alawenda Re: jak myślicie ? 02.12.06, 20:06 ale uważam, zę trzeba porozmwiać z dzieckiem i to ono powinno wybrać. ja sama wybrałam. i jak mu się nie spodoba to elitarne to przecież moze zrezygnować i po półroczu przenieść sie do rejonowego Odpowiedz Link Zgłoś
jan_grzeszczak Re: jak myślicie ? 02.12.06, 20:12 Uczeń najlepszego (pod względem wyników) pomorskiego gimnazjum i liceum mówi: Wyścig szczurów? To zależy. Są szkoły z renomą i są szkoły dobre, a to wcale nie musi się pokrywac. Jeśli klasa jest inteligentna i otwarta na świat, to wyścig szczurów to mit, z którego można się śmiac. Szkoła dobra/zła? To zależy. Od dziecka głównie. Jak się dogaduje z innymi uczniami i z nauczycielami. Nie wierzmy, że w szkoła dobra jest dobra, żywa legenda, Wasze dziecko tam pójdzie i osiągnie wiele. Najczęściej jest tak: 1. Szkoła ma szczęśliwy rocznik (inteligentnych uczniów) i dobre wyniki, ludzie zaczynają mówic, że dobrze tam uczą, więc idą tam "lepsze" dzieci. Mechanizm sam się napędza. Bo lepsze wyniki to lepsze dzieci to lepsze wyniki... 2. Nauczycieli w dobrych szkołach, którzy są naprawdę "genialni" jest niewielu. Najpierw zaczyna się mechanizm z punktu 1, a potem szkoła "ściąga" nauczyciela, który może wytrenowac tych najlepszych. 3. Nauczyciele. To najczęściej oni uprzykrzają dziecią życie w najlepszych szkołach, bo myślą, że mogą od nich wymagac, czego chcą. Czasem stresują uczniów, bo nie pamiętają, że do niektórych szkół/klas idzie się z jednego powodu (mówiąc o klasach profilowanych/szkołach "dobrych"). Moi koledzy po kilka godzin rozwiązują zadania z matematyki i nie mają czasu na inne rzeczy. W szkołach rejonowych jest częściej nieprzyjemna atmosfera wśród uczniów i większe problemy wychowawcze. Uczniowie inteligentni najczęściej! (bo nie zawsze) lepiej radzą sobie w dojrzewaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
abg23 Re: jak myślicie ? 02.12.06, 21:05 To w któym są lepsze warunki: 1. Bez dojazdu, 2. z dobrymi warunkami lokalowymi - wystarczające liczba klas, by dzieci uczyły się na 1 zmianę, 3. Bez , jeśli masz informacje, huliganerii,narkotyków.. 4. Bez nauczycielskiej mafii (wymuszanie korepetycji indywidualnych lub zbiorowych) - te pieniądze sama lepiej spożytkujesz itd A poziom? Sam z tego wyjdzie - jeśli dzieciak nie będzie miał problemów, to choćby z nudów coś zapamięta, bo nie będzie innymi rzeczami zaprzątał sobie głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: jak myślicie ? 02.12.06, 22:12 Polecam lepsze gimnazjum, bo w lepszych sa klasy profilowane-zeby sie tam dostac trzeba miec dobre wyniki i bardzo dobre zachowanie.Jesli tylko moze sie tam dostac, to trzeba robic wszystko, zeby sie tam dostala. W zwyklej klasie dzieja sie rzeczy straszne. Uczylam ro w gimnazjum, wiem co pisze. Nauczyciel jest kompletnie bezradny wobec chamstwa, olewactwa i przemocy.Zastanow sie, co da Twojej corce za satysfakcje bycie prymusem w klasie, gdzie nie ma dobrych warunkow do nauki, a poziom jest zaden. Ja sama, ze wzgledu na specyficzna sytuacje syna(tuz przed gimnazjum wrocilismy w kilkuletniego pobytu za granica), nie mogac powalczyc o dobre gimnazjum, poslalam go do prywatnego choc wymagalo to od nas wielkich wyrzeczen.I uwazam, ze zrobilam dobrze bo na sama mysl o rejonowce robi mi sie niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mirkaw2 Re: jak myślicie ? 03.12.06, 00:15 Moim zdaniem, klasa, do jakiej trafi dziecko ma większe znaczenie niż szkoła. W szkołach tzw. dobrych też są klasy ogólne, rejonowe i te niczym się nie różnią od tych w gimnazjum rejonowym. I odwrotnie, w gimnazjum rejonowym można wybrać klasę profilowaną, dającą jako takie gwarancje, że trafią do niej uczniowie chcący się uczyć i gdzie dzieciak mający lepsze stopnie nie będzie wyśmiewany. O postępach Twojego dziecka będzie decydowała atmosfera na lekcjach i to, ile czasu nauczyciel będzie poświęcał na uciszenie, uspokojenie klasowej chuliganerii. Jeśli masz możliwość, szukaj klas językowych - tam przynajmniej zwykle nie ma drugoroczniaków, którzy potrafią całkowicie zdezorganizować pracę na lekcjach. Mój syn jest w II kl. gimnazjum (w takiej lepszej szkole)i wiem już na 100%, że posłanie go do gimnazjum rejonowego, a już zwłaszcza do klasy ogólnej, byłoby ogromnym błędem. A tę wiedzę czerpię z relacji rodziców dzieci, które jednak wybrały szkołę rejonowa - jej marna opinia w pełni się potwierdziła. mama gimnazjalisty Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: jak myślicie ? 03.12.06, 14:26 no wlasnie o tym pisalam-dac do klasy profilowanej, bo to one decyduja. Do takich klas jest wielu chetnych, ale nie we wszystkich gimnazjah one sa, tylko w tych lepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
gauche Re: jak myślicie ? 03.12.06, 09:07 do rejonowego??????? tak bardzo nie lubisz swgo dziecka??? pomijam dydaktyke, przecietne publiczne gimnzajum to cos w rodzaju ekstremalnego kursu przetrwania Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszsowa rejonowe 03.12.06, 09:44 Ja chodziłem do rejonowego. Dla następnego rocznika otworzyli obok drugie gimnazjum tzw. "elitarne". Faktycznie mają tam spokojniej, ale ja cieszę się że wychowałem się wśród ludzi z normalnego przekroju społecznego... Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa_c Re: jak myślicie ? 03.12.06, 16:30 baba06 napisała: > być najgorszym wśród najlepszych, czy najlepszym wśrod najgorszych - jakie > jest wasze zdanie, czy warto pchać się do gimnazjum "dla orłów" i tam uczyć > się ze świadomością,że wszyscy są lepsi ,czy pójść do rejonowego > gimnazjum,które nie wiadomo czemu ma kiepską opinię /wyniki z końcowych testów > gimnazjalnych powyżej poziomu średniego/ i "być orłem". > Co jest bardziej budujące dla morale mlodego czlowieka? Po skończeniu gimnazjum byłam właśnie taką "najlepszą z najgorszych", uzyskałam najlepszy wynik z testu kompetencji w szkole (wcale nie tak strasznie dużo - 89 pkt na 100), ale chodziłam do gimnazjum które w moim roczniku zajęło pod względem średniej z egzaminu 71. miejsce na 85 gimnazjów jakie są w moim rejonie... a teraz w tzw. "dobrym liceum" jestem... najgorszą z najgorszych Oczywiście kwestia morale - o dobrych studiach (początkowy cel - medycyna) przestałam już marzyć, a przez nauczycielki generalnie jestem dość systematycznie gnojona, i po 3-letnim luzie w gimnazjum, w LO (w II klasie obecnie) zupełnie sobie nie radzę... Jednak inna sprawa że w większości pozostałych liceów prawdopodobnie byłabym najlepszą z najlepszych Odpowiedz Link Zgłoś
mozart64 Re: jak myślicie ? 03.12.06, 17:35 Jeśli masz jeszcze wybór, to lepiej postawić na lepsze, moje dziecko jest w drugiej klasie gimnazjum, które ma co prawda opinię jedego z lepszych w mieście, niestety, klasa do której trafiła, to zlepek całego zła, jakie można spotkać w gimnazjum: papierosy, alkohol, brak szacunku, do kogokolwiek i czegokolwiek i co najgorsze- trend do nieuczenia się, który rozpowszechnia się jak zaraza. To, że jest najlepszą wśród najgorszych daje jej niestety marne szanse na dostanie się do wymarzonego liceum. To jest czas, kiedy młody człowiek powinien najwięcej pracować, rywalizacja tylko nakręca, a śmietankę spije później. Odpowiedz Link Zgłoś
annaka Re: jak myślicie ? 03.12.06, 18:24 Ło matko... jak czytam Wasze posty, to odnoszę wrażenie, że gimnazja to zbiorowisko zbirów i gwałcicieli... Naprawdę tak jest??? mam kilka znajomych dzieciaków w rejonowych gimnazjach - jakoś jeszcze żyją i nie są zdeprawowani... Odpowiadając na pytanie - wydaje mi się, ze najwazniejsze jest nastawienie dziecka. Jeżeli ma w sobie chęć rywalizacji i do tego nie załamują go ewentualne porażki - to lepsza jest szkoła wymagająca. Ale bywają też osobniki o złozonej psychice - kilkuletnie bycie "gorszym", ciągły stres z tym związny może skutecznie obrzydzić naukę. Wiem coś o tym - sama jestem taką "ofiarą". Cztery lata w świetnym ogólniaku, klasa pełna olimpijczyków i ja w tym - na tym tle marna uczennica - nie dało się wyżej podskoczyć. Fakt - na wybrane studia zdałam bez wysiłku, ale cały urok nauki ginął. Na szczęście ludzie byli życzliwi - więc nie do końca straciłam poczucie własnej wartości. Zresztą - znalazłam inną "furtkę" - byłam np. niezłym organizatorem imprez szkolnych Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.iwa Re: jak myślicie ? 03.12.06, 19:53 jesli twoje dziecko jest inteligentne to poradzi sobie w kazdej szkole i wyjdzie na ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kein_engel Re: jak myślicie ? 03.12.06, 20:17 prawda jest taka, ze w gimnazjum to, czego sie mauczy zalezy od dziecka, a nie od szkoly, jak jest zdolny/a to nie pojdzie w rejonie przeciez do klasy z zupelnymi drechami, tylko do takiej "lepszej", do ktorej jest egzamin [z dwoma jęz. ob czy z rozszerzonym ang], a przynajmniej nuaczy sie zycia i bedzie miec blisko do domu. jesli do "elytarnego" gimnazjum to tylko ze wzgledu na jezyk obcy- do klasy z wykladowym ang czy niem oplaca sie isc. ja: normalne gim==> najlepsza klasa w najlepszym LO w miescie, bez egzaminow. Odpowiedz Link Zgłoś
blessyou1 ?????? 04.12.06, 16:38 ale to już chyba nie twoja zasługa ze dostałes sie bez egzaminów skoro egzaminów nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
nelciaczek Re: jak myślicie ? 03.12.06, 22:08 nigdzie w moim mieście nie ma gimnazjum z klasą "profilowaną". irytuje mnie też to, że zwykle już gdy jest taka klasa, to własnie językowa. a przecież nie każdy zdolny uczeń musi być orłem z języka. Odpowiedz Link Zgłoś
blessyou1 Re: jak myślicie ? 04.12.06, 08:16 Po sześciu latach w państwowej podstawówce moja córka poszła do dobrego społecznego "elitarnego" gimnazjum (z egzaminami} i dopiero tutaj rozwinęła skrzydła. Wcześniej była najlepszą uczennicą, ale w całej klasie nie miała koleżanki która czytywałaby książki. Jedyną lekturą dziewczynek (skądinąd bardzo miłych) było "Bravo girl" itp. Dopiero w gimnazjum zawarła przyjażnie oparte na wspólnych zainteresowaniach. Ktoś powyżej napisał że najważniejsze są relacje z rówieśnikami też tak uważam - żeby nawiązać jakiekolwiek pozytywne relacje z otoczeniem trzeba się znaleźć w gronie ludzi podobnych do siebie. Rejonowe gimnazjum może być normalną mieszanką dzieciaków zdolnych i mniej zdolnych, ale jeśli ton nadaje w nim tzw. element to lepiej omijać z daleka bo będzie to szkoła przetrwania dla ambitniejszego dziecka, a lekcje - zwyczajną stratą czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
r3x Re: jak myślicie ? 04.12.06, 09:37 ja wybralem gimnazjum dla orlow i nie zaluje. dostalem sie na ostatnim 28 miejscu. uczac sie w tym gimnazjum podnioslem swoj poziom i wcale nie przeszkodzilo mi to ze byly tam osoby ze srednimi 5,7 w podstawowce. po za tym jako ze gimnazjum bylo w liceum to mialem tez latwiejsze przejscie do niego po ukonczeniu gimn.(nie mialem zadnych problemow z wieksza iloscia nauki) to ze zaczyna sie jako jeden z gorszych nie oznacza ze na koniec nie bedzie sie nalezec do czolowki. ja ukonczylem gimnazjum z paskiem. PO podstawowce nie mozn ajeszcze pwoeidziec czy czlowiek jest uzdolniony czy jest przecietniakiem nie bojcie sie lepszych gimnazjow Odpowiedz Link Zgłoś
sloane szkoła adekwatna do zdolnosci 04.12.06, 10:32 KAzdy powinien wybrać szkołe adekwatna do swych zdolności. Nie oszukujmy się osoba słabsza w szkole dla orłów jak to nazano jest piątym kołem u wozu, które zaburza edukacje tych bardziej intelientnych, pojętnych szybszych, zdolniejszych, czy jak ich nazwac, opóźnia ich, wymagajac wiecej zainteresowania, tumaczenia, popraw. A to dla reszty jest frustrujace, taki stanie sie prawdopodobnie obiektem szykan, odracenia, ot głupek, nauczyciele pod presja reszty przestana brac go do tablicy, ot strata czasu, ylko zajmie go a i tak nic nie zrobi, zero porzytku dla reszty. to tak jak z tymi zdolnymi w zwyklych szkolach, gdzie sa odsuwani, gdzie są cierniem w boku. €dlatego jak najbardziej jestem za ścisłym podziałem, segregacją uczniów(jako uczennica, ktora ciągle opóźniali mniej zdolni, nie pozwalajac sie uczyc reszcie normalnym torem. pardon reszcie 5-6 osob normalnych i kilkunastu głąbów, którzy jakby chcieli to by mogli ale totalnie olali wszystko, do czego poczesci rodzice ktorzy potrafia miec tylko pretensje do nauczycieli a nie do dziecka tez sie przyczynili. Dopiero w owym elitarnym LO życie stało się normalnie, osoby mniej pojetne poprostu odsuwano i zachecano do zmiany szkoly na bardziej odpowiednia, nie kazdy musi byc w najlepszym LO, w ogóle nie każdy musi być w LO, pacowników fizycznych potrzeba nawet wiecej niz inteligenji i o paradoks to czesto oni wiecej zarabiają.) jak już mówilam ścisły podział, ale ze względu na INTELEKT,WIEDZE, OSIAGNIECIA. Zyjmy i dajmy zyć innym, no nie stety. Lub inaczej mierzmy siły na zamiary. I mówie to z pozycji uczennicy, zeby nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: szkoła adekwatna do zdolnosci 04.12.06, 11:11 sloane napisała: > I mówie to z pozycji uczennicy, zeby nie było. a ja z pozycji matki mowie wroc do przedszkola bo masz podstawowe braki w socjalizacji Odpowiedz Link Zgłoś
sloane Re: szkoła adekwatna do zdolnosci 04.12.06, 12:43 nie, po prostu w tym kraju, jest tendencja do wyrównywania wszystkiego, stłamszenia wszelkiej indywidualności. Edukacje w szkołach trzeba ustawiać pod poziom uczniów. Przy zróżnicowaniu poziomów uczniów, zawsze jakaś grupa będzie cierpieć. I tak jest. Dlaczego mamy dążyć do osławionego kompromisu? który tak naprawdę nie przynosi nic dobrego żadnej ze stron? Część traci perspektywy na więcej wiedzy przekazanej przez nauczycieli, "nudzi" sie na lekcjach prowadzonych zbyt powolnie, zbyt ze tak to powiem łopatologicznie, a część i tak nei otrafi pojąć przekazywanych treść lub pojmuje bardzo wolno, przez co się denerwują, stresują, i probują stłamsic reszte. i wice wersa. Tak było i będzie póki nie zmieni sie systemu. No niestety ludzie są różni i nie można wrzucać ich do jednego worka. Dlaczego Ci którzy chca sie piąć coraz wyzej i wyżej mają być ograniczani?Czemu Ci którzy nie chcą, bądź nie potrafią maja się denerwować, to powoduje tylko niesnaski, waśnie i spory. A podział klas, bądź szkół zlikwidowałby to. Kazdy uczył by się w odpowiednim dla siebie tempie, oczywiśćie przy zachowaniu jakichś standardów i programów. A część szkół mogłaby wtedy znacznie poza nie wykroczyć. I tu kwestia głównie do gimnazjów, nie wszyscy pójdą do LO, nie można różnych pod względem zdolności osób wrzucic w jedno grono, ustalic jakąć srednią któa nie odpowiada ani jednym ani drugim i być zadowolonym. Ale to moje zdanie, osoby sfrustrowanej, poziomem większośći szkolnych kolegów, koleżanek, którzy mieli wszystko totalnie gdzieś, i pzez których to samo bylo wałkowane nty raz. Mozna by dodać ze gimnazjum to w ogole dziwny twór, całkowicie niepotrzebny, bedacy w wiekszym stopniu powtórzeniem podstawowki, to już lepsze były 4 letnie licea. Zwłąszcza ze gimnazjum do niczego nie przygotowywuje. Zwłąszcza takie ze tak powiem mieszane. A niestety w wielu mniejszych miejscowosciach nie ma szansy wybrać innego, bo go poprostu nie ma. Nie trawie Leppera ale czasem ma mądre pomysły, mundurki, jakaś dyscyplina , co prawda wiekszosc jego tez jest w statutach praktycznie wszystkich szkół, ale wiekszosc z nich tego nie pilnuje. Spójrzmy na to inaczej, dlaczego coraz wiecej wybiera szkoly prywatne?Lepszy poziom, wieksza kultura, szybciej przerabiany materiał, bogatszy, tak powinno byc w kazdej szkole, nie kazdego stac na praywatne gimnazjum, mnie nie było stać niestety. I co wyniosłam z gimnazjum? Nerwice, depresje, przekonanie, ze jestem głupia bo chce się uczyc, startować w olimpiadach coś osiągnac. Nie społeczna? Nie, czemu, poprostu chce przebywac z gronem na poziomie, ktore nie uzywa wulgarnych przerywników, ma jakąs wiedze, reprezentuje pewien poziom, ineresuje sie sztuką, kulturą, bywa czasem w operze, teatrze.. Dziwne prawda? Ale takich osob jest całkiem sporo, wiekszosc ukrywa swe zainteresowania bojąc się wyśmiania. A matki? mówiące wróć do przedszkola? i wyrażajace sie dosyc dziwnie że tak powiem? A potem biegajace do szkoły, gnębić nauczycielke ze sie uwiezieły na synka, bo dosaje ciagle jedynki( to ze nie odrabia prac domowych,ie uczy sie to nie istotne) ze go nie lubi, ze syn to aniołek( ktory pomazał kolezanke i ja zwyzywał od najgorszych) polska rzeczywistość... Nie tłamszeniu i zanizaniu poziomu przez kogoś, Tak pięciu sie coraz wyzej i wyzej, pręznie, szybko. Tak zdolnym młodym ludziom chcącym coś osiągnąć, ludziom którym rzuca się kłody pod nogi. ot chociazby niby bezplatna edukacja, a koszty tak naprawdę ogromne, dobrze ze sa wakacje w ktore mozna pracowac. A matce jeśli tylko potrafi wziasc syna w karby, upilnować, zmobilizować czy juz sama nie wiem co zrobic polecam to lepsze gimnazjum, wiecej z niego wniesie. Chyba ze jest mało pojętny to to będzie męczarnia dla wszystkich, a sam będzi e musiał byc jak to się mówi na korkach. Zresztą to jest decyzja dziecka, w tym wieku powinno być juz na tyle dojrzałe by potrafic powiedziec co chce robić w przyszłości, przynajmniej tak ogolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
luciferia Re: szkoła adekwatna do zdolnosci 04.12.06, 20:47 sloane napisała: > nie, po prostu w tym kraju, jest tendencja do wyrównywania wszystkiego, > stłamszenia wszelkiej indywidualności. > Edukacje w szkołach trzeba ustawiać pod poziom uczniów. > Przy zróżnicowaniu poziomów uczniów, zawsze jakaś grupa będzie cierpieć. I tak > jest. > Dlaczego mamy dążyć do osławionego kompromisu? który tak naprawdę nie przynosi > nic dobrego żadnej ze stron? Część traci perspektywy na więcej wiedzy > przekazanej przez nauczycieli, "nudzi" sie na lekcjach prowadzonych zbyt > powolnie, zbyt ze tak to powiem łopatologicznie, a część i tak nei otrafi poją > ć > przekazywanych treść lub pojmuje bardzo wolno, przez co się denerwują, stresują > , > i probują stłamsic reszte. i wice wersa. > Tak było i będzie póki nie zmieni sie systemu. No niestety ludzie są różni i ni > e > można wrzucać ich do jednego worka. > Dlaczego Ci którzy chca sie piąć coraz wyzej i wyżej mają być ograniczani? Czemu > Ci którzy nie chcą, bądź nie potrafią maja się denerwować, to powoduje tylko > niesnaski, waśnie i spory. > A podział klas, bądź szkół zlikwidowałby to. Kazdy uczył by się w odpowiednim > dla siebie tempie, oczywiśćie przy zachowaniu jakichś standardów i programów. A > część szkół mogłaby wtedy znacznie poza nie wykroczyć. > I tu kwestia głównie do gimnazjów, nie wszyscy pójdą do LO, nie można różnych > pod względem zdolności osób wrzucic w jedno grono, ustalic jakąć srednią któa > nie odpowiada ani jednym ani drugim i być zadowolonym. > > Ale to moje zdanie, osoby sfrustrowanej, poziomem większośći szkolnych kolegów, > koleżanek, którzy mieli wszystko totalnie gdzieś, i pzez których to samo bylo > wałkowane nty raz. > Mozna by dodać ze gimnazjum to w ogole dziwny twór, całkowicie niepotrzebny, > bedacy w wiekszym stopniu powtórzeniem podstawowki, to już lepsze były 4 letnie > licea. Zwłąszcza ze gimnazjum do niczego nie przygotowywuje. Zwłąszcza takie ze > tak powiem mieszane. A niestety w wielu mniejszych miejscowosciach nie ma szans > y > wybrać innego, bo go poprostu nie ma. > > Nie trawie Leppera ale czasem ma mądre pomysły, mundurki, jakaś dyscyplina , co > prawda wiekszosc jego tez jest w statutach praktycznie wszystkich szkół, ale > wiekszosc z nich tego nie pilnuje. > > Spójrzmy na to inaczej, dlaczego coraz wiecej wybiera szkoly prywatne?Lepszy > poziom, wieksza kultura, szybciej przerabiany materiał, bogatszy, tak powinno > byc w kazdej szkole, nie kazdego stac na praywatne gimnazjum, mnie nie było sta > ć > niestety. I co wyniosłam z gimnazjum? Nerwice, depresje, przekonanie, ze jeste > m > głupia bo chce się uczyc, startować w olimpiadach coś osiągnac. > > Nie społeczna? Nie, czemu, poprostu chce przebywac z gronem na poziomie, ktore > nie uzywa wulgarnych przerywników, ma jakąs wiedze, reprezentuje pewien poziom, > ineresuje sie sztuką, kulturą, bywa czasem w operze, teatrze.. > Dziwne prawda? Ale takich osob jest całkiem sporo, wiekszosc ukrywa swe > zainteresowania bojąc się wyśmiania. > > > A matki? mówiące wróć do przedszkola? i wyrażajace sie dosyc dziwnie że tak > powiem? A potem biegajace do szkoły, gnębić nauczycielke ze sie uwiezieły na > synka, bo dosaje ciagle jedynki( to ze nie odrabia prac domowych,ie uczy sie to > nie istotne) ze go nie lubi, ze syn to aniołek( ktory pomazał kolezanke i ja > zwyzywał od najgorszych) polska rzeczywistość... > > Nie tłamszeniu i zanizaniu poziomu przez kogoś, Tak pięciu sie coraz wyzej i > wyzej, pręznie, szybko. Tak zdolnym młodym ludziom chcącym coś osiągnąć, ludzio > m > którym rzuca się kłody pod nogi. ot chociazby niby bezplatna edukacja, a koszty > tak naprawdę ogromne, dobrze ze sa wakacje w ktore mozna pracowac. > > A matce jeśli tylko potrafi wziasc syna w karby, upilnować, zmobilizować czy ju > z > sama nie wiem co zrobic polecam to lepsze gimnazjum, wiecej z niego wniesie. > Chyba ze jest mało pojętny to to będzie męczarnia dla wszystkich, a sam będzi > e > musiał byc jak to się mówi na korkach. Zresztą to jest decyzja dziecka, w tym > wieku powinno być juz na tyle dojrzałe by potrafic powiedziec co chce robić w > przyszłości, przynajmniej tak ogolnie. > W całości zgadzam się z powyższym postem. Przechodziłam i przechodzę dokładnie to samo. Zdolne i inteligentne dzieci są wrzucane do wora razem z motłochem, który ma tyłku wszystko i wszystkich. Kiedy chce się uczyć, bodaj trochę, budzi niezdrową sensację - w najlepszym przypadku. Coś o tym wiem, bo niestety byłam w takim gimnazjum i teraz jestem w takim LO i bardzo, bardzo żałuję, że tak się w moim życiu stało. Najbardziej się oburzają ci, którzy z gimnazjum mieli do czynienia tyle co nic. Przeczytajcie może posty samych gimnazjalistów i wtedy wyciągnijcie swoje bardzo mądre wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
xaf1 Re: szkoła adekwatna do zdolnosci 04.12.06, 15:43 Kochana troche pokory... A gdzie rownanie szans? Nalezy sie rowniez uczyc szacunku dla slabszych. Przeciez segregacja to problem, na pewno nie rozwiazanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.wrotek Re: jak myślicie ? 04.12.06, 13:38 Witam, Ja sam będąc prymusem w podstawówce wybrałem gorsze liceum. Moim zdaniem wszystko zależy od tego jakie aspiracje ma uczeń. Ja przez to, że byłem w gorszym liceum bardzo długo na studiach nadrabiałem zaległości z liceum i wprawdzie w liceum się nie stresowałem ( najlepsza matura z matematyki ) ale co z tego jak na studiach ledwo się utrzymałem na I roku. To był dopiero stres jak wszyscy uważali mnie za super-ucznia a tu trzba było walczyć o każdy drobny punkcik na kolkwium i nic się nie rozumiało bo liceum było kiepskie. Moim zdaniem pójście do gorszej szkoły może oznaczać, że popadnie się w przeciętność w takiej szkole i w gruncie rzezy jest się słabym. Jesli dziecko bedzioe mialo chec do walki i bycia najlepszym w szkole to jeszcze ma potem jakies szanse Odpowiedz Link Zgłoś
pismak8 Czyżby 04.12.06, 14:43 Zmieniło się podejście do nauki?. Może jestem starej daty, ale jak mi się wydaje to uczymy się dla siebie. Nie ważne szkoła dla „orłów” czy nie. Zawsze, ale to zawsze należy poszerzać wiedzę zdobytą z podręcznika. Wiedza w podręczniku jest dla miernot. Odpowiedz Link Zgłoś
luciferia Re: Czyżby 04.12.06, 20:54 pismak8 napisał: > Zmieniło się podejście do nauki?. Może jestem starej daty, ale jak mi się > wydaje to uczymy się dla siebie. Nie ważne szkoła dla „orłów” czy n > ie. Zawsze, > ale to zawsze należy poszerzać wiedzę zdobytą z podręcznika. Wiedza w > podręczniku jest dla miernot. Tak, tylko racz zauważyć, że trzeba mieć jeszcze do tej nauki sprzyjające warunki. Jeżeli nie możesz uczestniczyć w lekcji, bo 3/4 klasy puszcza głośno dzwonki z komórek a reszta czyta gazetę, to trochę z tym ciężko. Jeżeli w liceum po takim gimnazjum na chemii kobieta uczyć matoły jak się mnoży ułamki, to chyba coś jest nie tak. W takich szkołach każda osoba czymś się inntersująca budzi powszechne zdziwienie a czasem i niesmak. Nie wystarczy chcieć i mieć predyspozycje. Sama wiem to wszystko z doświadczenia, w moim gimnazjum bardzo odznaczałam się swoim poziomem, co jednak nie przeszkodziło mi zgłupieć doszczętnie. Co jakiś czas myślę o tym jaki byłby mój poziom, gdyby nie zmarnowane chwile w tym gimnazjum. Już sam język, który musisz dostosować do poziomu rozmówców ubożeje i człowiek zwyczajnie zaczyna się dostosowywać do reszty. Tak jest zawsze i tego nie zmienisz. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czyżby 04.12.06, 21:23 W gimnazjach w normalnych klasach kroluje menelstwo-co nie znaczy, ze wszyscy uczniowie sa menelami. Po prostu menele nadaja ton, a grono pedagogiczne jest kompletnie bezradne. Zapewniam, ze 2-3 menelikow potrafi rozwalic prace nauczyciela dokumentnie. A jest to procent normalny. Zeby dziecko zdolne i chetne do nauki posylac do normalnej klasy do rejonowki to trzeba naprawde byc bardzo malo odpowiedzianym. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia1 Re: do baby 67 04.12.06, 22:11 >Zeby dziecko zdolne i chetne do nauki posylac do normalnej klasy do rejonowki to trzeba naprawde byc bardzo malo odpowiedzianym. to co proponujesz?mam rozumieć ,że szkolę prywatną? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: do baby 67 05.12.06, 11:59 Oczywiscie ze nie .Chyba malo uwaznie czytalas to co napisalam.Klase profilowana w publicznym gimnazjum. Ja poslalam do prywatnej bo nasza sytuacja byla specyficzna, gdyby nien to, i klase profilowana bym sie starala. Zreszta jesli chodzi o szkole prywatna, to nie kazda jest godna polecenia. Rozwydrzone dzieciary zaniedbywane przez kasiastycjh rodzicoew to niestety nie jest mit ani legenda.Moj syn mial wielkie szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś