Dodaj do ulubionych

Imieniny dwunastolatki.

13.11.06, 13:46
Będzie kilka dziewczynek, czas ok. 2 godzin.
Co mogę podpowiedzieć córce w kwestii "co robić"?
Zamierzam dać im m.in. swoje kolorowe kosmetyki - niech sobie zrobią
eksperymenty z makijażem (potem zmyję dzioby mleczkiem), ale co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • agau7 Re: Imieniny dwunastolatki. 13.11.06, 13:51
      Ciężko zmyć kosmetyki mleczkiem ze ściany - radzę uważać.
      Same znajdą sobie zajęcie.
    • judytak Re: Imieniny dwunastolatki. 13.11.06, 13:55
      nisar, daj im spokój, poradzą sobie
      u mojej córki w tym roku była już "impreza młodzieżowa", byli też chłopaki (z
      klasy)
      muzyka, gry towarzyskie, wygłupianie się

      w poprzednich latach były same dziewczyny, też grały w różne durne konkursy
      typu karmienie jogurtem z zawiązanymi oczami itp. itd., bawiły się zwyczajnie,
      latały z jednego końca mieszkania na drugi, nawet nie wiem, w jakim celu...

      pozdrawiam
      Judyta
      • nisar Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 13:57
        Problem w tym, że Ela prosiła o podsunięcie pomysłów na spędzenie czasu.
        Jeśli "wyjdzie im w praniu" to super, ale jeśli nie...
        Nie obawiam się kosmetyków na ścianie, bardziej się obawiam o całość szyb w
        stole w salonie.
        • agatka_s Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:00
          a moze zamiast malowania (bo to alergie moga byc, a i rodzice nie wszyscy moga
          byc zadowoleni...), moze lepiej jakies przebieranki ?

          Moze masz jakies swoje stare ciuchy "z epoki", jakies buty na obcasach itp ?

          Ale moim zdaniem, to poradza sobie same !

          A czemu bez chlopakow ? Ela tak zdecydowala ?
        • judytak Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:09
          no, przecież wszystko zależy od tego, ile tych dzieci, i co to za jedne...
          bo można i grać w scrabble, można i robić ćwiczenia akrobatyczne (u nas stały
          punkt programu, ale to raczej nietypowe...),
          można wykorzystać gry rodem z harcerstwa czy zapamiętane z dawnych czasów
          (różne śmieszne zręcznościowe typu wyłowić z wody, narysować z zamkniętymi
          oczami, owijać papierem toaletowym, itp. itd.)
          można też zapalać świeczki i pogrążyć się tajemnych rozmowach,
          wymyślać, napisać i wystawiać sztukę
          itp. itd.

          chyba za dużo nie pomogłam :o)

          pozdrawiam
          Judyta
          • agatka_s Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:12
            u mojego syna na urodzinach to gra sie w butelke (Looo Matko, skad ja to
            znam...), calowana, albo na tzw szczere odpowiedzi (mozna zadac pytanie i ten
            wylosowany musi odp prawde !!!)

            ale to musi byc towarzystwo mieszane...
            • judytak Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:20
              owszem butelka była, ale chyba raczej taka na "zadania", o całowanej na pewno
              szanowni braciszkowie (lat 9 i 5) donieśliby mi natychmiast ;o)

              pozdrawiam
              Judyta
              • agatka_s Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:30
                w policzek !
                • judytak Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:33
                  też by donieśli, co to za różnica dla pięciolatka, w co się "duci" całują ;o))))

                  pozdrawiam
                  Judyta
                  • judytak w co się "duzi" całują, oczywiście n/txt 13.11.06, 14:34
                    • verdana Re: w co się "duzi" całują, oczywiście n/txt 13.11.06, 14:36
                      Co za młodzież zdegenerowana.
                      W tym wieku, jak gralam w butelke, to całowalo się "z języczkiem".
                      Kosmetyki odradzam. Ja bym byla zła - 12 lat to albo za późno na
                      takie "malowanie" jak u dzieci, albo za wcześnie na prawdziwe malowanie.
                      • judytak Re: w co się "duzi" całują, oczywiście n/txt 13.11.06, 14:43
                        verdana napisała:

                        > Co za młodzież zdegenerowana.

                        :o)))

                        > W tym wieku, jak gralam w butelke, to całowalo się "z języczkiem".

                        a ja nie...
                        u mnie w tym wieku zakochiwało się platonicznie w starszych chłopakach, a na
                        takich z klasy spoglądało się z wysoka (chodziłam do podstawówki przy liceum)

                        > Kosmetyki odradzam. Ja bym byla zła - 12 lat to albo za późno na
                        > takie "malowanie" jak u dzieci, albo za wcześnie na prawdziwe malowanie.

                        tu pełna zgoda
                        takie dziewczyny już potrafią ładnie, delikatnie się umalować, i z reguły każda
                        ma się czym malować...

                        pozdrawiam
                        Judyta
                        • verdana Re: w co się "duzi" całują, oczywiście n/txt 13.11.06, 14:54
                          E, bo Ty młodsza jestes...
                          Za moich czasów, to była mlodzież...
                          • nchyb Re: w co się "duzi" całują, oczywiście n/txt 14.11.06, 06:57
                            > Za moich czasów, to była mlodzież...
                            ja pewnie zbliżona do Judyty, ale może to Verdanko polskosarmackie geny (he,
                            he) z nas wyłażą, bo my nie bratanki i w butelke już jako 9-10 latki
                            całowaliśmy się na pewno nie w policzki... smile
                            czyli i za moich czasów młodzież nie o policzkach i nie o zadaniach
                            myślała... smile
                            Wszystko pewnie przez ten brak pobliskiego liceum smile
                          • judytak Re: w co się "duzi" całują, oczywiście n/txt 14.11.06, 09:41
                            verdana napisała:

                            > E, bo Ty młodsza jestes...

                            może trochę...
                            a może byłam brzydka i się chłopakom nie podobałam ;o((((

                            pozdrawiam
                            Judyta
                • agatka_s Re: Omatko. Jawi mi się totalna rozwałka :) 13.11.06, 14:35
                  jasne

                  ja tak bardziej zeby rozgrzezyc siebie i syna !!!
    • judytak nisar, 14.11.06, 12:47
      jak ci się widzi nasza wizja imprezy 12-latków?
      załamałaś się?
      ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • nisar Trochę :) n/t 16.11.06, 15:34

    • dorota711 Re: Imieniny dwunastolatki. 14.11.06, 22:58
      Hmmm... z własnych pamietam tylko 9 i 10 urodziny, ale byly inne imprezy:
      wlasnie jako 12-latki z kolezanka urzadzilysmy sobie wieczor andrzejkowy,
      rodzice wyszli z domku a mysmy balowaly u mnie w domu do 23... ubrałysmy sie
      jakos "po młodziezowemu" wink, było mnostwo wróżb, poważnych rozmów o życiu smile i
      ... podkradzione z barku winko (w najmniejszych znalezionych kieliszkach "piłyśmy")
      Na pewno zawsze było sporo muzyki, gry towarzyskie, karty, potem takie karty
      "flirt"
      Z drugiej strony juz z rok pózniej pojawiły sie piwka na imprezach (w ilosci 2
      na 6 osob wink)

      Podsumowując:
      to taki dziwny wiek: konkursy to już trochę obciach, dzieciece rozrywki raczej
      odpadaja.
      Moim zdaniem moga sie sprawdzic:
      - wróżby
      - psychotesty rodem z Bravo Girl ... głupie, ale taki wiek
      - jeśli towarzystwo jest zaprzyjaźnione to można po prostu pogadać, stwórz
      klimacik - jakies świece, kadzidełka, troszke magii w powietrzu smile
      - karty
      - a może karaoke?
      - jeśli macie kamere, to moze jakis film nagrac (tzn. dzieciaki nagrywaja pod
      Twoja kontrola)
      - moze cos kreatywnego: ozdabianie swoich ciuchów (mozna jakies stare
      wykorzystac), zrobic wzor farbami do tkanin, batik, cos doczepic, doszyc wlasna
      aplikacje...jest mnostwo pomyslów
      - 2 godziny to strasznie mało (właściwie nic uncertain ), wiec na film raczej nie
      starczy czasu
      - u mnie na imprezach (ale raczej tych po liceum smile) sprawdzalo się śpiewanie
      piosenek ze spiewnikow - mnostw smiechu i integracja

      cos moze wybierzesz, powodzenia big_grin
    • nisar Przeżyłam! Uffff... 20.11.06, 11:04
      ale dobrze, że za mną.
      Do pewnego momentu było ok, głośno w miarę, ale... w pewnej chwili, siedząc
      sobie przed kompem w gabinecie, słyszę jakieś szuranie po przedpokoju. Oglądam
      się, a ta w najbielszej bluzce czołga się do drzwi salonu. Okazało się że grały
      w butelkę i takie dostała zadanie smile))))))))))
      Potem zgasiły światła, siedziały przytulone do siebie na Elki kanapie i
      opowiadały sobie historie o duchach.
      Potem tylko musiałam delikatnie odmówić propozycji że "bo proszę pani, Ela ma
      takie duże łóżko, czy my byśmy mogły zostać na noc?" i w zasadzie tyle.
      Nic nie zepsuły, niczego nie porozlewały, przed wyjściem POZNOSIŁY naczynia do
      kuchni...
      W sumie naprawdę fajnie było!
      A, jak odwoziłam je do domów to pytały, kiedy teraz u Eli będzie impreza
      następna. Tak że chyba się podobało...
      • agau7 Re: Przeżyłam! Uffff... 20.11.06, 22:52
        To gratulacje!!!
        • eliza_15 Re: Przeżyłam! Uffff... 24.11.06, 20:28
          Ale dlaczego nie pozwoliłas im zostac na noc?byłaby jeszcze fajniesza zabawa,
          spac razem w łózku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka