dublin2
19.03.07, 21:08
Musze napisac, potrzebuje rad.
Synek jest w I klasie i zmienil sie nie do poznania. Stal sie agresywny, dzis
uderzyl kolege w twarz, przeklina (tak twierdzi nauczycielka). Nie chce
odrabiac lekcji, nie znosi szkoly, klamie, kilka razy powiedzial, ze nie chce
zyc... Malo tego narysowal swoj grob...
W domu jest najspokojniejszym dzieckiem, duzo czyta (czytal juz sam w
zerowce),ma swoje zainteresowania (owady, ssaki, spiderman), telewizor jest
wlaczany w domu sporadycznie, komputer dozowany (30 min raz na tydzien pod
kontrola Taty).
SYnek pomaga nam w domu, nauczony jest zmywania naczyn, sprzatania po sobie,
wyrzucania smieci, wie , ze zawsze moze z nami porozmawiac (i korzysta z tej
okazji), uwielbia sie przytulac.
Rozmawialismy z nauczycielka (na razie odradza wizyte u psychologa),
dyrektorka szkoly. Wskazuja na jednego chlopca z klasy synka, bardzo
agresywnego. Syn jednak,momo wpojonych zasad zaczyna go nasladowac, albo sie
przed nim bronic. Tu mamy problem- co zrobic?