • Gość: tomjk Re: agresja IP: 217.98.105.* 05.03.03, 14:37
        dzięki za odpowiedź. Nie myślałem o telewizji, a przecież to potencjalny
        nauczyciel agresji.
        Generalnie - pierwsze skojarzenie jest takie, że agresja jest "be".

        Pamiętam, że jako dzieciakowi, agresja była mi chyba obca, ale w pewnym
        momencie poszedłem do przedszkola, gdzie zacząłem być obtłukiwany przez
        rówieśników. Przedszkole było mocno socjalistyczne (grupa około 40 dzieciaków i
        1-2 przedszkolanki) a miejsce, gdzie mieszkałem było od niego dość odległe,
        więc dzieciaki nie znały mnie z podwórka. Poskarżyłem się matce, matka
        przedszkolance, ale bez efektu. Pomógł ojciec, który po prostu nauczył mnie jak
        się bronić. Nauczył też, żebym nigdy nie zaczynał bójki, ale siłę stosował
        jedynie do obrony. Pomogło i zostało (mam nadzieję) do dziś.
        Pamiętam też, że poziom zachowań agresywnych niektórych dzieciaków po prostu
        mnie przerażał i już jako 4 letni szkrab zastanawiałem się skąd to się bierze?

        Pytanie wraca po latach, bo syn rośnie i widzę jak jest do mnie podobny.
        Popularne poradniki, czasopisma, czy fora nie poruszają tego tematu, a przecież
        agresja u małych dzieci jest i naturalnym jest pytanie : co z nią robić?
        • insomnia1 Re: agresja 06.03.03, 13:00
          No właśnie, co zrobić z tą agresją? Moja córa ma prawie półtora roku, a agresji
          jak u niejednego czterolatka. Ja póki co nic z nią nie robię, jedynie tłumaczę,
          tłumaczę i jeszcze raz tłumaczę, że starsza siostra przez nią płacze, że ją to
          boli (tak samo jak np. młodszą ostatnio gdy się przewróciła) itp. Jak narazie
          grochem o ścianę, ale mam nadzieję, że w końcu do niej dojdzie i moja praca
          przestanie sprawiać wrażenie syzyfowej. Starsza córka nigdy młodszej nie
          uderzyła. Niektórzy radzili mi, że mogłabym ją poprosić żeby jej raz oddała,
          ale kłóciłoby się to ze wszystkim co dotąd starszą nauczyłam (że przemocy nie
          wolno nigdy i pod żadnym pozorem używać) a i młodsza miałaby przykład, że są
          sytuacje kiedy wolno bić. A tego bym nie chciała, więc pozostaję przy swoich
          póki co mało skutecznych metodach. Zauważyłam też, że młodsza często używa siły
          z czystej zazdrości, bo np. w danym momencie czytam coś starszej, albo z nią
          się bawię, czy przytulam (nieważne, że z drugiej strony przytulam młodszą, z
          którą dopiero co skończyłam ogladać książeczkę). W takim momencie po prostu
          staram się odwrócić uwagę młodszej i zająć przez chwilę nią. Nie jest to łatwe,
          bo starsza czasem się buntuje, ale to już inna historia. Takie są moje
          doświadczenia związane z agresją dziecka, ale ja mam dwie córki, nie wiem czy
          miałabym podobne podejście wychowując syna. Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka