Dodaj do ulubionych

bogate dzieci/nastolatki

24.11.06, 20:21
czy u was w domach wasze dzieci maja jakies obowiazki czy wszystko za nich
robią slużące?a jak z kasa?kupujecie ciuchy codziennie czy raczej cotydzień.i
czy wasze dzieci wiedza że są już na starcie na wygranej pozycji
?
Obserwuj wątek
    • amerykapolnocna Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 21:16
      moja córka[13lat]dostaje pieniądze kiedy chce.raz w miesiącu są to kwoty ok.30
      zł a codziennie dostaje ok.3 zł do szkoły.na wycieczki zabiera pieniądze.ciuhy
      kupuję mojej córce kiedy Ja mam kasę!A nie kiedy ona chce.Często kiedy jej do
      czegoś brakuje dokładam jej pieniądze.ze sprzątaniem jest tak że moja córka nie
      sprząta czasami coś zrobi ale jest leniuchem i za niego sprzątam ja



      a czemu pytasz?????
      • andaba Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 21:20
        Oczywiście, że nic nie robią! Po co? Od tego jest służba, żeby nic nie robić. Ciuchy kupuję codziennie, nawet kilka razy.
        No i kasę mają na co tylko chcą. Niech wiedzą, że są lepsi od innych.
        • eliza_15 Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 21:43
          Ja tak sie pytam, bo chce zobaczeć jak to jest u innych.Ja jestem bogata, mam 15
          lat.Mamy panią od sprzatania domu, która przychodzi codziennie.Ogrodem zajmuje
          się moja mama, która nie pracuje bo nie musi.Ojciec pracuje w...i bardzo dobrze
          zarabia.Mamy na Mazurach domek.Co roku jeździmy za granice nawet na całe 2
          miechy.Mamy 3 konie i basen.Ja raczej nie sprzatam bo mamy wlasnie tę
          Panią.Ciuchy kupujemy co 3 dni, albo nwet codziennie jak moja matka ma
          fazę.Chodze do prywatnego LO i na różne zajęcia dodatkowe(których nawet nie chce
          mi sie wymieniać).No i mam jeszcze mlodszego brata(2 lata).aha i oczywiście
          pieska-Bruna.
          • scher Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 23:02
            Ale ty się chwalisz, czy żalisz?

            Sz.
          • acorns Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 23:27
            Ja mam 31 lat, Młoda ma 12. Oprócz tego mieszka z nami moja dziewczyna i jej
            rodzeństwo. Czyli łącznie jest nas 10 osób w domu. Sam nie wiem czy jestem
            bogaty. Niedawno jeszce myślałem że tak, ale jak poznałem na Mazurach paru
            właścicieli łodzi, to stwierdziłem że chyba jeszce aż taki bogaty nie jestem smile
            Pani do sprzątania domu nie mamy, bo jakoś nie ufam paniom sprzatającym. Jak
            pracowałem w agencji reklamowej, to widziałem jak pani sprzątająca próbowała
            coś zapisać piórem do tabletu graficznego (wygląda jak długopis, ale nie
            pisze), stwierdziła że nie pisze i wywaliła do kosza. A to jest warte ok 160
            zł. Ja mam w domu sporo takich różnych wynalazków, więc wolę sprzątać sobie
            sam. Jak mam bałagan, to znajdę w nim wszystko czego potrzebuję, a jak mi ktoś
            posprząta, to na pewno niczego nie znajdę. Tak więc pani sprzątającej nie mamy.
            Każdy ma swoją część domu do sprzątania i sprzątamy.
            Basenu jeszcze nie mam, ale w tą zimę będziemy go budowali. Panowie szpadle w
            dłoń i kopiemy. I betonujemy. I kafelki kładziemy. I uszczelniamy. I hydraulikę
            montujemy. Wszystko sami we własnym zakresie. Konie mam tylko dwa. Mógłbym mieć
            jednego, ale koń to stadne zwierzę, więc lepiej mieć dwa. Więc mam dwa. Ale za
            granicę to jeżdżę z Młodą częściej niż Tysmile W Rosji jesteśmy kilka razy w roku,
            a w zeszłe wakacje Młoda była prawie 2 miechy u dziadka w Gruzji. I jeszcze
            Armenię i Azerbejdżan odwiedziła. Ciuchy Młoda kupuje nieregularnie. Jak nic
            ciekawego nie znajdzie to i miesiąc czasu nic nie kupi. A jak znajdzie to kupi
            od razu kilka. Różnie to jest.
            Poza tym Młoda ma skuter wodny, 2 quady, motor crossowy, Pontiaca Fiero.

            A ja jeszcze mam starego Jelcza i ciągnik "Wladimiriec" z przyczepą dwuosiową z
            plandeką dziurawą w dwóch miejscach.
            • triss_merigold6 Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 23:36
              Jesooo nie chrzań, że Twoja dama ściągnęła Ci na łeb siedmioro rodzeństwa...
              Hard core. Ale się pijawom trafił frajer.DDD
              Acorns z całym szacunkiem, ale młodą, głupią d..ę do seksu i oporządzania
              chałupy znajdziesz i bez tych przyległości w postaci tłumów sióstr i braci.
              • acorns Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 23:41
                > Jesooo nie chrzań, że Twoja dama ściągnęła Ci na łeb siedmioro rodzeństwa...

                Tak naprawdę to sam ich ściągnąłem, bo ten dom, który pobudowałem to na planach
                wydawał się malutki. Ale po wybudowaniu to tak jakoś pusto w nim było w 3
                osoby. Więc zaproponowałem, żeby przenieśli się do nas. Małgosia i tak się nimi
                opiekowała jako najstarsza, bo ich rodzice piją non stop. Gdyby nie Małgosia to
                już dawno zabraliby ich do domu dziecka. Młoda zadowolona i jest dobrze.

                > Acorns z całym szacunkiem, ale młodą, głupią d..ę do seksu i oporządzania
                > chałupy

                Małgosia to ktoś więcej niż tylko młoda dupa do seksu i oporządania chałupy smile
                • triss_merigold6 Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 23:49
                  Tia... praca u podstaw... piękne. Życzę Ci, żebyś się nie naciął. Dzieci z
                  alkoholowych i bezrobotnych domów mają pewne.. hm.. nawyki i wkodowaną potrzebę
                  wiszenia na frajerach. Nie boisz się?
                  • acorns Re: bogate dzieci/nastolatki 27.11.06, 17:35
                    To nie jest żadna praca u podstaw. Ja i Młoda także mamy pewne nawyki
                    wyniesione z poprzedniego mieszkania - na Szmulkach. U nas zawsze było dużo
                    ludzi, ponieważ zarabiałem między innymi na noclegach dla przyjeżdżających na
                    handel Rosjan i Ormian. I po przeprowadzce tak się pusto nagle zrobiło, że dla
                    nas to było nie do zniesienia. A teraz jak dzieciaków i młodzieży jest w domu
                    ośmioro i do każdego ktoś przyjdzie to już nie jest pusto.

                    > wkodowana potrzebe wiszenia na frajerach. Nie boisz sie?

                    Nie. Oni są w porządku. Każdy coś w tym domu robi, pomaga. Teraz ten basen z
                    chłopakami bedę w zimę budował. Starsze dziewczyny bedą pomagały przy takich
                    lżejszych pracach np. przy malowaniu, przy urządzaniu ogrodu zimowego,
                    montowaniu oświetlenia. Czasem trzeba ich trochę zmobilizować do pracy, ale nie
                    jest źle.
    • triss_merigold6 Re: bogate dzieci/nastolatki 24.11.06, 23:20
      To cudne co opisujesz ale może idź odrabiać lekcje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka