Dodaj do ulubionych

jaki wózek?

IP: *.mieszkanie.lublin.pl 08.09.03, 21:06
Prosze was o rade!jaki kupic wózek?na co zwrócic uwage?Dodam ze na pewno chce
wózek lekki!!!!Dziekuje za odpowiedz!
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Re: jaki wózek? IP: 62.233.176.* 08.09.03, 22:50
      To zależy dla jakiego dziecka (chodzi mi o wiek) i przede wszystkim za jakie
      pieniądze bo rozpiętość cen jest przerażająca od 200 zł do 2000 zł
      • Gość: Magda Re: jaki wózek? IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 08.09.03, 23:40
        Rozpiętość cen jest nawet większa - do ponad 4.000 zł.
      • Gość: ciocia:) Re: jaki wózek? IP: *.mieszkanie.lublin.pl 09.09.03, 09:19
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > To zależy dla jakiego dziecka (chodzi mi o wiek) i przede wszystkim za jakie
        > pieniądze bo rozpiętość cen jest przerażająca od 200 zł do 2000 zł


        Dziecko ma w tej chwili 6 tyg..jesli chodzi o cene to ok .1000 zł.bardzo cenne
        beda dla mnie informacje takie jak:
        *jak sprawuja sie np.zimą wózki z takimi małymi kółkami(włoskie wózki)
        *jakie dodatkowe wyposazenie jest przydatne
        Poza tym zalezy mi na lekkim wózku,z którego na wiosne mozna zrobic spacerówkęsmile
        • legal.alien Re: jaki wózek? 09.09.03, 10:19
          Na malych kolkach szczerze odradzam. Bardzo niewygodny do jazdy po polskich
          chodnikach i "bezdrozach". Polecam duze pompowane kola. Zapewniaja duzo wieksza
          wygode i dziecku i prowadzacemu wozek.
          • Gość: tempus Re: jaki wózek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 13:22
            legal.alien napisał:

            > Na malych kolkach szczerze odradzam. Bardzo niewygodny do jazdy po polskich
            > chodnikach i "bezdrozach". Polecam duze pompowane kola. Zapewniaja duzo
            wieksza
            >
            > wygode i dziecku i prowadzacemu wozek.

            Na prostej lepiej rzeczywiście lepiej się taki wózek prowadzi. Ale gdy są
            małe, skręcane kółka, to się super skręca (np. przy windzie - można wykonać
            skręt prawie w miejscu bez unoszenia dwóch kółek). Część (może większość) z
            tych wózków ma resory przy każdym kole i wiele z nich rozkłada się na
            spacerówki. Nie są to tylko włoskie wózki. My akurat mamy Graco (chyba model
            Alexis) i jest w zasadzie OK. Małe dziecko można po rozłożeniu wozić na leżąco
            (do pewnego momentu bo później będzie za krótki. Jest w komplecie nakrycie
            które czyni z tego wózka kryty. Ale ten model po rozłożeniu na leżąco nie daje
            całkiem płaskiej powierzchni na której leży dziecko, jest pewne załamanie.
            Inne, droższe wózki były zupełnie płaskie jak się rozłożyło (oglądałem ich
            wiele smile). Możliwość rozłożenia do leżenia jest fajna, gdy na spacerze maluch
            zaśnie na siedząco - można rozłożyć. Co do właściwości "terenowych" i jazdy
            zimą, to wózek ze skręcanymi kołami musi mieć możliwość blokowania skręcania
            kół. Wowczas po śniegu lub bezdrożach jeździ całkiem nieźle. W naszym można
            wybrać które koła są skręcane. Dzięki temu dziecko może siedzieć przodem lub
            tyłam do kierunki jazdy. Niestety ten model jest średnio wytrzymały. W
            układzie jezdnym porobiły się luzy i nie wiem czy wytrzymałby drugie dziecko.
            Oczywiście składa się. Waży ok. 11 kg - nie jest to rewelacyjny wynik. Ale w
            roku 2000 kosztował w hurtowni 500-kilkadziesiąt PLN. Nie wiem jaka teraz jest
            oferta, ale weź pod uwagę moje uwagi i rozejrzyj się. Życzę udanych zakupów!
            • legal.alien Re: jaki wózek? 09.09.03, 14:55
              Mielismy taki wozek ze skrecanymi kolkami jako drugi wozek. Mamy tez duzy w
              pelni uniwersalny wozek Teutonia na 3 normalnych, pompowanych i lozyskowanych
              kolach, a skretnosc ma lepsza od tych na malych skretnych kolkach. Lekko sie
              wiezdza pod krawezniki, gorki, dolki. Ostatnio bylismy na grzybach i
              jezdzilismy nim po lesie. Ma normalna budke, ocieplany pokrowiec na nogi,
              kladzie sie na plasko. W zasadzie przy dobrym ocieplanym worze do wozka nie
              potzrzeba wozka glebokiego.
              Taki z malymi kolkami kupilismy tylko na podroze, zeby latwo sie miescil w
              samolocie. Byl calkiem drogi i niby porzadny. Polskich chodnikow jednak nie
              wytrzymal, po dwoch parotygodniowych pobytach w Polsce kolka dostaly luzu i
              ledwo tym mozna bylo jezdzic. W lecie zostawilismy go w Polsce. Kolka byly
              blokowane, ale to nic nie pomoglo. Uwazam, ze to wyrzucanie pieniedzy,
              szczegolnie jesli mysli sie o nastepnym dziecku.
        • anna-pia Re: jaki wózek? 12.11.03, 10:23
          Gość portalu: ciociasmile napisał(a):

          > Gość portalu: magda napisał(a):
          >
          > > To zależy dla jakiego dziecka (chodzi mi o wiek) i przede wszystkim za jak
          > ie
          > > pieniądze bo rozpiętość cen jest przerażająca od 200 zł do 2000 zł
          >
          >
          > Dziecko ma w tej chwili 6 tyg..jesli chodzi o cene to ok .1000 zł.bardzo
          cenne
          > beda dla mnie informacje takie jak:
          > *jak sprawuja sie np.zimą wózki z takimi małymi kółkami(włoskie wózki)
          > *jakie dodatkowe wyposazenie jest przydatne
          > Poza tym zalezy mi na lekkim wózku,z którego na wiosne mozna zrobic
          spacerówkę:
          > )

          Mam Graco voyager air 6 (spacerówka z niedużymi kółkami), kupiłam po Bozym
          Narodzeniu 2002 i do dzisiaj żałuję. ma podwójne przednie skrętne koła, które
          blokowały sie w śniegu. po pół roku - akurat kiedy skończyła sie gwarancja -
          przednie koła poluzowały się, blokada też, i teraz wiem, że mimo że jest ładny,
          lekki, ma wielki siatkowy kosz na zakupy i świetną dużą osłonkę na nóżki, to
          były to wyrzucone pieniądze - właśnie przez te małe kółka. polecam większe, a
          jesli blokowane, to z solidna blokadą. Głęboki wózek miałam Lonex - no cóż,
          kosztował 400 zł i to też nie było najlepsze: musiałam dodatkowo otulać dziecko
          (urodzone w końcu września) grubym kocykiem, bo osłonka była taka sobie, w
          wyposażeniu było siedzenie do spacerówki - twarde i kiepsko zaprojektowane,
          itd. itd. oddałam go do caritasu, ktoś, kto nie miał wcale pieniędzy, wziął od
          razu. polecam Bebecar raider at - ma sąsiadka, koła duże, ciężki, wjedzie
          wszędzie, nawet w śniegu. generalnie uważam, że wózek na polski klimat i
          polskie drogi powinien mieć na pewno dwie rzeczy: wysokie zawieszenie i duże
          koła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka