Dodaj do ulubionych

głoskowanie

29.10.06, 21:16
Mój syn chodzi do zerówki i muszę go nauczyć głoskować najpier na trzy a
póżniej dalej ale ni wząb nie daje rady ja mówie ala a on słyszy co innego
ręce mi opadają może macie jakieś sposoby pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • andaba Re: głoskowanie 29.10.06, 21:31
      Nie mamy sposobu, za to mamy ten sam problem smile
      Mojej córce wychodzą niesamowite rzeczy, gdy próbuje liczyć na palcach głoski trzygłoskowego słowa - naliczy ich siedem - dodaje jakieś głoski pomiędzy...
      Albo dzieli na sylaby. Zresztą robi różne rzeczy, ale zawsze nie takie jak trzeba sad
      • verdana Re: głoskowanie 29.10.06, 22:09
        Nie uczcie dzieci głoskować!
        TRZECH psychologów i jeden reedukator powiedzieli mi - nie umawiajac się- że
        to kretyńskie gloskowanie jest przyczyną wielu poważnych kłopotów dzieci z
        pisaniem. Dzieci, po takiej nauce, nie wiedzą absolutnie, gdzie nalezy
        umieścić "y", dodaja głoski pomiędzy, a inne gubią.
        • andaba Re: głoskowanie 29.10.06, 22:14
          verdana napisała:

          > Nie uczcie dzieci głoskować!

          No, ja się nie upieram, ale mała nie chodziła parę dni do przeszkola i dostała książkę do domu. A tam jak byk: dziecko ma policzyć głoski w zilustrowanym wyrazie i połączyć z modelem o takiej samej liczbie kratek.
          To co ja mam zrobić ? sad(
          • verdana Re: głoskowanie 29.10.06, 22:17
            Olać!
            Nie należy spełniać wymagań szkoly, o ile są dla dziecka szkodliwe...
            Moją córke reedukatorka uczyła trzy lata pisania "y" we właściwym miejscu. Syn
            ominął zerówke i wie, gdzie piszemy "y".
            • andaba Re: głoskowanie 29.10.06, 22:26
              Pewnie oleję z tej prostej przyczyny, że musiałabym zadanko zrobić sama, bo wykonanie przez córkę nie wchodzi w grę - jak pisałam nie ma pojęcia o co chodzi.
              Z drugiej strony chyba to głoskowanie nie takie straszne - chłopcy (dobra, Atta, wiem że mi wytkniesz, że jestem mamą chłopców) nie mieli z tym problemów - i z pisaniem "y" we właściwym miejscu też nie.
              W szkole też wymagają tego głoskowania....
            • jola_ep Re: głoskowanie 29.10.06, 22:33
              > Olać!

              Ja tak zrobiłam ze starszą córką wink
              Nie głoskowałam z nią, nie czytaliśmy w domu zerówkowych czytanek. Głoskowanie jej nie wychodziło, a czytanek nienawidziła wink))
              Pani była sensowna i nic nie wymuszała smile

              Jedyne co robiłam - to wspólnie czytaliśmy. Ona na początku "i" "o" "a" potem "na" "po" i ulubione "nie" wink A w sumie chodziło mi tylko o radość wspólnego przedzierania się przez fajną książkę.

              Pozdrawiam
              Jola
              • verdana Re: głoskowanie 29.10.06, 22:47
                W szkole zwykle już głoskowania nie ma.
                Problem lezy w tym, ze dziecko bez kłopotow z pisaniem i czytaniem i przez
                głoskowanie przebrnie bez strat wlasnych (tyle, ze takiemmu dziecku gloskowanie
                jest w ogóle niepotrzebne). Natomiast to cholerstwo nasila, stosunkowo
                powszechne dziś, problemy dyslektyczne.
                • andaba Re: głoskowanie 29.10.06, 22:52
                  Żle się wyraziłam - głoskowania nie ma, ale jest dzielenie na litery, na głoski na sylaby - więc dziecko musi dobrze odróżniać co jest co i umieć toto policzyć, bo podobnymi tabelkami są zapchane ćwiczenia do końca drugiej klasy.
            • guderianka Re: głoskowanie 07.11.06, 09:15
              akurat w przypadku mojej córki głoskowanie dało świetne efekty. zaczeła słyszeć
              poszczególne "literki" i dzieki temu umie pisac
        • sion2 Re: głoskowanie 30.10.06, 19:24
          a ja slyszalam cos zupelnie innego i wystarczy inaczej wymawiac gloski aby
          dziecko nie mialo problemu z"y"
    • sylwia_s Re: głoskowanie 30.10.06, 13:02
      Mam to samo. Dla mnie całe nauczanie w zerówce jest troche pochrzanione. Ja do
      zerówki chodziłam wiele lat temu i tam nie było gloskowania, za to poznawało
      się litery i stopniowo skladało z nich wyrazy - czyli działało się na wzrok, a
      nie słuch. W zeszycie w linie pisało sie kreski duze, małe, ślimaki i inne, ale
      litery dopiero w I klasie. Tymczasem moje dziecko na każdy weekend dostaje
      ćwiczenia z książki i bez przygotowania ręki na pisać litery. Wczoraj po
      makabrycznyc przejsciach z literowaniem słowa "sanki" doszłam do pewnych
      wniosków i chyba zacznę to stosować: zero głoskowania, bo i tak po dwóch
      głoskach nie wie co jest dalej, a nawet jak wie, to nie pamieta dwóch
      poprzednich i codzienne ćwiczenie pisania w zeszycie literek - po 2 linijki.
      Chodzimy też do logopedy i tam Pani ma zestaw książeczek do nauki czytania dla
      małych dzieci. W nich też głoska jest kojarzona ze znakiem graficznym, i jakoś
      wtedy dziecko nie ma problemu z przeliterowaniem wyrazu. Nie wiem czy jest to
      dobre od strony metodycznej, ale napewno skuteczne.
    • sion2 agnieszkagorska 30.10.06, 19:26
      moge ci przesłac mailem zestaw cwiczen dla zerowki, w zeszlym roku cwiczylam z
      chlopcem
      • dyyska Re: agnieszkagorska 06.11.06, 14:17
        Witam, czy mogę poprosić na maila taki zestaw ćwiczeń dla zerówki?
      • gnpolec Re: agnieszkagorska 06.11.06, 15:22
        ja tez bym się uśmiechnęłe po ten zestaw
        na maila gazetowego
        z góry dziękuję
      • kapeciek1 Re: agnieszkagorska 14.11.06, 13:49
        Witam. Bardzo proszę o zestaw ćwiczeń dla zerówki. Dzięki kubaben1@interia.pl
      • e5121 Re: agnieszkagorska-prośba 15.11.06, 12:01
        Poprosze o ten zestaw egost@go2.pl
    • agatka_s Re: głoskowanie 06.11.06, 17:16
      wiecie co, ja to chyba mialam jakies straszne szczescie.

      Moje dziecko chodzilo do zerowki w przedszkolu-i ja za Boga nie wiem co tam sie
      dzialo, nie mialam zadnych, zadnych cwiczen w domu ani nawet mi do glowy nie
      przyszlo martwic sie czy gloskuje czy cos tam innego.

      Blogoslawie moje siostry przedszkolanki, ze uchronily mnie przed takimi
      zmartwieniami.

      Tak czy siak dziecko czytalo samo ksiazki i liczylo w obrebie 100 jak poszlo do
      pierwszej klasy...ale jak to sie stalo ?
      • guderianka Re: głoskowanie 07.11.06, 09:13
        mysle ze synek musi dorosnącwink-w głowie musi mu sie taki "cyk" zrobic i zaczai
        o co chodzi. Moja córka w wakacje nie umiała głoskowac-słyszała inne głoski-
        tworzyła smieszne rzeczy. Np. pytam "co mama teraz mówi" s-t-o-l-i-k " a ona na
        to "biedronka" kompeltnie nie mogła załapac!
        teraz chodzi do zerówki i chyba ten "cyk" sie w głowie zrobił bo juz głoskuje i
        sylabizuje-usiłuje czytac.fakt ze ma tez ogromne checi ku temu

        dodam jeszcze ze z tym głoskowaniem i innymi nowymi rzeczami jest jak z porodem-
        niby masz wyliczony termin ale i tak ciało czeka na jakis "zew" od natury i
        wtedy gdy zegra wybije-zaczyna sie poród,smile
        bedzie dobrze!
        • edytka_73 Re: głoskowanie 15.11.06, 18:29
          Głoskowanie sprzyja uaktywnianiu się deficytów odpowiedzialnych za dysleksję.
          tak twierdzi "guru" od dysleksji, prof. Marta Bogdanowicz.
          Dzieci, które nie mają deficytów głoskują bez problemów, pozostałę można przy
          dużym uporze, niezważaniu na nerwice i histerie dziecka wytrenować (to raczej
          tresura) - tylko PO CO? Ktos to sobie wymyślił, abstrakcyjne to jak cholera,
          słowo naturalnie dzieli się na sylaby (rymowanki, wyliczanki), je słychać. A
          głoska? Abstrakcja.
          Popieram Verdanę - olać, jak pani w przedszkolu będzie się upierać - iść z
          dzieckiem do Poradni Psych.-Ped. i uzyskać odpowidni świstek (dla przedszkola) i
          wskazania do pracy w dzieckiem (dla rodziców).
          • elizka666 Re: głoskowanie 19.11.06, 13:15
            Nie tylko Bogdanowicz tak twierdzi. Spece od glottodydaktyki podobnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka